Debata trzecia

Czy Mołdowa winna być częścią Rumunii czy też samodzielnym państwem? Uzasadnij swoją odpowiedz biorąc pod uwagę szerszy europejski.

Państwa eseje proszę nadesłać do 25 kwietnia.

Reklamy

15 thoughts on “Debata trzecia

  1. Bez wątpienia fakt, że „czynnik rumuński” jest ważnym w politycznym, gospodarczym i humanitarnym życiu Mołdowy. Rumunia jest jednym z głównych graczy zewnętrznych w Mołdawii. A przede wszystkim ekonomika i kwestia bezpieczeństwa są obszarami manipulacji.
    Podsumujmy historyczny łańcuch istnienia Mołdawii i sprobujmy znaleźć „punkty krzyżowania” z Rumunią:
    -Pojawienie Państwa mołdawskiego w I połowie XIV wieku.
    -Częściowy rozbior (na przełomie XVIII i XIX wieku): Bukowina została przyłączona do Austrii, później Besarabia-do Rosji.
    -zjednoczenie Mołdawii w granicach Rumunii (po I wojnie światowej).
    -w roku 1940 Rumunia oddaje Besarabię Związkowi Sowieckiemu (na jej obszarze utworzono Republikę Mołdawską).
    Uważając na ten 1940 rok Rumunia wielokrotnie wyrażała chęć do przyłączenia Mołdawii (rumuński urzędnicy nazywali nielegalnym odrzucenie Besarabii od terytorium Wielkiej Rumunii i jej przystąpienia do Związku Radzieckiego).
    -po agresji hitlerowskiej (1941 r.) obszary zamieszkane przez ludność mołdawską zostały wcielone do Rumunii, ale w 1944 r.-znowu do Związku Sowieckiego.
    -ogłoszenie Mołdawią w 1991 r. niepodległości (to spowodowało odrodzenie planów na zjednoczenie z Rumunią).
    Na historycznym odcinku od 1991 roku do dzisiaj sytuacja radykalnie zmieniła się. Zbliżanie UE i NATO do granic Mołdawii stworzyło całkowicie nową sytuację geopolityczną, która wymaga zdecydowane działania na reformy gospodarcze, które będą kluczem do integracji europejskiej Mołdawii. W maju 2012 roku podpisano traktat o współpracy wojskowej Republiki Mołdawii i Rumunii. Chodziło o kontroli zbrojeń, szkolenie personelu wojskowego, poprawę prawodawstwa w dziedzinie obrony narodowej.
    Oczywiście współpraca z Rumunią jako z krajem sąsiedzkim i rozwój wzajemnie korzystnych relacji jest jednym z priorytetów polityki zagranicznej Mołdawii, lecz w żadnym wypadku nie powinno chodzić o Mołdawie w ramach Rumunii. Rumunia i Mołdawia są dwa niezależne i suwerenne państwa, i jeżeli jest możliwe ich zjednoczenie to tylko w ramach UE.

  2. Rozważając kwestię ewentualnego zjednoczenia Republiki Mołdowy z Rumunią warto wziąć pod uwagę kila elementów nie wspomnianych wcześniej w trakcie dyskusji, które skutecznie blokują taki proces:
    1. Rumunia jest państwem członkowskim UE, a co za tym idzie jej akcesję poprzedził długotrwały proces dostosowawczy w sferze standardów prawnych, społecznych, ekonomicznych. Mołdowa, mimo iż uczestniczy w programie Partnerstwa Wschodniego, jest państwem, któremu nie zaproponowano jak dotychczas perspektywy członkostwa w UE, co znaczy tym samym, że nie spełnia tych standardów, jakim musiała sprostać Rumunia. Prócz wspomnianych kwestii natury prawnej, społecznej, ekonomicznej (poziom życia w Mołdowie jest zdecydowanie niższy niż w Rumunii – o czym prócz tradycyjnych wskaźników ekonomicznych świadczy liczba Mołdawian, którzy starają się uzyskać rumuńskie obywatelstwo, by móc podjąć pracę w tym kraju), palącą kwestią pozostaje problem Naddniestrza – separatystycznej części Republiki Mołdowy, która nie uznaje zwierzchnictwa Kiszyniowa. Stabilność i bezpieczeństwo granic państwowych jest dla UE podstawowym czynnikiem, który warunkuje ewentualne zaproszenie danego państwa do procesu negocjacji. Wydaje się niezwykle mało prawdopodobne, by nie powiedzieć niemożliwe, ażeby Rumunia zdecydowała się na wchłonięcie Republiki Mołdowy i jednocześnie uzyskała akceptację UE dla takiego kroku. Wiązałoby się to bowiem z przejęciem przez Rumunię problemu Naddniestrza, koniecznością szybkiej unifikacji systemów prawnych (tak by prawodawstwo mołdawskie zgodne było z rumuńskim, a co za tym idzie spełniało wymogi UE), a także ogólnym obniżeniem poziomu życia – Mołdawianie prawdopodobnie wyruszyliby gremialnie na podbój rumuńskiego rynku pracy. Dodajmy, że w chwili obecnej Rumunia zmaga się z kryzysem gospodarczym.
    2. Zjednoczenie Republiki Mołdowy z Rumunią byłoby także niekorzystne z punktu widzenia Rosji, bo ostatecznie odcinałoby tę byłą republikę radziecką od rosyjskich wpływów – na rzecz integracji z UE (poprzez integrację z Rumunią). Powszechnie wiadomo, że Rosja wspiera naddniestrzańskich separatystów, co chociażby przyznanie Mołdowie statusu państwa kandydującego do UE. Podobnie rzecz ma się, gdy idzie o poparcie udzielane przez Rosję mołdawskim komunistom (reprezentującym połowę elektoratu w Mołdowie). W świetle tych faktów w razie podjęcia jakichkolwiek realnych kroków zmierzających do zjednoczenia Mołdowy z Rumunią, należałoby się spodziewać silnej obstrukcji rosyjskiej.
    3. Nie wydaje się także prawdopodobnym, by obecne elity rządzące w Mołdowie były chętne utracić swoją pozycję polityczną i biznesową, na rzecz elit rumuńskich.

