Protokoły zajęć 2012/2013

27 thoughts on “Protokoły zajęć 2012/2013

  1. Omawiając kwestję mediów jako środku transmisji komunikatów politycznych i ideologicznych mówiliśmy, że media publiczne są wzorcem obiektywnego pokazania rzeczywistości. Jako przykład podawaliśmy BBC – model telewizji publicznej, w której „dziennikarze z zasady stawiają sobie za cel objaśnianie zjawisk, a nie otwarte przekonywanie widza”. Zasadniczo nie zgadzam się z tezą o istnieniu mediów obiektywnych. Nawet jeżeli zakładamy, że media w sposób obiektywny referują pewne wydarzenia (podając tylko okoliczności wydarzenia: kto kiedy i co zrobił/ cj się stało?), to musimy się zgodzić, że wybór wydarzeń, trafiających na łamy gazety czy w TVnews, jest podporządkowany pewnemu mechanizmowi selekcji, który w zasadzie i ujawnia ideologię. Przecież nie może codzienna gazeta opowiedzieć o wszystkim co się wydarzyło, ona musi wybrać najciekawsze dla czytelnika, i właśnie w ten proces wyboru jest priorytetem redakcji, a nie czytelnika. Zatem w każdym media pojawia się ideologia (w rozumieniu Rolana Barthesa), ona nie musi być polityczna, ale tylko ujawniać jakiś stosunek do świata.

  2. Czego się nauczyłam z kursu “Budowa społeczeństwa obywatelskiego po upadku komunizmu”

    Słynny amerykański poeta i eseista, jeden z najbardziej wpływowych myślicieli i pisarzy XIX wieku Ralph Emerson powiedział, że nauczanie się w szkołach i uniwersytetach – to nie jest edukacja, lecz tylko sposób otrzymania edukacji. Wydaje się, że tą teze mogłabym ekstapolować na nasz kurs „Transformacja w regionie”, ponieważ główną jego cennością uważam oferowanie pola do dyskusji na temat tworzenia i funkcjonowania społeczeństwa obywatelskiego. Mówiąc o tym, czego się nauczyłam pod czas kursu, wolałabym zakcentować na różnych typac otrzymanej wiedzy – wiedzy metodologicznej oraz merytorycznej.
    Metodologiczne
    Co się udało? Moim zdaniem zadaniem uniwersytetu jest nie tyle „dostarczenie” informacji do głowy studenta, co wypracowanie u studenta mechanizmów myślenia, analizy oraz nawyków poszukiwania i weryfikacji informacji. W ramach kursu uczyliśmy się dyskutować na różne tematy, uwzględniając międzynarodowość grupy, różnice światopoglądowe i zawodowe (ponieważ byliśmy grupą o rozmaitym składzie – historycy, fololodzy, politilidzy, filozofowie, lkulturoznawcy etc).
    Również próbowaliśmy opanować zawód „dyplomaty publicznego w skali SEWu”. Nasza nieliczna grupa składała się z przedstawicieli 6 krajów Europy Środkowo-Wschodniej, a więc dyskutowanie wymagało od nas eksplikowania rozmyślanej opinji, która w ramach nielicznej grupy miała wagę jako pozycja przedstawiciela pewnego państwa.
    Czego nie wystarczało? Słowników. Często dyskutowaliśmy o skomplikowanych i niejednoznacznych pojęciach, zaczynając od terminów takich jak „polityka”, „obywatel” i kończąc bardziej złożonymi konstruktami jak to „elity polityczne”, „klasy polityczne”, „społeczeństwo obywatelske” etc. Czasami napotykaliśmy się na trudności ze zdefiniowaniem podstawowych pojęć, co powodowało utrudnienia dyskusji. Na przykład prawie każdy student miał własną definicję „obywatela”, i to utrudniało rozmowę, bo każdy mówił o „obywatelach” używając własnych kategorii – stąd powstawały nie całkiem produktywne dyskusje o „dobrych” i „złych” obywatelach etc. Wydaję mi się, że definicja słownikowa w sposób arbitralny mogłaby wyznaczyć omawiane pojęcie (a dalej moglibyśmy pogodzić się z nią lub skrytykować, mając przynajmniej wspólny punkt wyjściowy).
    Merytoryczne
    W czasie kursu udało nam się przedyskutować dużo rzeczy, dotyczących tworzenia i funkconowania społeczeństwa obywatelskiego, oraz towarzyszącego mu kontekstu socjalno-gospodarczo-politycznego.
    Omówiliśmy właśnie pojęcie obywatela (jako wywodzącego się od ang. citizen), definiując go poprzez wykonywane funkcje i posiadane kompetencje: obywatel czuje odpowiedzialność za los społeczeństwa częścią ktorego on jest, a także ma kompetencje wypowiadać się i brać udział z życiu politycznym i będąc czężcią społeczeństwa obywatelskiego sprawować kontrolę społeczną. Również spójrzeliśmy na perspektywę historyczną i genezę pojęcia obywatel od Arystotelesa i do dziś.
    Innym blokiem zagadnień były relacje zachodzące między procesem Transformacji a stanowienie społeczeństwa obywatelskiego. Jak pokazały dyskusję, doświadczenie krajów nawet z jednego polityczno-geograficznego regionu może być rózne. W Rumunii przemiany odbywały się w sposób radykalny, jednak mimo tego nie doszło do wymiany elit. W Polsce czy Czechach wydarzenia z roku 1989 nosiły o wiele spokojniejszy charakter, i poprzez wymianę elit te państwa pokazują lepszą dynamikę rozwoju.
    Kolejnym systemowym zagadnieniem był wpływ systemu gospodarczego na kształtowanie i rozwój społeczeństwa obywatelskiego. Zostały omówione kwestje skuteczności działania gospodarki rynkowej (ze względu na możliwą korupcję i interwencję państwa jako czynników niszczących), roli transformacji finansowej w transformacji politycznej, a także jej postrzegania gospodarki rynkowej jako gwarancji istnienia warstwy średnie, która stanowi najbardziej politycznie aktywną część społeczeństw w tradycji Zachodniej.

    Kurs „Budowa społeczeństwa…” został dobrą „placówką” dla omówienia wielu rzeczy teoretyznych, dotyczących kwestji tworzenia i funkcjonowania społeczeństw obywatelskich w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, ale także pozostawił dużo pytań o tym, jak się rowijają społeczeństwa w naszych krajach ojczystych. Niewątpliwie, poszukiwanie odpowiedzi na te pytania musi być logiczną kontynuacją naszej samoedukacji.

  3. Protokół z zajęć z dnia 14 maja 2013 r.
    Temat zajęć: Co to jest Bank?

    Główny problem zajeć: rola transformacji finansowej w transformacji politycznej państwa Transformacja finansowa jest związana z potrzebą modernizacji działalności banków, a także z procesem transformacji systemu bankowego.
    Rozmawa na ten temat zaczeła się od omówienia pytania „Jak działa bank?”.
    Krótko mówiąc, idea działalności banka została opisana przez schemat:
    przyniosie i dostanie –> 3%; wyda i dostanie –> 4%.
    Idea działalności banku byla omawiana na przykladzie otwarcia wlasnego biznesu. Właśnie zwracamy sie do banku po kredyt, kiedy mamy pewien biznes plan, ale do jego realizacji nie mamy wystarczających pieniedzy. Pojawiło się również pytanie, co robić w przypadku gdy nasz pomysł na biznes jest tak wielki, ze miejscowy bank nie moze nam udzielić kredytu?
    Ten przykład pokazuje rolę zagranicznego kapitału w rozwoju gospodarki. W momencie rozpoczęcie transformacji w państwie zawsze jest mała ilość kapitalu. Obcy kapitał jest w tym momencie jest pozytywny, ponieważ bank posiada większy kapitał i może pożyczyć więcej pieniędzy. Transformacje finansowe są związane z inwestycjami, a istnienie w państwie banków zagranicznych pozwala na dofinansowanie większej liczby projektów.
    Przypomnieliśmy o ostatnim wielkim kryzysie finansowym i pojawiło się następne pytanie, które zostało omówione: „Na jakich zasadach banki muszą pożyczać pieniądze?”. Główną zasadą pożyczki jest gwarancja zwroty kredytu, bank musi być pewny, że kredytor zdąży zwrócić pieniędzy. Brak spłaty kredytów powoduje to, że bank upada.
    Co sie dzieje gdy bank upada? Czy bank centralny jest gwarantem zwrotu pieniedzy? Te pytania spowodowaly dyskusje grupy, która zaczęła dyskutować o tym, czy państwo powinno mieć możliwość wpływu na bank centralny.
    Bardzo dobrym przykładem, jest bank centralny UE, mieszczący się w Brukseli, który kategorycznie jest za niezależnością systemu bankowego od parlamentu. Dlaczego właśnie tak? Pieniądze zawsze były ważnym elementem gry politycznej. Rolą banku centralnego jest regulacja działalności finansowej. Różne błędy prowadzą do wzrostu inflacji. Dlatego ważnym jest, aby bank centralny pracował zgodnie z prawami rynku i był chroniony od wpływu polityki.
    Następnie pojawiło się pytanie „czy państwo może zbankrutować?” Przecież państwa nawzajem udzielają sobie pożyczek i proces bankructwa moze dotknąć i te państwa. Jednak czy trzeba bać się pożyczek, czy dług jest zawsze zły? Dług to przede wszystkim inwestycja, możliwość realizacji wielkich projektów, ale najważniejsze żeby znać umiar w ilości branych pożyczek.
    Niezależność banku centralnego od wpływu polityków – jest to krok do prawidłowej gospodarki rynkowej.
    Na końcu zajęcia, luźno dyskutowaliśmy, mówili o tej sytuacji w krajach, z ktorych pochodzą studenci. I to pytanie przekształciło się w dyskusję o problemie korupcji.
    Rozwoj gospodarki w krajach bylogo ZSRR najczęściej psuty jest przez korupcję. Żeby dostać kredyt, często ważna jest obecność dobrych znajomych lub znajomości w rządzie niż niezbędnego planu biznesowego i dobrej historii kredytowej.
    Bez transformacji systemu bankowego nie jest możliwa transformacja gospodarki panstwowej, a to znaczy, że i politycznej transformacji panstwa.

