Debata specjalna – dot.ukraińskiego ruchu narodowotwórczego w XIX wieku

Debatę tą rozpoczynamy w związku z dyskusjami na prywatnym seminarium z grupą studentów (dodam bardzo sympatyczną) z Akademii Mohylańskiej. Dyskutowaliśmy „historię odniesień” Klausa Zernacka. Stąd wyłoniła się kwestia o polskie i rosyjskie odniesienia w dziejach Ukrainy w XIX wieku. I stąd pytanie: co było większym zagrożeniem dla ukraińskiego ruchu narodotwórczego w XIX wieku (jako procesu kształtowania się nowoczesnej ukraińskiej tożsamości) – polskość czy rosyjskość?

Już pierwszy głosy w dyskusji (mówionej) wydały mi się szalenie ciekawe i rozbieżne. Stąd chęć jej zapisania.

Każdy oczywiście może się do tej dyskusji przyłączyć.

5 thoughts on “Debata specjalna – dot.ukraińskiego ruchu narodowotwórczego w XIX wieku

  1. Dziękuję Kazikowi za zaproszenie do tej dyskusji. Swoim zwyczajem, zamiast odpowiadać na pytanie „albo-albo”, odpowiem „i-i”.
    Na pytanie to próbowali odpowiedzieć różni ukraińscy badacze i działacze narodowi od drugiej połowy XIX wieku. Na swój sposób zadawali je także ich polscy i rosyjscy koledzy. Tak więc dzisiejsze nasze odpowiedzi opierają się nie tylko na faktach, ale i utrwalonych przez tych czy innych autorów interpretacjach (tu przypomnę tylko Iwana Łysiaka-Rudnyckiego i Romana Szporluka, którzy temu problemowi poświęcili odrebne studia).
    Zacznę od przykładu Mychajła Hruszewskiego. Teza Płochija, bardzo mocno uargumentowana: wg Hruszewskiego zagrożeniem była rosyjskość. Teza Adamskiego – polskość. Pomijając moje poważne zastrzeżenia do pracy Adamskiego, który nie uwzględnił w swym wywodzie o Hruszewskim rosyjskiej tradycji historiograficznej o wybitnie antypolskim ukierunkowaniu, nie wziął też pod uwagę innych, biograficznych czynników, które miały wpływ na światopogląd Hruszewskiego i jego niechęć wobec polskości, przyznać trzeba, że właśnie polski wzór narodotwórczy w połączeniu z antypolskością zdecydowały u Hruszewskiego o kształcie jego koncepcji historii Ukrainy – oddzieleniu jej od historii Rosji, co wówczas było w obrębie imperium nie do pomyślenia (warto przypomnieć tu Razhowor Welkorosiji z Malorosijej Semena Diwowycza z XVIII w. i tamta argumentacje, nastepnie – rozwoj historiografii imperialnej w XIX wieku i wreszcie tezy Hruszewskiego z konca XIX w.).
    Drugi przyklad – siegnijmy do perypetii Iwana Wahylewycza, jednego z twórców Ruskiej Trójcy (tu – znakomita książka Danuty Sosnowskiej). Na ile trudne były to decyzje i na ile silne wahania -świadczy biografia tej fascynującej w swoich niekonsekwencjach postaci.
    Kolejny wreszcie przykład – Iwan Franko (tu odsyłam do biografii młodego Franki „Prorok w swojej ojczyźnie” Jarosława Hrycaka oraz wnikliwych uwag George’a Grabowicza dot. biografii symbolicznej w twórczości Franki lat 1890-ych z jego buntem przeciwko polskiemu wzorcowi – Mickiewiczowi, którego nazwał poetą zdrady, a do tematu wracał w kilku poematach przełomu wieków, z „Mojżeszem” na czele).
    Tak więc odpowiedzi mieszkańców Galicji w wieku XIX nie były całkiem jednoznaczne, a wahania i wybory (na korzyść Rosji jako „mniejszego zła”, rzekomo bliższej kulturowo) często prowadziły do całkowitej porażki, jak w przypadku Wahyłewycza czy Hruszewskiego.
    Ukraińcy w Galicji w okresie międzywojennym mieli nie mniejszą skłonność do demonizowania polskiego zagrożenia, aniżeli ich poprzednicy („z samym czortem, byle nie z Polakami”, co Petruszewycza zaprowadziło w objęcia Cziczerina i spowodowało głęboką infilitrację galicyjskiej emigracji przez służby radzieckie). Petlura, współpracujący z Polakami, był dla nich zdrajcą sprawy narodowej, aż póki nie został zastrzelony – wówczas został męczennikiem sprawy narodowej.
    Ukraińcy z centralnej i wschodniej Ukrainy w latach 1920-ych byli podzieleni w swych sądach (tu odsyłam do świetnej źródłowo książki Władysława Hrynewycza „Nepryborkane riznohołossia”, a także do dokumentów (raporty tygodniowe z prowadzonych obserwacji rozpracowujących środowiska inteligenckie w latach 1927-29) „Ukrainśka inteligencija i włada”.
    Reasumując, realne zagrożenie, jakie stanowiła Rosja i polski ruch narodowych, jak też wytworzone fobie miały ogromny wpływ na strategie polityczne Ukraińców w XX wieku. Jaki był koniec tej historii – wszyscy wiemy.