  3. Republika Mołdowa z 3,5 mln. populacją się martwi, przede wszystkim, o tym, żeby ustabilizować sytuację gospodarczo-polityczną i być mniej uzależnianym krajem od Rosji. Chociaż dzisiejsza elita, tak jak podkreślali koledzy wyżej, w jakimś stopniu jeszcze ma elementy radzieckie bo była wykształcona w tym systemie i czuje bliskość. Moim zdaniem malutka Mołdawia jest oczywiście uzależniona od Rumunii i Rosji w sensie politycznym i ekonomicznym, ale nie w takim stopniu, żeby one miały 100% wpływ w polityce zewnętrznej kraju, a po prostu dlatego, że politycy Mołdawscy szukają jak najlepszą „parasolkę”, żeby się uchronić od ekonomicznego „niszczącego deszczu”. Wydaje mi się, że w tej sytuacji najlepszą okazję przedstawia Unia Europejska, a raczej Rumunia darując im paszporty, bo Rosja traktuje ich z małym szacunkiem i raczej grozi militarnymi czynnikami. Dobrym przykładem może służyć wypowiedź Ministra Spraw Zewnętrznych Rumunii Teodora Baconschi przed wyborami parlamentarnymi o tym, że „obywatele Republiki Mołdowy będą musiały wybrać nie między Federacją Rosyjską i Rumunią, między przeszłością i przyszłością, między różnymi stylami życia, między perspektywą demokracji lub stagnacji” – czyli Rumunia przedstawiająca interesy UE z perspektywą demokratycznego kraju.

    Tak jak podkreślił wyżej Viktor Gotisan to, że 10% populacji posiada podwójne paszporty to nie znaczy ze oni się czują Rumunami, a raczej dlatego, żeby mieć łatwy dostęp do UE, to jest, moim zdaniem, bardzo słuszna informacja, ponieważ Mołdawianie na dzień dzisiejszy bardziej zainteresowani tym, żeby znaleźć sobie lepsze warunki życiowe (to znaczy miejsce pracy i normalne zarobki) niż to, że są częścią jednego wielkiego narodu, bo rzeczywistość trochę się zmieniła i hasła patriotyczne nie są aż tak efektowne (z wyjątkiem Węgier) jak kiedyś dawno temu.
    Inną sprawą jest połączenie polityczne Rumunii i Republiki Mołdowa. Na dzień dzisiejszy ja nie widzę aktualności tej sprawy, ponieważ nie jestem pewny, że polityczna elita Mołdawii się zgodzi na ten krok, bo wiązanie się z Rumunią będzie miała konsekwencje polityczne – to znaczy po zjednoczeniu elita rumuńska nie pozwoli rządzić całym „zjednoczonym krajem” elicie mołdawskiej i ta elita polityczna Mołdawii znowu na pewno będzie rządzić malutką Mołdawią i na dodatek słuchać rządzeń i rozkazów ze strony Bukaresztu. Chyba że Rumuni obiecują im kawałek w rządzie, chociaż w to też ciężko uwierzyć bo nikt w polityce nie chce dzielić się władzą. Z tego powodu ja widzę rzeczywistym suwerenną Republikę Mołdawską i jej wejście do UE niż zjednoczenie z Rumunią.

  4. Nie chce powtórzyć czyjeś pomysły z tej dyskusji, dlatego napiszę scenariusz „Łączenia się Wielkiej Rumunii z Mołdawią”:

    Akt 1. Umową pierwszorzędną będzie rozwiązanie problemu Naddniestrza. Najprawdopodobniej Mołdawia będzie musiała zrezygnować z tego terytorium, uznając niepodległość tej jednostki.

    Według sondaży „IMAS-INC” (Kiszyniów):

    „po prawej stronie Dniestru (na Mołdawii) ponad 60% mieszkańców żądzą zjednoczenia Mołdawii z Naddniestrzem, w ten czas jak po lewej stronie brzegu (w Naddniestrzu) tego żądzą jedynie 10%”. W tym 3% mieszkańców Naddniestrza boją się reintegracji z Mołdawią, a 57% nie chcą, żeby ich dzieci i wnuki zamieszkiwali w Mołdawii zjednoczonej z Naddniestrzem.

    63% mieszkańców Naddniestrza uważa, że Mołdawia leży w strefie wpływów Rosji i powinna w tej strefie pozostać, i jedynie 12% uważa, że Republika Mołdawii należy do strefy wpływów Unii Europejskiej.

    Wynika z tego, że Naddniestrze zagłosuje na swoją niepodległość, jeśli takie referendum będzie przeprowadzone. Załóżmy, że Mołdawia uzna niepodległość Naddniestrza.

    Akt 2. Rumunia znajduje się w Unii Europejskiej i pierwszym warunkiem, które winna będzie spełnić Mołdawia – wejście do Unii Europejskiej.

    Więc:
    – Mołdawia powinna mieć stabilne instytucje gwarantujące demokrację, rządy prawa, przestrzegać praw człowieka oraz mieć poszanowanie i ochronę mniejszości;

    – Mołdawia powinna posiadać sprawnie działającą gospodarkę rynkową oraz mieć zdolność do stawienia czoła konkurencji i siłom rynkowym w UE;

    – Mołdawia powinna być zdolna do przyjęcia na siebie wymogów członkostwa, a w szczególności do przestrzegania celów unii politycznej, gospodarczej i walutowej;

    – Mołdawia musi być w stanie wprowadzić w życie unijne zasady i procedury, dostosować swoje struktury administracyjne do przypisów unijnych.

    Proces integracyjny Mołdawii, która nawet nie jest uznana za kraj kandydujący do Unii Europejskiej potrwa bynajmniej 20 lat.

    Akt 3. Politycy Mołdawscy powinny zrezygnować ze swoich interesów i wyrazić zgodę na łączenie się z Rumunią.

    Łącząc się z 20 – milionową populacją państwa Rumunii, politycy Mołdawii narażają się na utratę stabilnego wsparcia, narażają się na większą konkurencję na arenie politycznej, wreszcie utratę swoich pozycji. Paradoksem jest to, ze politycy z reguły dążą do niepodległości, a scenariusz zjednoczenia zapowiada odwrotny akt.

    Perspektywa łączenia się z Rumunią przez wyrażania zgody polityków Mołdawskich możliwa tylko, jeśli sami politycy będą członkami jakiejś partii międzynarodowej Mołdowo – Rumuńskiej.

