Debata I – Konsekwencje wyborów w Gruzji

Skomentuj wyniki ostatnich wyborów w Gruzji i ich możliwe konsekwencje dla regionu, ale także polityki globalnej. Uwzględnij perspektywę własnego kraju.

Przypominam: Państwa komentarz winien zawierać 800-1200 znaków, komentarz nie jest opisem wydarzeń, ma pomóc je zrozumieć a także być wyrazem Waszego stanowiska. 800-1200 może się Państwu wydać małą objętością tekstu, w istocie jednak można w takiej formie powiedzieć bardzo dużo, jeśli pomijać się będzie zbędne szczegóły i koncentrować na zasadniczej, przewodniej myśli.

19 thoughts on “Debata I – Konsekwencje wyborów w Gruzji

  1. Z okazji wyborów parlamentarnych w Gruzji we wrześniu 2012 roku, została założona komisja Międzynarodowego Centrum Systemów Wyborczych ICES. Komisja przybyła do Gruzji 6 września do monitorowania i badania procesu wyborczego i politycznego przed wyborami parlamentarnymi, które odbyły się w dniu 1 października 2012 roku. Wybory parlamentarne wygrała koalicja opozycyjna „Gruzińskie marzenie” miliardera Bidzina Ivaniszwili, który uzyskał 54,85% głosów. W pierwszych oświadczeniach Ivanishvili powiedział, że, utrzymując kurs do UE i NATO, Gruzja będzie dążyć do normalizacji stosunków z Rosją. Chociaż głosowanie i początek spokojnego przekazania władzy stało się triumfem gruzińskiej demokracjii, jest to również zwycięstwem północnego sąsiada Gruzji -Rosji, która dzięki nowemu rządzowi może zwiększyć swoje wpływy. Portal „Kaukazski więżel” opublikował opinie mieszkańców Grusji na temat wyborów, żaden z nich nie powiedział, że na jego wybór może jakoś wpłynąć wojna z Rosją albo prozachodnia orientacja Saakaszwilego (z jej dążeniem do NATO i Unii Europejskiej). Najczęstszym przedmiotem roszczeń do rządu było bezrobocie. Więzi z Zachodem, nawiązane przez Saakaszwiliego,może i nie odegrały takiej szczególnej roli w jego klęsce, ale w wyniku tej porażki mogą zostać utracone. Ivanishvili, dorobił się swej fortuny w Rosji w 1990, w czasie post-sowieckiej prywatyzacji gospodarki, prawdopodobnie podejmie kroki, aby przywrócić Gruzje do sfery wpływów Moskwy.

  2. Zwycięstwo partii Iwaniszwilego może spowolnić (lub nawet zatrzymać) proces integracji kraju z UE, a zwłaszcza z NATO. Jednym z głównych celów zwycięskiego Gruzińskiego Marzenia jest bowiem odbudowanie dobrych relacji z Rosją, co trudno pogodzić z akcesją do NATO. Z polskiego punktu widzenia zmiany w Gruzji mogą oznaczać niepowodzenie strategii polityki zagranicznej prowadzonej w regionie przez śp. Prezydenta RP L.Kaczyńskiego, który sprzeciwiał się rozbudowie wpływów Rosji na tym obszarze i był adwokatem Gruzji w sprawie jej przystąpienia do NATO oraz aktywnie i jednoznacznie wspierał Gruzję w jej sporach z Rosją (zwłaszcza podczas wojny 5-dniowej w 2008 r.) Wynik wyborów zdaje się być korzystny z perspektywy rosyjskiej: polityk ostro sprzeciwiający się wpływom Kremla i wyraźnie ciążący ku Zachodowi ustąpił miejsca człowiekowi podkreślającemu w pierwszym rzędzie zamiar naprawy relacji z północnym sąsiadem. Poza powyższym, z punktu widzenia regionu godny podkreślenia jest demokratyczny, pokojowy charakter zmiany władzy, który jest bezprecedensowy na Południowym Kaukazie i może zwiastować zmianę standardów panujących dotychczas na tym obszarze.

    1. Czy czytał Pan wywiad Igora Jankego z Iwaniszkoli i czy ostatnie doniesienia z Gruzji (oświadczenia przedstawicieli GM) potwierdzają Pańskie tezy?

  3. Rzadko się zdarza, że w państwach postsowieckich władza zmienia się w sposób demokratyczny. Zwykłe zmianam towarzyszy przewrót, czasami krwawe bójki. Drugi wariant – cyrk pod tytułem “Ucziwe wybory” (Rosja, Białoruś) lub przekazanie władzy drogą dziedzictwa (Azerbejdżan).

