Tematy prac dla słuchaczy wykładu i warunki zaliczenia. semestr zimowy 2018/2019

  1. Moje motywacje by wysłuchać wykładu o współczesnej Ukrainie (tylko dla polskich słuchaczy obowiązkowo). Oczywiście winna być to odpowiedz pogłębiona, wskazująca na lektury, ewentualne pobyty w Ukrainie, dotychczas posiadaną wiedzę itd.
  2. Recenzja wybranej książki, jaką przeczytałem w związku z wykładem ( z wykluczeniem książek, jakie są w syllabusie)
  3. Krytyczna analiza stron w polskiej Wikipedii poświęconych Ukrainie (w jakim stopniu są one przydatne przy zapoznawaniu się z tematyką współczesnej Ukrainy, jakie zawiera słabości, czego na nich brak, jakie miałbym postulaty)

Trzeba napisać dwie prace. Polscy koledzy mają wybór między 2. i 3. jako drugim tematem, koledzy ukraińscy wyboru takie nie posiadają, bowiem 2. i 3. to ich tematy.

Praca ma mieć objętość 2500-3000 znaków (należy się tego trzymać).

Opublikowany przez Was materiał może nie być od razu wyedytowany z uwagi na potrzebę zatwierdzenia (ochrona przed trollami). Należy więc sprawdzić w ciągu następnych dwóch trzech dni.

Przypominam o potrzebie identyfikacji – nie zawsze adres mailowy mówi wszystko.

Cenne są też polemiki między Wami i komentarze do postów kolegów.

Proszę też odpowiadać na moje komentarze.

Liczne  ew. przydatne materiały możecie Państwo znaleźć na

https://www.facebook.com/Ukraina-notatki-o-kraju-i-ludziach

lub na stronach na których jesteście

Życzę powodzenia !

98 replies

  1. Julian Klonowski, nr albumu: 358764

    Moje motywacje, by wysłuchać wykładu o współczesnej Ukrainie

    Do czasu rozpoczęcia studiów, tematyka Ukrainy nie była mi w żaden sposób bliska. Oczywiście, posiadałem podstawową wiedzę o tym kraju, a z racji tego, że jest to nasz sąsiad, pobieżnie interesowałem się tamtejszą sytuacją polityczną. Nigdy nie byłem na Ukrainie i nikogo stamtąd bliżej nie znałem. Gdy poszedłem na studia, zaprzyjaźniłem się z kilkoma osobami z Ukrainy i wtedy po raz pierwszy zacząłem lepiej poznawać ukraińską kulturę i interesować się nią. Wtedy też przeczytałem książkę Piotra Pogorzelskiego „Barszcz Ukraiński”, która pozwoliła mi na nadrobienie braków w dotychczasowej wiedzy o naszych sąsiadach. Możliwość pogłębienia tej wiedzy dały mi także zajęcia w Instytucie Antropologii i Etnologii Kulturowej na temat etnografii Europy wschodniej. Nie spełniły jednak do końca moich oczekiwań, skupiając się głównie na kulturze ludowej i folklorze. W tym okresie dowiedziałem się, że mój dziadek urodził się w Kowlu na terenie dzisiejszej Ukrainy, a ówczesnej Polski. Wspomniał o tym po raz pierwszy dopiero, kiedy powiedziałem, że zacząłem interesować się kulturą tego kraju. Było to dla mnie dużym zaskoczeniem, ale też kolejnym impulsem, tym razem do zgłębienia historii Ukrainy, o której wiedziałem niedużo. Niestety, wszyscy żyjący członkowie mojej rodziny byli dziećmi, kiedy opuszczali te tereny, nie mogłem więc liczyć na ich relacje i wspomnienia, które na pewno wzbogaciłyby moją wiedzę. Najwięcej informacji o współczesnej Ukrainie zdobyłem dzięki przyjaciołom, którzy zapoznali mnie z muzyką, filmami, a nawet programami telewizyjnymi, które są teraz u nich popularne. Jednak wciąż czułem braki, które przeszkadzały mi w usystematyzowaniu tego, czego się dowiedziałem. Nie czułem się przygotowany do swobodnej rozmowy na bardziej złożone tematy. Poza świadomością istnienia takiej postaci, jak Taras Szewczenko, nie wiedziałem nic o ukraińskiej literaturze. Chciałem też dowiedzieć się czegoś więcej o języku i geografii tego kraju. Do uczestniczenia w wykładach na temat współczesnej Ukrainy zmotywował mnie ostatecznie od dawna planowany wyjazd do Kijowa, który w najbliższym czasie mam nadzieję się zrealizuje. Chciałbym, dzięki wiedzy zdobytej na wykładach, poznać to miasto w bardziej świadomy sposób. Będzie to mój pierwszy wyjazd na Ukrainę, ale mam nadzieję, że będę w stanie bardziej docenić ten kraj, niż gdybym jechał tam bez podstawowej wiedzy o jego kulturze i historii. Liczę na to, że w przyszłości będę mieć okazję poznać także inne miasta i regiony.

  2. Julian Klonowski, nr albumu: 358764

    Krytyczna analiza stron w polskiej Wikipedii poświęconych Ukrainie

    Wikipedia jest obecnie najszybszym i najefektywniejszym sposobem pozyskiwania informacji. Jednak, jak wiadomo, nie jest doskonała i należy podchodzić do zawartej w niej wiedzy z pewnym dystansem. Nie można traktować jej jako całkowicie naukowego źródła, ponieważ każdy może dodać tam coś od siebie, a w sytuacji kiedy ilość haseł ciągle się powiększa, bardzo trudno jest zweryfikować zawartą tam wiedzę. Niemniej jednak, jako źródło pozyskania szybkich informacji, Wikipedia nie ma sobie równych. W ostatnich latach ilość stron Wikipedii poświęconych tematyce związanej z Ukrainą zaczęła się poszerzać. Jako student historii sztuki, często posługiwałem się Wikipedią w celu szybkiego znalezienia informacji powiązanych z moją dziedziną. Pod tym kątem postanowiłem też przejrzeć polskie strony o Ukrainie. Jeszcze 5 lat temu znalezienie informacji o ukraińskich artystach wymagało używania angielskiej wersji językowej strony. Dziś dobrze opisanych po polsku jest już kilkadziesiąt najważniejszych nazwisk. Znacznie gorzej sytuacja wygląda, jeśli chodzi o informacje o galeriach sztuki czy muzeach. Zazwyczaj, informacje o takich instytucjach znajdujące się na Wikipedii, zawierają krótki zarys ich historii oraz, co najważniejsze, ogólny opis zbiorów i spis najważniejszych eksponatów. W przypadku ukraińskich muzeów jedynym dobrze opisanym miastem jest Lwów. Opisane jest Muzeum Narodowe oraz Lwowska Galeria Sztuki. Ta druga instytucja nawet bardzo dobrze, prawdopodobnie przez dużą rolę, jaką odegrała też dla polskiej sztuki. Dużym zaskoczeniem były dla mnie natomiast strony poświęcone Kijowowi, w którym znajdują się trzy bardzo ważne muzea. Zarówno Muzeum Sztuki Ukraińskiej, Muzeum Sztuki Rosyjskiej, jak i największe tego typu muzeum na Ukrainie, Muzeum Sztuki im. Bohdana i Warwary Chanenko, nie są nawet wspomniane w spisie muzeów znajdujących się w tym mieście. I nie dotyczy to tylko polskojęzycznej Wikipedii. Muzea te nie są opisane w prawie żadnym języku poza angielskim, niemieckim, rosyjskim i oczywiście ukraińskim. Dla porównania Muzeum Narodowe w Warszawie opisane jest w dwudziestu jeden językach, a Narodowe Muzeum Sztuki Republiki Białorusi w Mińsku, które jest znacznie mniejsze i mniej znaczące niż muzea Kijowskie, opisane jest w kilkunastu językach. Oczywiście, muzea w innych większych miastach Ukrainy także nie są opisane, jednak ten brak najbardziej rażący jest w przypadku tak wielkiego miasta i stolicy jak Kijów. Nie potrafię wyjaśnić, z czego wynikają opisane luki w zasobach Wikipedii, ale pozostaje liczyć na to, że szybko zostaną uzupełnione.

  3. Moje motywacje by wysłuchać wykładu o współczesnej Ukrainie
     Dominika Pieszczek, 397273
    Moje zainteresowanie tematem Ukrainy można podzielić na trzy etapy. Pierwszy z nich jest powiązany z działaniami zbrojeniowymi prowadzonymi w Donbasie. Trzy lata temu wybrałam się na spotkanie w kawiarni Południk Zero, w której odbywają się spotkania relacjonujące różne podróże. Tam miałam okazję wysłuchać dwóch reporterów wojennych, którzy na własną rękę wyjechali na Ukrainę i dokumentowali bieżącą sytuację. Chociaż było to dawno, bardzo wyraźnie pamiętam ich relacje na ten temat. Pierwsze, co mnie zszokowało, to ich motyw. Nie zostali tam wysłani przez żadną organizację. Nie mieli ubezpieczenia ani ekipy filmowej. Pragnęli poznać prawdę wolną od manipulacji medialnych i przekazywać tę wiedzę dalej. Podjęli się dużego ryzyka, ale ich intencje zostały docenione przez lokalnych mieszkańców. Jak sami mówili, ludzie obecni wtedy w Donbasie wyrażali im wdzięczność za to przedsięwzięcie. To spotkanie dostarczyło mi większość informacji na temat ówczesnej sytuacji między Ukrainą a Rosją. Dowiedziałam się, że ataki miały charakter pozycyjny, chociaż media, w celu wywołania kontrowersji, przedstawiały tę sytuację jako bardziej brutalną i przejawiały tendencję do wyolbrzymiania skutków tego konfliktu, zwiastując trzecią wojnę światową. Całe to doświadczenie uzmysłowiło mi, że muszę czynnie interesować się tym, co dzieje się na świecie, korzystając ze sprawdzonych źródeł. Pozostawiło to również ciepłe uczucie w moim sercu – głównie rozpierającą dumę ze współpracy polsko-ukraińskiej, która nie jest motywowana pieniędzmi, sławą lub rozgłosem, tylko pragnieniem o lepsze losy świata. W tym samym czasie, jako osoba wchodząca w dorosłość, zaczynałam zadawać sobie więcej pytań na najbardziej fundamentalne tematy. Jedną rzeczą, z której dobitnie zdałam sobie sprawę, był postępujący w nadzwyczajnym tempie proces globalizacji. Chociaż jest to zjawisko niosące raczej pozytywne skojarzenia, ja odniosłam wrażenie, że pewien jego skutek bardzo negatywnie wpłynął na polską młodzież (i pewnie też innych narodowości, szczególnie w stronę zachodu). Moi rówieśnicy wpółświadomie dokonywali wyparcia własnej kultury. Przejęci szczególnie problemami społecznymi Stanów Zjednoczonych, jak dyskryminacja osób czarnoskórych, problem imigrantów czy rządy konserwatywnej partii, nie zagłębiali się w sprawy społeczeństwa polskiego. Ja również, poniekąd, zostałam ofiarą tych wpływów. Aby odwrócić negatywny wpływ, jaki miały na mnie bombardujące mnie w kulturze masowej przesłania proamerykańskie, postanowiłam interesować się bardziej tym, co dzieje się w Polsce. Bardzo aktualnym tematem był, jak i wciąż jest, napływ imigrantów z Ukrainy. Miałam z nimi do czynienia w różnych kontekstach: kierowcy ubera, nowi sąsiedzi, koledzy na zajęciach wychowania fizycznego, pracownicy fast-foodów. Jak wiadomo, takie przemiany w strukturze narodowościowej naszego kraju mogą wzbudzać różne nastroje. Niestety spotkałam się z nieprzychylnymi opiniami Polaków na ten temat, ale myślę, że kluczem do rozwiązania problemu jest podnoszenie poziomu świadomości na temat tego zjawiska. Mówiąc z własnego doświadczenia, mój stosunek do sprawy był neutralny. W wakacje miałam za to okazję osobiście poznać Pavlo, chłopaka mieszkającego w Iwano-Frankiwsk, który przyjechał z kolegą do Polski na wakacje. Udzielałam się wtedy na serwisie zwanym Couchsurfing, który daje możliwość przenocowania u kogoś w trakcie podróży lub udostępnienia noclegu w swoim domu. Pavlo wysłał mi tam wiadomość, i tym sposobem zatrzymał się u mnie w wakacje. Spędziłam z Pavlo i jego kolegą dwa dni, w trakcie których opowiadali mi dużo o Ukrainie. Pavlo należał do polsko-ukraińskiej organizacji i pracował jako infromatyk dla zagranicznych firm. Miał bardzo szeroką wiedzę na wszelkie tematy związane z Polską i Ukrainą, mówił nawet płynnie po polsku. Nie zagłębialiśmy się w kwestie polityczne, za to dużo rozmawialiśmy o kulturze, codziennym życiu, ludziach, systemie edukacji. Wysłuchiwanie jego historii było dla mnie bardzo ciekawe. Wiedząc, że powinnam stale poszerzać swoją wiedzę, oraz pragnąc nadać jej bardziej edukacyjną formę, postanowiłam wybrać oguna, który ściśle się z tym wiąże. Takim sposobem trafiłam na wykłady.

  4. Magdalena Piwko (wysyłam 4 raz)
    Moje zainteresowanie związane z Ukrainą nie jest wynikiem miłości do tego kraju czy chęci zamieszkania w nim w przyszłości, czy w związku z poznaniem miłości swojego życia (narodowości Ukraińskiej). Moje zainteresowanie Ukrainą jest ściśle związane z Rosją.
    Może być to kontrowersyjna teza dla moich przyjaciół Ukraińców, jednak należy zmierzyć się z tym faktem twarzą w twarz. Obecnie studiuję na kierunku Stosunki Międzynarodowe, ponieważ od zawsze interesowałam się polityką zagraniczną, a przede wszystkim sytuacją u naszego wschodniego wielkiego, „bratniego” przyjaciela: Rosji.
    Rosja jest krajem niezwykłym pod względem geograficznym, demograficznym oraz politycznym. Od zawsze mnie fascynowała, a w związku z konfliktem jaki wybuchł na Ukrainie już w roku 2014 oraz zajęciem Krymu, postanowiłam bliżej przyjrzeć się nie tylko Rosji ale również Ukrainie.
    Pierwszym prawdziwym i żywym spotkaniem z kulturą Ukraińską, była wymiana młodzieży Polsko-Ukraińskiej, w której brałam udział w 2014r w Zakopanem. W pierwotnym założeniu ta integracja miała mieć miejsce w Wilnie bądź we Lwowie, jednak ze względu na już istniejący konflikt Rosyjsko-Ukraiński, organizatorzy uświadomili sobie, że rodzice mogliby nie zgodzić się na taki wyjazd.
    Podczas wspólnych wypadów w góry, zajęć z nauki języka ukraińskiego oraz wspólnej nauki tańców narodowych, w mojej głowie już rodziła się chęć bliższego zainteresowania tym krajem. Przyczyniła się do tego również grupa kolegów-Ukraińców z którymi do tej pory utrzymuję kontakt. Sofija, Ewa oraz Iwan pochodzą z północno-wschodniego miasta Sumy, które jest położone tuż przy granicy rosyjskiej. Niestety ze względu na wcześniej wspomniane wydarzenia postanowili rozpocząć studia na Uniwersytecie Warszawskim oraz Łódzkim. Są to niezwykłe osoby o których musiałam wspomnieć, ponieważ bez nich nigdy nie udałoby mi się zwiedzić wschodniej Ukrainy. Oczywiście byłoby to możliwe, jednak nie poznałabym tak wspaniałych historii, anegdot oraz ich sposobu patrzenia na rzeczywistość międzynarodową oraz w relacjach Polska-Ukraina.
    Jednak moje motywacje aby uczęszczać na zajęcia o Ukrainie, mają również swoją genezę w kilku moich ulubionych elementarzach, bez których nie wyobrażam sobie rozpoczęcia jakiejkolwiek nauki o tym kraju. Dostałam je oczywiście od mojego wcześniej wspomnianego przyjaciela Iwana. Moim ulubionym jest podręcznik do pierwszej klasy, który w polskim tłumaczeniu brzmi „Zwiedzam świat”. Język jest prosty i konkretny, ponieważ jest to podręcznik dla dzieci. Dlatego uwielbiam do niego wracać i jeżeli ktokolwiek chciałby zacząć naukę języka ukraińskiego, to polecam rozpoczęcie swojej drogi od tej pozycji, która nie tylko wprowadzi nas do tego świata ale również zapewni naukę poprzez zabawę.