    Mniej-więcej określiłem scenariusz dla Mołdawii. Uważam, że Mołdawia powinna być i pozostanie państwem suwerennym.
    Chciałbym też powiedzieć, że takie pytanie jest bardzo prowokacyjne, i zapowiada, że istnieje niepewność suwerenności jednego z państw Europy, i o te suwerenności można dyskutować…

  5. Jest trudno dać ostateczną oceną na tą pytanie, dlatego najpierw postaram się przedstawić argumenty ZA i PRZECIW, które, moim zdaniem są najważniejsze.
    ZA:
    – Mają wspólny język, kultura, historia (o czym już było wiełokrotnie pisano). Możemy mówić i o wspólnej religii (chociaż i istnieją rozbieżności między Ruskim Kościołem Prawosławnym a Metropolią Besarabską).
    – Mołdawia jest bardziej zorientowana na Zachód niż do Rosji (co w całości argumentuje Inna Rybalko).
    – W Rumunii, na poziomie masowej świadomości, rumuńska tożsamość Mołdawian nie budzi żadniej wątpliwości (http://www.intertrends.ru/thirteen/012.htm). W Mołdawii, odsetek zwolenników zjednoczenia wśród ludności zawsze była o 10%, ale to jest silna mniejszość, ponieważ składa się głównie intelektualistów i młodych studentów (D.Furman, K.Batog „Mołdawia: Mołdawianie lub Rumunii?”).
    – Politycy mołdawscy w dużej mierze związany z biznesem rumuńskim i siłami politycznymi. W 2011 około 50% deputowanych do mołdawskiego parlamentu i większość rządu Mołdawii były osoby z podwójnym obywatelstwem (http://expert.ru/expert/2010/28/na_grani_suicida/)
    PRZECIW:
    – Rumunia – niemal mono-etniczne państwa. Mołdawia jest państwem wielonarodowym (mołdawani, rumuni, rosjani, ukraińcy, żydzi, gagausy itp.) z dużym udziałem rodzin mieszanych.
    – UE nie zachęca do zjednoczenia obu państw. Ponadto, Mołdowy jest członkiem WNP i Rumunii – członkiem NATO i UE, i czuje się jak lider w odniesieniu do Mołdawii. Nierozwiązany problem terytorialnej Mołdawii z Naddniestrzem automatycznie zamyka drogę kraju w UE. Nie chce zjednoczenia z Rumunią i obecna autonomna część gagauska. Ukraina, Rosja i Stany Zjednoczone często wykazują odwrotny zainteresowanie wynikami mołdawsko-rumuńskiej procesu zjednoczeniowego.
    -Jeżeli Rumunia oficjalnie przedstawie pretensji terytorialnie Mołdawii, Rumunia może otrzymać podobny formalną skargę od Węgier o Transylwanii, oraz z Bułgarii o południowym Dobrudży.
    – Po zjednoczeniu z Rumunią, Mołdawia prawdopodobnie straci ciążą ku Rosji Naddniestrze, a także energią rosyjską.
    – Według części obywatelów, naród mołdawski istnieje, ma swoją historię, język (według spisu z 2004 roku, który ogłoszony przez National Bureau of Statistics, Mołdawii, Rumuni uważają się za jedynie 2,2% mieszkańców państw i Mołdawianki – 75,8%. Jednocześnie 78,4% Mołdawian wyraziły języka ojczystego języka mołdawskiego, a 18,8% – rumuńskie).

  6. Wedlug strony internetowej http://www.wikipedia.org„Moldawia-to panstwo europejskie polozone na terenach historycznej Besarabii,jak i obszarow polozonych na lewym brzegu Dniestru ,tzw Naddniestrze.Lewobrzezny (w stosunku do Dniestru)niewielki fragment Moldawii nazywany Naddniestrzem,zamieszkaly w znacznej mierze przez RosjaMn i Ukraincow ze stolica w Tyraspolu funkcjonuje jako niepodlegle panstwo,choc nieuznawane na arenie miedzynarodowej”
    „Czesc Moldawian opowiada sie za zjednoczeniem z Rumunia .W zorganizowanym w 1994 r referendum 94,4% odpowiedzialo sie za niezaleznoscia ,jednak sondaz zorganizowany w 2008 r,po 17 latach niepodleglosci wskazal ze juz 29 % Moldawian popiera idee zjednoczenia”.Pozniejsze wiadomosci na stronie http://www.eastbook.eu swiadcza ,ze stosunki pomiedzy Rumunia a Moldawia byly ostatnio dosc napiete i podpisanie porozumienia granicznego pomiedzy tymi dwoma panstwami bedzie sprzyjalo polepszeniu stosunkow pomiedzy nimi.Na stronie internetowej „Gazety Wyborczej” przeczytalem wiadomosc ,ze „Prezydent Rumunii Traian Basescu liczy na to ,ze za 25 lat sasiednia Moldawia stanie sie czescia jego panstwa,a granica Rumunii i calej Unii Europejskiej bedzie biec wzdluz Dniestru”.”Uwaza ,ze do 2035 r oba panstwa powinny stworzyc stosunki umozliwiajace zjednoczenie”‚.
    Wedlug danych tych stron internetowych mozemy przyjsc do wniosku,ze w przyszlosci Moldawia i Rumunia moga sie zjednoczyc,Naddniestrze moze pozostac niepodleglym panstwem,ktore zostanie uznane na arenie miedzynarodowej.

  7. Chciałabym zaprzeczyć wcześniej wymienionemu zdaniu, że „dzisiaj większość społeczeństwa w Mołdawii jest raczej powiązana z Moskwą niż z Rumunią”. Nie sądzę, by większość społeczeństwa mołdawskiego wciąż jeszcze miała sentymenty do Moskwy i reprezentowanego przez nią państwa, tym bardziej w kwestiach polityki międzynarodowej. „Związek” z Moskwą można zarzucić raczej mołdawskim elitom rządzącym, ktore w większości swojej składają się z byłej nomenklatury, a więc oddziedziczyły pewne sposóby uprawiania polityki. Jednak ostatnio odnotowuje się zmiana polityki zewnętrzej rządu w stronę bliższej współpracy z UE. Nowy prezydent Nicolae Timofti, który zrobił karierę w Ministerstwie Sprawiedliwości Mołdawskiej SRR, chyba nie dokona rewolucji w polityce międzynarodowej republiki, lecz najwyraźniej wesprze europejskie aspiracje Mołdowy (http://www.bbc.co.uk/news/world-europe-17398641, http://ec.europa.eu/commission_2010-2014/president/news/speeches-statements/2012/04/20120427_speeches_5_en.htm).
    Z tego można zrobić wniosek, że w polityce władz mołdawskich zachodzą zmiany. Jednak nie możemy bagatelizować gospodarczego uzależnienia Mołdowy od Rosji (chodzi głównie o branżę energetyczną). Bycie w „imadle” politycznym na pewno potrwa jeszcze długo. Ale jestem przekonana, że w ewentualnym wyborze orientacji politycznej większość społeczeństwa mołdawskiego (które obecnie przeżywa falę emigracji do państw zachodnich) opowie się raczej za integracją europejską. To swoją drogą zmniejsza możliwość bycia częścią Rumunii: jeśli Republika Mołdowa wreście zacznie zbierać owoce rozwoju (wspieranego głównie przez UE), wzmocni się wiara społeczeństwa w możliwośc efektywnego funkcjonowania Mołdowy jako państwa.