    Michaił Saakaszwili, jak wydawało się, mogł stać się kolejnym symbolem “demokratycznego totalitarizmu”. W Rosji wiekszość polityków uważali go za szalonego sługu Stanów, który nic nie potrafi – umie tylko gryzść swój krawat. Ale potrafił zrobić to, czego nie udało się wielu – przyznać, że ktoś moge okazać się lepiej, że wybory to gra, w ktorej można nie tylko wygrać, ale również ponieść porażkę.

    Gruzja podaje dobry przykład, choćiaż spokojnie napewno nie będzie. Kwestia Abchazji i Osetji Południowej zostaje się otwartej – Rosja chce umocnić swoje wpływy, Gruzja obawia się nowej wojny domowej, ludzie jak zawsze modlą się o pokój, jednocześnie nie są w stanie nie poddawać się prowokacjom.

    Zwyczajni rosjanie nie chcą sprzecznośći z Gruzją. Dla nich to najpierw dobre wineczko, szaszłyki, gośćinne “Gamardżoba”, przepiękne krajobrazy i już potem polityka. W tym roku znany muzykant Jewgienij Fiodorow, załozyciel zespołu “TequillaJazzz”, zmienił miejsce zamieszkania z Petersburgu na Tbilisi. Nietypowo, ale ciekawe. Rosjanin chce mieszkać w kraju kaukaskim, bo będzie miał tam lepsze warunki.

    Czy nieprzewidywalność to pierwszy krok do demokracji? Być może, ale morze to jeszcze zbyt czarne.

  4. Ocena wyborów w Gruzji

    01 października odbyły się wybory parlamentarne w Gruzji. Zastanawiam się czy to były wybory demokratyczne, czy też to kolejny pisany scenariusz „Siły Wyższej”. Wiem jak bardzo strategiczne znaczenie mają te obszary dla Rosji. Opierając się na doświadczeniu mojego kraju – Armenii, Rosja ma szczególne podejście do nas i naszych sąsiadów. Uwzględniając przynajmniej to, że ostatni punkt „jego granic” kończy się na granicy z Turcją. Oczywiście doceniam ten fakt, że większość społeczeństwa gruzińskiego uważa swoj głos za właściwie odebrany i owszem zwyciestwo prorosyjskiej opozycji bardziej będzie sprzyjała pozytywnym relacjom gruzińsko – rosyjskim. Moim zdaniem jest to doskonale opracowany plan dla areny międzynarodowej, pokazując z jednej strony na wolność wyboru obywatela, z drugiej – pokazując Europie przezroczystość i demokrację w państwie (dalsza pomoc z Partnerstwa Wschodniego), z trzeciej – wykonując „polecenia i życzenia” Rosji. Wydaje mi się, że Zachodowi może to się nie spodobać.

    Lilit Karapetyan
    I rok MGR

    1. Skąd wątpliwości, czy wybory były demokratyczne? Wszyscy obserwatorzy tych wyborów uznali je za takie właśnie. Kim Pańskim zdaniem miała być być owa „siła wyższa” – proszę to doprecyzować nawet na drodze spekulacji.

      1. Owa „siła wyższa” to Rosja.
        Region Zakaukazia jest bardzo specyficzny, nie wiem dlaczego, ale wszyscy obserwatorzy zawsze oceniają wybory bardzo pozytywnie.

        1. Pisze „nie wiem dlaczego, ale wszyscy obserwatorzy zawsze oceniają wybory bardzo pozytywnie”. Skoro większość ocenia te wydarzenia inaczej niż Pan, to winien się Pan do tego przede wszystkim ustosunkować i odeprzeć ich argumenty.
          Nie ma też powodów, by w komentarzu politycznym używać eufemizmów takich jak „siła wyższa” zamiast mówić wprost o co chodzi.

        2. Od wiekow Armenia i Gruzja, inna sytuacja jest z Azerbajdzanem, płyną na tej samej łódce. Wiec jestem pewna, że różnego rodzaju wydarzenia tez są podobne.