    Nie jest tajemnicą fakt, że na polskim rynku ciężko znaleźć wiarygodną, pluralistyczną i obiektywną publikację dotyczącą Ukrainy. Ba! Ciężko znaleźć jakąkolwiek stronę internetową, która nie byłaby wrogo nastawiona do naszego wschodniego sąsiada.
    W związku z żywym zainteresowaniem tym krajem postanowiłam dowiedzieć się czegoś więcej (zamiast w kółko czytać o UPA, Banderze i Wołyniu). Moim celem stało się odnalezienie wiarygodnego źródła, które przybliżyło by mi ten kraj „morderców zza Buga”.
    Pierwszą lektura jaka wpadła mi w ręce, był utwór pt. „Barszcz Ukraiński”, Piotra Pogorzelskiego. Po pierwsze sam tytuł już daje wiele do myślenia i sprawia, że czytelnik chce dowiedzieć się czegoś więcej, a po drugie brzmi dosyć intrygująco. Podążając za intuicją przystąpiłam do zagłębiania się w tą historię. Piotr Pogorzelski od wielu lat mieszka na Ukrainie. Mając w Polsce bardzo niewielkie grono fanatyków tego regionu, możemy śmiało określić go ekspertem w dziedzinie Ukrainistyki.
    Szybko okazało się, że ta książka jest świetnym źródłem informacji o Ukrainie i dla mnie stanowi wręcz podstawę encyklopedycznej wiedzy. W prosty i czytelny sposób opisane są zwyczaje, religia, kultura, język czy najzwyklejsze sytuacje życia codziennego, które doprowadzają do łez lub do nieopanowanego śmiechu (ale również praktyczne porady takie jak: dlaczego w Kijowie wypada rozmawiać w języku rosyjskim, a nie ukraińskim).
    Książka porusza najważniejsze procesy polityczne, społeczne, kulturalne i tożsamościowe narodu Ukraińskiego oraz świetnie wyjaśnia nastroje panujące w 2013r. podczas szczytu Unii Europejskiej w Wilnie (co zresztą najbardziej mnie zainteresowało, ze względu na niemałą rolę Federacji Rosyjskiej w odrzuceniu przez Janukowycza umowy stowarzyszeniowej z UE).
    Jednak myślę, że najważniejsze pytania jakie chciał postawić autor swoim czytelnikom, było to czy Polacy i Ukraińcy to zupełnie dwa odmienne narody? Czy może jednak łączy nas więcej niż myślimy? Co tak naprawdę wiemy o naszym wschodnim sąsiedzie? Na te pytania nie ma niestety jednoznacznej odpowiedzi, dlatego pozostawiam je do osobistej refleksji i dyskusji, która może w końcu przybliży nas do prawdy?
    Zatem jeżeli ktoś pragnie pogłębić swoją wiedzę czy też dopiero zaczyna „poznawanie” Ukrainy, to mogę bez wyrzutów sumienia, polecić mu tę współczesną, łatwo przyswajalną „encyklopedię polityczno-społeczną”, dzięki której będzie w stanie zrozumieć pewne procesy i nastroje tego narodu. Jednak żadna książka, recenzja czy opowiadanie nie jest w stanie zastąpić rzeczywistego pobytu w tym kraju, do czego serdecznie zachęcam każdego.

  5. Bohdan Mukha WYSYŁAM PONOWNIE
    MGR I rok, SEW
    Nr indeksu: 415326
    Wikipedia/Вікіпедія

    „Nazywam się Bohdan Mucha i pochodzę z Wołynia”, za każdym razem jak tak mowie w Polsce słyszę różne odpowiedzi. Ktoś ma z stąd przodków, ktoś ostatnio był nad jeziorem Świtez na Wołyniu, chociaż słynna ballada Mickiewicza niestety jest o innym jeziorku. A czasami słyszę nawet zaskakująco nieoczekiwane odpowiedzi, jak na przykład ostatnio usłyszane „fajnie ze przeżyłeś, ze twoja rodzina przeżyła”. Wtedy rozumiem że mojemu rozmówce chodzi o konflikty polsko-ukraińskie w czasach drugiej wojny co odbyły się głownie na terenach Wołynia i że to, niestety, jest duże skojarzenie z terenem z którego pochodzę.
    Swojego czasu żebyś dowiedzieć się więcej na ten temat wyruszyłem w „wędrówkę Wikipedią”, którą do rzeczy staram się czytać w czterech językach, dla tego ze artykuły często się różnią jakością i ciekawością informacji, a nierzadko przedstawiają ten sam fakt z rożnej perspektywy, w zależności w której językowej wersji Wikipedii znajduje się ten czy inny artykuł. Zwłaszcza jeżeli to dotyczy wspornych momentów historii, w tym przypadku, Ukraińsko-Polskiej. Zauważyłem ze w takich momentach artykuły polskie często posiadają pozycje pro-polska, i są w dużej mierze negatywnie nacechowane do drugiej strony, natomiast uważam że taka pozycja nie jest przyjęta w naszych czasach i nie pozwala czytelnikowi na formowanie własnej opinii na temat, zwłaszcza jak ma dostęp do informacji w jednym języku. Ponieważ Wikipedia dzisiaj stanowi główne źródło informacji dla większości społeczeństwa, czyli możemy powiedzieć, kształci publiczna opinie na ten czy inny temat, poprawne i tolerancyjne, a główne krytyczne podejście przy tworzeniu jej treści jest wyjątkowo ważne dla przyszłości.
    A teraz możemy porównać określenia tego i samego wydążenia historycznego ale w innych wersjach językowych, które podaje nam Wikipedia. Ukraińska wersja piszę że; „Tragedia wołyńska (w dziale historiografii „Rzeź wołyńska”, „Masakra wołyńska”) to obustronne etniczne czystki w ramach konfliktu ludności ukraińskiej i polskiej, przeprowadzone przez Ukraińską Powstańczą Armię i Polską Armie Krajową z udziałem batalionów Schutzmannschaft, a także sowieckich partyzanci w 1943 r. Podczas II wojny światowej na Wołyniu. Natomiast wersja polska wygląda następnie: „Rzeź wołyńska – ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich przy aktywnym, częstym wsparciu miejscowej ludności ukraińskiej wobec mniejszości polskiej byłego województwa wołyńskiego II RP (w czasie wojny należącego do Komisariatu Rzeszy Ukraina), podczas okupacji terenów II Rzeczypospolitej przez III Rzeszę, w okresie od lutego 1943 do lutego 1945.
    Nie jest trudnym zauważyć jak nacechowane pierwsze i drugie określenie, przy tym że Wikipedia, to są z założenia źródło informacji, która nie ma być oceniająca a nie być po czyjś stronie, dla tego ze podsumowanie zawsze po stronie czytającego, a krytyczne podejście do każdej informacji – podstawa myślenia współczesnego człowieka, który ma duży zasięg go wszelkiego rodzaju informacji. I nie zawsze ta informacja jest prawdziwa, bo w większości wypadków, niestety, śluzy kolejnym narzędziem informacyjnej polityki tego czy innego państwa. I często, zamiast tego, żeby poszukiwać historycznej prawdy, jaką ona by nie była, podaje tą samą informacje pod wygodnym kątem, wprost mówiąc, formuje ją pod określonego odbiorcę. Dla tego staram się czytać Wikipedie w różnych jeżykach i porównywać dane z różnych źródeł, bo tylko tak możemy dotrzeć do istnej prawdy, beż zbędnych analiz i wniosków, które musimy już formować same, które musimy już formować sami, opierając wyłącznie na niepodważalnych faktach.

  6. Olha Zaverach
    nr. indeksu: 390197

    Wiadomo, że Wikipedia nie jest do końca rzetelnym źródłem informacji, ponieważ każdy ma dostęp do zamieszczania i redagowania artykułów. Obecnie strony są tłumaczone na wielu języków. Tłumaczenie też nie zawsze jest dosłowne, a raczej interpretowane dla właściwych odbiorców, żeby dostarczyć najważniejsze informacje, często odrzucając „niepotrzebne” elementy.
    Dla własnej analizy przeprowadziłam porównanie kilku stron Wikipedii Polskiej i odpowiednich artykułów w Wikipedii Ukraińskiej. Próbowałam znaleźć, jak obszerne są zamieszczone materiały i w jakiej mierze odpowiadają sobie. Okazało się, że znalezienie konkretnych materiałów w języku polskim jest czasem dość trudnym zadaniem.Kiedy w polu wyszukiwarki wpiszemy słowo „Ukraina”, Wikipedia odrazu proponuje nam kilka opcji do wyboru. Są to nie bardzo znaczące wiadomości, jak naprzykład – Konkursy Eurowizji, Igryska Olimpijskie ostatnich lat i td.
    Natomiast informacje dotyczące współczesnej sytuacji politycznej w kraju potrzebują aktualizacji. Tak, na przykład wydarzenia w kalendarium historii Ukrainy kończą się na katastrofie lotu Malaysia Airlines, która miała miejsce w lipcu 2014 roku. Dlatego, żeby zapoznać się z tym, co odbywa się dzisiaj, musimy wiedzieć, czego konkretnie szukamy. Zwróciłam uwagę też, że, wspominając o niektórych ważnych dla Ukraińców zdarzeniach, często opuszcza się dane, istotne daty lub nazwiska. Artykuły zazwyczaj mają charakter pewnego streszczenia, biorąc pod uwagę analogiczne strony w języku ukraińskim.
    Nie mogę powiedzieć, że wszystkie strony są niekompletne. Jeżeli proanalizować artykuły o, toczącym się do dzisiaj, konflikcie rosyjsko-ukraińskim, znajdziemy tam obszerniejszy opis przebiegu wojny na Donbasie, sytuacji w Krymie, oraz linki na powiązane wydarzenia. Jednak niektóre potrzebują dopracowania. Jednym z przykładów są też omawiane na wykładzie ostatnie zmiany w życiu religijnym na Ukrainie, a szczególnie otrzymanie autokefalii przez Ukraińską Cerkiew Prawosławną, co oznacza, że staje się całkowicie niezależna od Rosji. Mamy artykuł o Kościele Prawosławnym Ukrainy, natomiast jest on zbiorem kilku fragmentów dotyczących procesu jego powstania.
    Oznacza to, że bez dodatkowej wiedzy z innych źródeł, osobie zainteresowanej życiem Ukrainy w ostatnich latach trudno opierać się wyłącznie na encyklopedię internetową. Potrzebna jest poprzednia świadomość bieżących wydarzeń i tego, co chcemy znaleźć, jakich danych potrzebujemy.

    Niżej podaję kilka stron, do których zajrzałam:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kalendarium_historii_Ukrainy
    https://uk.wikipedia.org/wiki/%D0%A5%D1%80%D0%BE%D0%BD%D0%BE%D0%BB%D0%BE%D0%B3%D1%96%D1%8F_%D1%96%D1%81%D1%82%D0%BE%D1%80%D1%96%D1%97_%D0%A3%D0%BA%D1%80%D0%B0%D1%97%D0%BD%D0%B8_(%D0%B7_1990)
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Euromajdan
    https://uk.wikipedia.org/wiki/%D0%84%D0%B2%D1%80%D0%BE%D0%BC%D0%B0%D0%B9%D0%B4%D0%B0%D0%BD
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Prorosyjski_separatyzm_na_Ukrainie
    https://uk.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D1%80%D0%BE%D1%80%D0%BE%D1%81%D1%96%D0%B9%D1%81%D1%8C%D0%BA%D1%96_%D0%B2%D0%B8%D1%81%D1%82%D1%83%D0%BF%D0%B8_%D0%B2_%D0%A3%D0%BA%D1%80%D0%B0%D1%97%D0%BD%D1%96_(2014)
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Konflikt_ukrai%C5%84sko-rosyjski
    https://uk.wikipedia.org/wiki/%D0%A0%D0%BE%D1%81%D1%96%D0%B9%D1%81%D1%8C%D0%BA%D0%B0_%D0%B7%D0%B1%D1%80%D0%BE%D0%B9%D0%BD%D0%B0_%D0%B0%D0%B3%D1%80%D0%B5%D1%81%D1%96%D1%8F_%D0%BF%D1%80%D0%BE%D1%82%D0%B8_%D0%A3%D0%BA%D1%80%D0%B0%D1%97%D0%BD%D0%B8_(%D0%B7_2014)

  7. Olha Zaverach (wysyłam ponownie)
    nr.indeksu: 390197

    Maks Kidruk „Ja Ukrainiec” (Nebratni, ua)
    Współczesna literatura ukraińska jest fascynująca i różnorodna. Książki wielu pisarzy nabywają popularności. Ich czytają i tłumaczą na inne języki. Jednym ze współczesnych autorów jest Maksym Kidruk. Jeden z najbardziej poczytnych ukraińskich pisarzy młodego pokolenia, felietonista i popularyzator nauki. Zdobył przychylność czytelników ostrym poczuciem humoru powieści podróżniczych. Potem powstała seria powieści sensacyjnych i publicystycznych: „Bot” jest pierwszą książką, przetłumaczonych na język polski
    Na zlecenie polskiego wydawcy napisał książkę „Ja Ukrainiec”, w wersji ukraińskiej „Небратні” (Nebratni). Jest to pewnego rodzaju podróż po stronach historii kraju dla odzyskania odpowiedzi na pytania dotyczące relacji między Ukrainą a Rosją.
    „Nie bratnie, nieprzyjaźni… wrogowie?”
    Opierając się na wydarzenia historyczne które miały miejsce na terenach Ukrainy, autor przeprowadził własne badania, żeby pokazać, jak wygląda „przyjaźń”sąsiadów i jaka przyszłość czeka na państwo. On przedstawia własną wizję tego, co się dzieje, na podstawie doświadczeń osobistych, historii przyjaciół, rodziny. Książka nie jest całkowicie obiektywnym podręcznikiem z historii ani doprowadza do zasadniczego wniosku. Podaje ona jednak istotne argumenty, że konflikt rozpoczął się kilkoma stuleciami wcześniej tego momentu, kiedy został oczywisty dla świata.
    Czytanie książki pomaga zrozumieć, że Ukraina jest odrębnym, niezależnym państwem, z własną historią i kulturą. Kidruk próbuje sprostować mity stworzone rosyjską propagandą, zwraca uwagę na problemy wynikające podczas stanowienia się niezależnego państwa, zapoznaje czytelnika ze współczesnym społeczeństwem ukraińskim, jego przeszłością i codzienną walką o pozytywne zmiany.
    Według mnie ona jest dobrym materiałem do przeczytania, ponieważ nie zawiera szczególnego naukowego tekstu, a jednocześnie pomaga sformułować wiedzę na temat Ukrainy. Nie prowokuje konfliktów, ponieważ podaje fakty, tym samym rozstawia wszystko na właściwe miejsca, nie nawiązuje własnego punktu widzenia. Przydatna dla osób, które interesują się dalszym przebiegiem zdarzeń. Ponieważ trudno formułować jakieś wnioski bez obgruntowania tego lub innego faktu. Też można powiedzieć, że bez przeszłości, przyszłość jest niemożliwa. Maksym Kidruk napisał taką książkę, gdzie otworzył zapomniane albo wcale nieznane szczegóły dla wyjaśnienia przyczyn konfliktu, który toczy się do dzisiaj.
    „Niepodległości nie dostaje się w prezencie, niepodległość trzeba sobie wywalczyć. Ukraińcy zrozumieli to dwadzieścia cztery lata po rozpadzie Związku Radzieckiego.”
    M. Kidruk, „Ja Ukrainiec”

  8. Bohdan Mukha WYSYŁAM PONOWNIE
    MGR I rok, SEW
    Nr indeksu: 415326
    Recenzja książki
    Ziemowita Szczerka
    „Przyjdzie Mordor i nas zje, czyli tajna historia Słowian”