  8. Mołdowa z 3 560 430 mln mieszkańców to mały kraj, który odzyskał niepodległość w 1991 roku jako inne republiki radzieckie. Dla czego Mołdawii potrzebno wejście do Rumunii, a Rumunii dla czego wejście Mołdawii. Te państwa mają nieco wspólnego – historia, język, religia. Ale dążenia niektórych polityków to nie jest główna cecha, tak samo jak i dążenia obywatelów. A ostatni nie spieszą się. Według ostatnich opinii badawczych, mniej niż 10 % chcieliby zjednoczenia Mołdawii z państwem Rumuńskim. A partii polityczne w Mołdowii które popierają takie dążenia odzyskują mniej od 2% poparcia społeczeństwa pod czas wyborów do parlamentu Mołdawii. To kraj z 3 560 430 mln mieszkańców i PKB 7,20 mld. dl, 2021,5 na obywatela, Rumunia 21 204 551 mln. mieszkańców PKB 156, 9 mlrd. dl. 8 696,1 na obywatela. Poziom rozwoju ekonomicznego jest widoczny. Moim zdaniem Mołdowa powinna samodzielnie dążyć do UE, a nie do Rumunii, chociaż różnego rodzaju sojusze powiększą potęge Rumunii – to 3 560 430 mln ludzi, z których conajmniej 40 % to ludzi które mogą pracować, możliwość do rozwoju ekonomii Rumunii przez niedrogą siłe robotniczą. W dzisiejszym świecie są nieistotne aspekty geopolityczne. A geoekonomiczne, czym większy rynek wewnentrzny, tym większy potencjał do rozwoju ekonomicznego. Istotny problem to Nadniestsze 533 500 ml. mieszkańców, 799 mln PKB (mniej, a niż amerykański statek kłasu Nimic) i 1 500 dol na człowieka. Z sąsiadem Ukrainą 45 617 000, PKB 327 937 mlrd, 7 198, i potężną Rosją. Która moge wpływać na ten region aby podbić na różnego rodzaju sojusze, konflikty ….
    I to region destabilizujący na skraju 3 – ch państw, niektóre z nich w 1 strefie rosyjskich interesów ekonomicznych i politycznych dla Rosji.

  9. Z jednej strony sprawa dotycząca tego pytania jest całkiem prosta, bo pytanie jest retoryczne dla tych ludzi, którzy trochę wiedzą na temat historii tego regionu. Ale uważam że odpowiedzieć na to pytanie miałaby interesujący aspekt jeżeli pytanie byłoby postawione w taki sposób – czy będzie ich (Mołdawian) wybór podyktowany przywróceniem sprawiedliwości dziejowej. Na dzień dzisiejszy nie widać jasnego konsensusu w mołdawskim społeczeństwie w tej sprawie. Powodem tego jest ten fakt, że oprócz historycznego kontekstu, (które wskazuje, że ludność Mołdawii jest ta sama rumuńska etniczna grupa), jeszcze jest coś takiego jak rzeczywistość, a mianowicie w czasie istnienia Sowieckiej Mołdawii wykształciło się nowe pokolenie, które nie czują siebie jako Rumuni ale jako Mołdawianie. Na początku 1991 r. jak tylko Mołdawia ogłosiła niepodległość, kraj miał możliwość połączyć się z Rumunią, ale to było utrudnione przez kilka czynników. Cała elita polityczna Mołdawii była „mołdawskiej świadomości”, i w całości Mołdawia miała (i teraz ma) silny wpływ Moskwy. i mimo to że po obaleniu Ceausescu, Rumunia stała „demokratycznym” krajem, ten kraj w porównaniu ze Rosja, nie był dla Mołdawian takim atrakcyjnym – ani w gospodarczej, ani w politycznej sferze. Ale jeszcze przed wstąpieniem Rumunii do Unii Europejskiej, ludzi ze Mołdawii prawie masowo zaczęły „robić” dla siebie rumuński paszporty, a mołdawska młodzież wyjeżdżać na studia w uniwersytety Rumunii, (jasne że dla wielu łudzi tam zdać egzaminy i studiować w języku rumuńskim łatwej niż w innych krajach). No i w taki sposób idzie integracja społeczeństwa Mołdawii ze Rumunią. Uważam, ze krok po kroku, w Mołdawii powstanie pokolenie dla których Bukareszt będzie bliżej niż dla pokolenia wychowanego w Mołdawii Sowieckiej i wtedy już nowe pokolenie będzie decydować o połączeni. Ale dzisiaj większość społeczeństwa w Mołdawii raczej powiązana ze Moskwa niż ze Rumunii.