  2. Spekulacje i pytania
    Ukraiński proces narodotwórczy przebiega w dwóch obszarach – na terenach położonych wewnątrz imperium rosyjskiego oraz na terenie Galicji pod panowaniem Habsburgów. Proces ten nabiera barw i tempa dopiero w II poł. wieku i ma szanse powodzenie właściwie tylko na terenie Galicji.
    Decydują o tym swobody polityczne w cesarstwie austrowęgierskim i gra Wiednia, by wpływom polskim w Galicji przeciwstawić rodzącą się ukraińskość. Ta zasada de et impera jest korzystna dla ukraińskiego ruchu narodowego. Drugim czynnikiem sprzyjającym ukraińskiemu ruchowi narodotwórczemu był panslawizm płynący z Moskwy. Wewnątrz imperium moskiewskiego był on zagrożeniem (teoria Małorusi), w Galicji panslawizm wzmaga dystans do żywiołu niemieckiego, a także polskiego.
    Zarazem polskie ziemiaństwo w Galicji widzi w zaczątkach ukraińskości przede wszystkim zagrożenie i nie uznaje osobnej rodzącej się narodowości.
    W wschodniej części zagrożeniem była rusyfikacja i to zagrożeniem bardzo silnym. W oczach Moskwy Ukraina to jedynie Małoruś. Najprawdopodobniej, gdy całość terenów potencjalnie ukraińskich leżała w imperium carskim ruch narodowy ukraiński nie mógłby być w poważny sposób zainicjowany. Dlatego też należy rozważać przede wszystkim sytuację w Galicji, a tu największym zagrożeniem była polskość i konfrontacja z polskością.
    Stąd jeszcze raz: tam gdzie ukraiński ruch narodotwórczy w XIX miał szansę na sukces największym zagrożeniem była polskość.

    Proszę ustosunkować się do takiego dictum.

  3. Moim zdaniem polskość była większym zagrożeniem dla ukraińskiego ruchu narodowego w XIX wieku, niż rosyjskość. Więc to jest oczywiście, że nie zgadzam się z opiniami moich kolegów, chociaż wydaje mi się ich argumentacja bardzo ciekawą.

    Po pierwsze, muszę powiedzieć, że w XIX wieku, w czasie, kiedy powstał ukraiński ruch narodowościowy, ukraińscy społecznicy fascynowali nie z Polski, bo jej nie było wtedy na mapie, a Rzeczą Pospolitą obojga narodów, zwłaszcza ideą jagiellońską. Naprzykład, takim był ukraiński lwowski poeta Płaton Kostecki , który marzył w „Naszej modlitwie” o „zjednoczonej Polsce, Litwie i Rusi”. Taka była myśl inteligencka, jednak w oczach chłopów polskość asocjowała się z cudzą wiarą (katolicyzm), a także z panami (społeczno-ekonomiczne jarzmo). Dla tego myślę, że teza Pana Jarosława Borszczyka o tym, że „polskość stała wzorem dla projektu wytworzenia ukraińskości” – bezsensowna (Lepiej by było – pozbawiona podstaw – dop.KW)

    Po drugie, trzeba rozumieć, że w imperium Rosyjskim istniała potrójna struktura narodowościowa. Rosjaninem był i Wielkorus, Białorusin i Małorus. O tym pisał w swej książce „Mychaiło Hruszewski” Serhij Plochij. Tworzenie narodu ukraińskiego zaczęło się nie w „Piemoncie galicyjskim”, a w Charkowie, gdzie w 1804 roku założono pierwszy na terenie ukraińskim uniwersytet (1834 w Kijowie założono drugi – Uniwersytet Sw. Włodzimerza). Ukraińcom była bliżej rosyjskość, bo ona zadowalała ich bazowe potrzeby, na przykład wolność wyznań religijnych.