    Książka Ziemowita Szczerka Przyjdzie Mordor i nas zje, czyli tajna historia Słowian to opowieść o polskich „plecakowcach” wyjeżdżających na Wschód w poszukiwaniu „hardkoru” i przygody. Głównym celem ich wędrówek jest Ukraina, którą przemierzają pociągami, rozklekotanymi autobusami i marszrutkami, magazynując historie, które sprzedają następnie – po odpowiednim „podrasowaniu” – żądnym podobnych treści rodakom.
    Przyjdzie Mordor i nas zje jest narracją o odrzuceniu i fascynacji, o potrzebie ekstensyfikacji w osobie Innego tego, czego Polacy próbują nie zauważać w samych sobie. Przedstawia jednocześnie Ukrainę jako przestrzeń wypartą w świadomie prozachodniej mentalności większości Polaków.
    Przy tym wszystkim jednak, utwór da się rozpatrywać także jako apologia polskiej ruchliwości i ciekawości świata, którą we współczesnej Europie Środkowo-Wschodniej uznać można za coś wyjątkowego.
    Z pewnością nie jest to kolejny zbiór reportaży o Ukrainie czy, szerzej, o tajemniczym i niezbadanym wschodzie Europy, które zdominowały tematykę współczesnej prozy tego gatunku. Szczerek idzie dużo dalej, zapuszcza się na tereny rzadko uczęszczane przez polskich pisarzy i publicystów. Przyjdzie Mordor i nas zje to wyprawa w głąb polskiego narodowego kolonializmu, w trakcie której boleśnie obnażone zostają mity, którymi Polacy leczą kompleksy wobec Zachodu. Ponadto jest to także dowód na to, jak niezbędne do życia jest wymyślanie nowych opowieści. Dekonstrukcja zabarwionych nacjonalistycznie stereotypów na temat Ukrainy, a raczej tej „mitycznej krainy hiperpolskości”, która przypadkiem została Polsce odebrana, jest z pewnością istotnym elementem prozy Szczerka, jednak najciekawszy jest sposób, w jaki ten zabieg został przeprowadzony.
    Bohaterem wszystkich historii jest Łukasz Ponczyński, młody dziennikarz, który zarabia na życie pisaniem reportaży podróżniczych z Europy Wschodniej. Jego problem polega jednak na tym, że nikt nie chce kupować́ zwyczajnych historii – ludzie nie lubią czytać o tym, że wschodnia rzeczywistość niczym nie różni się od ich własnego podwórka, i dlatego Ponczyński zmuszony jest ubarwiać swoje opowieści. Jego historie to ciągła destylacja „ruskiego hardcoru”, produkowanie egzotyki, która będzie odpowiadać czytelniczym gustom. Ponczyński nie jest jednak cynikiem zaspokajającym jedynie potrzeby swoich odbiorców. Gdyby tak było, nie miałby potrzeby nigdzie wyjeżdżać, wszystko mógłby wymyślić, nie wstając zza redakcyjnego biurka.
    Akcja książki Przyjdzie Mordor i nas zje rozpoczyna się już na granicy polsko-ukraińskiej. To moment bardzo ważny, inicjacyjny, jednocześnie określający perspektywę całej książki: „– Narkotyków nie masz? – spytał polszczyzną dziwnie pozbawioną akcentu i ten brak akcentu nie pasował do jego niezgrabnego munduru, do tej jego czapki o średnicy koła od roweru, do której przypięty tryzub też zresztą nie pasował, bo tryzub to pasuje do czapki austriackiego wzoru, a nie do tej radzieckiej stolnicy”. Brak akcentu u celnika jest niepokojący, podobnie jak niepasujące do siebie elementy munduru. Już w pierwszej scenie Ukraina pokazana jest jako miejsca niedopasowane, nieprzystające do gotowych i spójnych narracji, które Ponczyński przywozi ze sobą, a im dalej jedzie, tym bardziej się o tym przekonuje. Nie przeszkadza to innym Polakom, których dziennikarz spotyka w różnych zakątkach Ukrainy – to „plecakowcy”, którzy przemierzają̨ drogi i bezdroża tego kraju. Ich spojrzenie jest już z góry określone przez setki zasłyszanych historii, obejrzanych zdjęć i filmów, dlatego też nie mają żadnego problemu z percepcją – wszystkie elementy, które nie pasują, są̨ bez żalu odrzucane. Jak słusznie zauważa narrator, Ukraina to jedyny kraj w Europie, wobec którego Polacy mogą sobie pozwolić na protekcjonalność: jadąc tam, choć raz w życiu mogą poczuć się lepsi. Mit Ukrainy, na który nakładają się liczne zaszłości historyczne i kulturowe, determinuje ich postrzeganie tego miejsca. Ukraina w tym kontekście jest jednocześnie „kolebką polskości” i dzikim, poradzieckim Wschodem, miejscem swojskim, ale też egzotycznym. W pewnym momencie Ponczyński stwierdza, że „Ukraina to Polska, tyle że bardziej”. Przyjdzie Mordor i nas zje proponuje ciekawą perspektywę – ci, którzy jeżdżą na Wschód w poszukiwaniu „ruskiego hardcoru”, nie dopuszczają do siebie faktu, że to także cześć ich rodzimego krajobrazu. Różnice są na tyle niewielkie, że można się w tym wszystkim pogubić, stąd też niezbędne jest nieustanne zgłębianie ukraińskiej rzeczywistości, której elementem są bez wątpienia nieprzerwane pielgrzymki „plecakowców”. Nie chodzi tu jedynie o kpinę z tych bitników XXI wieku, ale raczej o zjawisko szersze, związane z kreowaniem narracji tożsamościowych.
    Ponczyński celowo zmyśla historie, podkręca je, zagęszcza klisze i stereotypy narodowe. Sam o sobie mówi, że pisze gonzo, będące specyficzną odmianą stylu reporterskiego, który zrywa całkowicie z obiektywizmem na rzecz fabularyzmu oraz barwnego i potocznego języka. Nie jest to bynajmniej niewinna zabawa, lecz celowa strategia, której celem jest dekonstrukcja kolonialnego modelu kultury. „Przegięte” opowieści spod znaku gonzo nadają się do tego idealnie, gdyż nie dążą do obalenia zastanego porządku (w tym przypadku pewnego sposobu myślenia), ale poprzez swoją karykaturalność osłabiają go. Już w pierwszej scenie zostaje podkreślona nieprzystawalność rzeczywistości do narracji mających ją uporządkować. Ponczyński (a właściwie Szczerek) staje przed koniecznością̨ wymyślenia innego języka opisu i to się udaje: proza ta pozwala spojrzeć z odmiennej perspektywy na Ukrainę, albo może tylko jego odbicie w naszych oczach.

  9. Roksana Brożek WYSYŁAM PONOWNIE

    Chłopak z pianinem. O sztuce i wojnie na Ukrainie. Ewa Sułek

    Książka Ewy Sułek mówi o sztuce współczesnej oraz o sytuacji politycznej na Ukrainie. Opisuje praktyki artystyczne, które na przestrzeni kilku ostatnich lat odwoływały się bądź miały swoje źródła w konfliktach i protestach na Ukrainie (Euromajdan, konflikt na wschodniej Ukrainie). Pokazane prace nie pozostawione są więc bez kontekstu. Nakreślone pozostaje tło społeczne i polityczne Ukrainy, bez którego dana praca nie miałaby tak silnego przekazu i nie byłaby zaangażowana. Jest to chyba największa zaleta tej książki – próba pokazania tej siły oddziaływania konfliktów i protestów na praktyki artystyczne, które są niejaką siłą oporu i próbą przebudowania świadomości.

    Punktem wyjścia jest tytułowe zdjęcie chłopaka z pianinem. Fotografia została wykonana przez Andrija Meakowskija w 2013 r. Przedstawia Markijana Macecha siedzącego przy pianinie, przy którym wykonuje walca Chopina. Pomimo mrozu siedzi on w samym swetrze. Markijan jest do nas odwrócony plecami. Twarz skierowaną ma ku kordonowi uzbrojonej policji, która nieruchomo stoi i wpatruje się przed siebie. Staranny kadr i surowość zdjęcia, która pozostawia wszystko co zbędne poza polem widzenia obiektywu świadczy o jego wartości i przyciąga wzrok widza. Akcja z pianinem to tylko jedna z wielu przeprowadzonych podczas protestów i manifestacji rozpoczętych w 2013 r. Jedna z wielu, które wobec przemocy pokazywały dobro, które chciały nawiązać pewien dialog oparty na działaniach artystycznych, performensach i happeningach. Odsuwając się tym samym od manifestacji przemocowych. Performance ,,Królestwo ciemności zostało pokonane’’ zorganizowany przez Obywatelski Sektor Majdanu czy Enjoy the silence zorganizowany przez Miriam Draginę w 2014 to tylko nieliczne przykłady. Działania te opisane są w książce z perspektywy jej organizatorów i uczestników, głównie ludzi młodych, którzy byli ich częścią. Innymi formami wypowiedzi artystycznych przedstawionymi w książce są murale, które od kilku lat zmieniają przestrzeń miejską Kijowa.

    Poza Euromajdanem uwaga artystów zwrócona jest ku Krymowi. Mówi o nim w swoich pracach Żanna Kadyrowa (Za ogrodzeniem, 2014) czy Ołeh Tistol (15 Aleja, z serii Południowe Wybrzeże Krymu, 2015). Niezwykle ciekawym i poruszającym projektem jest seria fotografii, nad którymi pracowała Wiktoria Wojciechowska. Seria Sparks/Iskry jest efektem dwuletnich prac i nawiązywania bliskich kontaktów z młodymi żołnierzami przebywającymi na froncie w okręgach ługańskim i donieckim. Seria portretów żołnierzy powstałych w latach 2014-2016 jest niezwykle poruszająca. Fotografka nawiązuje dialog, zbliża się do fotografowanych. Projektowi towarzyszą również Złote kolaże wykonane na zdjęciach z telefonów komórkowych żołnierzy jak np. Oddział dziewięciu rannych i ośmiu zabitych.
    Książkę zamyka kwestia polityki dekomunizacji zachodzącej na Ukrainie oraz wyburzania monumentów. Prace takie jak Pomnik nowego pomnika Żanny Kadyrowej z 2009 r. czy Powtórzone zapomnienia Nikity Kadana z 2016 r. bezpośrednio do tego problemu się odnoszą.

    liczb znaków: 2662

  10. Roksana Brożek WYSYŁAM PONOWNIE
    temat: Moja motywacja by wysłuchać wykładu o współczesnej Ukrainie.

    Współczesna Ukraina interesuje mnie głównie z perspektywy funkcjonowania sztuki w tym regionie. Interesuje mnie jaką rolę mogą odgrywać konteksty polityczne i społeczne w pracach współczesnych artystów i jak sztuka może wpływać na dokonywanie się realnych zmian w kwestiach społecznych. Jedną z osobistych motywacji, aby wysłuchać wykładu była świadomość tego jak istotne jest wyjście od zrozumienia sytuacji politycznej i społecznej w kontekście zarówno odbioru sztuki współczesnej powstającej na Ukrainie jak również umiejscowienia praktyk zachodzących w obrębie tejże sztuki. Interesuje mnie to w jaki sposób prowadzone są narracje o sztuce oraz jak takie ośrodki jak Kijów i Warszawa mogą na siebie wzajemnie oddziaływać. Jaką siłę może mieć sztuka zaangażowana w czasie wojny na Ukrainie. Jakie praktyki artystyczne były wynikiem wydarzeń Euromajdanu, a następnie wojny na wschodzie Ukrainy. Jak współcześni artyści w swoich pracach odnoszą się do kwestii aneksji Krymu czy polityki dekomunizacji. Świadomość szerszego kontekstu jest niezbędna, aby oglądać prace takich artystów jak Nikita Kadan, Zhanna Kadyrova czy Lada Nakonechna.

    Pojawia się również pytanie o podobieństwa pomiędzy Warszawą, a Kijowem będących przestrzeniami gdzie funkcjonują uniwersytety, muzea i galerie sztuki czyli miejsca, w których tworzy i prowadzi się dane narracje. Miejsca, gdzie o sztuce współczesnej mówi się najwięcej. Oba ośrodki mogą być postrzegane w Europie jako peryferia w opozycji do centrum, które niezmiennie znajduje się na zachodzie. Próbą budowania takiej wspólnej narracji (wschodnioeuropejskiej) na linii Warszawa – Kijów była zeszłoroczna wystawa Sąsiedzi (СУСІДИ) w ramach festiwalu Warszawa w budowie organizowanym przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie oraz Muzeum Warszawy. Festiwal odbywał się równolegle w obu tych stolicach. Coraz większa liczba migracji zachodzących pomiędzy tymi miastami oraz poszukiwanie nowego kontekstu w obrębie pojęcia sąsiedzkości dają impuls ku tworzeniu różnych form wypowiedzi artystycznych.

    Następną kwestią, którą uważam za szczególnie istotną jest problem migracji. W jaki sposób możemy pozostawić granice otwartymi dla każdego kto z jakichkolwiek powodów decyduje się na emigrację do Polski. Wciąż aktualnym jest również pytanie o to jak polepszyć jakość życia Ukraińców w Polsce. Czy zajmowane przez osoby z Ukrainy stanowiska odpowiadają ich kwalifikacjom ?

    Ostatnią motywacją, która towarzyszyła mi przy wyborze zajęć była chęć poznania szerszego kontekstu historycznego Ukrainy, a także uporządkowanie i pewną weryfikację usłyszanych i przeczytanych przeze mnie na przestrzeni lat informacji dotyczących kultury i polityki Ukrainy.

  11. Dlaczego interesuje mnie współczesna Ukraina? – Bartłomiej Jarosz, nr indeksu 408091 (WYSYŁAM OBA TEKSTY PONOWNIE)

    Zapisując się na wykład o kulturze, społeczeństwie i historii Ukrainy, chciałem dowiedzieć się pewnych informacji, o których nie mówi się w mediach zarówno polskich jak i zagranicznych. Szczególnie w kręgach mojego zainteresowania były kwestie związane ze społeczeństwem, polityką oraz historią Ukrainy. Chodząc na wykład oczekiwałem również wiadomości na temat relacji polsko-ukraińskich oraz relacji państwa ukraińskiego ze światem, zwłaszcza po 2014 r. kiedy to Rosja dokonała aneksji Półwyspu Krymskiego. Ukraina jest bliskim dla mnie krajem, ponieważ moi dziadkowie zamieszkują ziemie hrubieszowską, która graniczy z Wołyniem, natomiast rodzina dziadka zamieszkuje Lwów, niegdyś miasto polskie, kolebkę kultury na Galicji. Będąc po raz pierwszy na Ukrainie w 2011 r. po raz pierwszy dowiedziałem się o życiu codziennym przeciętnego Ukraińca, powszechnych problemach społecznych czy o kulturze w państwie. Przy okazji zwiedziłem piękne miasto, ważne z punktu widzenia Ukrainy.

    Rok później w związku z EURO 2012 pochłonięty byłem tematyką piłkarzy ukraińskich oraz klubami piłkarskimi takimi jak Dynamo Kijów czy Szachtar Donieck. Natomiast rok 2013 i 2014 gwałtownie zwiększyły moje zainteresowanie na temat Ukrainy. Sądziłem wtedy, że państwo ukraińskie nie jest ,,małą Rosją” lecz państwem aspirującym w kierunku zachodu. Do dziś wierzę, że prezydent Petro Poroszenko uczyni z Ukrainy państwo niezależne od Rosji oraz wprowadzi kraj do Unii Europejskiej.

    Po obejrzeniu filmu pt. ,,Wołyń” zacząłem dość często czytać tematy dotyczące tego zdarzenia jak i relacje polsko-ukraińskie w II RP. Tragedia, która dotknęła tysiące Polaków jak i Ukraińców zamordowanych w odwecie, wzbudziła we mnie refleksję na nasze obecne stosunki. Podobnie jak polska historia, ukraińska również składa się głównie ze smutnych momentów, a o niektórych pozytywnych możemy mówić dopiero po odzyskaniu niepodległości w 1991 r. Jednim z nich było dołączenie do Światowej Organizacji Handlu (WTO) przez Ukrainę w 2008 r.

    Jako fan motoryzacji ciekawi mnie poziom zmotoryzowania społeczeństwa oraz auta na Ukrainie, które w większości to radziecke i rosyjskie Łady. Niestety społeczeństwo wciąż nie może sobie pozwolić na jakościowe auta przez niskie zarobki. Jako student prawa lubię zagłębiać się w tematy związane z praworządnością na Ukrainie oraz problemy związane z korupcją czy klientelizmem, które są dość powszechne.

    Podsumowując, te wszystkie przesłanki zachęciły mnie do zarejestrowania się na wykład o państwie ukraińskim, które jest ciekawe nie tylko przez wojnę z Rosją, ale przede wszystkim ze względu na kulturę, społeczeństwo oraz niezwykle bogatą historię i język, który różni się od rosyjskiego. Wykład ten poszerzył moje horyzonty na temat Ukrainy oraz zmienił pewne poglądy do tego kraju.

    ŹRÓDŁA: Money.pl : https://news.money.pl/artykul/ukraina;wchodzi;do;wto,215,0,318679.html

    Rzeczpospolita: https://www.rp.pl/Przestepczosc/180819490-Ukraina-Korupcja-ktora-niszczy-panstwo.html

    Wprost: https://www.wprost.pl/kraj/10139697/ukraincy-w-polsce-maja-eldorado-zobacz-ile-zarabiaja-u-siebie.html

    Wschodnik.pl : https://wschodnik.pl/biznes/item/17952-na-ukrainie-pozostal-jeden-producent-samochodow-osobowych.html

  12. Krytyka polskiej Wikipedii w stosunku do treści na temat Ukrainy – Bartłomiej Jarosz, nr indeksu 408091

    Ucząc się na tematy związane z Ukrainą, najczęstszym źródłem z którego korzystam jest Wikipedia. Korzystam z niej, ponieważ jest darmowa i dostępna praktycznie w każdym miejscu, ponieważ do jej uruchomienia potrzebny jest tylko internet. Niestety problemem są momentami błędy merytoryczne oraz braki informacji co do pewnych kwestii. W związku z tymi czynnikami zgłębianie wiedzy może być utrudnione. Najprawdopodobniej wynika to z faktu, że mało kto jest zainteresowany kwestią Ukrainy.

    Od kilku lat tematem który mnie interesuje jest powszechna służba wojskowa w Polsce i na świecie, siłą rzeczy też na Ukrainie. O ile na Wikipedii można natknąć się na wyczerpujące artykuły na temat gospodarki, języka czy systemu prawnego na Ukrainie, to o tyle nie znalazłem jeszcze ani jednego artykułu, który opisywałby służbę wojskową chociaż w kilku zdaniach. W związku z tym moja wiedza na ten temat opiera się głównie z przekazań od rodziny oraz takich portali internetowych jak Onet czy Interia. Powszechna służba wojskowa w moim mniemaniu jest bardzo istotną kwestią, która zasługuje na szczegółowy artykuł, gdyż wyjaśnia politykę Ministerstwa Obrony Narodowej oraz wiąże się w pewnym stopniu z patriotyczną postawą społeczeństwa.