          Pani Lilit

  5. Wybory parlamentarne w Gruzji stały się pewnego rodzaju rewolucją – społeczeństwo kardynalnie zmieniło swoje priorytety. Coś się zmieniło w mentalności obywatelów kraju, skoro tak łatwo udało się opozycji na czele z Iwaniszwili uzyskać zaufanie elektoratu. Mówią, że Gruzja pokonała jeszcze jedną przeszkodę na drodze do demokracji, co ocenili przedstawiciele EU i USA (chociaż, moim zdaniem, nie chodzi tu o obiektywną ocenę wyników wyborów, a raczej o bezpośrednie zaciekawienie EU i USA w zwiększeniu swojego wpływu na państwo, co pozwoli im na wzmocnienie swojej roli i ekspansję swojej mocy dla osiągnięcia innych, bardziej konkretnych i korzystnych celów). Wątpię, że teraz Gruzja nie zwróci się do Rosji, co pozornie może wyglądać nieźle – duża promocja, wsparcie finansowe, ale miejmy nadzieję, że Gruzja nie zapłaci za to niepodległością. Jeszcze jedna kwestia, która postanie przed Gruzją według Iwaniszwili – to przekształcenie Gruzji w państwo tylko dla Gruzinów (może to spowodować kolejne konflikty wśród mnijeszości narodowych, które też tam mieszkają). Obywatele Gruzji zagłosowali za przemiany, które w przyszłości na pewno będą mieć wpływ (pozytywny lub negatywny) na pozycję Gruzji wobec innych państw i odwrotnie, a może i na status takich państw jak Ukraina na scenie międzynarodowej.

  6. Zwycięstwo opozycji w Gruzji przez demokratyczne wybory – to jeden z pierwszych przypadków w przestrzeni poradzieckiej. Ale istnieje podejrzenie, że jest to zwycięstwo za pieniędzy Moskwy, która prawdopodobnie pomagała Ivanashvili finansowo. Ale tak naprawdę, Rosja wygrywała w każdym scenariuszu, gdy partia Saakaszwilego wygrała, łatwo jego bylo dyskredytować późnej, wraz ze zwycięstwem nowej opozycji, otwieral się nowe perspektywy współpracy i wpływu na Gruzję.
    Dla Zachodu, Gruzja nie jest tak ważna, to mały kraj z 4,5 mln. ludzi, z maloj ilosci nawty i gazu, a zwłaszcza po wojnie, w 2008 r. Zachód w ogulie utracił ciekawość do Gruzji.
    Dla białoruskiego prezydenta, zwycięstwo gruzińskiej opozycji, niepokojący znak. Bo Saakaszwili zawsze wspierał Łukaszenku, pewnie chcąc go przyciągnąć na swoją stronę przeciw Rosji i zniszczyć SNG, która Rosja może użyć przeciwko Gruzji.
    Gruziński prezydent również regularnie występowal obrońcą Łukaszenki na Zachodzie, za to Aleksander Łukaszenka nie uznał do tej pory niepodległości Abchazji i Osetii Południowej, co powoduje wielkie niezadowlnienie od „Wilekiego Brata”.

    1. Pisze Pan „Moskwy, która prawdopodobnie pomagała Ivanashvili finansowo”. Proszę o wskazówki z jakich źródeł nabrał Pan takich podejrzeń?

    2. Skąd czerpie Pan informację, że Saakaszwili wspierał Łukaszenkę? Na uroczystościach rocznicy Solidarności Saakaszwili nazwał Łukaszenkę ostatnim dyktatorem w Europie i wyraził nadzieję, że wkrótce reżym Łukaszenki upadnie. Po tym o Łukaszence milczał, bowiem Łukaszenko wbrew Moskwie nie uznaje Abchazji i Osetii za niezależne państwa. Wyraźnie gruziński prezydent nie chciał prowokować Białorusina. A trzeba do tego dołączyć zagrożenie dołączenia obu prowincji do WNP, co dodatkowo utrudniło by starania i integralności terytorialną Gruzji.

  7. Obecnie w powyborczej Gruzji rozwija się ciekawa oraz w pewnym stopniu nietypowa sytuacja polityczna. Zwycięstwo opozycyjnej koalicji Gruzińskie Marzenie z 15. procentową przewagą głosów oraz uznanie Prezydentom Micheilem Saakaszwili porażkę jego partii jest rozpatrywane jako potwierdzenie demokratycznego kursu państwa i świadczyć o niezadowoleniu ludzi z istniejącego w kraju stanu społeczno-gospodarczego.
    Należy podkreślić, że dla Gruzji to jest znaczące historycznie wydarzenie, ponieważ po raz pierwszy po upadku Związka Radzieckiego władza zmienia się ugodowo.
    Gruzja zmienia charyzmą, nieobliczalność oraz ambicją na giętkość, manewrowość i roztropność w polityce.
    Biorąc pod uwagę aktualny rozkład sił na arenie politycznej kraju, jest to możliwe przyjąć 3 scenariusza rozwoju zdarzeń w perspektywie krótkoterminowej:
    1. Giętki scenariusz (współpraca z USA, UE oraz Rosją).
    2. Aktywny prorosyjski scenariusz.
    3. Konserwatywny scenariusz (orientacją na NATO, UE w trakcie realizacji reform spolecznych i ekonomicznych).
    Uznając fakt, że pierwszą oficjalną zagraniczną wizytę Bidzina Iwaniszwili złoży w Waszyngton, możemy oczywiście założyć, że głównym partnerem strategicznym dla Gruzji pozostaje USA.
    Zwycięstwo podczas wyborów parlamentarnych opozycyjnej koalicji Gruzińskie Marzenie stało stymulem dla dalszego pogłębienia reform oraz rozwoju instytucji demokratycznych w kraju, jak również w pewnym stopniu osłabiło istniejący autorytarny reżim.

  8. Po 9 latach Saakaszwili udało się przekształcić Gruzję od reżymu autorytarnego do demokratycznego, ale sam padł ofiarą tych przemian. Ranking władzy w ciągu ostatnich 4 lat spada do dołu. Od przegranej informacyjnej a zbrojnej wojny nad Osetią Południową, do ostatniego incydenta w więzieniu. Jednak te wybory w Gruzji są unikalne. Po raz pierwszy opozycja na Kaukazie wygrała w sposób demokratyczny. W następnym roku, pan Saakaszwili a pan Ivanishvili (który prawdopodobno będzie premierem) będą walczyć ze sobą o władzę polityczną, ale pozycja pana Ivanishvili wygląda liepsze po wyborach, bo ma legitymację, również w następnym roku Gruzja stanie się parlamentarno-prezydenckim krajem, i w tedy pan Ivanishvili formalnie zostanie najwyższym urzędnikom państwowym. Podobny scenariusz był na Ukrainie w 2005 r. Wtedy pan Juszczenko został prezydentem i był tradycyjnie uważane za pierwszę osobą. Ale po reformie konstytucyjnej został w cieniu premiera, co wkrótce doprowadziło do kryzysu politycznego w kraju, konfrontacji w środku jednego ruchu i pokonaniu „pomarańczowej rewolucji” jako idei. Coś takiego może się zdarzyć w Gruzji.

    Glib Miasoiedov

  9. Po wynikam wyborów w Gruzji większość głosów w parlamencie otrzymała za pierwszym razem od 2003 roku opozycyjna koalicja Gruzińskie Marzenie, która zdobyła 54 proc. głosów, co więcej nieomal na 10 proc. niż „Zjednoczony Ruch Narodowy” pod przewodnictwem Micheila Saakaszwilego. W ten sposób po raz pierwszy od 1991 roku odbyła się zmiana władzy w Gruzji nie przez rewolucję czy przewrót wojenny. Niemniej jednak te zmiany nie oznaczają koniec kariery politycznej prezydenta Saakaszwilego. Zgodnie konstytucji Gruzji nowy parlament prawie nie może podejmować decyzji. Obecnym kierownikiem państwa do 2013 roku zostaje się prezydent. Reforma, według której parlament rozszerzy swoje pełnomocnictwa odbędzie się po prezydenckich wyborach, przecież w ciągu tego roku wszystko może się zmienić, a tymczasem w państwie będzie panować dwuwładztwo. W związku z tym liczę, że Micheil Saakaszwili postąpił rozsądnie, przyznawszy zwycięstwo opozycji, bo inaczej w Gruzji mogła się odbyć następna rewolucja. Według niektórych opinij, nowe władzy państwa mogą się zwrócić do wzmocnienia współpracy z Rosją, ale to byłoby wbrew woli narodu Gruzji, który pragnie zbliżenia z Europą. Myślę, że gruzińskie politycy to rozumieją i radykalnego powrotu polityki wewnętrznej się nie odbędzie. Co się tyczy perspektyw rozwoju stosunków białorusko-gruzińskich, będą się rozwijać niezależnie od stosunków gruzińsko-rosyjskich, bo Białoruś prowadzi własną politykę wewnętrzną.

  10. Według rezultatów wyborów 01.10.12 w Gruzji większość głosów wyborców otrzymają siły opozycyjne. Więc mówiją o przegranie Saakaszwilego, chociaż to i byli wybory parlamentarne, dlatego że premier i parlament już będą miali większą wladę (rozumiemy, że oczekiwali, że będzie tyłko zmiana posady dla dzisiejszego prezydenta). W każdym razie te pierwsze wyniki już znaczą jakiś nowy etap dla samego kraju, oraz polityki w zewnętrznych związkach. (Wcześnej ta kwestia znacznie zależała od osobistych poglądów Pana Saakaszwili).
    Teraz istnieją myśli, że ogólne zmiane będą w kierunku przyjazni z Rosją i to już będzie ustalać inne międzypaństwowe stosunki. Moim zdaniem, te zmiany będą, ale jeszcze ciężko powiedzieć, jak glęboko. Oczywiście, podobne decyzji będą wpływały na stosunki z innymi państwami, z Ukrainą włącznie. (odnośnie Ukrainy: sądzę, że także muszą być pozytywne wyniki, dzięki ewentualnej bardziej konstruktywności dzialałnosci zewnętrznej).

  11. Tegoroczne wybory w Gruzji były bardzo ważne, ponieważ w następnym roku – po wyborach prezydenckich – parlament i premier będą mieć o wiele więcej władzy niż prezydent.
    Zainteresowanie tymi wyborami określa się przede wszystkim tym, że społeczeństwo oczekuje radykalnych zmian w polityce zagranicznej Gruzji. Największe jednak zainteresowanie budzą planowane zmiany w polityce z Rosją. Ogólnie rzecz biorąc, eksperci ostrożnie i sceptycznie podchodzą do problemu, planując założenia dotyczące ewentualnej poprawy stosunków między Gruzją i Rosją. To jest logiczne, choć w kraju budzi to nadal wiele licznych kontrowersji. Porażka partii rządzącej jest związana przede wszystkim z wcześniejszymi problemami gospodarczymi i społecznymi w kraju. Dlatego pierwsze zmiany będą dotyczyć wewnętrznego życia państwa i tworzenia nowego rządu. Lider koalicji „Georgian Dream” Bidzina Ivanishvili ogłosił zamiar normalizacji stosunków z Rosją i potwierdził, że przewidziane jest dążenie kraju do integracji z NATO i Europą. Рoszukiwanie tego balansu nie bedzie łatwym dla Gruzji. Zaś przyszłe, w polityce zagranicznej Gruzji będą zależeć przede wszystkim od skuteczności i jednomyślności tego nowego rządu. Jednak pojawienia się silnego ruchu pro-rosyjskiego w tym regionie w najbliższej przyszłości raczej nie można się spodziewać.

  12. Wybory w Gruzji odbiły się szerokim echem nie tylko na Kaukazie, ale także na terenie całego byłego ZSRR oraz w Europie Środkowej.
    W Gruzji w 2004 mieliśmy do czynienia z rewolucją róż, która, miała przynieść postsowieckiej republice awans do grona nowoczesnych, demokratycznych państw. Gruzja rządzona przez Micheila Saakaszwilego nie zmarnowała swojej szansy – popatrzmy choćby na ekonomiczny rozwój kaukaskiej republiki. Jednak Saakaszwili, zdaniem wielu, zawiódł. Nierzadkie były komentarze, że zamiast demokracji budował on swój autorytarny reżim. Stąd pojawiały się opinie, że Gruzja potrzebuje nowego lidera, Bidzinę Iwaniszwilego. Jednak pojawiły się głosy, że jest on w rzeczywistości opłacanym przez Moskwę agentem, „udanym projektem Kremla”, a jego rządy będą dla Moskwy sposobem, by „bez czołgów i szturmów” odzyskać kontrolę nad Gruzją. Iwaniszwili przyciągnął do siebie głosy biednego elektoratu i dobrze wykorzystał rosyjskie wsparcie medialne by nagłośnić prześladowanie więźniów przez państwowych funkcjonariuszy. Wachtang Kipiani porównał wyborców Iwaniszwilego do wyborców Janukowycza i określił jako biednych, nieświadomych ludzi, którzy oczekują, że wybór oligarchy polepszy ich życiową dolę, a w rzeczywistości przyniesie on bezprawie i powrót do „sowka”. Niezależnie od wyniku wyborów musimy przyznać, że były one uczciwe, a przekazanie władzy odbyło się z zachowaniem reguł demokracji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s