    Więc, Małorus, a nie Rusin z Ukrainy Zachodniej stał po raz pierwszy Ukraińcem, bo imperium Rosyjski był tym państwem, które wytworzyli także i małorusini. Pod tym względem polak, polskość, był zagrożeniem dla ukraińskości, bo był problemem dla naszego Państwa Romanowych.

  4. Ukraiński ruch narodowotwórczy przez cały czas swego rozwoju musiał się liczyć z dwiema o wielu większymi od siebie narodowymi potęgami – polskością i rosyjskością. Z pewnością można mówić, że dla niehistorycznej ukraińskiej narodowości istniało pewne zagrożenie od dwóch sąsiednich narodowości opartych na silną państwową tradycję Rzeczpospolitej obojga narodów i imperium Rosyjskiego. Kulturalna dominacja Polaków nad wschodnimi sąsiadami stała oczywistą od razu po rozbiorach RP. Logicznie, że zagrożenia od polskiej strony opartej na tradycji RP i katolicyzm musiałoby być czymś o wielu groźniejszym niż od strony rosyjskiej. Ale wydaję mi się że polska misja cywilizacyjna na wschodzie dała odwrotne wyniki, nawet więcej – ona stała się przyczyną do jeszcze większego rozwoju ukraińskości. Polskość stała wzorem dla projektu wytworzenia ukraińskości. Nasze hymny są tutaj najlepszym przykładem kopiowania całych symboli narodowych, również szlachecka koncepcja narodu nie jest aż tak różna od kozackiej.
    Natomiast mocarstwo Rosyjskie nie wytworzyło nawet i do tej pory jakoś koncepcję narodowościową. Rosja na ogól była kotłem dla niszczenia osobnej tożsamości swego ludu. Dla Ukraińców przeznaczono rolę mało-rusów, nie istnieją w tym mocarstwie żadne narodowości. W taki sposób Rosja i zdążyła do utrzymania pod kontrolą wiele narodów, nawet niesłowiańskich.
    Polskość i ukraińskość ścierały się też w monarchii Habsburgów. Polskie „zagrożenie” w Galicji przyczyniło się do przetworzenia tego kraju w „ukraiński Piemont”, do naszych dni Galicja jest najbardziej nacjonalistycznym regionem w Ukrainie. Sprzyjała temu i polityka II RP, która jeszcze wyżej podjęła rozwój ukraińskości.
    Zagrożenia dla Ukraińców zawsze szło ze wschodu i teraźniejszy stan narodowej tożsamości na wschodzie i zachodzie Ukrainy jest temu najlepszym potwierdzeniem.

  5. Iaroslav Denysenko.
    Ze względu na rozbiory Polski pod koniec XVIII wieku między trzema imperiami, polski ruch narodotwórczy, który tylko zaczynał rozwijać się, był bardzo słabym i nie mógł być zagrożeniem dla rozwoju ruchu narodotwórczego na Ukrainie. Oprócz tego, Liceum Krzemienieckie, które istniało w latach 1805-1831, jednym z uczniów którego był Juliusz Słowacki, później stał się bazą dla tworzenia uniwersytetu w Kijowie, który został stworzony już w 1834 r. Do powstania styczniowego 1863-1864 Uniwersytet Kijowski był centrum polskiego ruchu narodotwórczego, w którym studentami było wiele przedstawicieli polskiej szlachty. Ci działacze popierali ukraiński ruch narodotwórczy, z polskiego ruchu zwłaszcza ukraiński czerpał doświadczenie i inspirację. Po powstaniu styczniowym wiele z tych polaków przeszli na stronę ukraińskiej inteligencji, szczególnie po cyrkularzu wałujewskim 1863 i ukazu emskim 1876, kiedy polski również jak i ukraiński ruchy byli w jednym położeniu. Bardzo wybitnym przykładem „gente Polonis, natione Ucrainam” na przełomie XIX i XX stulecia można nazwać Wacława Lipińskiego. Więc, myślę, że w XIX wieku większym zagrożeniem dla ukraińskiego ruchu narodotwórczego była rosyjskość.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s