    Aby stworzyć dobry artykuł, należałoby uwzględnić historię armii na Ukrainie oraz ówczesne metody szkolenia żołnierzy. Następnie dodałbym aktualny akt prawny, na podstawie którego służba wojskowa funkcjonuje oraz okoliczności, które wpłynęły na jej wprowadzenie. Oprócz takich informacji jak długość trwania służby, dodałbym też wątek związany z dezercją oraz metody uniknięcia poboru m.i.n. wręczenie łapówki komisji lekarskiej, wyjazd do innego kraju lub odmowa służby ze względów religijnych, czyli bycie tzw. ,,obdżektorem”. Na uwagę zasługują też legalne przesłanki, które wyłączają ze służby wojskowej. W takich artykułach istotną kwestią jest poruszenie warunków życia w armii m.i.n. warunki sanitarne, jakość żywności czy ocieplenie budynku. Nie należy zapominać o problemie fali, czyli psychicznym i fizycznym znęcaniu się nad młodymi poborowymi, którzy niedawno zasili szeregi armii. Problem ten masowo pojawiał się w armii za czasów PRL, a w Federacji Rosyjskiej jest on wciąż nierozwiązany. Niestety na Ukrainie ten problem nie jest zlikwidowany, jednak jest on znacznie mniej powszechny niż w Rosji. Na koniec dodałbym stosunek partii politycznych, znanych osób kultury, sportu i nauki do odbywania obowiązkowej służby wojskowej.

    Głęboko wierzę, że taki artykuł byłby bardzo potrzebny na polskiej Wikipedii, ponieważ uświadamiałby Polakom pozytywne i niestety głównie negatywne aspekty tego rodzaju służby w armii, które dotyczą większości mężczyzn na Ukrainie. Przypuszczam również, że taki artykuł miałby sporą liczbę wyświetleń i mógłby być często aktualizowany.

    ŹRÓDŁA: Wikipedia https://pl.wikipedia.org/wiki/Odmowa_odbycia_służby_wojskowej

    TVN 24: https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/wojna-na-ukrainie-na-zachodzie-kraju-poborowi-unikaja-armii,509908.html

    Money.pl: https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/wojna-ukrainie-zolnierze-lapowki-lekarzy,158,0,2375838.html

  13. Dodaję ponownie (teksty dodane 1/02 oraz 11/02 nie zostały opublikowane…)

    Chłopak z pianinem. O sztuce i wojnie na Ukrainie. Ewa Sułek

    Książka Ewy Sułek mówi o sztuce współczesnej oraz o sytuacji politycznej na Ukrainie. Opisuje praktyki artystyczne, które na przestrzeni kilku ostatnich lat odwoływały się bądź miały swoje źródła w konfliktach i protestach na Ukrainie (Euromajdan, konflikt na wschodniej Ukrainie). Pokazane prace nie pozostawione są więc bez kontekstu. Nakreślone pozostaje tło społeczne i polityczne Ukrainy, bez którego dana praca nie miałaby tak silnego przekazu i nie byłaby zaangażowana. Jest to chyba największa zaleta tej książki – próba pokazania tej siły oddziaływania konfliktów i protestów na praktyki artystyczne, które są niejaką siłą oporu i próbą przebudowania świadomości.

    Punktem wyjścia jest tytułowe zdjęcie chłopaka z pianinem. Fotografia została wykonana przez Andrija Meakowskija w 2013 r. Przedstawia Markijana Macecha siedzącego przy pianinie, przy którym wykonuje walca Chopina. Pomimo mrozu siedzi on w samym swetrze. Markijan jest do nas odwrócony plecami. Twarz skierowaną ma ku kordonowi uzbrojonej policji, która nieruchomo stoi i wpatruje się przed siebie. Staranny kadr i surowość zdjęcia, która pozostawia wszystko co zbędne poza polem widzenia obiektywu świadczy o jego wartości i przyciąga wzrok widza. Akcja z pianinem to tylko jedna z wielu przeprowadzonych podczas protestów i manifestacji rozpoczętych w 2013 r. Jedna z wielu, które wobec przemocy pokazywały dobro, które chciały nawiązać pewien dialog oparty na działaniach artystycznych, performensach i happeningach. Odsuwając się tym samym od manifestacji przemocowych. Performance ,,Królestwo ciemności zostało pokonane’’ zorganizowany przez Obywatelski Sektor Majdanu czy Enjoy the silence zorganizowany przez Miriam Draginę w 2014 to tylko nieliczne przykłady. Działania te opisane są w książce z perspektywy jej organizatorów i uczestników, głównie ludzi młodych, którzy byli ich częścią. Innymi formami wypowiedzi artystycznych przedstawionymi w książce są murale, które od kilku lat zmieniają przestrzeń miejską Kijowa.

    Poza Euromajdanem uwaga artystów zwrócona jest ku Krymowi. Mówi o nim w swoich pracach Żanna Kadyrowa (Za ogrodzeniem, 2014) czy Ołeh Tistol (15 Aleja, z serii Południowe Wybrzeże Krymu, 2015). Niezwykle ciekawym i poruszającym projektem jest seria fotografii, nad którymi pracowała Wiktoria Wojciechowska. Seria Sparks/Iskry jest efektem dwuletnich prac i nawiązywania bliskich kontaktów z młodymi żołnierzami przebywającymi na froncie w okręgach ługańskim i donieckim. Seria portretów żołnierzy powstałych w latach 2014-2016 jest niezwykle poruszająca. Fotografka nawiązuje dialog, zbliża się do fotografowanych. Projektowi towarzyszą również Złote kolaże wykonane na zdjęciach z telefonów komórkowych żołnierzy jak np. Oddział dziewięciu rannych i ośmiu zabitych.
    Książkę zamyka kwestia polityki dekomunizacji zachodzącej na Ukrainie oraz wyburzania monumentów. Prace takie jak Pomnik nowego pomnika Żanny Kadyrowej z 2009 r. czy Powtórzone zapomnienia Nikity Kadana z 2016 r. bezpośrednio do tego problemu się odnoszą.

    liczb znaków: 2662

  14. Dodaję ponownie (teksty dodane 1/02 oraz 11/02 nie zostały opublikowane).

    Współczesna Ukraina interesuje mnie głównie z perspektywy funkcjonowania sztuki w tym regionie. Interesuje mnie jaką rolę mogą odgrywać konteksty polityczne i społeczne w pracach współczesnych artystów i jak sztuka może wpływać na dokonywanie się realnych zmian w kwestiach społecznych. Jedną z osobistych motywacji, aby wysłuchać wykładu była świadomość tego jak istotne jest wyjście od zrozumienia sytuacji politycznej i społecznej w kontekście zarówno odbioru sztuki współczesnej powstającej na Ukrainie jak również umiejscowienia praktyk zachodzących w obrębie tejże sztuki. Interesuje mnie to w jaki sposób prowadzone są narracje o sztuce oraz jak takie ośrodki jak Kijów i Warszawa mogą na siebie wzajemnie oddziaływać. Jaką siłę może mieć sztuka zaangażowana w czasie wojny na Ukrainie. Jakie praktyki artystyczne były wynikiem wydarzeń Euromajdanu, a następnie wojny na wschodzie Ukrainy. Jak współcześni artyści w swoich pracach odnoszą się do kwestii aneksji Krymu czy polityki dekomunizacji. Świadomość szerszego kontekstu jest niezbędna, aby oglądać prace takich artystów jak Nikita Kadan, Zhanna Kadyrova czy Lada Nakonechna.

    Pojawia się również pytanie o podobieństwa pomiędzy Warszawą, a Kijowem będących przestrzeniami gdzie funkcjonują uniwersytety, muzea i galerie sztuki czyli miejsca, w których tworzy i prowadzi się dane narracje. Miejsca, gdzie o sztuce współczesnej mówi się najwięcej. Oba ośrodki mogą być postrzegane w Europie jako peryferia w opozycji do centrum, które niezmiennie znajduje się na zachodzie. Próbą budowania takiej wspólnej narracji (wschodnioeuropejskiej) na linii Warszawa – Kijów była zeszłoroczna wystawa Sąsiedzi (СУСІДИ) w ramach festiwalu Warszawa w budowie organizowanym przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie oraz Muzeum Warszawy. Festiwal odbywał się równolegle w obu tych stolicach. Coraz większa liczba migracji zachodzących pomiędzy tymi miastami oraz poszukiwanie nowego kontekstu w obrębie pojęcia sąsiedzkości dają impuls ku tworzeniu różnych form wypowiedzi artystycznych.

    Następną kwestią, którą uważam za szczególnie istotną jest problem migracji. W jaki sposób możemy pozostawić granice otwartymi dla każdego kto z jakichkolwiek powodów decyduje się na emigrację do Polski. Wciąż aktualnym jest również pytanie o to jak polepszyć jakość życia Ukraińców w Polsce. Czy zajmowane przez osoby z Ukrainy stanowiska pracy odpowiadają ich kwalifikacjom ?

    Ostatnią motywacją, która towarzyszyła mi przy wyborze zajęć była chęć poznania szerszego kontekstu historycznego Ukrainy, a także uporządkowanie i pewną weryfikację usłyszanych i przeczytanych przeze mnie na przestrzeni lat informacji dotyczących kultury i polityki Ukrainy.

    liczba znaków: 2324

  15. Natalia Kędzierska (371909) WYSYŁAM PONOWNIE

    Recenzja książki Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz Zabić smoka. Ukraińskie rewolucje, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2016

    Zabić smoka. Ukraińskie rewolucje to zbiór 13 reportaży. Każdy z tych reportaży to inna historia. Historia mieszkańców Ukrainy opowiadająca o relacjach państwo-obywatel. O państwie, w którym po pomarańczowej rewolucji miało się zmienić wszystko, a nie zmieniło się kompletnie nic. O państwie, w którym obywateli dzielą poglądy na temat Krymu i Majdanu. Państwie, którego obywatele nie mają do kogo zwrócić się o pomoc, ponieważ policja jest skorumpowana i wyjęta spod prawa.

    Doskonale tę sytuację opisuje historia opowiadająca o Bohdanie Chmielnickim, który na co dzień uczył boksu w kijowskim klubie sportowym. Policja splądrowała jego mieszkanie, przetrzymywała w więzieniu. Pracownicy więzienni poprzez znęcanie się fizyczne i psychiczne, usiłowali wymusić na nim przyznanie się do kradzieży auta, której nie dokonał. Miał twarde alibi na dzień przestępstwa, ale śledczych to nie obchodziło. Dzięki pomocy kolegi i swojemu uporowi po 4 latach wyszedł na wolność, po czym zaczął pracę w Centrum Konfliktologii i Prawa. Prowadzi też organizację o nazwie Zjednoczenie Bohdana Chmielnickiego.

    Losy tego bohatera ukazują bezradność ludzi wobec wymiaru sprawiedliwości. W tym przypadku mężczyzna wziął sprawy w swoje ręce, ale w innej opowieści możemy przeczytać, że jedyną możliwością opowiedzenia swojej tragedii było zgłoszenie się chociażby do programu Bitwa jasnowidzów. Bohdan miał szczęście, ponieważ trafił na Denysa. Niestety wiele obywateli nie miało w sobie tyle samozaparcia i przyznawali się do winy albo ginęli w aresztach śledczych w wyniku pobicia, czy też śmierci samobójczej.

    W jednym z reportaży poznajemy historię Iriny Dowhań, znanej jako kobieta „spod słupa hańby”. Uznana za zdrajczynię, ponieważ pomagała rządowemu wojsku, została przywiązana do słupa w centrum Doniecka i wystawiona na pokaz. Wyzywano ją, obrzucano pomidorami, brutalnie bito. Wymachiwano w jej kierunku bronią. Uratowało ją zdjęcie wykonane przez jednego z dziennikarzy „New York Timesa” [1]. Spotkała się z niezrozumieniem ze strony krewnych i przyjaciół. Z różnych stron świata docierały do niej jednak głosy wsparcia zachęcające ją do wykorzystania zainteresowania jej osobą. Zarejestrowała swój komitet wyborczy w wolnym od separatystów Słowiańsku[2].

    Te kilkanaście historii rysuje nam obraz kraju, w którym panują podziały społeczne, chaos. Kraju, który współorganizował z Polską Euro 2012. Kraju, który miał coraz bardziej zbliżać się ku Zachodowi, tymczasem się od niego drastycznie oddala.

    Lektura tej pozycji przynosi pesymistyczne wnioski. Ukraina jawi się w niej jako kraj, w którym „agresja, złość i frustracja kumulują się […] od lat i raz po raz wybuchają okrutną zbrodnią” [3]. Ołena Kabaszna z Ukraińskiej Grupy Helsińskiej dodaje: „ […] w swoim kraju nic nie znaczymy, bo władze robią z nami, co chcą, bo prawo pięści jest jedyną zasadą. Aż strach pomyśleć, czym się to wszystko skończy” [4].
    Nie raz podczas lektury przecierałam oczy z niedowierzania. Czy Ukraina ma jeszcze jakieś szanse na wyjście na prostą? Czas pokaże.

    [1] https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/przywiazana-do-slupa-hanby-juz-wolna-bito-mnie-opluwano-najemnicy-grozili-gwaltem,464413.html [dostęp: 3 lutego 2019]
    [2] K. Kwiatkowska-Moskalewicz, Zabić smoka. Ukraińskie rewolucje, Wołowiec 2016, s. 203.
    [3] Tamże, s. 109.
    [4] Tamże, s. 109.

  16. Oleksandra Yashchurko
    nr indeksu: 403551

    Recenzja wybranej książki

    W twórczości V. Pidmohylnogo panuje temat – rewolucja i człowiek. Jednym z utworów w tej tematyce jest „Miasto”.
    Wybór tej powieści prze ze mnie nie jest przypadkowy. Na naszych wykładach rozmawialiśmy o języku ukraińskim, który jest gloryfikowany we współczesnych dziełach ukraińskich pisarzy, którym chce posługiwać się młodzież, który jest żywy.
    W tej powieści własnie opisuje się, jak jeden młody chłopak ze wsi Stepan Radczenko pojechał do dużego miasta Kijowa, żeby studiować na uniwersytecie. Na początku tych studiów zainteresował się kołem pisarzy, w ogóle napisaniem utworów. Więc zaczął pisać jakieś małe opowidania, które przez niektórych krytyków nie były docenione. Z tego zaczęła się jego kariera pisarza.
    Powieść opisuje lata 20 XX wieku, stanowienie i rozwój miasta. Jest bardzo ceniona za przepiękne opisy Kijowa. Lecz ja większą uwagę zwróciłam na język.
    Utwór czytałam w języku ukraińskim. O jak cudownie V. Pidmohylnyi pisze. Wykorzystuje całe piękno i różnorodność języka ukraińskiego. Opowiada o prawdziwych przeżyciach człowieka, otwiera dla czytelnika świat myśli młodego chłopca, spragnionego do wiedzy, uczuć. lecz jego myśli i działania nie zawsze są przykładem dobrych uczynków, częściej przykładem złych, moim zdaniem, niemoralnych w ogóle. Chłopak od początku powiesci do końca kaardynalnie się zmienia. Miasto go zmienia.
    W powieści też są romantyczne momenty, dużo niemoralnych. Ale tę książkę warto przeczytać. Polecam.

    https://www.e-reading.club/book.php?book=1009004

    Polska wikipedia – strony o Ukrainie

    Ze względu na to, że nie wiele czasu poświęcam stronom polskiej wikipedii o Ukrainie, nie mogę stwierdzać bardzo obiektywnie.
    Lecz stałym jest to, że społeczeństwo teraz, w czasy informatyzacji, komputeryzacji, jest bardzo zdezinformowane.
    Skąd bierze się jakaś informacja o Ukrainie na stronach polskiej wikipedii? Moim zdaniem, są 3 możliwości:
    1. taką stronę stwarza polski specjalista w sprawie Ukrainy;
    2. stronę srwarza zwykły Polak, który przeczytał jakąś informacje na stronach internetowych, w książkach;
    3. stronę stwarza Ukrainiec, który zna język polski, podobnie mieszka w Polsce i jest bardzo wielkim patriotą, gdyż che stwarzać takie strony.

    W pierwszym przypadku możliwość stworzenie strony z wprowadzoną na niej błędną informacją jest bardzo mała. Bo taki specjalista poświęcił chyba dużo czasu nauce o Ukrainie, dużo wie nie tylko z książek, a z włąsnych przeżyć. To znaczy, że chyba sam był na Ukrainie, rozmawiał z ludżmi, dużo widział.
    W drugim przypadku możliwość wprowadzenia błednej informacji jest bardzo wysoka. Internet jest przesycony fałszywą informacją. Ktoś coś usłyszał i odrazu opublikował to na jakiejś stronie. I teraz już nikt dokładnie nie wie, czy to jest prawda czy nie. A informacja jednak już wisi w necie.
    Stronę z trzeciego przypadku też można uważać za bardzo użyteczną.

    Ale zawsze jest ryzyko błądu. Włądza często wydaję fałszywą informację za prawidłową, albo w ogóle po prostu ukrywa coś.

    Ale żeby otrzymać jakąś podstawową wiedze o Ukrainie, strony w polskiej wikipedii do tego się nadają. Ale żeby lepiej poznać ten kraj – warto go odwiedziec.