  4. Do zajęcia od 07.05.2013

    Tematem zajęcia była kontynuacją poprzedniego tematu o gospodarce rynkowej. I w kontynuowanie tematu omawialiśmy różne aspekty, łącznie z poglądami Arystotelesa na temat problemów gospodarki. Arystoteles podzielał gospodarkę na domową i państwową. Podobieństwom obu jest budżet, ale różnica jest taka, że nie zawsze jest dobrze dla stanu gospodarki państwowej mieć duży budżet, ponieważ oznacza to więcej podatków od dochodu i wysoki poziom redystrybucji (definicję tego pojęcia można znaleźć tutaj: http://en.wikipedia.org/wiki/Redistribution_%28cultural_anthropology%29). Czyli dla przedsiębiorczych i pełnosprawnych ludzie to nie jest wygodnie. Taką logiką dystrybucji bogactwa wykorzystuje gospodarka Stanów Zjednoczonych, i dla utrzymania wysokiego poziomu kosztów społecznych korzysta z metody „płaci bogaty”, w której bogaci i bardzo bogaci obywatele darują część swojego kapitału. Na przykład, z inicjatywy Biła Geytsa ponad sto miliarderów w Stanach Zjednoczonych zgodził się oddać 50% swoich oszczędności na potrzeby publiczne i społeczne. Inna filozofia redystrybucji w krajach Europy. Tak w Niemcach i we Francji jest stosunkowo wysokie podatki, ale one uzasadnione wysokimi gwarancjami socjalnymi. Oznacza to, że możemy mówić o różnych filozoficznych koncepcjach dystrybucji bogactwa: w pierwszym przypadku – liberalnej, w drugim – społecznej.
    Również ważną cechą państwa w kategoriach ekonomicznych i politycznych jest stosunek wielkości budżetu państwa i dochodu narodowego. PKB (Produkt Krajowy Brutto) (miliardów dolarów): Polska – 527, Rosja – 2000, Ukraina – 330, Białoruś – 58, Węgry – 190.
    P/D: wyjaśnić różnice pomiędzy wielkością budżetu oraz dochodem krajowym dla swojego państwa.

  5. Protokół z zajęć z dnia 23 kwietnia 2013 r.

    Nasza dyskusja zaczęła się od powtórzenia omówionych już wcześniej tematów. Ale zatrzymaliśmy się na kilku, to: że w krajach postkomunistycznych mają problem z spoleczenstwem obywatełskim, elity nie przeszegają prawila gry i barzdzej oplacaj się miec spoleczenstwo obywatelskie.
    Natomiast głownym tematem zajęc byla gospodarka rynkowa.
    Odrazu padl taki argument, że niema pożądnej demokracji bez wlasnosci prywatnej. Prawda, w niektórych krajach prywatyzacja poszla zadaleko (np.Ukraina).
    Ale wlasność prywatna powinna byc, eżeli duże ludzi mają wlaśność prywatną, to tych ludzi nie można już zastraszyc.
    W każdym spoleczenstwe grupa ludzi najbogatszych stanowiją niewielką część i chodzi glówne żeby nie bylo wielkiego rozłożenia spoleczeństwa na bednych i bogatych.
    1. Istota demokracji – istnienie warstwy srednej. Tu warstwu nie można zastraszyc, ale dla tego potrzebna państwo prawa (szybkość działania sądów i tak dalej).
    2. Skuteczność gospodarki rynkowej. Ogromny spór między politykami (soc.-dem.), żeby wolny rynok byl jak najlepej wolny:
    а) korupcja niszczy konkorencju (niszczy wolny rynok)
    b) interwencja państwa niszczy wolny rynok. Z drugej strony wolny rynok może byc slepy (byl wspomniany esej Zbignewa Bergeta o kryzise tulpanów w Hollandii). Teraz niewiadoma w któru stronu dązyc (wykopalisk coraz mnej, a niewiadoma czy zdążą wynalizc alternatywne paliwa).
    Także bylo wspomniano że niema żadnej gosparki rynkowej, gdzieby państwo nie internowalo.

    Także omówili o takim pojęciu, jak konkurencja.
    Konkurencja
    Czy rynok główne opiera się na konkurencju? Fukujama w swoim «Zaufaniu» pisze, że glównie to ufac. Bo ciężko w umowie wszystko uzgodnic. Umowa handlowa opiera się na zaufaniu.Powracamy do kultury politycznej, czy kultura wytwarza zaufanie? Dziedzictwo komuniznu, że wszyszcy wszystkim niefny byli. Ludzi byli nie grzeczny nawzajem.
    I teraz zaufanie spoleczne powinno byc glównym czynikom. Eżeli ludzi mają zaufanie do prawa, to ludzi inaczej zachowują i lepej zachowują ekonomiczne.
    Każda umowa hadlowa jest dobra dla 2 stron (to logika rynku). Przy okreslenej liczby pieniędzy, wszystke ceny powinny podzielic żeby wpuscic nowu produkcju.
    Gra ekonomiczna polega na konkurencji. Natym także polega inicjatywa. Produktów jest węcej i jest lepej. Gospadarka najlepej dziala gdzie jest lepsza inowacja. Inowacja to wspóldzialanie.
    Wzrost gospodarki – to ciągla inowacja. A żeby byla inowacja, powinna byc konkurencja. Eżeli biędą lapówki, to nie nastompi postemp.
    Argumentacja liberalna powe że konkurencja biędzie to co wprowadzi inowacja.
    Także pytanne jest, czy zawsze motywem są pieniędzy?
    Podział produkcji w bloku komunistyczym móg spowodawac w każdej chwili bardzo poważne straty. Eżeli wszystko państwowe, to niema konkurencji. Omówiony zostal ewentualny armianski przyklad pokupki fabryki za 1 drachmu.
    Także wywolala dyskusja kwestyja o cudzym kapitale. Państwa postkomunistyczne do tej pory mają strach przed cudzym kapitalem. Ale narodowość kapitala niema znaczenia (wedlug wykladowcy).
    Także powstaje silna stratywikacja spoleczna. Eżeli komus udalo się zbogatic, to możemy po różnemu do tego podchodzić (albo ukradl, albo zarobil).
    Dyrektory przęsiedbiorstw – nie do konca powinny byc intelektualistami.
    Tworżenie wolnego rynku – jest glęboka uwitklana.
    Komunizm byl nieprawdapodobnym elementem, bo wszystko bylo wlasnoscią państwa. W poszególnych krajach po różnemu przebegal ten proces gospodarczy. Gospodarka Białorusi nie jest gospodarką rynkową. Jak sprywatyzowac gospodarku? Czy gospodarka nakazowa dojdze do gospadarki rynkowej opartej na konkurencji?
    Padla porada na koncu zajęc, żeby wszyscy studenci zalożyli przesiędbiorstwa.

