Students

Rubryka zawiera ilustracje do prowadzonych przez mnie wykładów. Nie są to  w żadnym wypadku „prezentacje”, lecz jedynie materiały  pomocnicze mające ułatwiać studentom słuchanie wykładów. Ponieważ  wielu z nich prosiło  mnie czy mogą otrzymać ten materiał, umieszczam go tutaj, aby był dostępny dla wszystkich moich słuchaczy. Wszelkie komentarze mile widziane.

(rubryka jest w budowie, będę ją systematycznie uzupełniał)

Lectures – Slides

Box includes illustrations to my conference-classes. It is not in any way full „presentations”, but only the supporting materials for the students. Because many of them asked me  to  get it, I put it here to make it available for all my listeners. Any comments welcome.

(Box is under construction, will be systematically supplemented)

 

One thought on “Students

  1. Szanse i zagrożenia jakie stają przed Europą Środkową wpisują się w szerszy kontekst europejski. Sama Unia Europejska, pogrążona w kryzysie stoi przed wyzwaniem. Od jego rozwiązania zależy los europejskiej wspólnoty, ale i kształt polityczny, gospodarczy i aksjologiczny Europy. Europa Środkowa uczestnicząca w sieci powiązań musi zająć konkretne stanowisko i podjąć stosowne do podjętych decyzji politycznych działania, od których zależeć będzie czy Europa pozostanie tą Europą, którą zna nasze pokolenie.
    Zjawisko kryzysu nie jest dla Europy rzeczą nową. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że Stary Kontynent to miejsce, które zostało przez kryzysy uformowane. Perspektywa historyczna pokazuje, że historia Europy to historia kryzysów – ich rozwiązywania i ulegania nim.
    Podróż przez historyczne koleje losów Europy można zacząć od kryzysu Imperium Rzymskiego, które wprowadziło Europę w wieki średnie, w których kluczową rolę dla rozwoju polityki i myśli europejskiej miała religia. Kolejny punkt na osi czasu wyznaczył kryzys instytucjonalny Kościoła Rzymskiego, który wprowadził Europę w szereg wojen religijnych, a w efekcie także w epokę suwerennych państw. Kolejny istotny etap rozwoju Europy to kryzys, który towarzyszył też tendencjom narodowym wewnątrz europejskich imperiów i doprowadził Europę do epoki nowoczesnego państwa narodowego. Egoizmy narodowe sprawiły natomiast, że XX wiek przyniósł dwie, niewyobrażalnie brutalne wojny światowe.
    Tak też dochodzimy do powstania Wspólnot Europejskich, które zrodziły się z niczego innego jak właśnie z kryzysu gospodarczego, politycznego, ale przede wszystkim moralnego Europy wyniszczonej dwoma globalnymi konfliktami. Budowanie wspólnoty też nie przyszło europejskim ex-mocarstwom w sposób naturalny i pozbawiony sprzeczności. Kryzys towarzyszył Wspólnotom od samych początków: odrzucenie planu europejskiej armii Plevena, niechęć Francji co do uczestnictwa w integracji Wielkiej Brytanii, trudności z przyjęciem europejskiej konstytucji, partykularyzmy państw wokół Traktatu Lizbońskiego, kryzys gospodarczy i fiskalny strefy euro i wreszcie kryzys migracyjny.
    Wszystkie te problemy, przed którymi stawały najpierw Europejskie Wspólnoty a później Unia Europejska zmieniały jej oblicze, pokazywały na ile instytucje, które wykształciły państwa europejskie są elastyczne i potrafią reformować się w celu dalszego rozwoju i pokojowego współistnienia. Dzisiejszy kryzys nie jest tu niczym nowym – jest próbą odpowiedzi na pytanie czy Europa jaką zna moje pokolenie będzie istnieć nadal. Kryzys może być szansą, ale może być (i do momentu jego rozwiązania pozostaje) zagrożeniem. Pytaniem jest co my sami z niego uczynimy.
    Jak wspomniałem na początku Europa Środkowa nie ma wyboru. Uczestniczy bowiem w „europejskiej grze” i musi zająć stanowisko. Jego brak sam wykluczyłby ją z „gry”. W Europie Środkowej widzimy wyraźnie zagrożenie zewnętrzne jakim są migranci nieprzystosowani do życia w obcych dla nich kulturowo warunkach. To celny mechanizm obronny, który potrafi niczym szczepionka uodpornić nasz organizm. Przedawkowanie grozi jednak chorobą, przed którą się bronimy.
    I tak też brak nam refleksji dotyczących zagrożenia wewnętrznego, które jest w nas samych. Populizm i nacjonalizm to „choroby”, które nie przestały nękać naszego regionu. Niektórzy żartobliwie mówią, że to „choroby wieku dziecięcego” demokracji, czemu trudno zaprzeczyć. Ćwierćwiecze wolności i demokratyzacji to wciąż raczkowanie w standardach znanych od dawna w krajach Europy Zachodniej. Można to jednak przekuć na szansę uniknięcia błędów, które popełnił Zachód naszego kontynentu samemu ucząc się czym jest demokracja. Nie jesteśmy skazani na stagnację, ale wiele zależy od naszych elit.
    Elity zaś dotykają naszych czułych sentymentów za państwem narodowym, które w zamian za stabilizację proponuję dumę z własnego narodu a niekiedy wręcz złudne poczucie egoistycznej siły w miejscu współpracy. To igranie z mitami, które istnieją w naszej wyobraźni, bez przełożenia na rzeczywistość. Możemy w nie wierzyć i nimi żyć, ale oddalamy się tym samym od racjonalnych działań. Miejsce chłodnych kalkulacji zajmują emocje. Emocje zaś potęgują napięcie, które musi znaleźć ujście. W efekcie prowadzić to może do stanu Europy sprzed II wojny światowej – Europy narodowych egoizmów, które choć wątpliwe aby miały doprowadzić do konfliktu na podobną skalę mogą doprowadzić do wojen handlowych i napięć etnicznych. A etnicznie Europa wciąż jest tykającą bombą, którą należałoby raczej rozbroić.
    Kryzys migracyjny rodzi jednak dla Europy Środkowej szansę, bowiem po raz pierwszy od wielu lat mówi ona jednym głosem. Co prawda jest to głos negacji, ale wciąż to środkowoeuropejskie unisono, którego nie spotykaliśmy wcześniej w historii. Szansa w tym, że ten głos zostanie wreszcie usłyszany, a samych zainteresowanych skłoni do refleksji na temat możliwości budowy narracji pozytywnej skoncentrowanej chociażby wokół gospodarki czy energetyki, a więc tego co jest wspólną potrzebą naszego regionu.
    Dochodzimy więc do punktu, w którym potwierdza się, że zagrożenie może być też szansą jeżeli zostanie uznane za wyzwanie, a na wyzwanie to udzielona zostanie adekwatna odpowiedź. W swojej teorii historiozoficznej Arnold Joseph Toynbee przedstawił koncepcje, według której brak adekwatnej odpowiedzi na wyzwanie powoduje zahamowanie twórczego procesu rozwoju. Na razie odpowiedzi na obecny kryzys Europy nie mamy, ale dla dobra naszego regionu i kontynentu lepiej, abyśmy zdołali je znaleźć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s