  17. Dodaję ponownie (tekst dodany 1 lutego nie został opublikowany).

    Współczesna Ukraina interesuje mnie głównie z perspektywy funkcjonowania sztuki w tym regionie. Interesuje mnie jaką rolę mogą odgrywać konteksty polityczne i społeczne w pracach współczesnych artystów i jak sztuka może wpływać na dokonywanie się realnych zmian w kwestiach społecznych. Jedną z osobistych motywacji, aby wysłuchać wykładu była świadomość tego jak istotne jest wyjście od zrozumienia sytuacji politycznej i społecznej w kontekście zarówno odbioru sztuki współczesnej powstającej na Ukrainie jak również umiejscowienia praktyk zachodzących w obrębie tejże sztuki. Interesuje mnie to w jaki sposób prowadzone są narracje o sztuce oraz jak takie ośrodki jak Kijów i Warszawa mogą na siebie wzajemnie oddziaływać. Jaką siłę może mieć sztuka zaangażowana w czasie wojny na Ukrainie. Jakie praktyki artystyczne były wynikiem wydarzeń Euromajdanu, a następnie wojny na wschodzie Ukrainy. Jak współcześni artyści w swoich pracach odnoszą się do kwestii aneksji Krymu czy polityki dekomunizacji. Świadomość szerszego kontekstu jest niezbędna, aby oglądać prace takich artystów jak Nikita Kadan, Zhanna Kadyrova czy Lada Nakonechna.

    Pojawia się również pytanie o podobieństwa pomiędzy Warszawą, a Kijowem będących przestrzeniami gdzie funkcjonują uniwersytety, muzea i galerie sztuki czyli miejsca, w których tworzy i prowadzi się dane narracje. Miejsca, gdzie o sztuce współczesnej mówi się najwięcej. Oba ośrodki mogą być postrzegane w Europie jako peryferia w opozycji do centrum, które niezmiennie znajduje się na zachodzie. Próbą budowania takiej wspólnej narracji (wschodnioeuropejskiej) na linii Warszawa – Kijów była zeszłoroczna wystawa Sąsiedzi (СУСІДИ) w ramach festiwalu Warszawa w budowie organizowanym przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie oraz Muzeum Warszawy. Festiwal odbywał się równolegle w obu tych stolicach. Coraz większa liczba migracji zachodzących pomiędzy tymi miastami oraz poszukiwanie nowego kontekstu w obrębie pojęcia sąsiedzkości dają impuls ku tworzeniu różnych form wypowiedzi artystycznych.

    Następną kwestią, którą uważam za szczególnie istotną jest problem migracji. W jaki sposób możemy pozostawić granice otwartymi dla każdego kto z jakichkolwiek powodów decyduje się na emigrację do Polski. Wciąż aktualnym jest również pytanie o to jak polepszyć jakość życia Ukraińców w Polsce. Czy zajmowane przez osoby z Ukrainy stanowiska pracy odpowiadają ich kwalifikacjom ?

    Ostatnią motywacją, która towarzyszyła mi przy wyborze zajęć była chęć poznania szerszego kontekstu historycznego Ukrainy, a także uporządkowanie i pewną weryfikację usłyszanych i przeczytanych przeze mnie na przestrzeni lat informacji dotyczących kultury i polityki Ukrainy.

    liczba znaków: 2324

  18. Dodaję ponownie (teksty dodane przeze mnie 1/02 nie zostały opublikowane).

    Chłopak z pianinem. O sztuce i wojnie na Ukrainie. Ewa Sułek

    Książka Ewy Sułek mówi o sztuce współczesnej oraz o sytuacji politycznej na Ukrainie. Opisuje praktyki artystyczne, które na przestrzeni kilku ostatnich lat odwoływały się bądź miały swoje źródła w konfliktach i protestach na Ukrainie (Euromajdan, konflikt na wschodniej Ukrainie). Pokazane prace nie pozostawione są więc bez kontekstu. Nakreślone pozostaje tło społeczne i polityczne Ukrainy, bez którego dana praca nie miałaby tak silnego przekazu i nie byłaby zaangażowana. Jest to chyba największa zaleta tej książki – próba pokazania tej siły oddziaływania konfliktów i protestów na praktyki artystyczne, które są niejaką siłą oporu i próbą przebudowania świadomości.

    Punktem wyjścia jest tytułowe zdjęcie chłopaka z pianinem. Fotografia została wykonana przez Andrija Meakowskija w 2013 r. Przedstawia Markijana Macecha siedzącego przy pianinie, przy którym wykonuje walca Chopina. Pomimo mrozu siedzi on w samym swetrze. Markijan jest do nas odwrócony plecami. Twarz skierowaną ma ku kordonowi uzbrojonej policji, która nieruchomo stoi i wpatruje się przed siebie. Staranny kadr i surowość zdjęcia, która pozostawia wszystko co zbędne poza polem widzenia obiektywu świadczy o jego wartości i przyciąga wzrok widza. Akcja z pianinem to tylko jedna z wielu przeprowadzonych podczas protestów i manifestacji rozpoczętych w 2013 r. Jedna z wielu, które wobec przemocy pokazywały dobro, które chciały nawiązać pewien dialog oparty na działaniach artystycznych, performensach i happeningach. Odsuwając się tym samym od manifestacji przemocowych. Performance ,,Królestwo ciemności zostało pokonane’’ zorganizowany przez Obywatelski Sektor Majdanu czy Enjoy the silence zorganizowany przez Miriam Draginę w 2014 to tylko nieliczne przykłady. Działania te opisane są w książce z perspektywy jej organizatorów i uczestników, głównie ludzi młodych, którzy byli ich częścią. Innymi formami wypowiedzi artystycznych przedstawionymi w książce są murale, które od kilku lat zmieniają przestrzeń miejską Kijowa.

    Poza Euromajdanem uwaga artystów zwrócona jest ku Krymowi. Mówi o nim w swoich pracach Żanna Kadyrowa (Za ogrodzeniem, 2014) czy Ołeh Tistol (15 Aleja, z serii Południowe Wybrzeże Krymu, 2015). Niezwykle ciekawym i poruszającym projektem jest seria fotografii, nad którymi pracowała Wiktoria Wojciechowska. Seria Sparks/Iskry jest efektem dwuletnich prac i nawiązywania bliskich kontaktów z młodymi żołnierzami przebywającymi na froncie w okręgach ługańskim i donieckim. Seria portretów żołnierzy powstałych w latach 2014-2016 jest niezwykle poruszająca. Fotografka nawiązuje dialog, zbliża się do fotografowanych. Projektowi towarzyszą również Złote kolaże wykonane na zdjęciach z telefonów komórkowych żołnierzy jak np. Oddział dziewięciu rannych i ośmiu zabitych.
    Książkę zamyka kwestia polityki dekomunizacji zachodzącej na Ukrainie oraz wyburzania monumentów. Prace takie jak Pomnik nowego pomnika Żanny Kadyrowej z 2009 r. czy Powtórzone zapomnienia Nikity Kadana z 2016 r. bezpośrednio do tego problemu się odnoszą.

    liczb znaków: 2662

  19. Jakub Pamięta, nr albumu: 395092
    ilość znaków: 2610

    3.Krytyczna analiza stron w polskiej Wikipedii poświęconych Ukrainie (w jakim stopniu są one przydatne przy zapoznawaniu się z tematyką współczesnej Ukrainy, jakie zawiera słabości, czego na nich brak, jakie miałbym postulaty)

    Wikipedia jest najczęstszym źródłem informacji, często nazywana „internetową encyklopedią”. Jest to najłatwiejszy i najszybszy sposób uzyskiwania informacji. Jednak w przypadku Ukrainy nie zawiera ona wszystkich niezbędnych wiadomości.
    Na pewno na plus zawartych tam informacji możemy zaliczyć szeroki rys historyczny, sięgający jeszcze Rusi Kijowskiej i wzmianki o Kijowie jako stolicy, kolejno rozbicie dzielnicowe, najazd Mongołów i podział ziem dzisiejszej Ukrainy między Polskę, a Litwę. Również dość szeroko opisywany jest ustrój państwa, jego organizacja i działanie. Możemy, w podstawowym stopniu znaleźć informację na temat ludności, struktury wyznaniowej oraz gospodarki i makroekonomii, wyszczególnione są słabe strony gospodarki ukraińskiej.
    Z pewnością przydałoby się więcej informacji na temat kultury, a konkretniej rzecz ujmując tradycji ludowo-folklorystycznych, gdyż są powiązane artykuły dotyczące kuchni, literatury czy kinematografii, ale szczątkowe są informacje dotyczące stylu życia czy tradycji świeckich. Nie wszystkiego możemy się, także dowiedzieć jeśli chodzi o armię ukraińską i jej uzbrojenie, ale w pewnym stopniu zrozumiała jest poufność tych informacji.
    Brak jest wszystkich źródeł, skąd pozyskiwane są informacje, przez co strona może nie do końca wydawać się wiarygodna. Zawarte dane o turystyce są kolejnym minusem, brakuje z pewnością podziału na poszczególne miesiące, w których najwięcej osób odwiedza Ukrainę i odpowiedzi dlaczego akurat te przeważają nad innymi. Dane o miastach na Ukrainie pozostawiają wiele do życzenia, gdyż dominujące tam wartości pochodzą z 2012 roku, czyli sprzed siedmiu lat. Brak też jakichkolwiek wzmianek o migracjach wewnętrznych, co jest dość ważne, przy obecnej sytuacji politycznej Ukrainy i wciąż żywym konflikcie zbrojnym z Rosją. Nie są zawarte żadne fakty dotyczące szkolnictwa czy oświaty, nie ma o tym nawet jednego akapitu, więc trzymając się informacji zawartych wyłącznie na Wikipedii system szkolnictwa pozostaje zagadką. Strona ta nie zawiera wzmianek o reformach i licznych zmianach, u naszych wschodnich sąsiadów, takich jak chociażby bardzo ważna reforma policji, przez którą przemawia chęć zerwania namiętnego związku państwa z korupcją i poprawy wizerunku.
    Chyba największą wadą tej strony internetowej w odniesieniu do Ukrainy są przestarzałe informacje i to, że nie są uaktualniane, co zwłaszcza przy tak silnie rozwijającym się państwie jest niezwykle ważne i potrzebne. O obecnej sytuacji sąsiadów Polski niewiele można wywnioskować po danych z roku 2009 czy 2010, gdzie minęła już prawie dekada. W Polsce, w porównaniu z Ukrainą panuje stagnacja. Można postulować, również o większą liczbę informacji związaną z literaturą współczesną, która przeżywa swoistego rodzaju odrodzenie. Na stronie Wikipedii znajdziemy jedynie dwa zdania, o narodzinach takowego ruchu, ale mało zawarto konkretnych faktów, takich jak chociażby autorzy czy tytuły dzieł, a uważam że jest to co najmniej równie ważne, jak szeroko opisywana historia Ukrainy.

  20. Daria Kabak
    N. albumu: 394141
    Recenzka książki „Let my people go”
    „Let my people go” – Poprowadź mój naród. Są to słowa nie tylko słowa Mojżesza proszącego o wsparcie dla swojego narodu podczas wyjścia z Egiptu, lecz także tytuł książki napisanej przez Oksane Zabużko. Zabużko jest ukraińską pisarką, eseistką i poetką urodzoną w 1960 roku, która nadał aktywnie tworzy. Jej dzieła głównie podejmują tematy współczesne i społeczne. Często skupia się na problemie samoidentyfikacji narodu ukraińskiego oraz feminizmie.
    Książka „Let my people go” nie na leży do najpopularniejszych książek pisarki. Z resztą nie jest to do końca książka mająca określoną fabule. Jest to zbiór 15 artykułów, które ukazały się w różnych zagranicznych magazynach, mówiących o „pomarańczowej rewolucji”, która miała miejsce w Ukrainie na przełomie 2004 i 2005 lat. Jest to zbiór tekstów o wydarzeniach, które były mocnym przejawem tożsamości narodowej i które zostały prawie zapomniane, ich zniknięcie odzwierciedla chociażby fakt, iż dane artykuły zostały przetłumaczone na język ukraiński z języków europejskich w których były pisane. Według słów autorki zawartych we wstępie, potrzeba zebrania i wydania tych tekstów w jednej książki właśnie wzięła się z przyczyny ogólnego zapomnienia. Większość zamieszczonych tekstów powstało bezpośrednio podczas rewolucji. Widać w nich zaangażowanie autorki, jej zachwyt tym ogólnonarodowym ruchem, który wygonił na ulice miliony osób i zjednoczył ich w walce o swoje prawa. Widać też nadzieje jaką pokłada Zabużko na sprzeciw przeciwko poniżaniu godności ludzkiej. Emocjonalność tekstów powstałych podczas wydarzeń wydaje się być tym bardziej tragiczna w zestawieniu z prawie całkowitym zniknięciem wydarzeń z przestrzeni kulturowej i społecznej w krótkim czasie po bezpośrednich protestach. W następnym rozdziale znajdują się teksty powstałe już po rewolucji. Jest w nich początkowo nadzieja, a później refleksja nad wydarzeniami. W pewnym sensie książka próbuje znaleźć odpowiedz, dlaczego najpierw wszystko wybuchło z taką siłą, ale później tak szybko zniknęło. Przyczynę tej sytuacji pisarka upatruje w braku infrastruktury kulturowej oraz w nieumiejętności Ukraińców, u których niejeden raz ukradziono pamięć historyczną, w poradzeniu sobie z zachowaniem historii. Była rewolucja, były bohaterowie, były ofiary, była nadzieja. Nie było tylko odpowiednich środków, aby wszystko to zachować.
    Dla mnie dana książka ważną lekcją oraz ciekawym doświadczeniem literackim. Dala mi możliwość spojrzenia na Euromajdan z innej perspektywy. Możliwość porównania dwóch rewolucji oraz możliwość odniesienia wydarzeń po rewolucyjnych do jej nastroju, skłania do myśli, że atmosfera na ulicach podczas zarówno Pomarańczowej rewolucji jak i Euromajdanu była podobna, natomiast skutki kulturalne wydają się być nie do porównania. Czytając teksty powstałe w czasie pomarańczowych demonstracji ciężko jest uwierzyć, że osoba jeden raz niedopuszczona do władzy, w następnych latach zostaje prezydentem, a księgarni zawierają pustkę, zamiast licznej literatury poświęconej losom pomarańczowej rewolucji. Jest to książka dająca nam cenną lekcje, iż historii się nie powinno zapominać inaczej błędy i tragiczne wydarzenia mogą powrócić.

  21. Daria Kabak
    N. albumu 394141
    Krytyczna analiza stron wikipedii
    Stron Wikipedii dostępnych po polsku i poświęconych Ukrainie jak się okazało w Internecie jest dostępnych wiele. Oprócz ogólnej strony po krótce omawiającej pewne zagadnienia dotyczące danego kraju istnieje wiele innych poświęconych różnym aspektom. Prawie każdy z obszarów omawianych na stronie pod tytułem Ukraina ma od jednego do kilku odniesień na odrębne strony. Jedne aspekty są lepiej omówione inne zaś mają pewne luki albo w ogóle zostały pominięte. Mimo licznych braków, jednym z zaskakujących elementów jest aktualizacja przynajmniej głównej strony. Mimo, że strona otwierana pod hasłem Ukraina, nie relacjonuje wszystkich zdarzeń w sekcji historycznej w chronicznej kolejności dochodzi do wprowadzenia stanu wojennego w 2018 roku związanym z wydarzeniami na morzu Azowskim, więc najwidoczniej strona znajduje się mniej więcej w stałej aktualizacji. Jednak aktualizacja nie dotyczy wszystkich rozdziałów danego artykułu np. w sekcji dotyczącej gospodarki dane statystyczne pochodzą z 2015 r. mimo, że od tamtego czasu sytuacja ciągłe się zmienia w związku z niestabilną sytuacją w państwie. Jeszcze gorsza sytuacja jest w części dotyczącej opinii społecznej na temat stosunków ukraińsko rosyjskich i identyfikacji narodowej. Dane umieszczone w Wikipedii pochodzą z 2011 i oprócz tego, że nawet nie obejmują czasowo wydarzeń Euromajdanu i późniejszej aneksji Krymu i separatystycznych ruchów na wschodzie kraju, przedstawiają wyniki jako mocno dzielące kraj na dwie przeciwstawne części wschodnio południową i zachodnią oraz nie uwzględnia struktury wiekowej danego osób biorących udział w sondażu. Oprócz aktualizacji ciekawym aspektem jest kwestia Krymu, mimo już paroletniej aneksji jest on traktowany w różnych rozdziału artykułu, jak absolutna część Ukrainy np. w części poświęconej klimatowi o glebom ukraińskim jest opisywany na równi z innymi obszarami państwa. Widać tutaj trudności z jakimi muszą zmagać się autorzy przy pisaniu tekstów, gdyż muszą zachować poprawność polityczną, która dla różnych stron jest inna, więc ogólnie rzecz biorąc muszą w pewnej mierze zająć stanowisko w danej sprawie.

    Generalnie zaskakująca jest liczba stron poświęconych różnym aspektom związanych z Ukrainą oraz obszerność niektórych z nich. Niektóre strony potrafią zaskoczyć jak np. strona poświęcona nowemu nurtowi religijnemu zwanego Rodzima Ukraińska Wiara Narodowa. Jest to nowo narodzona wiara cierpiąca wiele elementów z wierzeń starosłowiańskich. Jednak jest to dość nieliczna grupa na skale krajową, która nie jest uwzględniana osobno w sondażach dotyczących przynależności religijnej, ale mimo to ma swoją stronę w Wikipedii. Mimo obszernego materiału Wikipedia nie jest najlepszym źródłem wiedzy na temat współczesnej Ukrainy, gdyż często nie oddaje całościowo sytuacji, brak jest aktualizacji i odnośników do źródeł. Może pełnić funkcje punktu wyjścia, dać ogólny zarys kraju, ale nie stanowi pełnowartościowego i 100% wiernego źródła wiedzy.