  10. Mołdawia ogłosiła niepodległość w roku 1991 i powstała jako nowe państwo na politycznej mapie świata. Moim zdaniem, Mołdowa jest samodzielnym państwem i zmienić ten status mogą tylko sami Mołdawanie (jeżeli nie brać pod uwagę zastosowania przemocy). Warto zauważyć, że precedensu w prawie międzynarodowym jeszcze nie było żeby niezależne państwo, uznane przez społeczność międzynarodą, mające wytyczone terytorium, granicę, język, symbole państwowe, pozbyło się swojej suwerenności na rzecz przystąpienia się do innego samodzielnego państwa tylko dla tego że mają wspólne historię, język, tradycję, religię i t.d. Czy może Mołdowa stać pierwszej w tym procesie? Te pytanie jest bardzo skomplikowane, ponieważ:
    – Mołdowa dzisiaj nie ma jednego narodu (w sensie nacji), nie ma własnej mołdawskiej tożsamości. Część osób uważa siebie za Rumunów, część za Mołdawian, część chcą powrotu do Rosji. To jest problem, ale to jest problem braku idei narodowej, strategii narodowej, problem rządzącej elity politycznej.
    – Mołdowa, jako państwo jest geostrategicznie ważne i dla Rosji, i dla Rumunii. I z Rosją i z Rumunią ma wspólną historię. Także Rosja w taki sposób kontroluje Dniestr, handel i własne bezpieczeństwo. Rosja jest zainteresowana w całości państwa. Pozycję Rosji podtrzymuje Niemcy, co też gra ważną rolę. Rumunia, natomiast, występuje za zjednoczenie z Mołdową. Dla Prezydenta Rumunii Basescu zjednoczenie narodu rumuńskiego poprzez akcesję Mołdawii jest „polityką minimum”. Prezydent często podkreśla, że choć Rumuni i Mołdawianie mieszkają w dwóch państwach, to są jednym narodem mającym prawo do zjednoczenia i wspólnej przyszłości. Część obywatelu Mołdawii go podtrzymują.
    – Wysoki poziom migracji Mołdawian związany jest z niskim poziomem życia w własnym kraju, nadanie rumuńskich paszportów pozwala Mołdawianam szukać pracę w UE. Sytuacja demograficzna w taki sposób pogarsza się katastroficznie.
    – Konflikt Naddniestrza destabilizuje sytuację w kraju, przeszkadza wstąpieniu państwa do UE.

    Więc, de facto część Mołdawii (historyczna część) może być częścią Rumunii, ze względu na historię, problemy gospodarcze, bezpieczeństwa, etniczne i polityczne. To jest z jednej strony sposób rozwiązania problemy Mołdawii. Jednak, de jure, Rumunia jest w UE, to oznacza, że zgodnie z zasadami UE nie może zmienić granicy, ponieważ nie istnieje takiej procedury w UE zmiany granic państwowych, i to może spowodować nowe kryzysy w Europie i w UE.

  11. O iłe wiem, temat zjednoczenia Mołdawii z Rumunią jest przedmiotem dyskusji już od dawna. Przykładów dobrowolnego stowarzyszenia niepodległych państw są nie wiele. Na terenach Europy w takim sensie można tylko mówić o przykładach zjednoczenia Niemców Wschodnich i Zachodnich w 1990 roku. Ale w tym przypadku chodzi o kraje, które nie tylko stanowili jedną całość, ale również w nazwie mają słowo kluczowe – Niemcy. Jednak istnieje znacznie więcej przypadków separacji krajów, nawet jeśli nie brać pod uwagę takie gigantyczne rozpady, jako sprawy Związku Radzieckiego i Jugosławii, jak również na Czechach i na Słowacji. Rumuni i Mołdawianie są prawosławni, ale ostatni są pod jurysdykcją Patriarchatu Moskiewskiego, a mieszkańcy Rumunii mają swój własny patriarchat uniacki Kościoła prawosławnego.
    Język ich jest nie tylko bardzo podobnym, a w rzeczywistości jest to jedno i to samo. Stroje narodowe, kuchnia, muzyka – wszystko są bardzo podobne. Jednak, kulturowego i językowego podobienstwa jest rzeczą niedostateczną. Ponieważ już od dawna mieliby zjednoczyć Austria z Niemcami, a Szwajcaria – wręcz przeciwnie, rozpadnąć się co najmniej na trzy części.
    Oczywiście, że Rumunia z jednej strony a Rosja z drugiej, mają bardzo silne wpływy na Mołdawiju na różnych poziomach. Oprócz politycznych i ekonomicznych aspektów wplywu z boku Rosji, ostatnia także ma w separatystycznym Naddniestrzu swoją bazę wojskową, która wpływa na bezpieczeństwo w regionie. Jednak mysle, że Rumunia ma pewne zalety w sensie wpływu na myśl społeczną: nieagresywna polityka wobec Moldawii, idea integracji europejskiej, a także czas, który działa na jej rzecz. Każda nowa generacja Mołdawian będzie coraz bardziej oddalać się od Rosji i szukać swojego miejsca w Unii Europejskiej i razem z Rumunią może dostać się tam szybciej). Rumunia aktywnie wydaje paszporty tzw Rumunom za granicą, za jakich oni uważają najpierw Mołdawian.
    Nie jestem specjalistą w kwestiach Rumunii i Moldawii, ale myślę że ten problem jest bardzo skomplikowany, więc nie możemy myśleć o zjednoczeniu obu krajów jedynie w kontekście Mołdawii i Rumunii, ponieważ proces ten spowoduje reakcję łańcuchową, która wykracza się daleko poza region. Rozwiązanie problemów pomiędzy krajami w kontekście historycznym znajduje się w rękach obu narodów. Oczywiście, że ze właściwa orientacją, ten proces może być kierowany znacznie skuteczniej i szybciej.
    Należy zauważyć, że w Mołdawii partie polityczne z pro-rumuńską orientacją mają poparcie tylko 20% głosów obywateli. Uważam, że możliwe zjednoczenie z Rumunią powinno co najmniej być wspierane przez większość obywateli, dla tego zjednoczenie z Rumunią może być przeprowadzane przez referendum ogólnokrajowe.

  12. W jakims sensi zgadzam sie z linia wymieniona przez moich kolege i kolezanke ktorzy napisali dopisy wczesniej.
    Ze swojej strony podalbym ten temat pod takim katem (Punkt widzenia od punktu siedzenia):
    1) liczyc sie musimy z tym ze decyduje o zmianie statusu geopolitycznego nie narod lecz kapital i waskie grono obywateli panstwa, w UE to jest lobby w Parlamencie roznych grop finansowo-wsplywowych od czego akurat zalezy kierunek „patrzenia” panstwa.
    W przypadku Moldawii sprawa jest skomplikowana poniewaz, na pierwsze spojrzenie widac ze jest tu obecny kapital Europejski: naprz. Orange i t.d. Z innej strony, czesc panstwa zwana Transnistria (eng.) czyli ПМР jest jakby finansowym krolewstwem krwawego i bardzo desperackiego ksiecia Igora Smirnova i jego familii (w sensie slaskim – czyli rodzentwo).
    Z opisanych faktow 1 punktu widzimy ze potoki finansowe w Moldawii maja jak najbardziej rozniaca sie nature: mafiozna-lokalna i globalna.
    Waznym jest to ze Holding Sheriff Igora Smirnova (ktory ma takze obywatelstwo rosyjskie!!!) zaczyna pomalutku wycofywac finanse na przestrzen panstw СНГ (CIS). Chyba najlepszym przykladem bedzie globalba inwestycja w rozwoj operatora sieci komorkowej intertelekom w Ukrainie ktora jest „corka” Interdniestrkom wchodzacego do holdingu Sheriff. Analiza gospodarcza dzialalnosci IT w Ukrainie daje mi rozumienie tego ze finanse holdingu wlewaja sie raczej tu. Byc moze z powodu niektorych obaw Smirnova co do bezpiecznosci ich lokalizacji wyjatkowo w Transnistrii. O ewentualnych podstawach troche dalej.
    2) To ze sposob dzialania Sheriffa jest „unikalnym” swiadczy to ze holding ten jest wieluprofilowy: od telekomunikacji i IT do handlu, strefy serwisu publicznego i t.d. Nawet standard telekomunikacji w ktorym dzialaja IDK oraz IT (Ukr) jest dla Europy prawie wyjatkowym: na tle GSM i UMTS te siecie dzialaja w zaoceanskim CDMA stardardzie. Widaz ze zadnych kompromisow na rozwoj GSM-UMTS z Europa i legalnym rzadem Moldawii w Sheriffa nie bylo. Glebsza analize tych kompranii opuszczam w celu nie oddalac sie od tematu.
    3) Zadla kompletnej analizy spojrzmy na geopolityczne polozenie Moldawii. Panstwo ktore jest mostem do kilkunastu lat temu odkrytych pokladow gazu w Morzu Czasrnym nie raz wystapilo „soczystym” kawalkiem miesa dla Rumunii. Oprocz tego FR nie chce wycofywac z jego terytoruim swoj kontyngent wojskowy ktory daje Moskwie szanse na jeszcze jedna ekskwale oprocz obwodu Krolewieckiego oraz Floty Czarnomorskiej, przynajmniej na terenie europejskim.
    Moldawia takze jest dosc wygodnym punktem dla igrzysk politycznych z UE w targach za strefy wplywu. Dosc dlugi czas Transnistria byla finansowana takze zasilkami z Rosji.
    4) Etnos + Lingua. Lingwistyczne moldawianie nie sa rumunami, na to wskazuje najpierw to ze moldawiania to raczej okreslenie polityczne, jak naprz. amerykanin, a nie narodowe. Poniewaz obywatelmi Moldawii takze sa etniczni ukraincy, rosjanie oraz inne entosy mniej liczne trudno powiedziec ze moldawiania to rumun, tymbardziej ze prawie stulecie ludzi w Moldawii byli pozbawioni swej historii a wiec maja raczej maket wybudowany przez komunistow ZSRR ale w cale nie autentyczna wiedze, kulture polityko-spoleczna oraz mnostwo innych czynnikow.

    Nie bede zaglebial sie dalej w tej kwestji, na ostanku lecz zaznacze ze mentalnosc Moldawii jest Postradziecka na tym poziomie co i Ukrainy i Bialorusi, Kazakhstanu a wiec w najblizszym czasie zadne powazne europerspektywy nie sa aktualne dla niej. To ze sa pragnienia zjednoczenia z Wielka Rumunia nie zmienia nic – zadna sila geopolityczna (NATO, Rosji) nie zdecyduje sie na rozpalanie wrogosci w punkcie napiecia poniewaz wywolac to moze krwawe skutki bardziej globalnego poziomu niczym to bylo na Balkanach gdzie konflikty byly o charakterze lokalnych miedzyetnicznym.

    Jedyna mozliwo kompromisowa decyzja widze rozdzielenie Moldawii takiej jaka ona jest teraz na dwie czesci zeby nie chamowac aspiracji europejskich Kyszeniowa i aspiracji autonomistycznych lub prorosyjskich Tyraspola. Nie da sie kota z psem trzymac zamknietymi w jednej klatce: cele maja zbyt rozne i nature tez.

  13. Jest trudno dać oceny na tą pytanie, i to jest z powodu kilka czynników.
    Jeden z tych może być ten że nie wiem jeżeli będę obiektywny w analizie tego tematu, bo po prostu 1) jestem z Mołdawii i, 2) mam dwie obywatelstwo, jedna z nich jest rumuńskie.

    Tutaj żeby rozumieć ten temat musimy przeanalizować go z rożnych różne punktów widzenia: historyczny, polityczny, kulturalny, religijny, geopolityczny i inne.

    Po pierwsze jeśli weźmiemy pod uwagę aspekt kulturalny to możemy powiedzieć bardzo prosto i wyraźnie, że tak, Mołdowa może (tutaj nie chcę napisać – WINNA), bo a) język jest ten samy, b) religja również, c) wspólna historia – tu jest dobrze podkreślać że kurs historii który się prowadza w mołdawskich i rumunskich szkołach (i na Uniwersitetach) nazywa się tak samo – „Istoria românilor” (tl. Historia Rumunów), d) tradycja i obyczaje – są również takie same. Z tego co jest napisane powyżej możemy powiedzieć, że Mołdawia może być częścią Rumunii, ale w moim zdaniem wspólna kultura i język to nie dostarczy żeby twierdzić że ta teoria ta jest poprawna i realna. I tutaj mamy przykład Austrii i Niemcy po jednej stronie, albo Wielka Brytania i Stany Zjednoczone po drugiej stronie.

    Po drugie, jednak, myśle że przede wszystkim należy wyjaśnić kilka kwestii.
    Musimy odróżnić Mołdowa od co to dzisiaj jest Republika Mołdowa.
    Mołdowa to jest historiczny teritorium który najwielka cześć obecnie się znajduje na w Rumunii. Historyczna Mołdowa do 1812 r. obejmowała w sobie i teritorium terazniejszej Republiki Mołdowy. W tym roku, Imperium Rosyjski po prostu pryzlączył tą cześć do swojego teritorium bez tego żeby pytać ludzi zgadzają oni na to albo nie. Z tego momentu ta część została imienowana jako przez rosjan jako „Besarabia”.

    Znów historycznie biorąć część o której my mówimy tutaj, Besarabia, była trzykrotnie częścią Rumunii: na maly okres między 1600-1601, w latach 1859-1866 doszło do zjednoczenia z Hospodarstwem Wołoskim, co stanowiło podstawę utworzenia nowoczesnego państwa rumuńskiego, ostatni raz: w skladzie Wielkiej Rumunii między 1918 a 1940 r.

    Po trzecie, żeby potwierdzać teorię, że Republika Mołdowa winna być w skladzie Rumunii, musimy zbadać opinii publiczną i co myślą na tym temacie zwykli ludzie. Wędlug Barometru Opinii Publicznej i również badaniu prowadzone przez Centrum CBS-AXXA w maju 2011 r, tylko 7-10% z respondentów zgadzali się z teorią żeby Mołdawia przyłączyła się do Rumunii. Ten fakt pokazuje nam że dla większości ludzi unia z Rumunią nie jest taką wazną sprawą, i tym sensie myślę ze proces unijny nie może być nałożony, jeżeli zwykli ludzie nie chcą tego.

    Inny aspekt że Mołdawianie nie chcą być częścią Rumunii możemy widać i kiedy patrymy na wyniki wyborów parlamentarnych (bo Mołdowa jest parlamentarny kraj). Na przykład na ostatnie wybory parlamentarne Narodowa Liberalna Partia, która miała główny cel w programie wyborczym Unia z Rumunii, odzyskała mniej niż 1% z glosów. Ten aspekt też świadczy o tym co myślą ludzi o problematyce „Mołdowa jako część Rumunii”.

    Wielu ekspertów uważa, że moment kiedy te dwa kraje mogłyby zjednoczyć się umknął w 1991 r. i to z dwóch powodów: 1) Mołdowa był znacznie bardziej rozwinięta niż Rumunia, i oczewiście mołdawianie patrzyłi z góry na rumun i nie chciełi ziednoczyć się z krajem króry jest na limicie defolta, a 2) kiedy Rumunia zaczęła się stabilizować i pojawił się realny szans żeby zjednoczyć się, wybuch konflikt Naddniestrzu (jestem pewien ze ten konflikt rosijanie rozpoczeli tylko dlatego zeby nie dopuścić unii).

    Teraz o „Mołdowa jako część Rumunii” i realiach europejskich. W 2007 r. Rumunia została członkiem UE. W tej sytuacji myślę, że nie możemy dyskutować o Mołdowy część Rumunii bo po prostu Unia nie będzie zgadzała na ten krok. Dlaczego? To jest inny temat do dyskusji. Myśleć o tym że Mołdowa może przystąpić do UE w najbliższej przyszłości, to jest fikcyjny scenariusz, bo to są bardzo znany z jakimi problemami konfrontuje się Unia teraz. A po drugiej stronie, szczerze mówiąc, co może dać Mołdowa Unii, niż inny problem. Dlatego scenariusz wędlug kogo Mołdowa może stać częścią Rumunii kiedy będzie zostaje członkiem Unii jest niemozliwy.

    W moim zdaniu, podwójne paszporty posiada blisko 10% ludności tego kraju to nie kojarzy z nacjonalistycznymi albo patriotycznymi względami Mołdawian do Rumunii, bo po prostu Rumunia w tej sprawie nie jest atrakcyjna dla mołdawian dla tego że oni czują się rumunami, ale po prostu dla tego zeby dostać paszport który pozwoli im podrużować do Unii bez wizy.

    Co to pani Tatiana mówi o perspektywie 50 lat w kategoriach podwójnego obywatelstwa, nie wiem jeżeli moze się zgadzać się do końca, bo mamy przykład Szwajcarii, w którym około 70% obywateli tego państwa mają i inne obywatelstwa niż swajcarskie.

    To jest pierwsza moja interwencja w tej dyskusji i obiecuję, interweniować i dalej z innymi szczegółami, ale do tego czasu oczekuję od innych kolegów żeby wyrażali się swoją opinię.

  14. W historii nie po raz pierwszy zdarzają się przypadki sztucznego podziału państwa bądź odrzucenie terytorium jednego państwa przez inne (w celu stworzenia na tym terytorium marionetkowego państwa lub państwa-satelita) ale rzadko kiedy dobrowolnego zjednoczenia państw czy powrotu terytorium pod opiekę macierzystego państwa. Przykład Mołdawii jest bardziej skomplikowany od wielu innych dlatego że ma tu znaczenie wpływ różnych czynników. Po pierwsze, istnieje problemem definicji samoświadomości, samookreślenia i tożsamości ludzi którzy zasiedlają terytorium Mołdawii. Po drugie, na terenie takiego małego państwa jak Mołdawia zbiegają się interesy Rumunii (Zachodu) i Rosji (Wschodu). Który czynnik jest ważniejszy – trudna odpowiedź, ale z pewnością można powiedzieć jedno: czynniki te są ze sobą powiązane i współzależne.
    Rdzeń problemy o przynależności Mołdawii leży w XIX wieku – czasie narodzin europejskich „małych narodów”, czasie podziału regionu Hospodarstwa Mołdawskiego między Imperium Rosyjskim (do której odeszła Besarabia, teren – pokrywa się z terytorium obecnego państwa Mołdawii) i tworzącym się nowoczesnym państwem Rumuńskim. Spowodowało to izolację mieszkańców Besarabii od procesu budowy rumuńskiej tożsamości narodowej i zapoczątkował różnicowanie się tożsamości etnicznej mieszkańców wschodniej oraz zachodniej Mołdawii. Wojny Światowe powodowały kolejne przechodzenie terytorium Besarabii od Rosji (ZSSR) do Rumunii i na odwrót z przystankiem „stacja Mołdawska Socjalistyczna Republika Radziecka”, i tylko pogłębili proces różnicowanie tożsamości etnicznej mieszkańców. Do tego wszystkiego z pewnością można dodać chaos w dziedzinie języka i polityczne spekulacje na ten temat (językiem administracji i religii od wieków był tutaj język cerkiewno-słowiański, a próby wprowadzenia jednego państwowego języka bądź to mołdawskiego, bądź rumuńskiego nie odniosły całkowitego sukcesu). Po czterech dekadach totalnego i powszechnego komunistycznego młotkowania w głowę mołdawskiej narodowej odrębności, spekulacji kwestiami historycznymi żaden Mołdawianin, nie potrafi z pewnością powiedzieć że jest etnicznym Rumunem bo tak się nie czuje, a procesy jakie nastąpiły po upadku Związku Radzieckiego bardzo dobrze to ilustrują.
    W 1991 roku od razu po ogłoszeniu niepodległości w Mołdawii mieli miejsce dyskusji wokół pytania unifikacji z Rumunią ale wybuch konfliktu z Naddniestrzem i powstanie Mołdawskiej Republiki Naddniestrze uniemożliwiły dokonanie połączenia obu państw. Referendum na rzecz przyłączenia do Rumunii odbył się dopiero w marcu 1994, ale wtedy zdecydowana większość głosujących opowiedziała się za niepodległością Mołdawii. Zdawało by się że szans pojednania stracony, jednak ponowne odrodzenie kwestii ewentualnego połączenia Mołdawii i Rumunii powstało kilka lat później zanim Rumunia zaczęła nadawać rumuński paszporty obywatelom Mołdawii. Obecnie podwójne paszporty posiada blisko 10% ludności tego kraju co w perspektywie 50 lat może oznaczać większość obywateli, na taki przesłanki nie można nie reagować. Ale jak i w poprzedni stulecia Mołdawia nie jest w stanie decydować samodzielnie o swój los. Decydujący głos w tej sytuacji zabierają: UE i Rosja. Rumunia, jako jedno z najbiedniejszych i najsłabszych państw członkowskich bez zgody i dofinansowania ze strony UE, jak by mocno nie pragnęła realizacji marzeń o România Mare, nie może przyjąć terytorium jeszcze biedniejszej Mołdawii w dodatek z destabilizującym i pozbawionym kontroli terytorium Naddniestrza.

    1. Po rozpadzie Związku Sowieckiego Mołdawia ogłosiła niepodległość, a niezsowietyzowane elity intelektualne zaczęły dążyć do powrotu regionu do Rumunii.Położenie geopolityczne sprawia, iż kraj ten jest uznawany za naturalny teren sporów o wpływy pomiędzy Unią Europejską oraz Federacją Rosyjską. Mołdawia i Rumunia doświadczyły niezwykle skomplikowanych relacjach od czasu odzyskania niepodległości Mołdawii w 1991 roku. Idea o Wielkiej Romunii była spójną częścią mołdawskiej polityki, i została przyjęta w Ludowego Frontu platformy Mołdawii w 1992 roku.

      Wejście Rumunii do UE spowodowało powiększającą się różnicę ekonomiczną miedzy Mołdawią a Rumunią. Natomiast oba te kraje łączą aspekty kulturowe, religijne, językowe i historyczne. Coraz częściej wśród mołdawskich elit przewija się idea zjednoczenia obu państw. Już teraz większość młodych ludzi emigruje do Rumunii w poszukiwaniu lepszego życia oraz perspektyw – w ten sposób Mołdawianie wchodzą do Unii niejako tylnymi drzwiami.
      Przeciw przyłączeniu się do Rumunii protestuje jednak mniejszość rosyjska oraz Gagauzi, mieszkańcy kolejnego autonomicznego terytorium (Gagauzji) w niewielkiej Mołdawii.

      Stosunki Rumunii z sąsiadnej Mołdawii były napięte od 1994 roku. Większość z Mołdawii była częścią Rumunii w okresie międzywojennym i językoznawcy generalnie zgadzają się, że język mołdawski jest identyczny z rumuńskim. Wczesne sygnały, że Rumunia i Mołdawia mogą zjednoczyć po osiągnięciu uniezależnienia obydwu krajach od władzy komunistów szybko zgasły.

      Rumunia była pierwszym państwem które uznało niepodległej Republiki Mołdawii i z deklaracją rządu rumuńskiego wykonana przy tej okazji jasno wynikało, że w opinii władz w Bukareszcie, niepodległość Mołdawii została uznana za formę uniezależnienia od opieką Moskwy i krokiem w kierunku zjednoczenia z Rumunią. Rumunia nadal jest zainteresowana mołdawskimi sprawami, ale obydwa kraje nie były i jeszcze nie są w stanie nawet osiągnąć porozumienia w sprawie podstawowego traktatu dwustronnego.

      Niepokoje społeczne w Mołdawii w kwietniu 2009 roku doprowadziły do ​​problemów dyplomatycznych między krajami, a prezydent Voronin oskarżył Rumunię bycia siłą rozruchów w Kiszyniowie.

      Rząd Mołdawii ustanowił wizy dla obywateli Rumunii i zamknął granicę między Rumunią i Mołdawią 7 kwietnia, 2009. Rumunia ogłosiła, że nie będzie odwzajemniać i będzie zachować ten sam system wizowy, z bezpłatnych wiz dla obywateli Mołdawii. Ona również skrytykowała jako „arbitralne i dyskryminujące” nowych środków wniesionych przeciwko obywateli Rumunii w Mołdawii i stwierdziła, że system wizowy był nieprzemyślany i złamał Mołdawia-UE pakt.

      Pózniej w 2009, 14 listopada podpisano przez premierów Mołdawii i Rumunii Vladimira Filata i Emila Boca umowa o ruchu przygranicznym umożliwi około jednej trzeciej obywateli Mołdawii wjazd do Rumunii bez konieczności uzyskania wizy.Zawarcie umowy było kolejnym krokiem proeuropejskiego rządu Mołdawii w kierunku zacieśnienia relacji z Rumunią, która uważana jest za głównego partnera w polityce stopniowej integracji z Unią Europejską.

      Ostatnio nastroje prorumuńskie w Mołdawii są coraz silniejsze. Nawet prezydent Rumunii Besescu wyrażył swoją opinię że Mołdawia może wejść w skład Rumunii. W tym czasie w Mołdawii się pojawiła nowa partia która popiera budowę „Wielkiej Rumunii”.

      Ten nowy ruch sprzeciwia się wejściu Mołdawii do UE jako odrębne pańśtwo – lider stowarzyszenia Jakob Gołowka dodaje: „nam nie jest to wszystko potrzebne, ponieważ możemy się połączyć. Na „Wielkiej Rumunii” ugramy więcej”.

      Myślę, że ostatecznie obydwa kraje połączą. Jednak trudno jest przewidzieć, jak długo potrwa, zanim to nastąpi.Być może zostanie połączono, ale nie mając jego aktualnych granicach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s