  6. Protokół z zajęć z dnia 16 kwietnia 2013 r.

    Nasza dyskusja zaczęła się od powtórzenia omówionych już wcześniej tematów. Ale zatrzymaliśmy się na kilku:

    1. Definicja pojęcia transformacja – jest to przejście od jednego systemu do drugiego.

    2. Określenie terminów społeczeństwo obywatelskie oraz obywatel? Obywatel – to ten, kto czuje się odpowiedzialny za losy zbiorowości (i właśnie tacy powinni być obywatele w społeczeństwie obywatelskim). Powstaje więc pytanie, czy można dzielić obywateli na dobrych i złych? Proponuje się, aby używać określeń obywateli jako „dobrzy” i „lepsi”, żeby nie używać określenia „zły obywatel”. Kiedy mówimy o ideału obywatela, nie możemy twierdzić, że wzorcem prawdziwego obywatela jest jedynie obraz dysydenta; obywatelem da się być nie tylko walcząc. Jednak trzeba pamiętać o tym, że będąc obywatelem państwa nie można pozostawać biernym. Każdy obywatel jako odrębna jednostka ma jakieś zobowiązania. Niestety, w państwach postkomunistycznych ludzie nie odczuwają obowiązku przed państwem jako obywatele, a uważają tylko, że państwo ma cały szereg obowiązków wobec nich. Tacy obywatele, nie czując często żadnego obowiązku wobec państwa, często posługują się twierdzeniem, że nie da się nic w tym państwie już zmienić (przykładami mogą służyć Rosja, Białoruś, Ukraina, gdzie spora część obywateli uważa, że nic nie da się zrobić). Ale tu warto zadać sobie pytanie „Może warto próbować?”.

    Jednym z najważniejszych wkładów nas jako obywateli może być podstawowy i minimalny krok, jakim jest pójście na wybory (wiemy przecież, że każdy głos się liczy – nawet gdy ignorujemy wybory, nasz głos wywołuje konsekwencje dla sytuacji politycznej). Jednak dla niektórych taka opcja jest wyrażeniem własnej pozycji wobec rzeczywistości.

    Zaznaczmy przy tym, że w pastwach postkomunistycznych „wszyscy” (to znaczy 80 %, a nie 95 % wyborców, jak zawsze mówiła partia komunistyczna) szli na wybory i głosowali, chociaż wiedzieli, że jest to po prostu farsa. Dlatego w Polsce w czasach PRL-u, jak i w innych krajach bloku wschodniego „niepójscie” na wybory było okazaniem odwagi.

    3. Kolejne pytanie powstaje przed nami – Czy czujemy się w naszym państwie premierem rządu? Premierzy się zmieniają z każdą kadencją, natomiast obywatelem można zostać już na całe życie, czyli tak naprawdę społeczeństwo ma instrumenty pozwalające na wpływanie na polityków i zmiany dałoby się osiągnąć.

    Mówiąc o sprawach publicznych i politycznych (przebywając w gronie innych ludzi) musimy czuć odpowiedzialność za to co mówimy, rozmowa ta powinna być przeprowadzona w poważny sposób.

    4. Podczas debaty padło takie pytanie: Czy jesteśmy zadowoleni w jaki sposób dokonuje się transformacja w naszych krajach? Z ogólnego oglądu sytuacji wynika, że część ludzi jest zadowolona, a druga część nie. Właśnie część spośród niezadowolonych obywateli znajduje się na emigracji. Emigracja może być różnego rodzaju – emigracja polityczna, emigracja, z zamiarem, aby w przyszłości zrzec się swojego obywatelstwa. Może to też być emigracja po prostu w poszukiwaniach lepszego życia.

    Ale w takim razie powstaje pytanie, czy na emigracji osoba traci obywatelstwo? Oczywiście to zależy od poszczególnych wypadków, w jakim celu ci ludzie wyjechali, a najważniejsze w jaki sposób zachowują się będąc poza granicami domu – czy wykazują swoją przynależność do pewnej wspólnoty rodzimej właśnie przez swoje zachowanie.

    Fenomen emigracji jest znany we wszystkich krajach bloku wschodniego: ukraińska emigracja jest skupiona w Kanadzie, kiedyś w Czechach (Praga), Niemczech (Monachium); polska emigracja jest ściśle związana z Paryżem i Londynem (tradycja ta isnieje jeszcze od XIX wieku); białoruska emigracja już od roku 1918 skupiła się w Berlinie (był tu nawet białoruski rząd na emigracji); natomiast Rosjanie nie mieli swojego rządu na emigracji, ale w Rosji były dwie fale emigracyjne – po 1917 – wyemigrowali Biali oraz w latach 70-80 XX wieku (np. A. Sołżenicyn).

    5. Co to znaczy być obywatelem na emigracji?
    Nie koniecznie trzeba walczyć, a można po prostu brać udział w ośrodkach życia kulturalnego na emigarcji, wydawać książki, czuć tą więź, która nas (obywateli) łączy (np. organizacje, kościół) – trzeba brać aktywny udział w ich życiu, ponieważ nie robiąc chociażby tego, czy możemy nazywać siebie prawdziwymi obywatelami?