  22. Adrian Stępniak (wysyłam ponownie)
    nr. indeksu: 410328

    Krytyczna analiza stron w polskiej Wikipedii poświęconych Ukrainie

    W obecnych czasach, gdy książki zastępują e-booki, a pierwszym źródłem z którego czerpiemy informacje jest internet, a przede wszystkim wikipedia, której poddam krytycznej opinii, jeśli chodzi o informacje dotyczące Ukrainy, ciężko jest mówić o pogłębionej i obiektywnej wiedzy, którą możemy jedynie otrzymać z różnego rodzaju książek czy opracowań naukowych. Natomiast Wikipedia jest ogólnie rzecz biorąc dość przydatna, ale tylko w przypadku gdy chcemy mieć wiedzę podstawową na dany temat. Tak na przykład gdy wpiszemy w polskiej Wikipedii ,,Historia Ukrainy”, na samym początku przywita nas informacja, że dana strona zawiera braki w odnośnikach do źródeł od ponad 7 lat, co biorąc pod uwagę jest karygodne. Oznacza to, że każdy może napisać to co chce, bez oględnej weryfikacji. Stąd problemem jest to, że przy dużej ilości informacji brakuje odpowiednich odnośników do źródeł, co powoduje często dezinformację czytającego. Natomiast na tej samej stronie, odnośnik ,,Niepodległość” jest stworzony w formie kalendarium, co wskazuje na to, że możemy o współczesnej Ukrainie dowiedzieć się dość ogólnych informacji. Jednakże fakt, że kalendarium kończy się na wygraniu wyborów przez Petro Poroszenkę, czyli na roku 2014 jest dość zabawne. Samych odnośników jest około 60, a od 2008 roku do 2014 stworzono ich tylko 11. Pomija się tutaj dość ważne wydarzenia jak np. brak wzmianki o konflikcie gazowym z Rosją z lat 2005-2006, gdzie przecież doszło do wstrzymania dostaw gazu, co biorąc pod uwagę zależność Ukrainy od dostaw rosyjskiego gazu jest bardzo ważnym punktem w historii współczesnej Ukrainy. W mojej opinii administracja Wikipedii powinna podjąć zdecydowane kroki do zaktualizowania wyżej wspomnianego odnośnika na stronie ,,Historia Ukrainy”. Wydaje mi się, że najrozsądniejszym rozwiązaniem byłoby zaangażowanie się w tę sprawę osób badających, oraz piszących na temat współczesnej Ukrainy, ponieważ obecna sytuacja nie pozwala na to, by korzystać z Wikipedii jako głównego źródła informacji. Przede wszystkim warto też zaktualizować odnośniki do źródeł, ponieważ niektóre informacje mogą siać niepewność wśród osób czytających. Podsumowując swoją analizę, chciałbym zaznaczyć by nie korzystać z Wikipedii, ponieważ częste jej braki w źródłach, bądź braki w dalszym opisie, czy pomijanie bardzo istotnych faktów, mogą siać dezinformacje. Najlepszą opcją przy tym jest podróż do źródeł, czyli książek, bądź różnego rodzaju publikacji, ponieważ jest to jedyne obiektywne źródło takich informacji.

  23. Alicja Orlik SEW
    Nr. Albumu : 407937
    Analiza krytyczna strony
    Wikipedia jest jednym z podstawowych, łatwo dostępnych dla wszystkich źródeł informacji na najrozmaitsze tematy. Jednakże rzetelność weryfikowania przedstawianych tam informacji pozostawia wiele do życzenia. Błędy rzeczowe znajdziemy prawie na każdej stronie tej witryny. Jednak tutaj chciałabym przyjrzeć się stronie poświęconej Ukrainie – naszemu południowo- wschodniego sąsiadowi.
    Strona wydaje się dobrze zaprojektowana, na wstępie są przedstawione najoczywistsze informacje jak m.in. wygląd flagi, położenie geograficzne. Następnie mamy kolejno: spis treści, etymologię nazwy państwa, wyszczególnione elementy geograficzne, opis historyczny, wymienione symbole państwowe, ustrój polityczny, siły zbrojne, demografię, gospodarkę, podlinkowane artykuły, dotyczące spraw kulturalnych. I w sumie na tym koniec.
    Największa część strony jest poświęcona rysowi historycznemu tego kraju. Niestety jako nie- historyk, nie jestem w stanie poddać go analizie krytycznej, ale wydaje mi się napisany poprawnie. Ale, zgodnie z tematem eseju, muszę tę stronę skrytykować, ponieważ ilość informacji tam zamieszczonych, poświęconych właśnie współczesnej Ukrainie, jest dosyć skromna. Oczywiście są one zawarte np. w statystykach czy informacjach dotyczących Majdanu, którym poświecono relatywnie mało miejsca, bo może z ok. siedmiu linijek standardowej czcionki Wikipedii, co w porównaniu do wydarzeń historycznych ( z XIX w ) tam przedstawionych, o mniejszym znaczeniu społecznym, jest objętością śmieszną, zwłaszcza w kontekście jak ważne było to wydarzenie dla naszych sąsiadów. Również w podlinkowanych materiałach m.in. o literaturze i kinematografii wiadomości o współczesności jest bardzo mało, znacznie więcej miejsca poświęca się tym dziedzinom sztuki w ujęciu historycznym. Co oczywiście jest rzeczą poniekąd oczywistą, ale proporcje opisów XIX-wiecznych osiągnięć do tych powojennych (często opisujących wojnę), są niezadowalające . Tak więc kiedy pragniemy dowiedzieć się czegoś więcej na temat współczesnej Ukrainy, bardziej owocne będzie poznanie kogoś stamtąd i próba korespondencji niż głęboka analiza owej strony.
    Słabościami tej strony są właśnie ta niekonsekwencja w opisywaniu ciągu czasowego państwa, chaotyczne wstawianie danych statystycznych, zdjęć i map oraz rozpisywanie się o rzeczach mniej istotnych.
    Brakuje mi na niej pogłębienia, moim zdaniem dosyć istotnych wątków ( np. Kryzys Krymski i Majdan) na rzecz okrojenia tych mniej ważnych jak historyczna sytuacja demograficzna lub kody telefoniczne. Zauważam również mało treści, dotyczących problemów społecznych na tamtym terenie.
    Jeśli chodzi o to, czy miałabym jakieś postulaty, dotyczące zmian na stronie Wikipedii, to gdybym miała je prezentować, opierały by się one na moich, wyżej wspomnianych zastrzeżeniach. Proponowałabym poświęcenie więcej miejsca na najnowsze dzieje tego kraju, sytuację społeczną oraz dokonania kulturowe.

  24. Alicja Orlik SEW
    Nr. Albumu : 407937
    Moje motywacje by wysłuchać wykładu o współczesnej Ukrainie

    Moje uczęszczanie na wykłady o współczesnej Ukrainie było umotywowane na różnych płaszczyznach. Owszem, opis zajęć miał rozstrzygający wpływ na moją decyzję. Ale same chęci wzięły się skądinąd.
    W polskim systemie edukacji o Europie Wschodniej ( z wyjątkiem Rosji ) mało się wspomina. I chyba właśnie stąd wzięła się moja chęć do dowiedzeni się czegoś więcej, co doprowadziło do podjęcia przeze mnie Studiów Wschodnich. Jednakże Ukraina zainteresowała mnie wyjątkowo.
    Jedną z tych motywacji było posiadanie tam krewnych, zarówno ze strony matki jak i ojca. Kiedyś doliczyłam się, że jestem w 1/8 Ukrainką. Oczywiście to bardzo mały procent ale rozbudził moją ciekawość, choć niestety części z nich do tej pory nie poznałam. Parę lat później zaczęłam oglądać polski serial HBO „ Wataha” który mnie zainteresował głównie poprzez ciekawe zaprezentowanie polsko-ukraińskiego pogranicza. Akcja serialu dzieje się niedługo po rozpoczęciu się konfliktu zbrojnego na Ukrainie, który również wzbudził moje zainteresowanie, ale będąc w wieku wczesno nastoletnim nie pojmowałam powagi tamtych wydarzeń. Choć produkcja ta skupia głównie swoją oś fabularną na wątku kryminalnym, serial zachęcił mnie do częstszego wyjeżdżania w Bieszczady, na wyżej wspomniane pogranicze. Niestety, mimo szczerych chęci nigdy nie udało mi się wjechać na terytorium Ukrainy. Owe podróże i seanse sprawiły, że w pewnym momencie rozważałam wstąpienie do Straży Granicznej ( niestety ze względu na problemy zdrowotne jest to niemożliwe ) Właśnie rekompensatą tego były wycieczki w Bieszczady, by chociaż trochę poczuć specyficzny klimat tamtych okolic. Z czasem zaczęła mnie fascynować tamtejsza kultura, najbardziej społeczna ( zachowana międzyludzkie, szeroko rozumiany styl życia) oraz kulinarna – np. naleśniki młynci podawane z szynką i z kukurydzą oraz placki ziemniaczane – deruny. Zaciekawiła mnie także tamtejsza muzyka, zawłaszcza reprezentująca nowe brzmienia z tamtego regionu, szczególnie utwory zespołu Tołhaje m.in. właśnie „ Wataha” oraz „ Anarti”. Motywacją dużo bardziej trywialną była po prostu chęć uczęszczania ( podczas studiów ) na zajęcia realizujące treści dotyczące państw byłego Związku Radzieckiego, znajdujących się po jego, historycznej zachodniej stronie takie jak Litwa, Białoruś czy właśnie Ukraina, o których jednak ( z uwagi na bliskość Polski ) wypadłoby w moim mniemaniu wiedzieć trochę więcej niż o krajach strefy Kaukazu np. Gruzji. Dlatego gdy dowiedziałam się o zięciach ogólnouniwersyteckich, podejmujących tematykę zgodną z interesującymi mnie zagadnieniami, szczególnie współczesną Ukrainą byłam usatysfakcjonowana. I bardzo się cieszę, że regularnie na nie uczęszczałam, ponieważ dowiedziałam się wielu nieoczywistych i interesujących rzeczy na temat naszych południowo-wschodnich sąsiadów i ich państwa.

  25. Kamil Sikora, numer albumu 358304

    KRYTYCZNA ANALIZA STRON W POLSKIEJ WIKIPEDII POŚWIĘCONYCH UKRAINIE

    Wikipedia jest jednym z najbardziej fenomenalnych narzędzi pozyskiwania wiedzy stworzonym przez człowieka w historii. Założona na początku XXI w. internetowa encyklopedia jest dostępna publicznie i bezpłatnie dla każdego użytkownika internetu w ponad 300 językach obecnych na świecie, oferując kilkadziesiąt milionów stron i zawierając kilkaset milionów artykułów we wszystkich językach. W ukraińskiej wersji językowej Wikipedia zawiera w sobie dokładnie 2 mln. 668 tys. 763 stron, 885 tys. 362 artykuły, 98 tys. 480 plików i była edytowana przez 439 tys. 926 użytkowników. Jest to ogromna ilość treści, która pokazuje jak znaczącym i powszechnym źródłem informacji jest ta encyklopedia.
    Wobec ukraińskiej wersji językowej Wikipedii można wysunąć jednakże pewne zarzuty dotyczące sposobu prezentacji treści i ich jakości. Należą do nich:

    Lakoniczność i mała dokładność informacji w artykułach dotyczących najwyższych urzędników państwowych w tym prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki i premiera Włodymyra Hrosjana. Artykuły dotyczące osób pełniących najwyższe stanowiska państwowe krajów graniczących z Polską, a zwłaszcza tak dużego kraju jak Ukraina powinny być bardziej precyzyjne i zawierać więcej informacji z biografii tych osób, zwłaszcza wobec ich działalności politycznej. W chwili obecnej są one lakoniczne, krótkie i zawierają tylko najważniejsze informacje dotyczące tych osób. Podobnie prezentuje się kwestia artykułów dotyczących dwóch pierwszych prezydentów Ukrainy po 1990 roku czyli Łeonida Krawczuka i Łeonida. Są one wykonane w sposób skrótowy, lakoniczny i mało precyzyjny, pomimo faktu sprawowania przez to osoby najważniejszych funkcji w państwie w przeszłości i podejmowania istotnych dla losów kraju decyzji.
    Brak informacji i gotowych artykułów na temat składów większości z poszczególnych kadencji Rady Najwyższej Ukrainy, będącej odpowiednikiem polskiego Sejmu RP i sprawującej władzę ustawodawczą na Ukrainie.
    Brak różnorodności źródeł pod względem pochodzenia w artykułach dotyczących Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i Rzezi Wołyńskiej. Większość źródeł stanowią artykuły wyłącznie w języku polskim i autorstwa polskich historyków, przedstawiające polski punkt widzenia w kwestiach których dotyczą artykuły. Podobnie wygląda kwestia pochodzenia źródeł przy haśle zatytułowanym jako Ukraiński Nacjonalizm i wielu innych hasłach dotyczących okresu XX wieku i II Wojny Światowej. Ponadto artykuły zawierają bardzo dużo sekcji poświęconych negatywnej działalności organizacji UPA lub wydarzeń z nimi związanych względem Polski i mogą być uznawane za stronnicze przez wiele osób narodowości ukraińskiej.
    Jednostronność i brak obiektywizmu w artykułach poświęconych Stiepanowi Banderze i Romanowi Szuchewyczowi, będących bohaterami dla dużej części ludności ukraińskiej i poświęcenie większej części artykułów opisowi negatywnej działalności tych postaci. Dla wielu osób narodowości ukraińskiej ten sposób narracji może być sprzeczny z ich przekonaniami i uznany jako fałsz historyczny lub zniekształcenie historyczne poprzez celowe pomijanie niektórych faktów z życia i działalności tych postaci.

  26. Katarzyna Głaz
    nr indeksu 405958
    1 rok Historii sztuki
    3.Krytyczna analiza stron w polskiej Wikipedii poświęconych Ukrainie
    Liczba znaków: 2671

    Część polskiej Wikipedii dotycząca Ukrainy może być dużym wyzwaniem dla zwyczajnego internauty. Pierwsze co mnie zaskoczyło, to dość duży chaos w odnośnikach do artykułów i aktualizacja stron. Przykładem może być strona “Kryzys krymski”. Mimo, że z pozoru wydaje się być dość szczegółowa, dotyczy tylko wydarzeń do 2014 r., późniejszych informacji na temat tego, co dzieje się na Krymie po prostu nie ma. Część odnośników na stronach jest nieaktualna lub podane źródła nie istnieją. Kłopot może sprawiać także nie do końca klarowna nawigacja dotycząca stron z różnych wydarzeń współczesnych. Każda kategoria odnosi do coraz większej liczby haseł, z których część albo nie mówi nic konkretnego, albo są tylko pojedynczymi zdarzeniami (dodatkowo nie jest pokazane, dlaczego akurat to hasło znalazło się w tej konkretnej kategorii). Mimo to rozumiem, że budowanie stron na bieżąco jest karkołomnym zadaniem, szczególnie jeśli dotyczy sytuacji wojennych, politycznych lub religijnych. W tym wypadku zrozumiałe jest to, że strony są układane na szybko, a do jednej kategorii przypisuje się kilkadziesiąt mniej lub bardziej powiązanych haseł.

    Drugim elementem, na który zwróciłam uwagę jest stan stron dotyczących kultury i sztuki ukraińskiej. Na stronie “Rozstrzelane odrodzenie” jest tylko krótka notka i lista nazwisk artystów i naukowców. Nie są głębiej wyjaśnione powody rozstrzelania inteligencji i jak ważni byli ci ludzie dla rozwoju świadomości i kultury ukraińskiej. Jeszcze mniej można dowiedzieć się o modernizmie ukraińskim. Tutaj życiorysy artystów (nawet tych mających największy wpływ na kulturę) są opatrzone niepełnym życiorysem i listą części dzieł. Rozumiem, że ten temat nie jest zbyt popularny w Polsce, jednak większość z tych artystów była związana z największymi ośrodkami sztuki – ukraińscy moderniści byli uczniami Matejki, Podkowińskiego, Wyczółkowskiego… Cóż, dla mnie jest to po prostu smutne, ponieważ np. Mychaiło Bojczuk był twórcą jednego z ciekawszych nurtów ukraińskiego modernizmu, odwołującego się do tradycji bizantyjskiej i cerkiewnej, a jego pracownia współpracowała także z polskimi artystami. Jak na razie pocieszające jest to, że prace tzw. bojczukistów pojawiły się na wystawie “Krzycząc: Polska!” w Muzeum Narodowym.

    Według mnie pomocne byłoby założenie oddzielnej strony Wikipedii dotyczącej ogólnie Ukrainy, w której w klarowny i bezpośredni sposób byłyby wyjaśniane aktualne wydarzenia oraz informacje historyczne. Moim zdaniem, taka strona na Wikipedii pomogłaby w rozpowszechnianiu rzetelnych informacji oraz pomogłaby w niwelowaniu różnego rodzaju błędów i stereotypów dotyczących Ukrainy zarówno dzisiejszej jak i dawnej.

