Debata 1 Czy Polak jest postmodernistą?

Rozumiem, że Wasze głosy zamieszczacie pod recenzją z książki prof. Czaplińskiego „Resztki nowoczesności”.

14 thoughts on “Debata 1 Czy Polak jest postmodernistą?

  1. Zdecydowanie nie jestem zwolennikiem tezy, że przeciętny Polak jest „postmodernistą”. Mam bardzo wiele wątpliwości, czy jakikolwiek naród mógłby mieć taką łatkę. Uogólnianie nie jest zbyt skuteczną formą, gdyż w Polsce znajdujemy grupy społeczne, które są postępowe. Nie mają jednak przebicia politycznego, nie kreują innowacyjności polskiej gospodarki. Raczej przedstawiane są jako ciekawostka.

    Przeciętny Polak nie angażuje się w życie społeczne w swoim otoczeniu, jest przywiązany do rutyny dnia codziennego. Spowodowane jest to niewykształconą klasą średnią, która powinna partycypować w wydarzeniach społeczności lokalnej, jednak ich działalność jest minimalna.
    Przeciętny Polak zamieszkujący małe miasta i wsie, jest konserwatystą, dominuje paternalistyczny typ rodziny. Przyszłość dzieci jest kreowana prze rodziców. W tych warunkach ciężko jest rozwijać „postmodernistyczne społeczeństwo”.

    Taka możliwość istnieje w większych miastach, gdzie istnieje większe tarcie różnych poglądów i grup społecznych. Sprzyja to aktywności i kreowaniem nowych rozwiązań. Jest to jednak dość małe grono, które nie potrafi zdobyć kapitału na realizację swoich działań.

  2. Czy Polak jest postmodernistą?
    W pewnym uproszczeniu przyjmuję, że postmodernizm to zbiór tendencji w kulturze, filozofii, życiu społecznym i politycznym II połowy XX wieku. Na ogół rozpatrywany jest w odniesieniu do krajów wysokorozwiniętych, stąd trudno odnaleźć w tym nurcie Polskę i Polaków.
    Postmoderniści głoszą schyłek i rozpad istniejących dotąd tradycji, podważają sens, reguły i zasady powszechne. Odrzucają wszelkie schematy, proponując w zamian radykalny pluralizm. Uznają istnienie wielości równoprawnych sposobów myślenia i życia, a także wzorców postępowania.
    Przy takim rozumieniu postmodernizmu staje się oczywiste, zwłaszcza w kontekście dyskusji obyczajowych przetaczających się ostatnio w życiu publicznym, że przeciętny Polak postmodernistą nie jest. Hołduje raczej tradycji, pielęgnuje reguły obowiązujące od lat w społeczeństwie, z trudem przyjmuje do wiadomości możliwość sprzeciwienia się schematom. Oczywiście postawy te układają się inaczej w młodszych pokoleniach, ale nawet wśród naszych rówieśników odnajdziemy wielu konserwatystów i tradycjonalistów.
    Pewne cechy społeczeństw ponowoczesnych występują także w Polsce. Na pewno możemy zaobserwować zjawiska konsumpcji, Polacy chętnie odnajdują się w roli konsumentów. Wynagradzają sobie w ten sposób czasy, kiedy w naszym kraju niedostępne były dobra powszechne w krajach zachodnich.
    Dla młodszych pokoleń oczywisty jest też szybki dostęp do wielu źródeł informacji, choć przeciętny Polak nadal opiera się na wiadomościach przekazywanych przez telewizję.
    Młodzież nie przywiązuje się do jednego zawodu oraz jednego miejsca pracy, dość łatwo przystosowuje się do nowych warunków. Z jednej strony wymuszone jest to przez rynek pracy, ale zmiana pracy nie jest już katastrofą życiową, a raczej okolicznością przewidywaną i akceptowaną.
    Dlatego uważam, że w sferze kultury, życia społecznego i politycznego Polacy nie są postmodernistami. Natomiast w tych aspektach, gdzie duże znaczenie mają czynniki zewnętrzne, tendencje wspólne dla całej gospodarki europejskiej, pewne wątki postmodernizmu znalazły dla siebie akceptację.

