Lektura Jergovic

Proszę o wybór trzech cytatów z przeczytanej książki, które Pani/a zdaniem są w jakimś sensie kluczowe dla sposobu odczytania jej przez Państwa oraz o wyjaśnienie tego wyboru. (0d 1000 do 1500 znaków).

5 thoughts on “Lektura Jergovic

  1. „Zgolił je [wąsy], bo nie chciał wyglądać na Serba. Kiedy się rano budził z oczyma zapuchniętymi od Rakii, i w drodze do łazienki widział swoją twarz w lustrze, Lazar Hranilović w spodniach od piżamy i podkoszulku we własnych oczach wyglądał jak jeden z tych z Knina, którzy odmówili zastąpienia gwiazdki na mundurowej czapce szachownicą, wyglądał jak jeden z tych z wiecu na Petrovej Gorze, którzy wygrażali Tudjmanovi i jego rządowi, a potem bredzili do belgradzkich kamer o rozszalałych ustaszach. Bez wąsów, wydawało mu się, będzie innym człowiekiem. Nie przestanie być Serbem, zresztą, uchowaj Boże, nigdy tego nie chciał, ale nie będzie w oczach innych wyglądał na Serba. A tego w ostatnich kilku miesiącach pragnął bardziej niż czegokolwiek innego.” S. 50

    „Kiedy poszedł do szkoły milicyjnej w Sarajewie, mieście, które brutalnie rozliczało się ze wszystkimi przeciwnikami komunizmu i jedności narodowej, Lazar poczuł potrzebę odpokutowania za grzechy ojca. Jeśli Stary był za Stalinem, on musiał być za Titą trzy razy bardziej niż ktokolwiek inny. Jeśli jego koledzy, uczniowie ze wszystkich części Jugosławii atakowali wrogów najmocniej jak mogli i potrafili, on syn wroga narodu i zbrodniarza z Nagiej Wyspy musiał atakować trzy razy mocniej jak inni. (…) Lazar miał poczucie, że z najwyższych pięter szkoły, ze strychów i dachu albo z błękitnego nieba patrzą i kontrolują go nauczyciele, naczelnicy, inspektorzy i posterunkowi, bo ich zadaniem jest sprawdzić czy syn odciął się od ojca, czy też wrogość wobec narodu, ojczyzny i światowego proletariatu ma we krwi, nieuleczalną jak ciężka i śmiertelna choroba.” S. 66/67

    „Lovro wypił wodę ale rachatłukum nie tknął. Po pierwsze nigdy go nie lubił (…), a po drugie uważał dlaczegoś, że w zagrzebskich domach takiego poczęstunku jak rachatłukum , kawa po turecku i inne rzeczy ze Wschodu należy odmówić. Może nie muszą odmawiać ci co urodzili się i dorastali w Zagrzebiu, a ich rodzice są stąd, albo z tej Kajakwskiej Chorwacji (…), ale jeśli urodziłeś się w Ramie i wychowałeś w Bośni, nigdy nie bierz rachatłukum, którym cię częstują, nie opowiadaj dowcipów i nie śmiej się kiedy opowiada je ktoś inny, bo to jedyny sposób, by przestali zauważać, że nie jesteś tutejszy.” S.89