  27. Katarzyna Głaz
    nr indeksu 405958
    1 rok Historii sztuki
    3.Krytyczna analiza stron w polskiej Wikipedii poświęconych Ukrainie
    Liczba znaków: 2671

    Część polskiej Wikipedii dotycząca Ukrainy może być dużym wyzwaniem dla zwyczajnego internauty. Pierwsze co mnie zaskoczyło, to duży chaos w odnośnikach do artykułów i aktualizacja stron. Przykładem może być strona “Kryzys krymski”. Mimo, że z pozoru wydaje się być dość szczegółowa, dotyczy tylko wydarzeń do 2014 r., późniejszych informacji na temat tego, co dzieje się na Krymie nie ma. Część odnośników na stronach jest nieaktualna lub podane źródła nie istnieją. Kłopot może sprawiać także nie do końca klarowna nawigacja dotycząca stron z różnych wydarzeń współczesnych. Każda kategoria odnosi do coraz większej liczby haseł, z których część albo nie mówi nic konkretnego, albo są tylko pojedynczymi zdarzeniami (dodatkowo nie jest pokazane, dlaczego akurat to hasło znalazło się w tej konkretnej kategorii). Mimo to rozumiem, że budowanie stron na bieżąco jest karkołomnym zadaniem, szczególnie jeśli dotyczy sytuacji wojennych, politycznych lub religijnych. W tym wypadku zrozumiałe jest to, że strony są układane na szybko, a do jednej kategorii przypisuje się kilkadziesiąt mniej lub bardziej powiązanych haseł.

    Drugim elementem, na który zwróciłam uwagę jest stan stron dotyczących kultury i sztuki ukraińskiej. Na stronie “Rozstrzelane odrodzenie” jest tylko krótka notka i lista nazwisk artystów i naukowców. Nie są głębiej wyjaśnione powody rozstrzelania inteligencji i jak ważni byli ci ludzie dla rozwoju świadomości i kultury ukraińskiej. Jeszcze mniej można dowiedzieć się o modernizmie ukraińskim. Tutaj życiorysy artystów (nawet tych mających największy wpływ na kulturę) są opatrzone niepełnym życiorysem i listą części dzieł. Rozumiem, że ten temat nie jest zbyt popularny w Polsce, jednak większość z tych artystów była związana z największymi ośrodkami sztuki – ukraińscy moderniści byli uczniami Matejki, Podkowińskiego, Wyczółkowskiego… Cóż, dla mnie jest to po prostu smutne, ponieważ np. Mychaiło Bojczuk był twórcą jednego z ciekawszych nurtów ukraińskiego modernizmu, odwołującego się do tradycji bizantyjskiej i cerkiewnej, a jego pracownia współpracowała także z polskimi artystami. Jak na razie pocieszające jest to, że prace tzw. bojczukistów pojawiły się na wystawie “Krzycząc: Polska!” w Muzeum Narodowym.

    Według mnie pomocne byłoby założenie oddzielnej strony Wikipedii dotyczącej ogólnie Ukrainy, w której w klarowny i bezpośredni sposób byłyby wyjaśniane aktualne wydarzenia oraz informacje historyczne. Moim zdaniem, taka strona na Wikipedii pomogłaby w rozpowszechnianiu rzetelnych informacji oraz pomogłaby w niwelowaniu różnego rodzaju błędów i stereotypów dotyczących Ukrainy zarówno dzisiejszej jak i dawnej.

  28. Katarzyna Głaz
    nr indeksu 405958
    1 rok Historii sztuki
    1. Moje motywacje by wysłuchać wykładu o współczesnej Ukrainie
    Liczba znaków: 3717
    Paradoksalnie, moją pierwszą motywacją jest historia. Z powodów rodzinnych wschód był dla mnie bardziej bliższy niż zachód. W rodzinie mogłam zobaczyć część tego, co kiedyś działo się w Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Kiedyś było to mnóstwo różnych grup etnicznych żyjących obok siebie i przez większość czasu ludzie nie zwracali uwagi na to, jakiego pochodzenia jest jego sąsiad. Większość pogromów wynikała była wynikiem kryzysów i miała silne podbudowanie ideologiczne (często wzbudzane przez polityków, kaznodziejów). Za każdym razem było to naruszeniem ówczesnej rzeczywistości, a nie częścią niej. Warto o tym pamiętać dzisiaj, kiedy coraz więcej osób stara się wmówić, że społeczeństwo od zawsze było podzielone i nie da się tego zmienić. To łączy się z coraz większym zamknięciem się na innego człowieka – nie można patrzeć tylko na poglądy, lecz na moralność. Społeczeństwo Rzeczpospolitej Obojga Narodów opierało się na wielu narodach, z którego każdy odróżniał się od innych, ale bez wzajemnego wykluczenia. Dzisiaj nie byłoby to możliwe – po II wojnie światowej świat stał się dużo bardziej jednolity. Wydaje mi się, że właśnie na wschodzie zachowały się jakieś resztki dawnej Rzeczpospolitej – nie tej szlacheckiej z jej wojnami i polityką, lecz tej zwyczajnej – z chłopskimi chałupami i żydowskimi sztetlami, z wymieszanymi obyczajami i różnorodną kulturą.
    Drugi powód jest współczesny. Chcę zobaczyć w jaki sposób rozwija się stosunkowo młode państwo – tak, teraz Ukraina jest młodym państwem (mimo historii). Po wyzwoleniu od ZSRR musi zbudować na nowo świadomość narodową i pokazać swoją niezależność jako państwo. Dodatkowo na Ukrainie nadal toczy się wojna – i to z krajem, który bardzo trudno oddaje to co już raz zdobyło (a jak wszyscy wiemy Rosja nie od wczoraj chce sobie podporządkować jak najwięcej państw). Ciekawi mnie to, w jaki sposób wszystkie te wydarzenia postrzegają ludzie w moim wieku – to pokolenie, które narodziło się już na Ukrainie, a nie w Ukraińskiej SRR. W jaki sposób buduje się ich świadomość narodową, jak postrzegają zagmatwaną historię swojego kraju i jakie mają wizje na przyszłość? Jednocześnie nie można zapomnieć o tym, że budowanie świadomości narodowej opiera się w pewnym stopniu na wyparciu niewygodnych faktów, które mogą burzyć idealny obraz kraju. W powojennej Polsce polegało to na stworzeniu sobie wroga w postaci Niemców i usilnym niszczeniu świadomości istnienia mniejszości (umniejszanie znaczenia Żydów, Mazurów, Rusinów). Niestety, wydaje mi się, że na Ukrainie w podobny sposób będzie teraz postrzegane wszystko, co jest związane z Rosją. Z drugiej strony wykłady poruszały temat nowej fali literatury z wschodniej części Ukrainy, co daje mi nadzieję na to, że niechciany rosyjski dorobek nie zostanie całkowicie odrzucony. Jestem zdania, że to, kim jesteśmy jako społeczeństwo nie opiera się jedynie na jednej, wybranym narodzie, lecz jest wynikiem wielu grup etnicznych. Zapomnienie o tym prowadzi do odrzucenia części swojej tożsamości.

    Trzecim powodem, dlaczego chciałam wysłuchać wykładu jest współczesna literatura i kultura ukraińska. Jest to dla mnie ciekawe zjawisko. Współcześni autorzy w zaskakujący sposób nie tylko komentują trudną rzeczywistość Ukrainy, ale także potrafią pokazać niezwykły przekrój współczesnego społeczeństwa. Autorzy dowodzą tego, że mogą opowiadać bez patosu, a nawet z lekką autoironią. Jednocześnie widać, że nowe pokolenie nie boi się poruszać tematów bieżących.

    Na końcu wskażę parę książek, które łączą się z Ukrainą (współczesną i dawną): “Internat” i “Hymn demokratycznej młodzieży” Serhija Żadana, “Siomga” Sofiji Andruchowycz, “Czerwony głód” Anne Applebaum i “Księgi Jakubowe” Olgi Tokarczuk.

  29. WYSYŁAM JESZCZE RAZ, PONIEWAŻ NIE WIDZĘ POPRZEDNIEGO WPISU.

    Recenzja książki: „Wojna hybrydowa na Ukrainie” Gen. dyw. prof. dr hab. Bogusława Paceka

    Książka Gen. Paceka jest pierwszą publikacją na temat konfliktu zbrojnego na Ukrainie, nie jest to jednak typowa monografia, a książką wyjaśniającą czym jest obecnie tocząca się wojna i jej istotą.
    Aby jednak zrozumieć o w jaki sposób napisana jest książka i czego można się po niej spodziewać należy na początek przedstawić autora czyli Gen. dyw. prof. dr hab. Bogusława Paceka. Studiował filologię na Uniwersytecie Gdańskim po czym został przeszkolony w Szkole Oficerów Rezerwy w Centrum Szkolenia Wojskowej Służby Wewnętrznej w Miśku Mazowieckim w latach 1978/1979. Powołany do zawodowej służby wojskowej w 1979. Pomijając kilka lat jego służby został komendantem głównym żandarmerii wojskowej w 2003 roku. W późniejszym okrasie pełnił obowiązki w dowództwie operacyjnym Unii Europejskiej, był autorem wstępnej koncepcji jednostki specjalnej AGAT a w 2012 został rektorem Akademii Obrony Narodowej. Swoją przygodę z Ukrainą rozpoczął w 2013 kiedy kierował programem NATO-DEEP, natomiast w 2014 po przeniesieniu w stan rezerwy został doradcą NATO ds. reformy wojskowego systemu edukacyjnego Ukrainy.
    Książka jest dobrze przemyślana i podzielona na 6 rozdziałów które obejmują inne zagadanie.
    Pierwszy rozdział skupiają się na wyjaśnieni czym jest wojna na Ukrainie, przedstawiane są liczne definicje oraz objaśnia a także stawia teze czym tak naprawdę jest nowoczesny konflikt hybrydowy. Rozdział Drugi i Trzeci skupiają się na chronologicznym przedstawieniu wydarzeń dziejących się na Ukrainie. Rozdział 2 „Wojna na Krymie” skupia się głównie na prorosyjskich separatystach i sposobie przejmowania przez nich władzy na tym półwyspie. Rozdział 3 „Wojna na wchodzie Ukrainy” przedstawia już walki toczących się w obwodach Donieckim i Ługańskim podczas operacji antyterrorystycznej „ATO” do końca 2014 roku. Rodziła 4 i 5 Badania nad wojną hybrydową na Ukrainie i Wnioski z badań 2014-2016 są rozdziałami ze sobą ściśle połączonymi. Tutaj możemy znaleźć dużo analiz tak o wojnie jak i o samej strukturze państwowej czy dowództwa armii Ukrainy które spowodowały dużo zaniedbań które były tragiczne w skutkach na początku konfliktu. Rozdział 6 najdłuższy i według mnie najciekawszy nie opiera się już o suche dane czy analizy a rozmowy z żołnierzami armii Ukraińskiej tymi na wysokim szczeblu dowództwa jaki i zwykłymi szeregowymi którzy byli w centrum wydarzeń, którzy walczyli za ojczyznę i jej mieszkańców.
    Po przeczytaniu rozmów można samemu wyciągnąć bardzo dużo wniosków jak i zrozumieć w jakiej wojnie uczestniczyły osoby udzielające rozmów. W zakończeniu autor za pomocą przedstawionych faktów stara się potwierdzić tezę na temat wojny hybrydowej z 1 rozdziału.
    Książka napisana jest w prosty przejrzysty sposób więc nawet osoby nie zajmujące się tematyką na co dzień nie będą miały problemów z jej zrozumieniem. Dla osób które z materiałem omawianym w publikacji mają częstszy kontakty książka i tak może okazać się przyjemnym i wartościowym tytułem. Dobrze wyjaśnia co aktualnie dzieje się na Ukrainie oraz skłania do refleksji jak taki konflikt mógłby potoczyć się w naszym państwie, kraju który od 20 lat jest członkiem NATO i przez ten czas przeszedł wiele reform na szczeblu dowództwa i szkoleń taktycznych żołnierzy.
    Polecam osobą zainteresowanym Konfliktami zbrojnymi jak i tym którzy mają chęć porzeczy swoją wiedze na temat tego co aktualnie dzieje się na Ukrainie

    Karol Kaniewski
    Nr indeksu 407829
    Ilość znaków 2958

  30. WYSYŁAM JESZCZE RAZ, PONIEWAŻ NIE WIDZĘ POPRZEDNIEGO WPISU.

    Temat: Moja motywacja by wysłuchać wykładu o współczesnej Ukrainie.

    Wojny, konflikty zbrojne i innego rodzaju wydarzenia które łączą ze sobą broń, śmierć oraz rozpacz są na porządku dziennym. Problem z opinią publiczną jest taki że dostrzegają tylko garść z nich a i tak zazwyczaj karmieni są szczątkowymi ilościami informacji, co jednak kiedy konflikt zawita do Europy, kontynentu na którym już od długiego czasu panuje spokój? Odpowiedź jest prosta panika i uświadamianie sobie że nikt nie jest bezpieczny nawet w 21 wieku w tak bezpiecznym miejscu jak Europa.
    Od wielu lat interesuje się militariami oraz konfliktami które trawią i trawiły naszą planetę. Zainteresowanie tą tematyką zaczęło się głównie za sprawą mojego ojca który sam interesuje się tymi zagadnieniami oraz wojną w Osetii Południowej w 2008 roku kiedy to Gruzja de facto toczyła wojnę z Federacją Rosyjską. Kiedy w 2008 roku w Gruzji toczyła się wojna świat zachodu nie poczynił żadnych większych kroków w stronę załagodzenia konfliktu. Po krótkiej burzy w mediach i oburzeniu polityków, ludzie znów zapomnieli że Federacja Rosyjska nawet w 21 wiku jest zdolna do użycia swoich sił w celach politycznych. Sam konflikt nie trwał długo, dosłownie kilka dni a liczka ofiar na szczęście była niewielka. Właśnie dlatego te wydarzenia utkwiły mi w pamięci przez małe zainteresowanie opinii publicznej oraz błahe reakcje ówczesnych polityków. Od tamtego momentu na świecie dalej toczyły się lub rozpoczynały nowe konflikty. Wojna w Afganistanie która wciąż pochłania tysiące istnień rocznie, Kryzys Jemeński z którego na światło dzienne wychodzi bardzo mało materiałów medialnych lub najbardziej przez wszystkich znany głównie prze państwo islamskie i liczne zamachy terrorystyczne konflikt domowy w Syrii. Oprócz tych wyżej wymienionych na świecie dalej prowadzi się wiele wojen głównie w Afryce które są zazwyczaj wojnami domowymi brutalnymi z licznymi misjami ONZ ale z praktycznie zerową świadomością opinii publiczne w krajach zachodnich.
    Przejdźmy jednak do końca 2013 kiedy to Wiktor Janukowicz wbrew opinii społeczeństwa Ukraińskiego odmówił podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejska. W styczniu, a później lutym 2014 po licznych protestach głównie na zachodzie kraju prezydent opuścił Ukrainę wylatując do Rosji wtedy to prorosyjscy separatyści zaczęli swoje działania zajmując placówki rządowe na wschodzie kraju. Dalszy ciąg wydarzeń każdy zna, aneks Krymu przez Rosję i konflikt hybrydowy na wschodzie kraju.
    Z Internetu i książek można dowiedzieć się wiele o samej wojnie, jej przebiegu, stratach i ruchach taktycznych wojsk, jest to jednak konflikt przez ludzi zapomniany. Po intensywnych walkach w 2014 oraz 2015 roku, dużych stratach w sprzęcie i ludziach po obu stronach konflikt zamarzł. Zamarzły też reportaż, informacje i zainteresowanie ludzi o tym co dzieje się na Ukrainie. Mimo tego że od czasu do czasu pokazywane są jakieś wywiady opinia nie wie tak naprawdę co dzieje się na Ukrainie, jak czują się ludzie którzy tam mieszkają i zmuszeni są do życia ze świadomością że na wschodzi ich kraju toczona jest wojna. Dlatego też wybrałem się na te zajęcia aby poznać lepiej Ukraińską historię i świadomość i zrozumieć jak to jest w kraju który przechodzi przez trudny okres wojny.