  3. Zwykły Polak na pewno nie jest postmodernistą. W jego życiu zbyt ważne są tradycyjne wartości. Być może wynika to z historii Polski ponieważ przez wiele lat musieliśmy chronić naszą tożsamość narodową. Zwłaszcza ludzie wychowywani w czasach komunistycznych nie mogą być nazywani postmodernistami ponieważ są zbyt przyzwyczajeni do tradycji. W młodszym pokoleniu można już znaleźć przejawy postmodernizmu jednak moim zdaniem są to rzadkie przypadki. Młodzi postmoderniści zamieszkują zazwyczaj duże miasta ponieważ aglomeracje są bardziej tolerancyjne. Postmodernizmowi w Polsce sprzyja rozwój kultury masowej, Polacy też często stają się kosmopolitami, obywatelami całego świata. Mogą bez przeszkód podróżować czy pracować za granicą skąd przywożą nowe trendy. Jednak to, że taka nowa moda pojawia się w naszym kraju według mnie nie oznacza, że Polacy są postmodernistami. Zbyt dużo w nas przywiązania do tego co stare, jesteśmy bardzo sentymentalni i uwielbiamy wspominać dawne dzieje a to nie jest przejaw postmodernizmu. Bardzo wielu Polaków jest też odpornych na wszelakie nowinki techniczne wolą tradycyjne, sprawdzone rozwiązania. Nie przyjmują do wiadomości,że pewne czynności można wykonać prościej i szybciej. Tendencja taka panuje zwłaszcza wśród ludzi starszych oraz mieszkańców wsi. To właśnie przedstawiciele tych grup na pewno postmodernistami nie są.

  4. Przeciętny Jan Kowalski absolutnie nie jest postmodernistą. Sumiennie kultywuje polskie tradycje, jest przywiązany do rodziny, rodzinnych stron. Pamięta o „dziadku partyzancie” czy „pradziadku, galicyjskim kolejarzu”. Posiada także dość konserwatywne poglądy na życie codzienne czy polityków. Nieważne czy jest wyborcą PO, PiS, czy SLD, zawsze dzielnie odnajdzie „tego złodzieja i esbeka” w gronie polityków i w porę publicznie ogłosi to przy rodzinnym stole.

    Historia Polski, zwłaszcza obecna jest nadal obecna w życiu publicznym. Trwale wyryła się w pamięci pokoleń sierpnia’80, stanu wojennego i upadku systemu. Żywa jest także tradycja, gorączkowo kultywowana w domowym zaciszu w czasach PRLu. Cały czas doświadczamy historii najnowszej Polski na każdym kroku. Jednak obraz Polaka konserwatysty, musiał się skądś wziąć. Postacie historyczne są otaczane czcią i szacunkiem, ale tylko te zmarłe.

    Moim zdaniem na pewno nie można nazwać postmodernistą Polaka urodzonego przed 1980. Jednak pokolenie najmłodsze nosi już piętno kultury masowej i ujednolicenia społeczeństw Zachodu. Tak jak zawsze to miało miejsce w historii, młodzi zawsze dadzą coś od siebie, odrzucą skostniałe schematy, wykazując się młodzieńczą ignorancją. Jednak czy przypadkiem to starsze pokolenie nie czuje się zawiedzione i zrezygnowane, rozgoryczone rozwojem sytuacji w naszym kraju?

  5. Uważam, że Polacy nie są postmodernistami. Postawa taka wiąże się z dążeniem do dekonstrukcji wielkich narracji oraz zastanego porządku. Polacy w większości jawią się jako tradycjonaliści. Jeśli nawet godzą się na istotne zmiany to mają one charakter powolny i ewolucyjny, a nie rewolucyjny. Symptomatyczne są tutaj chociażby ostatnie wypowiedzi Lecha Wałęsy czy Donalda Tuska. Pierwszy z nich, ikona walki o prawa obywateli, stawia jednak „tamę”, gdy nagle praw tych domagają się grupy, które nie mieszczą się w tradycyjnym obrazie społeczeństwa. Drugi, pytany o związki partnerskie odpowiada, że premier nie może być radykałem w przypadku, gdy Polacy to w większości „społeczeństwo umiaru i powściągliwości”. Bardzo ważna w tej dyskusji wydaje się rola Kościoła Katolickiego. Mimo że coraz więcej osób uważa się za niewierzących bądź niepraktykujących, nadal bliskie są im wartości wpajane przez Kościół od najmłodszych lat. Podobnie możemy na głos nie przyznawać się do mitów narodowotwórczych, a jednak każdy z nas czuje pewien sentyment, gdy słyszy hasło Grunwald bądź styka się z dziełami Sienkiewicza.

  6. Uważam, że bardzo trudno jest udzielić jednoznacznej odpowiedzi czy Polaka można uznać za postmodernistę. Polacy na przełomie wielu lat średnio mogli tworzyć nową historię Polski. Gdy wybuchała II wojna światowa Polacy skupiali się bardziej na tym aby ich miasta, miasteczka i wsie zostały odbudowane częściowo lub budowie od nowa. Dbali również o to to, żeby pamiętać o swoim życiu prywatnym towarzyskim. Lata 60-70-80 + czasy PRLu są dla Polaków również ważnymi lata, w których Polacy w większości są skupieni na szukaniu i znalezieniu pracy. Wszystko to się po woli zaczęło zmieniać w latach 90siątych Polacy poszukują, znajdują coś nowego. Trzeba zaznaczyć na marginesie, że nasi rodzice, dziadkowie zostali wychowani w duchu tradycji, religii, kultury. W moim odczuciu do tej pory tak jest, że większość rodziców, dziadków, których posiadamy dalej żyją duchu tradycji, kultury. Dopiero pokolenie 20-30-35latków można uznać za pokolenie, które przygotowuję się powoli do Polaków Postmodernistów. Dane pokolenie chce czuć wolność, wyjeżdżać na wycieczki poznawać świat, poznawać ludzi, dokształcać ,ogólnie poznawać Świat być Wielkim Odkrywcą. Uważam, że w Polsce nadejdą takie czasy, że kolejne pokolenia( myślę, że za kilka lat) będzie można zobaczyć, że większość lub wszyscy Polacy będą postmodernistami.

  7. By móc odpowiedzieć na pytanie zawarte w temacie, należy rozumieć znaczenie słowa postmodernizmoraz znać podstawy i teorię tego nurtu. Centralnym zagadnieniem i tematem w postmoderniźmie jest opozycja pomiędzy nowoczesnościom a ponowoczesnościom. Postmoderniści piszą o końcu ludzkiej jednostki, o zmianie jej kondycji podając w wątpliwość wszelkie systemy wartości jako arbitralne i determinujące czlowieka. U podstaw postmodernizmu stoi psychoanaliza i dekonstrukcja. Po przeczytaniu kilku krótkich tekstów postmodernistycznych z całą stanowczością muszę stwierdzić iż przeciętny Polak nie jest bliski tej filozofii bytu. Polacy na arenie międzynarodowej zawsze byli postrzegani jako naród tradycjonalny i religijny. Tak w moim przekonaniu jest w rzeczywistości. Uważam że my polacy jesteśmy w dużej mierze konserwatystami, nie godzimy się na gwałtowne zmiany i reformy. Natomiast estetyka postmodernizmu wiąże się z hiperrealizmem, pozbawieniem rzeczy ich rodzimego kontekstu i wystawienie na próbe w zmienionych realiach. Polacy są bardzo związani ze swoją historią, która tak drastycznie nas doświadczyła; rozbiory, okupacja niemiecka, komunizm itp. Dażymy specyficznym szacunkiem i wielką czcią osoby święte, postacie ważne w historii Polski czy bohaterów wojennych i narodowych. Postmoderniści patrzą na wszystko przez pryzmat ironii, groteski. Odpowiadając na pytanie: Czy polak jest postmodernistą? Uważam że nie.

  8. Postmodernizm najwyraźniej jest taki pogląd na świat, kiedy jest świadome przyjęcie kultury przez inną, z dążeniem do rozszerzenia w niej. Nieświadome realizację tego procesu nazywa się asymilacją. Jest to proces, w którym ludzie nie czują jak tracą swoje etnyczno-kulturową kwintesencje. Ale chodzi nam o świadomy proces, kiedy człowiek robi to świadome, i traktuje odrzucenie swojego jako dążenia do przyłączenia do kultury świata, charakteryzując swój postmodernizm jako kosmopolityzm. Czy Polacy świadomie chcą dołączyć do kultury innych, lub do wypełnienia jego elementami innych? Myślę, że nie, Polacy bardzo ostrożnie patrzą na takie procesy – jak wartość swojej polskości jako składnik kultury europejskiej

  9. Odpowiedź na to pytanie może być zbudowany na dwa sposoby: 1) istnieje lub nie istnieje kultura europejska (spólna)? i, 2), gdzie się kończy tośsamość/tradycja i rozpoczyna się kosmopolityzm (europejski)?

    Na pierwsze pytanie odpowiedź jest po jednej stronie prosta, po drugiej – bardzo skomplikowana. Europozitytywysty będą argumentować, że istnieje kultura europejska, która jest określona przez kilka czynników, wśród nich filozofia grecka, prawa rzymskie i chrześcijaństwa.

    Jednak obecnie UE nie można kwalifikować jako monolityczny terytorium (według najnowszych danych w Unii Europejskiej, 10% są musulmani). Więc w tym przypadku nie możemy mówić o kulturze europejskiej, bo pojawiją się nowe elementy „nietypicny” europejskiej kultury/tośsamości. W moim zdaniu, kultura europejska jest bardziej pojęciem politycznym, co oznacza, że nie stanie się rzeczywistością, ponieważ po prostu pewna kultura w Europie zawsze będzie mieć pierwszeństwo (grecka w starożytnej Grecji, potem rzymska, Bizancjum, Anglia w. XVI-XVIII, Francji Napoleona, Imperium Habsburgów, itp.). I, volens nolens – dominujący kraj w jednym regionie dominuje nad normami kulturalnymi. Mao Zedung lubił mówić że: „Siła polityczna wyrasta z lufy karabinu”, to jest ważne też jeżeli mówimy elementów tośsamości, kultur albo religii.

    Z drugiej strony, najważnejsza zasada Unii Europejskiej twierdzi „Unite in diversite”. Tak więc, po tej teoretycznej zasadzie można powiedzieć, że Unia Europejska nie wymaga rezygnację z tradycji albo tośsamości narodowej/kulturowej lub religyjnej. Jednakże, często można zauważyć pewną ingerencję w procesach/aspektach tożsamośćiowych, tutaj możemy wspomnieć: casus muzułmańskich kobiet we Francji, którzym zakazano noszić burka w miejsce publiczne lub decyzja Komisji Europejskiej zeby w szkolach we Włoszech i Rumunii zakazano postawić krzyż na scianie. Tak więc, z jednej strony UE przyjmuje zróżnicowanie, ale z drugiej strony zakazuje pewne przedmioty tośsamościowe i tradycyjne dla niektórych narodów.

    Szesze mówiąć, Unia Europejska jest regionem, w którym głównym procesem migracja. Jest to ciągły proces, który wymaga zmian na poziomie tożsamości. Tak więc, wynikiem tego procesu jest stracenie kilku cech tośsamościowych, bo proces migracji i wspólistnienia do inego społeczeństwa niż natywniego, narzuca do przyjmowania innych tradycji (w pewnych przypadkach jest to wykonane świadomie w inni nieświadomie).

    Nie możemy powiedzieć, że UE wymaga przestrzegania pewnego rodzaju relatywizmu kulturalnego lub tożsamości. Jednakże, myśląć w kategoriach Josepha S. Nye to co dokona UE przez swojej polityki kulturalnej (która dotyczy tu i tośsamośc narodową) nie jest nic inne niż „soft power” w procesie narzucenia do „norm europejskich”. Podsumowując, H.R Patapievici filozof rumuński, powiedział, że „gdy coś wygraś, po prostu jest niemożliwe żeby nie stracił nic”, to jest ważne i w przypadku kiedy mówimy o narodowej tożsamości a procesem integracji europejskiej.

  10. Trudno jest udzielić jednoznacznej odpowiedzi na pytanie postawione w temacie. Związane jest to z faktem, że polskie społeczeństwo różni się w warstwie mentalnej od społeczeństw zachodnioeuropejskiej. Spowodowane jest to okresem gdy Polska była krajem suwerennym tylko z nazwy a więc od zakończenia drugiej wojny światowej do roku 1989. Część z nas bez wątpienia można nazwać postmodernistami. Związane jest to z upowszechnieniem kosmopolityzmu i kultury masowej. Już w czasach Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej mieliśmy przykład szerzenia się takiego zjawiska, doskonałym przykładem jest tu ekranizacja powieści Henryka Sienkiewicza „Potop”. Dzięki przeniesieniu słowa pisanego na wielki a potem mały ekran osiągnięto cel, który był trudny do zrealizowania dla wersji książkowej. Oto bowiem coś co wcześniej było niejako zarezerwowane dla wąskiej grupy odbiorców, okazało sie interesujące i łatwe w odbiorze dla przeciętnego Kowalskiego. Obecnie zjawisko standaryzacji zatacza coraz szersze kręgi. Jednak pomimo tego w Polakach cały czas tkwi „sarmacka” świadomość, każąca zwracać uwagę na historię i doświadczenia. Myślę, że Polaków postmodernistów prędzej można znaleźć w miastach aniżeli na terenach wiejskich. Społeczeństwa polskich dużych miast są bowiem bardziej zbliżone do ideałów społeczeństw europejskich. Choć bezsprzecznie należy stwierdzić, że zmierzamy do postmodernizmu. Nie jest to kwestia „na teraz”, wydaje mi się, że dopiero któreś z następnych pokoleń będzie mogło mówić o sobie w tych kategoriach. Jednakże w pogoni za tytułowym postmodernizmem i zachodnim światem należy uważać by nie zatracić imponderabiliów „sarmatyzmu”. Nie da się bowiem całkowicie odżegnać od przeszłości. Ona była, jest i będzie ważna. Gdybyśmy bowiem stosowali zasadę carte blanche, zaczęlibyśmy powielać błędy naszych przodków. A przecież w życiu chodzi o to by korzystać z doświadczeń poprzedników i na ich podstawie budować lepszy świat.

  11. Czy Polak jest postmodernistą? Mnie jako obcokrajowcowi wydaje się, że nie. W poprzednich kometarzach moi koledzy zaczynali od tego, że tłumaczyli pojęcie postmadernizmu. W ogóle, to pojęcie (w różnych formach) ostatnio bardzo często pojawia się w mediach. Myślę, że to doprowadziło do dwóch skrajności. Z jednej strony na stronach gazet oraz w radiu i telewizji używają go zbyt łatwo, nadając temu pojęciu znaczenie, czasami wiadome tylko dziennikarzowi. Z drugiej strony w kręgach akademickich postmodernizm rozumie się (i wyjaśnia się) w formie bardzo skomplikowanej i trudnej do zrozumienia. Zgadzam się z nimi, że postmodernizm jest pojęciem niezwykle rozległym. Jednak moim zdaniem nie trzeba go rozumieć jako kierunek sztuki lub filozofii. To raczej sytuacja, obejmująca wszechstronnie życie człowieka i całą kulturę. Wychodząc z tego porozumienia, Polak na pewno nie jest postmodernistą. Generalnie polskie społeczeństwo żyje w oparciu o swoje tradycje, które są kultywowane z pokolenia na pokolenie. Moim zdaniem jest to spowodowane walką, toczoną w XX wieku o niepodległość Polski. W takich warunkach stałej walki przeciwko totalitarnej ideologii nie możliwie było naśladować wcześniej wspomniane w dyskusji ideały postmodernizmu – eklektyczność (postmoderniści łączą i rozdzielają, odwracają role i miejsca wszelkich możliwych gatunków i form sztuki, osiągając lub nie tą nową jakość) i słynną postmodernistyczną wielowarstwowość. Było jedna wyraźna idea – odzyskanie niepodległości, ludzie ją naśladowali lub ulegali dyktatowi totalitarnej ideologii. W końcu wygrali, ale cała ta ideologia narodowa pozostała w społeczeństwie. Nowe pokolenie, które dorasta w drugiej połowie lat 90 XX wieku – wieku 21 stopniowo przyswaja nowy postmodernistyczny światopogląd. Jednak jego akceptują poszczególne osoby, lecz jak podkreślili moi koledzy, zwracamy uwagę na przeciętnego Polaka.

  12. Czy Polak jest postmodernistą? Patrząc na historię Polski z przed ostatnich 60 lat, można odnieść wrażenie, że Polacy nie mieli czasu na tworzenie nowej historii. Najpierw po zakończeniu II wojny światowej społeczeństwo było skupione na odbudowie zniszczony miejscowości, na budowaniu od nowa życia towarzyskiego itp. Następnie od lat 70 większość Polaków byłą skupiona na pracy oraz możliwościach zmiany ustroju z PRL-u do obecnego stanu. Dopiero w latach 90 pojawiła się możliwość tworzenia czegoś nowego. Jednak nasi rodzice byli wychowywani w ogromnym poszanowaniu polskich tradycji i polskiej kultury przez naszych dziadków, którzy swoje młodzieńcze lata poświęci walce o niepodległość. Dlatego w moim odczuciu dopiero obecni 20-30 latkowie są Polakami postmodernistami. Jest to pokolenie, które nie musząc walczyć o wolność swobodnie podróżuje po Europie i świecie, ma wielu zagranicznych znajomych dzięki którym poznają nowe możliwości życia. Dowodem na potwierdzenie moich słów jest fakt, że głównie to pokolenie w ostatnich wyborach parlamentarnych głosowało na obecną posłankę Annę Grodzką. Sądzę, że kolejne pokolenia na pewno będą postmodernistami.