    W książce Jergovićia wydarzeniem spajającym losy pięciu głównych bohaterów jest tragiczna, niewyjaśniona śmierć nastoletniej żebraczki. Póki Srda żyła nikt nie wiedział skąd pochodzi. Spekulowało się że mogła być Ukrainką lub też Cyganką. Była dla mieszkańców Zagrzebia kimś zupełnie obcym, a jej dziwne zachowanie sprawiało że wydawała się zupełnie oderwana od tego świata. Każdy z bohaterów spoglądając na zwłoki dziewczynki, widzi w niej po części swoje odbicie. Bohaterowie książki, mimo, że wszyscy mieszkają w Zagrzebiu, żaden z nich nie pochodzi z Samej Chorwacji. W Zagrzebiu czują się jako obcy, są w pełni świadomi faktu, że każde ich zachowanie, każde wypowiedziane słowo, może ujawnić ich pochodzenie i spowodować automatyczne zaszufladkowanie jako „Obcego”. W przypadku Serba Lazara świadomości bycia „obcym” dodatkowo towarzyszy obawa przed byciem uznanym za wroga. Przyczyną takiej nieufności żywionej przez mieszkańców Zagrzebia w stosunku do obcych wydaje się być oczywiście trauma wojny z początku lat 90-tych, jednakże losy bohaterów wskazują również głębsze źródło problemu, jakim był reżim komunistycznej Jugosławii. Nieufność była obecna w życiu bohaterów zanim jeszcze narody Jugosławii chwyciły za karabiny. Reżim komunistyczny bezwzględnie zwalczał swoich przeciwników, a każdy człowiek był podejrzany- czy to jako „Wróg narodu”, czy to jako potencjalny donosiciel. Gdy Komunizm upadł, pojęcie „Wroga narodu” pozostało obecne, z tym że zamiast przeciwników reżimu, stali się nimi przedstawiciele innych narodów- Serbowie obawiali się Chorwatów, Chorwaci obawiali się Serbów- „Obcy” stał się kimś, kogo- podobnie jak wroga komunizmu- trzeba było się obawiać i którego należało zwalczać. Pokazuje to w jaki sposób reżim komunistyczny pozostawił piętno na umysłach, które w połączeniu z ideologią nacjonalistyczną stało się źródłem nowego reżimu.

  2. 1. Wyjeżdżali z Lesći, kiedy usłyszeli wybuch.
    – Leci dom do swiątego Piotra, do nieba, – wystękał Zovko.
    – A leci, leci, – westchnął Lazar.
    – Serbski dom leci do swiętego Piotra, do nieba, – Zovko był zadowolony ze swoich umiejętności językowych.
    – Serbski dom z serbskimi drzwiami z serbskiego dębu leci do swiętego Piotra, do nieba – powiedział Lazar i się roześmiał.
    – A gdzie twój dom? Pojedziemy teraz do twój dom, do ojca i macierzy? – zapytał Zovko.
    – To był mój dom.
    2.Dimitrije Vid Andrasic udowadniał, iż Jugosławia, przynajmniej pod względem wielkich epidemii, jest terenem jednolitym i niepodzielnym. Każda grypa, którą przebadał, od owej rewolucyjnej w roku 1848, rozciągała się w ustalonych granicach roku i języka, od Alp na północnym zachodzie do Negotinskiej krajiny na wschodzie i Salonik na południu, jakby ją roznosili Strossmayer i jego przyjaciele.
    3. – Jeśli się nie obudzę, nie chowajcie mnie przypadkiem w tej zaszczanej Alei Zasłużonych. Mam być pochowany na zwyczajnym miejscu, pod pięcioramienną gwiazdą, a nazwisko mam mieć napisane cyrylicą, żeby dziś, jutro jakieś łobuzy nie srały i nie sikały na mój grób.
    Książka pokazuje przede wszystkim trudne drogi mieszkańców byłej Jugosławii do samookreślenia i poszukiwania swojej tożsamości w wielonarodowym i wieloreligijnym państwie.
    Często na pierwszy plan w stosunkach wychodzi mianowicie narodowość czy pewna strona wobec wydażeń historycznych, jak widzimy na przykładzie pierwszego cytatu. Takie życiowe dożwiadczenie z jednej strony uczy żyć w wielonarodowym społeczeństwie i z rozumieniem stawić się do innych, ale z drugiej – dzieli społeczeństwo na grupy według poglądów i wywołuje napięcie między nimi.
    Drugi cytat pokazuje głębokość przenikania ideologii w myślenie konkretnego człowieka. Ona zmienia nie tylko poglądy polityczne czy społeczne, ale również pobytowe i profesjonalne, nawet kiedy człowiek zajmuje się medycyną. Chodzi tu i podatności konkretnych ludzi na ideologię, i o naprawdę wielkej jej skali i szczegółowemu rozpracowaniu. Historia krajów postkomunistycznych składa się z historii takich powszechnych ludzi z ich wiarą w prawidłowości tej ideologii.
    Ostatni cytat zwraca uwagę na głębokość konfliktu między narodowościami, ich wzajemne nieprzyjęcie. Jedyne, o czym się martwi umierający człowiek – żeby na grobie jego imie było napisane cyrylicą. Ma nierozwiązane problemy z rodziną, ma obok swojego wnuka, w końcu ma po prostu parę majątków, których przyszłość nie została omówiana w testamentach, ale w ostatnie chwili swojego życia myśli tylko o tym, jak w tym kraju zachować swój grob nie zasranym. Moim zdaniem, to świetnie pokazuje stan tego społeczeństwa, w którym bohater żył przez całe życie.

  3. W moim odczuciu powyższa pozycja niesie ze sobą najbardziej uniwersalny przekaz z pośród książek, jakie omawialiśmy w czasie zajęć dydaktycznych. Jergović porusza w książce bardzo ważną kwestie, jaką jest nienawiść, niechęć w stosunku do drugiej osoby z absurdalnych powodów. Z książki nie dowiemy się, z jakiego powodu główna bohaterka zostaje zamordowana. Nie wiemy nawet, kim do końca jest. O czym świadczy jeden z cytatów, który przytaczam. Jednak autor zmusza nas do wyciągnięcia pewnych wniosków. Brak samookreślenia, pewna odmienność względem otoczenia, które nie jest tolerancyjne może doprowadzić do wykluczenia, ostracyzmu, a nawet do zabójstwa. „Srda śpiewa o zmierzchu w Zielone Świątki” opowiada o losach pięciu osób, które łączy jeden element – postać młodej dziewczyny. Ich losy są zawiłe, nierzadko także sami mają problem w odnalezieniu się w otoczeniu, w którym się znajdują. Myślę, że to, co nam chce przekazać autor książki kryje się pod hasłem szacunku do człowieka i jego odmienności, którego często nam brakuje w codziennym życiu. Wszystko to przedstawia na przykładzie Jugosławii. Uważam, że Jergović w pewien sposób piętnuje także zachowania ludzi, którzy wstydzą się swojego pochodzenia lub próbują je ukryć. Myślę, że moją interpretację w pełni obrazują poniższe cytaty.

    „Nawet sam przed samym sobą się nie przyznał, dlaczego zgolił wąsy. Taka jest moda. Kto dzisiaj, oprócz Charlesa Broniona, nosi wąsy? Bez nich jest jakby młodszy i przystojniejszy. Lazar wymyślał powody, ale kiedy wszystkie je zebrał i uporządkował, nie wystarczyły, żeby przezwyciężyć pierwszy i jedyny, do którego się nie przyznawał, a dla którego zgolił te nieszczęsne wąsy.
    Zgolił je, bo nie chciał wyglądać na Serba.” Str. 50.

    „Ludzie posłusznie stali na peronie i czekali, jakby chcieli ukryć powody, dla których jadą do tego miasta. Jedni prawdopodobnie chcieli ukryć, że są Serbmi, inni zaś, że są Chorwatami. Pierwsi czują się niezręcznie, póki autobus nie ruszy, a drudzy będą się tak czuli, kiedy dojedzie do celu. Czekali więc na autobus do Banja Luki.”

    „Już dawno mówili mu o Srdzie Kapurovej, opowiadali o malej Ukraince, Mołdawiance, Rosjance, każdy przypisywał jej inną narodowość, przedstawiali ją jako Cygankę na speedzie, żebraczkę, która zbiera na LSD, szalonego dzieciaka, co nie boi się samochodów, nie boi się śmierci, tylko rzuca się pod koła, a kierowcom serce staje, bo nikt nie chce przejechać dziecka, nawet jeśli jest niczyje, e tam, kota nie chcesz przejechać, a co dopiero dziecka.”

  4. „Ludzie za dobre pieniądze gotowi są zrobić wszystko…” (str.514)
    Srdę Kapurovą zabito w straszny sposób. Nie znamy o niej dużo, wiemy tylko, że tańczyła i śpiewała w centrum Zagrzebia. Pięciu bohaterów, którzy jakoś związani ze śmiercią żebraczki mieszają sie,splątają się. Narracje związane między sobą na tle tragicznych dziejów Jugosławii w XX wieku. Srda śpiewa – to bardzo ważna powieść , to gorzkie wyznanie człowieka, który – tak jak jego bohaterowie – doświadczył odrzucenia i wyobcowania, bo czasem zdarza się, że człowiek traci ojczyznę, pochodzenie i przestaje wiedzieć, kim jest, więc gdziekolwiek przyjedzie wyrzucają go jako obcego. Ten sam problem nawiązuje do opowieści „Ministerstwo bolu” Dubravki Ugresic.

    Pusty dom jako symbol pustego i już cudzego kraju…
    „Lazar wszedł do domu,jeśli pustą przestrzeń bez żadnego krzesła czy stołu,tylko gołe ściany,można nazwać domem…” „Ktoś oszczędny i zaradny,jakiś dobry gospodarz,wymontował,odkręcił,wyrwał wszystko,co mogłoby mu się przydać…” (str.74)
    Ustasze, czetnicy, Jasenovac to tylko niektóre ze strasznych momentow historii, pojawiających się w powieści. Życie każdej z postaci, które pojawiają się w „Srdzie”, zostało zniszczone przez którąś wojnę czy rewolucję.

    „Znacznie bardziej prawdopodobne jest,że pociął ich zabojca.Mogł być jeden jedyny na ich dziesięciu,bo żeby zabić Kurda, nie trzeba wielkiego sprytu i odwagi.Po pierwsze,z gory są pogodzeni ze śmiercią,po drugie, nikt z powodu ich śmierci nie wnosi skargi…” (srt.449)

    „Ludzie za dobre pieniądze gotowi są zrobić wszystko…” (str.514)

  5. Wspaniała powieść Miljenko Jergovića Srda śpiewa o zmierzchu w Zielone świątki opisuje życie różnych osób, które w jakiś sposób zostały pokaleczone przez tragiczne dzieje byłej Jugosławii. Losy bohaterów jakby kontrastują ze sobą, a jednak dużo ich łączy (i nie tylko tajemnicza śmierć dziewczynki).
    Przed czytelnikom powstają odmienne obrazy Jugosławii:
    „bylo to ostatnie lato, kiedy nasi mogli patrzeć z pogardą i współczuciem na ludzi ze Wschodu (wymieniono Czecha, Polaka, Węgra), na ich dymiące, powolne i głośne samochody, brzydkie koszule z zadużymi kołnieżykami i spodnie od garnituru, jakie w nas przestano nosić chyba w pięćdziesiątym którymś” (str. 45)
    Ale natychmiast autor wymienia i inną stronę życia: „na Zachodzie lepiej żyje się z uczciwej pracy, a w Jugosławii ze złodziejstwa” (str. 60)
    Szczególnie warte uwagi opisania osobliwości i tradycji różnych regionów byłej Jugosławii, w których często się kryje lekka ironia:
    „był to klasyczny czarny garnitur, jaki w Bośni (Ramie) zawsze mieli mężczyźni z lepszych katolickich domów i jakiego używa się tylko w dwóch celach: można pójść w nim na pogrzeb ojca, matki, siostry, brata, dziecka…i w końcu na własny. Kiedy umrze ktoś spoza rodziny, takiego garnituru się nie układa, ponieważ byłoby to przesadą i wszyscy uznaliby ten gest za fałsz i obłudę. Dla innych nosi się zwyczajne ciemne i czarne ubrania, ubrania na śluby, wyjścia do miasta, a dla najbliższach jest garnitur, w którym zosanie się pochowanym. Ten garnitur, jeśli nie coś innego, czyni Lovra Babića ramianinem” (str.143)
    „stypa trwa, dopóki się goście siedem razy nie roześmieją. Potem wypada iść dodomu” (str. 160)
    Sugerując głównie ideę o różnorodności mieszkańców byłej Jugosławii, Jergović też w czajmujący sposób podaje przykłady spójności regionu:
    „…niekończący się Atlas śmiertelnych chorób zakaźnych, którym udowadniał, że Jugosławia jest niepodzielna, bo cała jest obszarem tych samych chorób … Śmierć mieliśmy wspólną nawet wtedy, kiedy nie byliśmy wspólnotą” (str. 405-406)
    Książka znakomicie się czyta, zanotowałam rekordową ilość cytat.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s