    Karol Kaniewski
    Nr indeksu 407829
    Ilość znaków 2782

  31. Tetiana Mosiichuk
    SEW – I rok, studia magisterski
    Liczba znaków: 2579

    Krytyczna analiza stron w polskiej Wikipedii poświęconych Ukrainie

    Podczas porównywania polskiej i ukraińskiej wikipedii główną uwagę zwróciłam na analizie działalności „niekoronowanego króla Rusi” – księcia Wasylija Ostrogskiego oraz największej partii Zachodniej Ukrainy okresu międzywojennego – Ukraińskiego Narodowo-Demokratycznego Zjednoczenia.
    Zaczniemy od tematu partii. Do błędów w polskiej wikipedii na ten temat należy cytat „Partia działała prawie wyłącznie na terenie Małopolski Wschodniej” czyli województwach stanisławskim, tarnopolskim oraz lwówskim. Jednak partia też działala i na terytorium Wołyńskieko województwa. W tej sprawie powołam się na wniosek polskiego historyka Ryszarda Tomczyka, zwłaszcza: „Przystąpienie do partii posłów i działaczy z Wołynia dawało UNDO reprezentację parlamentarną i możliwość poszerzenia wpływów na ziemiach północno-zachodnich” (R.Tomczyk, Ukraińskie Zjednoczenie Narodowo-Demokratyczne 1925-1939, Szczecin 2006, s.53). Także uważam, że wśród przyczyn dla czego strona ukraińska w osobie UNDO zgodziła się na ugodę polsko-ukraińską w 1935 r. warto wspomnieć też o wynikach pacyfikacji 1930 r. Moim zdaniem, potrzebno dodać także to, że centrum UNDO znajdował się we Lwowie.
    Bardzo zdziwił ten fakt, że w wikipedii polskiej nic nie napisano o Ukraińskiej Reprezentacji Parlamentarnej. Chociaż jak twierdzi Mirosław Szumiło Ukraińska Reprezentacja Parlamentarna była w latach 1928-1939 „najsilniejszym spośród klubów parlamentarnych mniejszości narodowych w Sejmie i Senacie RP” (M. Szumiło, Ukraińska Reprezentacja Parlamentarna w Sejmie i Senacie RP (1928-1939), Warszawa 2007). Więc, według mnie, URP zasluguje na artykuł w polskiej wikipedij.
    Dla tego powtarzam za kolegami z kursu, zwłaszcza Mikołajem Szczerbą, że artykułom polskim brakuje przede wszystkim źródeł ukraińskich. W kwestii UNDO warto zwrócić uwagę na pracę ukraińskich badaczy Mykoly Kuhutiaka, Ihora Soliara, Oksany Potichy, Borysa Hryslowa.
    W artykule o Konstantynie Wasilij Ostrogskim trzeba zastanowić się nad frazą „Podtrzymywał powstanie Nalewajki by uniemożliwić ratyfikację unii brzeskiej”. Skłonna twierdzić, że było to odwrotnie. Przynajmniej tak uczymy z historii Ukrainy i tak napisano w wikipedii ukraińskiej. Jednak najbardziej zdziwiło mi drugiej zdjęcie Ostrogskiego w wikipedii polskiej, ponieważ jest ono zrobione z pomniku „1000-lecie Rosji” w Wielkim Nowogrodzie. Więc, mam dwa pytannia:
    1) Co Ostrogski w ogólie robi na tym pomniku?
    2) Dla czego w wikipedii polskiej wszystkie zdjęcia książąt Rusi Kijowskiej są z tego pomnika? (kiedy jest w wikipedii polskiej napisano,że Rus Kijowska to byłe państwo ukraińskie, a nie rosyjskie).
    Uważam, że potrzebno wypracować inny wspólny język napisania artykułów, dotyczących trudnych polsko-ukraińskich wydarzeń historycznych XX wieku. Co dotyczy artykułów od Rewolucji Pomarańczowej do dziś, bardzo przyjemnie, że są one maksymalnie obiektywnie napisane, opatrzone setkami przypisów.

  32. Valeriia Kirichieva
    MGR II rok, SEW
    Nr indeksu: 402876
    Krytyczna analiza stron w polskiej Wikipedii poświęconych Ukrainie
    Wikipedia ostatnio ma kilka poprawek i dodatków na temat literatury. Na przykład znana pisarka Oksana Zabużko, nie ma żadnych aktualizacji od czasu Rewolucji Godności. Dla tych, którzy kochają ukraińską literaturę, warto wiedzieć o jej nowych książkach, które pisze również dla zagranicznego czytelnika. Jedna z tych książek „I znowu wchodzę do czołgu …” Ponadto istnieją wspaniali pisarze młodszego pokolenia, których Wikipedia również niewiele pisze. Andrij Lubka-młody pisarz, który dość często przebywa w Polsce, tłumaczy wiele prac z polskiego na ukraiński. Publikuje dużo literatury na temat dzisiejszej ukraińskiej rzeczywistości. Jego książki w Wikipedii prezentowane są w języku polskim bardzo niewiele. Na stronie w Wikipedii przedstawiono tylko 8 jego prac.
    Tak samo jest z innym ukraińskim pisarzem Siergiejem Żadanem, znanym w Polsce z książki „Mezopotamia”. Otrzymał prestiżową polską nagrodę „Angelus” – literacką nagrodę Europy Środkowej. Co ciekawe, książka nie zawiera żadnych szczegółowych informacji. I tylko o innych znanych dziełach. W Wikipedii tylko tytuły jego książki prezentowane są w języku polskim.
    Tak samo jest z innym ukraińskim pisarzem Siergiejem Żadanem, znanym w Polsce z książki „Mezopotamia”. Otrzymał prestiżową polską nagrodę Angeli – literacką nagrodę Europy Środkowej. Co ciekawe, nie ma szczegółowych informacji o książce. Podobnie nie ma krótkich opisów innych znanych dzieł pisarza. W Wikipedii tylko tytuły jego książek są prezentowane po polsku i nic więcej.
    Dzięki tak znanym ukraińskim pisarzom można dowiedzieć się więcej o dzisiejszej Ukrainie, jej kulturze i historii czytając ich książki. To tylko przykład trzech autorów. Bardzo smutna sytuacja z tą samą historią. Z jakiegoś powodu polska Wikipedia nie ma informacji, która ukształtuje rolę podczas „Bitwy warszawskiej”, która jest również nazywana „Cud nad Wisłą” pomogła ukraińskiej Republice Ludowej. Wszystkie zasługi są tylko dla Piłsudskiego, ale fakt, że UNR uczestniczył w tej bitwie, jest tyłko w niewielkiej informacji.
    Nie było podano żadnej informacji, że 24 kwietnia 1920 r. podpisano Konwencję Wojskową między Polską a Ukrainą między przedstawicielami Wojskowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Rządem Simona Petlury oraz Paktu Warszawskiego. Zgodnie z Konwencją wojska polskie i ukraińskie musiały działać wspólnie jako armia aliancka. W przypadku polsko-ukraińskich działań przeciwko wojskom sowieckim na terytorium Prawobrzeżnej Ukrainy operacje wojskowe miały być prowadzone pod dowództwem polskiego dowództwa. Szkoda stwierdzić, ale taka współpraca mogłaby być bardziej obiektywnie podkreślona w polskiej Wikipedii. Niestety, jak już wspomniałem, nie napisano nic o sojuszu wojskowym między Polską a Ukrainską Republiką Ludową.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Oksana_Zabu%C5%BCko
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Serhij_%C5%BBadan
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Andrij_Lubka
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_Warszawska
    https://uk.wikipedia.org/wiki/%D0%92%D0%B0%D1%80%D1%88%D0%B0%D0%B2%D1%81%D1%8C%D0%BA%D0%B0_%D0%B1%D0%B8%D1%82%D0%B2%D0%B0_(1920)

  33. Valeriia Kirichieva
    MGR II rok, SEW
    Nr indeksu: 402876
    Recenzja książki
    Oksany Zabużko
    „I znowu wchodzę do czołgu …”
    Książka „I znowu wchodzę do czołgu …” to zbiór współczesnej, znanej ukraińskiej pisarki Oksany Zabużko, poświęconej dzisiejszej historii budowania Ukrainy, a nazwa pochodzi z fragmentu wiersza o wojnie w Gruzji, w 2008 roku. Ta książka jest zbiorem esejów i zawiera dwie interesujące sekcje ” Przeciw matrycy” oraz „Krajobrazy i profile”, w których autorka pokazuje tragiczne błędy narodu ukraińskiego i zwycięstwa, które udało się wygrać.
    Ponadto Oksana Zabużko w zbiorze przedstawia historyczne informacje o konkretnych miejscach w Kijowie, na przykład „Dom Bułhakowy”, który był faktycznie domem ukraińskiego architekta, inżyniera, honorowego obywatela Kijowa Wasyla Listałowicza, autor opisuje także religijny aspekt wojny rosyjsko-ukraińskiej.
    Autorka opisuje krajobrazy ukraińskich miast, w szczególności Dniepru i Doniecka. Szczególnie interesujący jest tekst o Doniecku. Kiedy autorka była w tym mieście, uparcie szukała Góry Łysiej, którą tak wspaniale opisuje Wasyl Stus w poezji „Na Łysej Górze płonie nocny ogień”. Wiersz staje się kluczem, który rozplątuje granice czasu i przestrzeni, pomaga znaleźć najbardziej niszową i wciąż ukraińską naturę tego miasta: „Suchość, kurz, zlepianie się krwi w aorcie, ruch młota uderzającego w ciemne podeszwy ziemi i ciała”.
    Najważniejsze, że jednoczy teksty z książki „I znowu wchodzę do czołgu …” – wszystkie, niezależnie od konkretnych przyczyn – pchających i ogólnych tematów, zjednoczonych wspólnym wielkim motywem. To wojna informacyjna Rosji, jej imperialne władze i społeczeństwo przeciwko Ukrainie i przeciw innym krajom oraz siłom, które im się przeciwstawiają, próbują się oprzeć lub tylko przeszkadzają.
    Oksana Zabużko rozszerza wojnę informacyjną zarówno w wymiarze przestrzennym, jak i czasowym. Tak więc jeden z tekstów poświęca szczegółowemu rozważaniu, dlaczego „Białoruś to nie Ukraina”. Dla czego do Białorusi, do jej aktywistów nielogiczne jest przedstawianie tych samych wymagań co ich ukraińskich kolegów, ponieważ sytuacja w tym kraju jest zasadniczo odmienna. Powodem tego stwierdzenia była krytyka laureatki Nagrody Nobla Swietłany Alekseevich na Ukrainie za jej powściągliwy stosunek do języka białoruskiego.
    W innym eseju portretuje zjawisko deportacji, eksmisji, przesiedlenia, przedstawia dzisiejszych wygnańców z Doniecka, ale także pokazuje los, a co najważniejsze – poczucie wielu poprzednich wygnańców, których liczba jest zawsze znana zarówno z Imperium Rosyjskiego, jak iz radzieckich hipostaz.
    W książce znajdują się prace publicystyczne poświęcone „kiedyś” sensacyjnemu przypadku – zniszczenie w Charkowie pamiątkowej tablicy Jurija Shevelevego.
    Co więcej, słowo „kiedyś” nie jest tu przypadkowe – jednym z motywów tworów Oksany Zabużko jest wezwanie do zapamiętania ważnych wydarzeń, aby przezwyciężyć zgubną praktykę codziennej pamięci. W książce „I znowu wchodzę do czołgu …” czytałam to samo rozumowanie Zabużko o „ogniowej” części samej wojny.

  34. Tetiana Mosiichuk (wysyłam ponownie)

    SEW – I rok, studia magisterski
    Liczba znaków: 4812

    „MODA NA HISTORIĘ LUB PRZESTAJEMY PŁAKAĆ”: powieść „CZERWONY” i reakcja Ukrainców

    Z całego szkolnego programu studiów ukraińskiej literatury napisanej na historyczną tematyką, najbardziej zapamiętałam powieść Iwana Bagrianego „Tygrolowy”. Jednak, nigdy nie zdawałam sobie sprawy dlaczego właśnie ta powieść tak mocno siedzi w pamięci. I tylko, kiedy zaczęłam uczyć dzieci historii Ukrainy, zrozumiałam. Ta wspaniała powieść o Ukraińcu-zwycięzce! Główny bohater jest odważnym, silnym duchem, kreatywnym na próby ucieczki i oszustwa, który nie umiera z kilkoma rozpaczliwymi okrzykami „za wolność kochanej Ukrainy”, a cały czas walczy! Walczy, nawet wtedy, gdy wszyscy mówią, że „nie możesz pokonać całego systemu” …walczy i wygrywa.. Niech to nie globalne zwycięstwo nad wrogiem. Bo ten wróg – bardzo silny, to system Związku Radzieckiego…Więc, to zwycięstwo jest niewielkie, jednak inspirujące. I wtedy zostajesz się z siebie dumny, ze swojej historii, ze swoich przodków.
    Niestety, z całego programu studiów literatury ukraińskiej było tyłko kilka utworów o zwycięstwie Ukraińców. Historii Ukrainy uczyli nas zazwyczaj z pozycji „wiecznej ofiary” – „przegraliśmy bitwę, zostaliśmy zamordowane i td”. I w literaturze, obowiązkowej dla przeczytania uczniom, jest to bardzo widoczne. Wtedy powstaje pytanie: jak mamy wychowywać ukraińskie dzieci, żeby one zostały patriotami i kochały swój kraj, kiedy zawsze mówimy do nich językiem porażki? Myslę, najpierw potrzebujemy bardzo dobrych publicystycznych książek z akcentem na pozytywnym heroicznym doświadczeniu Ukraińców. Choć i nie jest jego zbyt dużo, jednak istnieje.
    Na koniec 2010 roku ukazała się książka Wasyla Szkliara „Czarny kruk”, która miała ogromny sukces. Faktycznie Szkliar rozpoczął trend, modę na powieść historyczna. Od tego czasu Ukraińcy mają zwiększone zainteresowanie do wszystkiego, na czym stoi znak „historyczne”, bez różnicy jest to dokumentalistyka czy fikcja. Także prezentował nam Szkliar nowego bohatera. Tego, którego tak potrzebyjemy już wiele lat, zwłaszcza w warunkach wojny z Rosją – Ukraińca-zwycięzca! Takiego ż bohatera znajdziemy i w książce „Czerwony”.
    Autor powieści – Andrzej Kokotiucha, ukraiński pisarz, scenarzysta i dziennikarz. Krytycy nazywają go „ojcem ukraińskiej nowej detektywy”. Za dwadzieścia lat swojej działalności literackiej Kokotiucha napisał prawie 60 książek. Jest laureatem wiele literackich nagród, a w 2012 dostał nagrodę „Złoty pisarz Ukrainy” jako autor, którego łączny nakład przekroczył barierę 200 tysięcy egzemplarzy. Sam nazywa siebie dwujęzyczne pisarzem, ponieważ pisze fantastycznie i w języku rosyjskim i ukraińskim. Z literaturą on związany jeszcze tym, że jest ojcem chrzestnym córki Serhija Żadana.
    Akcja powieści „Czerwony” dzieje się na terenie Ukrainy Zachodniej po Drugiej wojnie światowej. Główny bohater dzieła Danyło Czerwony (pseudo Ostap) od ponad dziesięciu lat walczy przeciwko sowieckich okupantów. Ponieważ jest mądry i sprytny zawsze udaje się jemu pozostać nieuchwytnym. A kiedy jednak czekiści łapią Ostapa i wysyłają go do obozu smierci na Workutu, on nie traci ducha, a podnosi bunt, prowadząc towarzyszy po broni do wolności. Zamiast zwykłej narracji w powieści mamy aż trzy: w imieniu związku radzieckiego milicjanta, szefa KGB i więźnia obozów. Ta trójca – po prostu świadkowie czynów Ostapa. Oni tłumaczą, a wnioski już robią czytelnicy.
    Wedlug mnie, bardzo cenne w „Czerwonym” jest refleksje komunistów o tym, dla czego Ukraińcy nie uspokoili się wraz z przyjsciem władzy radzieckiej. Wydaje się to po raz pierwszy w literaturze prezentowane są argumenty prostego sowieckiego obywatela, który chce zrozumieć: dla czego nie lubicie sowietów, Ukraińcy? Ponieważ zjednoczyliśmy dwie części Ukrainy, chcemy stabilizować wasze życie, zbudować raj na waszej ziemi. Dlaczego z nami walczycie?? Moim zdaniem, autor dobrze wymyślił nazwisko Czerwony…Czerwony, który walczy z „czerwonymi” (okupantami radzieckimi).
    Jeszcze jedna stojąca część książki – straszna rzeczywistość sowieckich łagrów. Jest opisem, bo jeden z narratorów – były więzień sowieckiego obozu pracy. Podział obozowych na kasty, ich wewnętrzne przepisy, relacje z przełożonymi, przestępczy świat, nieludzkie warunki życia – jeszcze jeden ważny element książki. Oczywiście, nie jest to opowieścią Sołżenicyna. Jednak dla tych, którzy nie czytali Sołżenicyna, „Czerwony” łatwo staje się przewodnikiem do obozowego świata.
    Warto dodać, że dla napisania książki były wykorzystane wspomnienia powstańców oraz publikacji historyków ukraińskich (Wołodymyr Wjatrowycz, Ivan Patryliak). Autor rozmawiał z żywymi świadkami, zwłaszcza z emerytowanym oficerem KGB.
    Powieść „Czerwony” dostała nagrodę w 2012 roku jako „Najlepsza historyczno patriotyczna książka” Międzynarodowego konkursu „Koronacja słowa”. Za nakładzie na Ukrainie wtedy, „Czerwony” wyprzedził nową powieść Stephena Kinga „Mroczna Wieża: wiatr przez dziurkę od klucza”. Dzięki takiej popularności, na podstawie książki został nakręcony film w 2017 roku.
    Wedlug mnie, ta książka nie chwali powstańców, ale opisuje walkę, która każdy człowiek przeżywa w swoim sercu – zdradzić czy zostawać się wiernym najpierw samemu sobie. W tej książce główny bohater zostaje się wierny sobie i Ukrainie. Dlatego po przeczytaniu tej książki nie chcesz płakać…Chcesz walczyć!

    przypisy: http://www.kokotuha.com
    Кокотюха А. Червоний. – Харків: Книжковий Клуб «Клуб Сімейного Дозвілля», 2012. – 320 с.
    Світлана Пиркало. «Червоний» Андрія Кокотюхи: патріотичний роман про УПА // Українська служба Бі-Бі-Сі — 20 листопада, 2012

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: