WEEC Dyskusja o nowej polityce wschodniej

Tym razem okrągły stół, w kolejnym dniu Warsaw East Europen Conference, poświęcony był „nowej polityce wschodniej”. Słowo „nowa” w tytule  uzasadniało się tym, że tematu podjęli się młodzi analitycy i eksperci,  a inicjatywa takiej dyskusji wyszła ze środowiska znanego portalu Eastbook. Trudno oczywiście o całkowicie nową politykę wschodnią, gdy najogólniejsze jest cele determinuje sytuacja geopolityczna Polski, czym obecnie jest  wsparcie dla Ukrainy i traktowanie Rosji jako zagrożenia. W tym Łukasz Jasina  („Kultura liberalna”), Marcin Kacperek (pracujący w MSZ), Paweł Purski (Eastbook) i Bartosz Rydliński (UKSW) byli zgodni.

Powtarzała się konstatacja o słabnięciu Rosji i potrzebie zredefiniowania z nią stosunków, porzuceniu lub nowego podejścia do „doktryny Giedroycia”, budowania w polityce wschodniej nie taktyki ale dalekosiężnej strategii. „Młode wilki”, jak nazwano ich w trakcie dyskusji, poruszali przy tym bardzo wiele punktów i problemów, wykazując się szerokością spojrzenia i niewątpliwą wiedzą. Jeśli jednak traktować ten „okrągły stół” z  jego młodymi twarzami, jako głos pokolenia, trzeba być bardzo ostrożnym. Między panelistami widoczne były znaczące różnice w podejściu zarówno do Rosji, znaczenia partnerstwa wschodniego czy np. znaczenia Białorusi dla polskiej polityki wschodniej. Bardziej jednak charakterystyczne wydawało się to, że sposób formułowania myśli nie odpowiadał podziałom, jakie występują dzisiaj między rządem a opozycją, a więc wśród generacji nieco podstarzałej i podzielonej na „plemiona”. Dyskusja była dzięki temu ciekawa, bowiem nie toczyła się starymi koleinami, a młodzi analitycy, w widoczny sposób  samodzielnie poszukują  własnych myśli i idei, odbiegając od wielu schematów dawniejszego myślenia.

Uczestnikami okrągłych stołów WEEC są wybitni i powszechnie znani politycy (w tym roku m.in. Juszczenko, Szuszkiewicz itd). Inicjatywa by głos w nich zabierały też osoby młodsze i mniej znane wydaje się ważna i potrzebna. Nie ma nic gorszego jak zamykanie się starszej generacji we własnym gronie. Polityka zagraniczna i tak ważna w Polsce jej część, jaką jest polityka wschodnia, winna kształtować się również w dialogu pokoleń.

Należy dodać, że spotkanie moderował z wielką swadą Paweł Kowal, którego z całą dla niego sympatią, trudno określić jako „młodego”,  bowiem jest już „starym (choć nie wyleniałym) wilkiem”. Nie jest to jednak źle, gdy starsze pokolenie moderuje dyskusję pokolenia młodszego. Na tym dialog pokoleń również może polegać.