  7. Do zajęcia od 9.04.2013 „Pojęcia „elita polityczna” i „klasa polityczna”
    Teoria elit (opracowanie)
    Elita — grupa ludzi, która z racji posiadanych dóbr, pełnionych funkcji lub pewnych cech zajmuje uprzywilejowaną pozycję w stosunku do reszty społeczeństwa. To pojęcie pojawiło się w XVII wieku. Do określenia grupy ludzi uprzywilejowanych pojęcie „elit” zaczęto stosować pod koniec wieku XIX. Elita dzieli się na:
    1.elitę władzy – grupę polityków, wojskowych, przedstawicieli wielkiego kapitału oraz ekspertów zajmujących najwyższe stanowiska w państwie i podejmujących oraz egzekwujących wszystkie najważniejsze decyzje polityczne i ekonomiczne;
    2. elitę polityczną – grupę sprawującej władzę lub wywierającej stały i zinstytucjonalizowany wpływ na rządzenie. Takie rozumienie elit odpowiada paradygmatowi elitystycznemu w socjologii i naukach politycznych.
    Istnieją inne podziały elit ze względu na różne kryteria ich wyróżniania:
    1. ze względu na podstawę wyróżniania Czesław Znamierowski wyróżnia eltę walorów, elitę posiadania, elitę rodową, elitę ustosunkowanych, elitę funkcji oraz elitę zasług.
    2. ze względu na obszar wyróżniania: elity wojskowe, akademickie, elity kultury etc.
    Teoria elit, elityzm – koncepcja socjologiczna, zgodnie z którą każde społeczeństwo w sposób konieczny dzieli się na dwie podstawowe kategorie: na elity rządzące, które mają władzę i na podporządkowane im masy. Prawidłowość ta, zgodnie z sugestiami jej zwolenników, miałaby być również spełniona w społecznościach określających się mianem zbiorowości demokratycznych. Współczesna teoria elit skupia się przede wszystkim na analizach procesu integracji elit z pozostałymi uczestnikami procesów społecznych oraz na roli elit w procesach transformacji ustrojowej.
    Klasyczna teoria elit (arystokratyczna) opiera się na następnych założeniach:
    1.władza jest sprawowana dzięki odpowiednim stanowiskom w kluczowych instytucjach politycznych i ekonomicznych;
    2.psychologiczną różnicą pomiędzy elitą a resztą społeczeństwa jest to, że ta pierwsza dysponuje odpowiednimi cechami osobistymi takimi jak inteligencja ub umiejętności, podczas gdy większość jest niekompetentna i nie jest w stanie rządzić się sama.
    Za prekursorów teorii elit uważa się dwóch włoskich uczonych Vifredo Pareto i Gaetano Mosca.
    Vifredo Pareto określał elitę jako „klasę panującą” lub „arystokrację” czyli „rządy najlepszych”. W swym dziele „Uczucia i działania” przedstawił podział elit na elity rządzące (pośrednio lub bezpośrednio odgrywająca rolę w rządzeniu) i elity nierządzące (pozostali). W swojej teorii „krążenia elit” Pareto dzieli społeczeństwo na dwie warstwy: «nie elitę» oraz «elitę» (rządzącą i nierządzącą). Te warstwy ciągle znajdują się ruchu: elementy warstwy górnej schodzą do dolnej i odwrotnie. Żeby stać się przedstawicielem elity, musi się posiadać pewne zdolności (nie chodzi tu o talenty, a o dochody, sława wojenna, dziedziczenie, autorytet, protekcjonizm przemysłowy).
    Mosca Gaetano dzielił społeczeństwo na dwie grupy: masy rządzone i klasę rządzącą (elitę). Twierdził, że władza może przejść z rąk jednej elity do drugiej, ale zawsze sprawowana będzie przez mniejszość. Demokracja, natomiast polega na stałej wymianie (w drodze wyborów) składu elity panującej, a ta cyrkulacja (krążenie) stanowi jeden z głównych czynników rozwoju społecznego. Klasę rządzącą dzielił na dwie warstwy: wyższą, która monopolizuje funkcję decyzyjne i niższą, wykonującą podjęte decyzje. Klasa rządząca koniecznie musia posiadać pewne cechy dające jej wyższość materialną, intelektualną lub moralną (dzielność wojskowa, bogactwo, pochodzenie, zdolności osobiste).
    Robert Michels siłę elity upatrywał w jej zdolności do zorganizowania się. Badał również proces „oligarchizacji” – każda organizacja nieuchronnie jej podlega(organizacje pierwotnie demokratyczne z czasem stają się zdominowane przez małe grupy ludzi). Ta mała grupa staje się odpowiedzialna za wszystkie podejmowane decyzje, które głównie będą skierowane na zaspokojenie potrzeb tej grupy.
    Podobne poglądy na teorię elit mieli Max Weber, Karl Manheim, Jose Ortega y Gaset, Charls Wright Mills.
    Max Weber zamiast pojęcia „elita” używał terminu „zawodowi politycy”. W ujęciu instytucjonalnym Weber odróżnia elitę polityczną, którą stanowią politycy zawodowi od „klasy wyższej” ogólnie dominującej w społeczeństwie.
    Karl Manheim wyróżniał dwa typy elit:
    1. ze względu na typ celu jaki powinny realizować: elity polityczne i organizatorskie, których celem jest integrowanie wielkich liczb dążeń.
    2. elity intelektualne, artystyczne, moralne i religijne.
    Manheim opracował kryteria, spełnienie których decyduje o przynależności do elit:
    1. w społeczeństwie arystokratycznym – kryterium krwi;
    2. w społeczeństwie burżuazyjnym – kryterium własności;
    3. kryterium osiągnięć indywidualnych.
    Jose Ortega y Gaset społeczeństwo dzielił na mniejszość, która stawia sobie wysokie wymagania i cieszy się większymi osiągnięciami, oraz masę, zbiór ludzi nie wyróżniających się niczym szczególnym. Według niego elita nie jest zamkniętą klasą, posiadającą zewnętrzne wspólne cechy. Zwrócił on też uwagę na obecność elit nie tylko rządzących, ale i działających w różnych dziedzinach życia publicznego.
    Wright Mills zauważa, że w skład elit władzy wchodzą osoby zajmujące stanowiska, które umożliwiają, im wzniesienie się ponad zwykłe środowisko zwyczajnych ludzi. Dzięki temu mogą oni podejmować decyzje pociągające za sobą doniosłe konsekwencje.” Tym samym on utożsamia pojęcie elit ze zjawiskiem władzy politycznej. Mills wyróżnił trzy grupy ludzi, którzy mogą być elitą:
    1. właściciele korporacji przemysłowych,
    2. politycy zajmujący najwyższe stanowiska w administracji,
    3. generałowie i admirałowie.
    Robert D. Putnam zauważał rozwój techniczny i powiększenie się wiedzy wśród pracowników administracji i innych specjalistycznych grup, i wskazał go jako mechanizm przez który władza omija proces demokratyczny i zostaje rozłożona na doradców oraz specjalistów z danej dziedziny, którzy wpływają na proces podejmowania decyzji.
    Reasumując wszystko, można określić główne cechy elitaryzmu klasycznego:
    1. Zasadniczą jego cechą jest postrzeganie podziału w społeczeństwie wzdłuż osi elita-masa, czyli rządzący-rządzeni.
    2. Po stronie elit w sposób nieproporcjonalny grupują się przywileje i nagrody takie jak bogactwo czy prestiż.
    3. Elitaryzm zakłada konieczność istnienia elit w każdym społeczeństwie i systemie politycznym.
    4. Względną autonomię elit przejawiająca się w znikomym wpływie mas na elitę.
    5. Elity cechuje samorekrutacja. Oznacza to, że członkowie elity w przeważającej części wywodzą się z elit lub klasy wyższej. Natomiast dostęp reprezentantów klas niższych jest kontrolowany przez elitę.
    6. Elitę cechuje pewna wspólnota interesów i poglądów oraz gotowość do skoordynowanych działań.
    Bibliografia:
    Bottomore Tom, Elites and Society, London, New York, Routledge, 1993.
    Smolski Roman, Smolski Marek, Stadtmüller Elżbieta Helena, Słownik Encyklopedyczny Edukacja Obywatelska, Wydawnictwo Europa, 1999.
    Stefaniuk Małgorzata, Teoria elit Vilfreda Pareta, Wydawnictwo UMCS, 2001.
    Wasilewski Jacek, Three Elites of the Central-East European Democratization, [w:] R. Markowski, E. Wnuk-Lipiński, eds., Transformative Paths in Central and Eastern Europe. Warsaw, 2001.

    1. W postsowieckiem czasie mamy do czynienia z utratą znaczenia historycznie sformowanej „elity politycznej”. Razem z nadejściem bolszewizmu wpajano ideę równości wszystkich. Jeśli zaliczasz siebie się do elity, to znaczy, że stawiasz siebie wyżej od innych, a w kraju socjalistycznym wszyscy są równi. Wyrażasz swoje zdanie, uważasz się za inteligencję – znaczy to, że jesteś wrogiem narodu. To, że bez elity politycznej nie jest możliwe istnienie żadnego państwa, pokazała elita partyjna ZSRR – komunistyczna wierchuszka, uprzywilejowana politycznie i gospodarczo.
      Z rozpadem ZSRR znowu zaszła zmiana znaczenia pojęcia „elity politycznej”, wszystko co było związane z partią i jej liderami miało wydźwięk negatywny i traciło na wartości. Rolę elity politycznej powinni zająć nowi politycy. Jednakże, w głowie ludzi cały czas nadal żywa była idea, o tym, że wszyscy są równi, a słowa „elita” i „inteligencja” miały wydźwięk negatywny. Bardzo interesującą dla mnie jest fraza Stanisława Szuszkiewicza wypowiedziana na jednym z jego wykładów, „ Ja, wybaczcie mi, zaliczam się do inteligencji”. Człowiek, który miał ogromną rolę w formowanie się niezależnej Białorusi jakby przeprasza za to, że zalicza siebie do elity politycznej kraju. Te słowo bardzo dobrze pokazują, że duch ZSRR z ideami powszechnej równości i braterstwa wciąż jeszcze żyją gdzieś w naszej podświadomości.

      1. Zgadzam się, że w dniu dzisiejszym zaszła taka przemiana w znaczeniu terminu „elita”, a zwłaszcza „elita polityczna”, która poniekąd krzyżuje się z pojęciem „elity ekonomicznej”, która swoją drogą zaczyna odgrywać nawet większą rolę. Najczęściej owa „elita” nie ma nic wspólnego z „inteligencją”, która może skierować tłumy ludzi do osiągnięcia wielkiego wspólnego celu. Mamy do czynienia w niektórych krajach z całkowitym brakiem elity, która odgrywała by ważną rolę na chociaż by w ramach tego państwa, nie mówiąc już o arenie międzynarodowej. Prawdopodobnie, jeżeli nic się nie zmieni, to w przyszłości będziemy stali przed faktem, że musimy jeszcze raz przyjrzeć się samemu pojęciu „elita”, skoro ono już dziś traci swoje pierwotne znaczenie.

  8. Protokol zajęć z 26.03.2013r. (korekta)

    Temat zajęć – Pojęcia „modernizacji” a „nowoczesności”
    Główne kwestie poruszone na zajęciach:

    1. Сzym jest „nowoczesność”? (Czy istnieje definicja tego zjawiska? Czy możemy zdefiniować „nowoczesność” poprzez jej objawy?)
    Zaproponowana została architektura jako przejaw nowoczesności
    – Czy Warszawa jest nowoczesna w porównaniu z innymi miastami, bo ma zewnętrzne objawy nowoczesności – wieżowce? Czy nie są nowoczesny te państwa, które ich nie mają? (np. Budapeszt).
    – Czy jest to jedyny model nowoczesności?
    – Czy istnieje w ogóle jakiś własny stopień, który sami sobie ustalamy?
    – Czy możemy być nowocześni?

    2. Kolejne pytanie – czym jest „modernizacja”?
    – Czy jest sens mówić o modernizacji w XV-XVI w.?
    (Od XVIII w. dopiero się zaczyna coś zmieniać. Pojawiają się znaczne zmiany cywilizacyjne. Żródłem rozwoju staje się handel (wielki handel azjatycko-europiejski, Wenecja i Genua, Antwerpen, Anglia =>produkcja masowa)).

    3. Dalej mówiono o tym, że nie można oderwać pojęcia „modernizacji” od „postępu”.
    Cały czas w historii obserwujemy powolne zmiany. Seria eksperymentów i odkryć, doprowadziły do powstania w życiu nowoczesnych środków komunikacji. (Teraz już jest oczywistym, że za iPhone 5 będzie iPhone 6 i t.d.)
    Przyczyniło się to do sformułowania następujących pytań:
    – Kiedy mamy sie zatrzymać?
    – Co będziemy robili, gdy wybuchnie konflikt nuklearny, jeśli zostaniemy bez światła i energii, od których jesteśmy uzależnieni?
    – Czy musimy wiedzieć o sposobach przetrwania?

    4. Deliberowano o tym, jak dogonić to, co jest „nowoczesnością”.
    – Czy musimy dogonić Zachód, osiągnąć jakiś standard życia, żeby być nowoczesnym. Kiedy narosło to opóźnienie?
    – Czy ono nie było czymś trwałym? Czy to był efekt komunizmu czy też leżało to w głębokich problemach społecznych? (Przełom lat 80-90 – transformacja ustrojowa. Państwa komunistyczne zostały w tyle)
    -Czy nowoczesność nie jest już fetyszem? (Kwestia stereotypu Zachodu o opóżnionej Europie Wschodniej).

    5. Podsumowaniem tych zajęć było pytanie o to, w jakiej nowoczesności chcemy żyć. Cywilizacja zniszczyła tradycyjne społeczeństwo (polecany autor Thomas Hobbes).
    -Czy można być nowoczesnym konserwatystą?
    Dążymy do koncepcji przeszłości o której nie mamy pojęcia, w różny sposób ją definując. Nie da się ocenić tego jednoznacznie, należy to tylko przyjąć.

  9. Protokół z zajęć
    Data zajęć: 09.04.2013 r.
    Temat zajęć: Pojęcia „elita polityczna”, „klasa polityczna”.
    Główne poruszane zagadnienia:
    1. Definicja i treść pojęcia „klasa polityczna” (Co to jest „klasa polityczna”? Kogo można nazwać członkiem klasy politycznej?)
    Została przedstawiona jedna z możliwych definicji „klasy politycznej”. (Klasa polityczna może być określona jako „szeroko pojęta grupa ludzi, która ma dostep do władzy i w taki czy inny sposób bierze udział w podejmowaniu decyzji”).
    2. Definicja pojęcia „elita polityczna” . Korelacja pomiędzy pojęciami „elita polityczna” i „klasa polityczna” (Jakie pojęcie jest „szersze”?)
    3. Była omawiana sytuacja dotycząca klasy politycznej w poszczególnych państwach (Ukraina, Węgry,Białoruś) i spróbowano podjąć próbę oceny obecnego stanu w tym zakresie.
    Zostały wyrażone następujące opinie:
    Ogólna charakterystyka klasy politycznej na Ukrainie:
    – „nie jest otwarta do zmian”,
    – „trudno tam trafić i stać jej częścią”,
    – „wąska grupa, skorumpowana”.
    Ogólna charakterystyka klasy politycznej na Węgrzech:
    – problem rotacji (zdrowa rotacja nie ma miejsca),
    – podzielenie klasy politycznej (ciągłe istnienie 2 obozów).
    W kontekście omówienia sytuacji na Węgrzech powstało 2 towarzyszące pytania:
    – Jak powinna być zbudowana klasa polityczna?
    – Kwestia obyczajów w klasie politycznej.
    Ogólna charakterystyka klasy politycznej na Białorusi:
    Kwestia więźniów politycznych nadal pozostaje nierozwiązana w tym kraju, co pośrednio charakteryzuje rządzącą na Białorusi klasę polityczną.
    4. Podejscie V. Pareto (włoski ekonomista, socjolog i filozof polityczny) do wyjaśnienia pojęcia „elita polityczna”.
    5. Traktowanie opisu klasy politycznej i elity politycznej jako synonimów.
    6. Identyfikacja obywateli z klasą polityczną..
    Było wskazano na 2 najbardziej rozpowszechnione podejścia:
    – klasa polityczna jako reprezentanci narodu (przykład Anglii);
    – klasa polityczna jako „one” (przykłady niektórych społeczeństw „odbudowanych”, kiedy istniejące centrum władzy politycznej nie sprawuje realnej władzy, czyli formalna struktura władzy nie jest związana z prawdziwą hierarchią wpływów).
    Ogólny wniosek z zajęcia jest następujący:
    klasa polityczna w demokratycznym państwie prawnym musi być szeroką, przeźroczystą, dostępną dla tych, którzy chcieliby uczestniczyć w życiu politycznym, z odpowiednią hierarchią…
    Podsumowujące pytanie do głębszych refleksji: w którym z czterech krajów (Czechy, Węgry, Rumunia, Słowacja) klasa polityczna jest skonstruowana najwłaściwiej (z perspektywy hierarchii).
    Polecane jest poszerzenie wiedzy w zakresie tego tematu o teorii elit i klas politycznych.

  10. Protokol zajęć 26.03.13
    Temat zajęć „Pojęcia modernizacji a nowoczesności”
    1. Na początku padło pytanie – czym jest nowoczesność? Czy istnieje pewna definicja tego zjawiska, jak na przykład przeczytamy to w wikipedii? (patrz Wikipedia – „Nowoczesność – w filozofii, postawa zakładająca prymat rozumu jako transcendentalnej normy społecznej. Okresem rozkwitu idei związanych z nowoczesnością jest okres Oświecenia”).
    2. Zaczęliśmy mówić o tym, jakie są objawy nowoczesności? Posłużyliśmy się architekturą jako przykładem. Warszawa w porównaniu z innymi miastami jest nowoczesna, bo ma zewnętrzne objawy nowoczesności – wieżowce. Cze nie są nowoczesny te państwa, które ich nie mają? (np. Budapeszt).
    -Być może to jest jedyny model nowoczesności? I czy istnieje w ogóle jakiś własny stopień, który sami sobie ustalamy? Czy możemy być nowocześni?
    3. Kolejne pytanie – czym jest modernizacja? Czy jest sens mówić o modernizacji w XV-XVI w.? Średniowiecze, czarna śmierć. Więc,od XVIII w. zaczyna dopiero coś się zmieniać. Pojawiają się znaczne zmiany cywilizacyjne. Źródłem rozwoju staje się handel (wielki handel azjatycko-europiejski, Wenecja i Genua, Antwerpia, Anglia =>produkcja masowa).
    4. Dalej mówiono o tym, że nie można oderwać pojęcia modernizacji od postępu. Czy to jest tak?
    -Mówiliśmy o tym, że cały czas w historii obserwujemy zmiany. Oczywiście powolne. Było nawiązanie do roku 1837, w którym amerykański fizyk wykazał, że możliwe jest przesyłanie dźwięku poprzez energię elektryczną i zrewolucjonizował sposób komunikacji pomiędzy ludżmi. Seria kolejnych eksperymentów i odkryć doprowadziły do powstania w życiu dzisiejszym telefonów, telewizorów, Internetu i innych nowoczesnych środków komunikacji. Teraz już wiemy, że za iPhone 5 będzie iPhone 6 i t.d.
    -Kiedy mamy sie zatrzymać? I co będziemy robili jak wybuchnie konflikt nuklearny, jeśli zostaniemy bez światła i energii, od których jesteśmy uzależnieni. Czy musimy wiedzieć o sposobach przetrwania?
    5. Następnie padło stwierdzenie, że kiedy upada cywilizacja, powstaje nowa kultura. Przełom lat 80-90 – transformacja ustrojowa. Państwa komunistyczne zostały w tyle.
    -Pytanie: jak dogonić to, co jest nowoczesnością. Czy musimy dogonić Zachód, osiągnąć jakiś standard życia, żeby być nowoczesnym. Kiedy narosło to opóźnienie? Czy ono nie było czymś trwałym? Po prostu efekt komunizmu czy też leży to w głębokich problemach społecznych?
    -Czy nowoczesność nie jest już fetyszem? Kwestia stereotypu Zachodu o opóźnionej Europie Wschodniej.
    6. Podsumowaniem tych zajęć było pytanie o to, w jakiej nowoczesności chcemy żyć. Cywilizacja zniszczyła tradycyjne społeczeństwo (Thomas Hobbes). Czy można być nowoczesnym konserwatystą? Dążymy do koncepcji przyszłości o której nie mamy pojęcia, w różny sposób ją definiując. Nie da się ocenić tego jednoznacznie, należy to tylko przyjąć.

    1. To sprawozdanie z zajęć nie jest niestety dostatecznie staranne. To raczej Pani niezredagowane notatki. Nie było nic mowy o amerkańskim fizyku (ale o to mniejsza).
      Pisze Pani „Następnie padło stwierdzenie, że kiedy upada cywilizacja, powstaje nowa kultura”. Po pierwsze nie przypominam sobie takich stwierdzeń, pod drugie co to niby ma znaczyć.

      1. Dzień dobry! Była mowa o roku 1837, o tych odkryciach. Dopisałam po prostu kim to było zrobione. Następne stwierdzenie dobrze pamiętam,

  11. Protokół z zajęć z dnia 19 marca 2013 r.

    Temat dyskusji: Kto jest obywatelem? Co znaczy być obywatelem? Na ile jesteśmy obywatelami?

    Omówiliśmy następne pytania:
    1. Pojęcie „obywatel”:
    – pojawia się w Starożytnej Grecji (na początku tylko mała część ludzi były obywatelami), konkretyzuje się w dalszej historii ludzkości (np. podczas rewolucji francuskiej realizuje się idea, że wszyscy są obywatelami – „citoyens”)
    – obywatel – mieszkaniec pewnego kraju, który ma obywatelstwo tego kraju, bierze udział (czy raczej ma prawo brać udział?) w życiu politycznym
    2. Jest człowiek obywatelem od urodzenia czy otrzymuje ten status od państwa lub społeczeństwa?
    – czy jest termin „obywatel” tylko pojęciem prawnym? /w sensie tylko prawnym to znaczyłoby najpierw przynależność przez instytut obywatelstwa do pewnego kraju, ale prawdopodobnie mówimy o szerszym pojęciu. W tym przypadku obywatel – przedstawiciel narodu, który ma poczucie odpowiedzialności za to, co się dzieje w społeczeństwie np./
    – kto może być uważany za „lepszego obywatela”? /np. pomiędzy W.Stusem i A.Sołżenicynem z jednej strony a pierwszymi sekretarzami Radzieckich Partii Komunistycznych z innej – z punktu widzenia poczucia sprawiedliwości, świadomości swojego znaczenia i odpowiedzialności jako obywatela, oczywiście, że W.Stus i A. Sołżenicyn są dla nas „lepszymi”, ale są wątpliwości, czy można mówić o jakości obywateli i w jakim sensie to można robić/
    3. /W wyniku omówienia ww. kwestii taki problem -/ kto i w jaki sposób może decydować, co jest np. sprawiedliwym lub pięknem itd.?
    – jakikolwiek kryteria można wyrobić tylko przez dyskusję i porównanie; jednocześnie ważne, że to nie może być decyzja jednej osoby, ale podsumowanie dyskusji społecznej (wspólnej)
    – subiektywna opinia powoduje początek dyskusji
    – taka wspólna dyskusja musi mieć na uwadze odnaleźć wspólny mianownik i jest możliwą tylko w społeczeństwie demokratycznym
    4. Koncepcja nieposłuszeństwa obywatelskiego
    Obywatel ma prawo do łamania prawa (czyli do wykazywania nieposłuszeństwa obywatelskiego) w przypadku niesprawiedliwości (przykładem realizacji tej koncepcji jest realizowana przez M. Gandhiego idea walki bez przemocy).

    P.S. Zapraszam do komentowania tego krótkiego streszczenia wymienionego zajęcia

    1. W mojej opinii, jest bardzo trudne do ustalenia kryteriów, co jest obywatel „lepszy” i co jest „gorszy”. Tylko wsparcie w celu precyzyjnej definicji może być to, jak obywatel wpływa na demokrację w kraju (pod warunkiem, że weźmiemy na stałe wartości demokracji, jako pozytywne dla indywidualnego życia w społeczeństwie, a w konsekwencji dla społeczeństwa, jako całości). Tak, więc wydaje się, że człowiek, który nie ingeruje w politykę, który myśli, że od jego głosu lub działania nic nie zależy, jest negatywnym aktorem demokracji, ponieważ nie „para się” obywatelską aktywnością, i odwrotnie – dobry obywatel, jeśli bierze aktywny udział w życiu politycznym społeczeństwa. Definicja ta, oczywiście, nadaje się tylko do krajów o wartościach liberalno-demokratycznych, podczas gdy we wszystkich rodzajach państw totalitarno-autorytarnych może być „dobry” obywatel, jeśli walcie z rządzącym reżymem.

    2. Nie zgodziłam się z określeniem „lepszy obywatel” na zajęciach i uważam, że wykorzystywanie określenia „lepszy/gorszy” w stosunku do aktywności politycznej lub każdej innej aktywności jest nie adekwatne.
      Obywatel jest terminem prawnym. Czy można decydować kto jest dobry, lepszy lub najlepszy, oceniać postępowanie ludzi żyjących dawniej z perspektywy współczesnego, prawnego i moralnego wychowania? Myślę, że jest to nieprawidłowe. Obywatel – to prawa i obowiązki wobec określonego państwa. Może on postępować zgodnie z prawem, może je łamać, naruszać prawa innych. Ocena tego wszystkiego będzie ustalona na podstawie ogólnie przyjętego prawa. Oczywiście nikomu nie można zabronić oceniać tego czy innego człowieka w ramach „doby”, „lepszy”, tylko przy ocenie nie należy zapominać o dodaniu „według mnie”, ukazując, że to tylko własne zdanie, pełne emocjonalnego zabarwienia.

      1. Moim zdaniem, nasza dyskusja o ”lepszych” i „gorszych” obywatelach miała miejsce, ponieważ spekulowaliśmy pojęciem „obywatel”/„obywatelstwo”, zawężywszy go wyłącznie do aspektu politycznego, a mianowicie – ingerencji osoby w życie polityczne kraju. Ustaliliśmy, że „dobry” obywatel musi brać udział w zyciu politycznym kraju, m.i. głosować w wyborach. Tym czasem definicja „obywatela” w języku polskim i angielskim w ogóle nie zawiera informacji o tym, że obywatel musi być politycznie aktywny. Słownik Webster’s podaje następną definicję pojęcia CITIZEN: 1 «an inhabitant of a city or town; especially : one entitled to the rights and privileges of a freeman». 2 a: «a member of a state» b: «a native or naturalized person who owes allegiance to a government and is entitled to protection from it». 3 «a civilian as distinguished from a specialized servant of the state». Analogicznie nic nie mówi o ingerencji w zycie polityczne i definicja „obywatela” podana przez SJP: 1. «członek społeczeństwa danego państwa mający określone prawa i obowiązki zastrzeżone przez konstytucję». 2. «stały mieszkaniec jakiegoś regionu lub miasta». 3. «urzędowa forma zwracania się do kogoś». Do obowiążków, określonych przez konstytucję, należą wierność Rzeczpospolitej. przestrzegania prawa, ochrona Rzeczpospolitej, dbałość o ochronę środowiska, płacenie podatków, służba wojskowa, ale nie ingerencja w życie polityczne.
        Nawet jeżeli w dyskutowaniu o „lepszych” i „gorszych” obywatelach poruszamy się w obrębie własnej definicji obywatelstwa, w której aktywność i odpowiedzialność polityczna są relewantne, to musimy zdawać sobie sprawę że taka definicja ogranicza prawa ludzi do wyrażania swoich poglądów (a mianowicie – poglądów apolitycznych). Sytuacja, kiedy człowiek nie idzie na wybory nie jest przejawem jego „złego” obywatelstwa lub niechęci odpowiedzialności za los państwa, lecz wyrazem pewnej pozycji politycznej i światopoglądowej (n.p. niechęć do systemu politycznego państwa i do bycia jego częścią).

      2. Dodam jeszcze parę słów. Jeżeli już mówimy w ramach procesu transformacji (w najlepszych warunkach — o stanowieniu demokracji) o obywatelu jako jednostce owego systemu, to trzeba zwrócić uwagę na to, jak dany system traktuje obywatela. Np., demokracja wymaga ze strony obywateli zainteresowania sprawami publicznymi, a ze strony mediów odpowiedniej informacji na temat spraw publicznych, tak żeby obywatel mógł oddawać swój głos dzięki minimalnemu poziomowi oświecenia. Tak powstaje „oświecony” obywatel, którego zadaniem jest raczej nie dysponowanie wiedzą na temat technicznych aspektów zasadniczych problemów społecznych, a własna działalność na rzecz własnego dobra oraz dobra swoich współobywateli. Inna kwestia – jak on to robi. Jeżeli obywatel nie wykazuje zbytniej aktywności w życiu politycznym i społecznym, to nie znaczy, że on jest gorszym obywatelem. Po prostu traktuję swoją „misję” w odmienny sposób.

  12. Protokół z zajęć z dnia 12 marca 2013 r.

    Głowny temat dyskusji: co mówi nam przebieg rewolucji 1989 r. o społeczeństwach państw Europy Środkowej i jak on wpływa na dalniejszy kształt przemian w tych państwach

    Pytanie pierwsze. Na czym polegała różnica przebiegu rewolucji w Czechosłowacji, Rumunii, na Węgrzech i w Polsce?

    – Polskie społeczeństwo “obudziło się” już na początku lat 1980ch, istotną rolę odegrał ruch “Solidarność”. Władza zmieniła się w sposób pokojowy – partia komunistyczna przegrała wybory z siłami demokratycznymi.

    – Na Węgrzech motorem dla przemian została partia, od 1985 r. partyjni liberałowie organizowali rozmalite spotkania, m.in.Okrągły Stół. Wśród działalności społeczeństwa trzeba wymienić szereg manifestacji, domagających się rehabilitacji Imre Nagy’ego. Te manifestacje popierałi liberalowie – w 1989 r. oni organizowałi pogrzeb Nodiego. Apogeum – tymczasowe otwarcie granicy z Austrią, znane jako “Piknik Paneuropejski”. Władza zmieniła się w sposób pokojowy.

    – W Czechosłowacji mamy do czynienia z wyraźnym liderem wsród opozycji. Przemiany związane głównie z postacią Vaclava Havla. Właśnie wystąpienia Havla na Václavské náměstí stały się motorem dla rewolucji, która również przebiegła w sposób pokojowy. Na Słowacji opozycja rozwijała się osobno – Meciar organizuje własny ruch opozycyjny.

    – W Rumunii rewolucja przebiegła najbardziej burzliwie. Ceauşescu został zabity po przemówieniu przed tłumem demonstrantów w Bukareszcie i ucieczce helikopterem. U władzy zostali działacze partyjni, ruch opozycyjny w Rumunii faktycznie nie istniał. Ale oni zdecodywały nie kontynuować komunizmu, ponieważ on już został skompromitowany i w całym bloku panowała inna atmosfera.

    W trakcie dyskusji Glib Miasojedow ogłosil zdanie, że rewolucja mogła wybuchnąc nie z powodów chęci demokracji, a po to żeby nomenklatura partyjna mieła szans wszystko sprywatyzować.

    Pytanie drugie. Na ile te przemiany w Europie Środkowej można uznać za rewolucję? Co to znaczy rewolucja?

    – Po pierwsze uzasadniliśmy różnice pomiędzy rewolucją a przewrotem. Po przewrocie może nic nie zmienić się społecznie, natomiast rewolucja powoduje zmiany.

    – Zdaniem Oleny Kowalenko, w krajach EŚ raczej to była nie rewolucja, a zmiana elit politycznych (przynajmniej w Rumunii). Ale Pan Wóycicki uważa, że w tych państwach wyraźnie zmieniła się retoryka władzy.

    – Już tradycyjnie przedyskutowaliśmy rownież sytuacje na Ukrainie. Wiekszość uważa, że rewolucji na Ukrainie nie było, bo we władzach uzyskałego niepodległość państwa pozostali działacze partyjni na czele z Leonidem Krawczukiem.

    Pytanie trzecie. Czy sprawiedliwym jest często spotykane zdanie, że “byli partyjni mają większość majątków”?

    – Chodziło tu o prywatyzację, prowadzoną tuż po stworzeniu państw demokratycznych w EŚ. To, że byli działacze partyjni mają wiekszość środków jednak jest stereotypem. Informacje można znaleśc przy pomocy CIA Factbook we wkładce Ekonomia → Czynnik Giniego. N.p. w Polsce 10% najbogatszych obywateli posiadają 24% majątku państwa, 10% najbiedniejszych – 3%, pozostali – 73%. Nieoczekiwanie na Ukrainie sytuacja okazała się jeszcze lepsza – 10% najbogatszych posiadają tylko 22%.

    – Kontrowersyjnym jest stosunek do uczęstnictwa byłych działaczy komunistycznych w dzisiejszych instytucjach władzy. Uznano, że trzeba ograniczyć ten udział, chociaż nie jest to bardzo demokratyczne.

    Pytanie czwarte. Na ile w państwach Europy Środkowej po 1989 r. stworzone są warunki dla przedsiębiorczości?

    – Znowu obaliliśmy stereotypy. Choć teoretyczne “nomenklatura” miała największe szanse dla stworzenia przedsiębiorstw, nie była to gwarancja sukcesu. Pojawiło się wielu przedsiębiorców, którze zaczynali “od zera” – na przykład, w Polsce, A.Blikle (od jednego sklepu do całej sieci), Z.Grycan (Zielona Budka/Grycan). Również konkurentami stali się zagraniczni inwestorzy, którze dobrze czują się w warunkach demokracji.

    Jako ciekawostkę, podczas zajęć mieliśmy przewrót, kiedy jeden z naszych studentów, “najbardziej krótko ostrzyżony”, będący zastępcą pana Wóycickiego, sam tego nie wiedząc, usunał go ze stanowiska przywódcy.

    Na następnych zajęciach postanowiliśmy omówić temat dotyczący CIA Factbook, żeby zrozumieć jak się mierzy rózne czynniki w tych badaniach. Dodatkowe pytania do przemyślenia: “Jaki jest wpływ zachodniego kapitalu na Węgrzech?” oraz “Czy opłaca się Panstwu sprzedać duży zakład za 1 $?”

  13. Protokół z dnia 26 lutego 2013 r.

    Stworzenie społeczeństwa obywatelskiego i odbudowa państwa II.

    Korpus Urzędnicy
    -> jest nienaruszalny na Zachodzie (t.j. tam gdzie to się robi dobrze)
    -> Urzędnik jest apolityczny (w sensie nie można oskarżyć o stronniczość)
    -> Bo jest Fachowcem

    Jeżeli rozmowa toczy się w towarzystwie: jak mówimy o państwie? (Zwłaszcza wśród niezbyt sprzyjających warunkach)
    A, wszystko jest beznadziejne i generalnie nic nie ma sensu, musimy się na to zgodzić przecież w ogóle…
    B, nawet w rozmowie prywatnej wstyd powiedzieć, żeby czegoś nie można było zmienić/zrobić

    A, i B, to są dwa amplituda „Kultury Politycznej”

    Wystarczy coś negować/podrzucić pomysłu innej alternatywy i już coś się zmieni.

    (Niestety w Armenii na razie okazują się niezbyt sprzyjające warunki dla społeczeństwa obywatelskiego.)

    1. Jednym z omawianych i kwestionowanych pytań w ramach tego konwersatorium było pytanie o sile i słabości społeczeństwa obywatelskiego. W tym kontekście był rozpatrywany przykład Armenii, która na podstawie niektórych uzasadnionych i obiektywnych danych i faktów została zaliczona do krajów, gdzie warunki istnienia i rozwoju społeczeństwa obywatelskiego nie są dość sprzyjalne.
      W związku z tym, byłoby logicznie odpowiedzieć na pytania:
      – „W czym wyraża się siła społeczeństwa obywatelskiego tego czy innego kraju?”
      – „Czy ona może być wyrażona i zmierzona przez protest?”
      Oczywiście, że w pewnych okolicznościach zorganizowany protest może wskazywać na siłę, poziom rozwoju i spójność społeczeństwa obywatelskiego. Niemniej jednak, społeczeństwo działa nie dla protestu, jego stan normalny zakłada istnienie zróżnicowanych opinii.

  14. Protokół zajęć z dnia 19 lutego 2013 r.

    Transformacja w Europy Środkowej
    1. To nie transformacja była -> fatalne określenie

    Stworzenie społeczeństwa obywatelskiego i odbudowa państwa

    Społeczeństwo obywatelskie

    Termin społeczeństwa obywatelskiego pochodzi z USA z II. p. XVIII. w.:
    -> tam demokrację zrozumieli jako zbiór jednostek i wobec tego
    -> każda jednostka jest odpowiedzialna za społeczeństwo (od tego będzie ono takie obywatelskie)

    Jak ono się odbudowywało?
    -> Przesłanki: Karta 77′ – Solidarność – George Lukács
    Niestety aktywność taką uważano często za „bezobjawową schryzofrenię”
    -> prosta droga do psychówki

    Podczas komuny: Uważali oni, że społeczeństwo ma podmiotowość -> ma(ją) prawo wypowiadać
    W tych czasach wbrew pozorom „”łatwo”” było być obywatelem…

    Po „transformacji” (co zresztą jest fatalnym określeniem):
    Społeczeństwo stanęło przed nowymi problemami (spadkami komunizmu):

    Cynizm
    -> „Ci którzy żądzą to są sami bandyci”

    Apolityczność
    -> lepiej żeby nie było (nic)
    -> ale skoro i tak nie można niczego zmienić to przynajmniej niech dadzą spokój

    Wyuczona nieudolność
    -> wielkie Oczekiwania bez jakiejkolwiek Aktywności „obywatela”

    Spadki Gospodarki Nakazowej
    a, Korupcja (stare przyzwyczajenia się)
    b, bolesne przejście do Gospodarki Rynkowej (źle zrozumianej):
    -> nie polega ona na Rywalizacji, zaś na:
    -> wzajemnym Zaufaniu i Współdziałaniu (znaczy się: „Obie strony mają wygrywać”)
    -> a one polegają na Otwartości

    Otwartość nie tylko w biznesie ma znaczenie:
    -> symboliczne i nieformalne, albo i formalne Towarzystwa
    -> oznaczają oni „Gęstość społeczeństwa” a. „Gęstość sięci społecznych”
    -> „Demokracja żyje w kawiarniach”
    -> Społeczna dyskusja jest ważna przed każdą ważną ustawą

    1. Na zajęciu my słusznie zwrócili uwagę na zjawisko korupcji jako skutek i problem gospodarki planowej, nierynkowej. Nie można zapominać o roli społecznej tego zjawiska. Przekupstwo jest jednym ze wskaźników przy diagnozie stanu społeczeństwa obywatelskiego.
      W ramach tematu można wymienić „Globalny indeks percepcji korupcji” (“Global Corruption Perceptions Index”), który jest kalkulowany przez międzynarodowa, niezależna i pozarządowa organizacja badająca i zwalczająca praktyki korupcyjne «Transparency International». Ranking krajów zgodnie z rozwojem instytucji demokratycznych i poziomem dostępu do informacji w walce z korupcja jest publikowany corocznie od 1995 roku.
      Warto zwrócić uwagę na związek korupcji i poziomu rozwoju i odpowiedzialności społeczeństwa obywatelskiego. Kwestia przekupstwa w kontekście tworzenia i rozwoju państwa prawa zawsze budzi żywe kontrowersje. Nastawienie społeczne jest niezwykle istotnym dla przeciwdziałania i zwalczania korupcji. Proces niwelowania korupcji może być efektywnym i skutecznym przy połączeniu dwóch elementów: woli politycznej i aktywnego uczestnictwa społeczeństwa obywatelskiego.

  15. Protokół z zajęć z dnia 5 marca 2013 r.

    Głównym przedmiotem zajęć było zagadnienie KULTURY POLITYCZNEJ.

    Kultura polityczna to powszechne w danym społeczeństwie nawyki w odniesieniu do sfery publicznej.
    Głównym przejawem kultury politycznej jest sposób prowadzenia dyskusji o sprawach publicznych, zarówno w sferze prywatnej jak i publicznej (media i parlament).

    W tym kontekście omówiliśmy jak prowadzony jest ów dyskurs w naszych państwach. Szczególnie dużo mówiliśmy o sytuacji na Ukrainie, i na Węgrzech.
    1.Ukraina: o polityce rozmawia się dużo, ale z rozmowy te przeważnie nie prowadzą do znalezienia rozwiązań.
    2. Węgry: tendencyjność mediów publicznych (obecność postkomunistycznej nomenklatury) i komercyjnych (podano przykład stronniczej telewizji pro-fideszowej)
    3. Rosja: zależność mediów od władzy.
    4. Uzbekistan: w zasadzie brak rozmów o polityce.
    5. Polska: negowanie racji przeciwnej strony sporu (brak kultury dyskutowania).

    Omówiliśmy trójkąt:
    1.demokratyczne państwo prawa —- 2.społeczeństwo obywatelskie —– 3. kultura polityczna.
    Są to 3 główne podstawy prawidłowego funkcjonowania demokracji.

    Przedmiotem dyskusji była też kultura polityczna mediów. Podano przykład BBC jako modelu telewizji publicznej: dziennikarze tego medium z zasady stawiają sobie za cel objaśnianie zjawisk, a nie otwarte przekonywanie widza.

    Zastanawialiśmy się nad zagadnieniem obecności polityków w mediach. Politycy są często zapraszani do mediów w krajach naszego regionu. Odmienna sytuacja panuje na zachodzie, gdzie w mediach dominują dziennikarze i analitycy (czyli ludzie, którzy z zasady nie przyznają 100 procent racji jednej stronie sporu).

    Wspomniano także o parlamencie brytyjskim jako o miejscu, gdzie sztuka dyskusji jest wysoko rozwinięta i powszechne jest postępowanie fair play.

    WNIOSKI z zajęć są następujące:
    1) Państwa naszego regionu borykają się z niską kulturą polityczną.
    2) Media w naszym regionie są tendencyjne (daleko im do zachodnioeuropejskich wzorców).
    3) Konstruktywna dyskusja o polityce wymaga umiejętności.
    4) Bycie obywatelem wymaga kompetencji.
    5) Obywatel nie powinien być defetystą („nic się nie da zrobić…”)

    1. Ustosunkowuję się do komentarza o zagadnieniach kultury politycznej, zwłaszcza do wniosków powstałych na zajęciach o niskiej kulturze politycznej i tendencyjnosci mediów w odniesieniu do Polski . Upolitycznienie mediów publicznych, jako przykład, cykliczna wymiana zarządu telewizji po każdych wyborach. Debata polityczna, polegająca na wzajemnym oskarżaniu się partii rządzącej i opozycji,a także krytyce obu przez pozostałe partie. Nadmierne pokazywanie polityków w telewizji i zapraszanie ich do programów publicystycznych w celu komentowania wypowiedzi innych polityków. Cytowanie ich komentarzy wygląda jako łatwe żródło sensacyjnych wiadomości (np. komentarz Stefana Niesiołowskiego o szczawiu i problemie głodnych dzieci).

    2. Omawiając kwestję mediów jako środku transmisji komunikatów politycznych i ideologicznych mówiliśmy, że media publiczne są wzorcem obiektywnego pokazania rzeczywistości. Jako przykład podawaliśmy BBC – model telewizji publicznej, w której “dziennikarze z zasady stawiają sobie za cel objaśnianie zjawisk, a nie otwarte przekonywanie widza”. Zasadniczo nie zgadzam się z tezą o istnieniu mediów obiektywnych. Nawet jeżeli zakładamy, że media w sposób obiektywny referują pewne wydarzenia (podając tylko okoliczności wydarzenia: kto kiedy i co zrobił/ cj się stało?), to musimy się zgodzić, że wybór wydarzeń, trafiających na łamy gazety czy w TVnews, jest podporządkowany pewnemu mechanizmowi selekcji, który w zasadzie i ujawnia ideologię. Przecież nie może codzienna gazeta opowiedzieć o wszystkim co się wydarzyło, ona musi wybrać najciekawsze dla czytelnika, i właśnie w ten proces wyboru jest priorytetem redakcji, a nie czytelnika. Zatem w każdym media pojawia się ideologia (w rozumieniu Rolana Barthesa), ona nie musi być polityczna, ale tylko ujawniać jakiś stosunek do świata.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s