  13. Jeśli chcemy odpowiedzieć na pytanie czy Polak jest postmodernistą trzeba się zastanowić nad samym pojęciem nurtu. Centralnym zagadnieniem i tematem w postmodernizmie jest opozycja pomiędzy pojęciem nowoczesności i ponowoczesności. Powinniśmy tu wziąć pod uwagę literaturę, sztukę i architekturę. Myślę,że odpowiadając na to pytanie trzeba się skupić na statystycznym Polaku. Niestety z przykrością więc muszę stwierdzić, że bardzo duży odsetek Polaków nie poszerza swojej wiedzy o wyżej wymienione aspekty kulturowe. Teoretycznie takie osoby nie pasują do klasycznej definicji postmodernisty co w praktyce nie oznacza, że nimi nie są, ponieważ post-nowoczesność to przede wszystkim prąd myślowy i każdy może go odczuwać indywidualnie i na własny sposób. Nurt ten zaczął się kształtować w Stanach Zjednoczonych w latach 60-tych, czyli po dość drastycznych wydarzeniach w dziejach świata. Ludzie zaczęli odczuwać, że pewien rozdział w historii się zakończył i to oni zaczynają tworzyć coś od nowa. W Polsce postmodernizm zaczął się kształtować dość późno bo dopiero pod koniec lat 80-tych i z początkiem lat 90-tych. Polska w tym czasie staje się krajem demokratycznym co za tym idzie Polacy zaczynają podróżować przy czym poznają świat oraz inną kulturę i obyczaje. Do kraju zaczynają również przyjeżdżać turyści z różnych miejsc świata przywożąc tym samym „kawałek” swojej ojczyzny. Tworzy się nowa historia. Mimo że statystyczny Polak nie jest jakoś szczególnie zainteresowany nurtem postmodernistycznym, można powiedzieć, że w sposób naturalny i trochę nieświadomy staje się postmodernistą, Z zewnątrz wydaje się, że Polacy to tradycjonaliści jednak każdy z nas dąży za postępem w świecie i chcąc czy nie kształtuje go głównie to co dzieje się wokół a obecnie jest to właśnie postmodernizm.

  14. Zaczynając zastaniawiać się nad kwestią wygłoszoną przez Pana, najpierw sprecyzujmy o jaki Postmodernizm chodzi – czy chodzi o filozoficzne traktowanie tej definicji czy raczej ze strony sztuki i społeczeństwa.
    W swojej wypowiedzi stosować będę traktowanie literackie.
    …Jedną z cech postmodernizmu jest zatem zabawa konwencją i eklektyzm form…
    …Postmoderniści pragną wolności od wszelkich prawd narzuconych z góry. Moralność musi być własnym wyborem…
    Te cyctaty wzięte z wikipedii dość łątwo tłumaczą jak wygląda postmodernizm w kulturze a zwłaszcza w literaturze. Bądż to literatura fikcyjna lub stricte naukowa, w tym historiograficzna.
    Z pewnością możemy mówić o relatywizmie. Właśnie postmodern jak najbardziej propaguje relatywizm myśli autora od stereotypów historycznych, wyznaniowych czy innych społecznych.
    To dzięki temu literatura,sztuka oraz inne produkty działalności mostmodernistów, w tym polskich, stają się bardziej niezależne, chociaż czasem dążą nawet do osiągnięcia stanu „tabula rasa” abstragując się totalnie od wszystkiej wiedzy i zjawisk doznanych wcześcniej.
    To postmodern daję szansę na zjawę czegoś naprawdę nowego, powstaniu czego nie przeszkadzają normy kultury, ww. stereotypy.
    Wraz z wejsciem do życia postmodernu w kulturze społecznej razem z nim wchodzą w grę takie zjawiska jak porno, erotyka czy nonkonformizm.
    Trudno dyskutować o tym czy Polak jest postmodernistą. Trudno pod tym względem że rozwój społeczeństwa polskiego jest opóżniony w porównaniu z społeczeństwami zachodnimi.
    Ale w siłę tego że Polska jako państwo i Polacy jako naród są wliczani do rodziny europejskiej możemy mówić o bezapelacyjnej postmoderniztyczności Polaka jak i jego kultury.
    Tyle że we skutku specjałów postmodern polski jest nieco odmienny od powszechnie znnego postmodernu europejskiego.
    W szczegóły nie wchodzę ponieważ o nich możnaby pisać długo a długo.
    Reasumując napisane wyżej zgadzam się z stwierdzeniem Pana że Polak jest postmodernistą z tym że poziom zaangażowania i czystość tego polskiego postmodernu jest nieco inna.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s