Polskie i Ukraińskie narracje DRzp – komentarze

okladka Łysiak RudnyckiTemat I: Przeczytaj i skomentuj  dwa rozdziały książki „Między historią a polityką” wybitnego ukraińskiego historyka Iwana Łysiaka- Rudnickiego pod kątem zagadnień jakie były przedmiotem wykładu.

Problemy związana z terminologią i periodyzacją w ukraińskiej historii – ss.71-78

Stosunki polsko-ukraińskie: ciężar historii – ss.167-199

Temat II: Narracja DRzP w książkach polskich historyków poświęconych historii Ukrainy.  Władysław Serczyk „Historia Ukrainy” (2009), Leszek Podhorodecki „Dzieje Ukrainy” (2014) [ważna jest data wydania]

okl Serczyk Historia Ukrainyokl Podhorodecki Dzieje Ukrainy

 

 

 

 

 

Temat III: Skomentuj wiersz Tarasa Szewczenki „Do Polaków” uwzględniając zagadnienie jego stosunku do dziejów DRZP [lektury pomocnicze: Jędrzjewicz: Rodowód geniusza, Jagiełło Narody i narodowości]

Szewczenko Do Polaków

Temat IV: Skomentuj klasyczny utwór ukraińskiego romantyzmu biorąc pod uwagę zawarty w nim obraz DRzP

Patrz: kazwoy.wordpress.com/ksiega-rodzaju-narodu-ukrainskiego-prawo-boze-tlumaczenie-robocze/

 

Temat V: Skomentuj dwie mapy dotyczące stosunków wyznaniowych z punktu widzenia ukraińskiej i polskiej narracji DRzP (proszę uwzględnić zagadnienie Unii Brzeskiej) – mapy można powiększyć

2000px-Religie_w_I_Rz-plitej_1573.svg st wyznaniowe 1570

Temat VI:  Skomentuj dwie mapy jako ilustrację polskich i ukraińskich wyobrażeń dotyczących terytorialności DRzP

Grody_czerwienskie.pngPodział_administracyjny_I_RP 1619

18 replies

  1. Temat IV:

    Trudno patrzeć na utwór Kostomarowa w oderwaniu od pierwowzoru – Ksiąg Narodu Polskiego Mickiewicza, których ten jest spadkobiercą zarówno w zakresie formy, treści, jak i, przede wszystkim, wymowy historiozoficznej. Pozwala to usprawiedliwić (gdyż, jak sądzę, w oczach współczesnego, przeciętnego odbiorcy, oba utwory wymagają usprawiedliwienia), potężną manipulację historyczną, do której posuwają się obaj autorzy.
    Zaskakujące, że w jednym i drugim wypadku, manipulacja ta dotyczy właściwie tego samego i opiera się o identyczne mechanizmy. Różni się jedynie główny bohater mistycznej historii świata – za nim też przesuwa się perspektywa, w warstwie jednak tylko nominalnej. Tak jak kto inny jest nosicielem cech pozytywnych – postulatów, tak samo kto inny nosi cechy negatywne, cechy te jednak pozostają zawsze takie same.
    Pozwoliłem sobie przytoczyć tu szerokie fragmenty obu dzieł, by wskazać (nie jedyne rzecz jasna) podobieństwa wyprowadzonych zeń wizji.

    „Naród Polski czcił Boga, wiedząc, iż kto czci Boga, oddaje cześć wszystkiemu, co jest dobre.
    Był tedy naród Polski od początku do końca wierny Bogu przodków swoich.
    Jego królowie i ludzie rycerscy nigdy nie napastowali żadnego narodu wiernego, ale bronili Chrześcijaństwo od Pogan i barbarzyńców niosących niewolę.
    I szły króle Polskie na obronę Chrześcijan w dalekie kraje, król Władysław pod Warnę, a król Jan pod Wiedeń na obronę wschodu i zachodu.
    Nigdy zaś króle i mężowie rycerscy nie zabiérali ziem sąsiednich gwałtem, ale przyjmowali narody do braterstwa, wiążąc je z sobą dobrodziejstwem Wiary i Wolności.”

    „I postanowili oni pielęgnować czystość chrześcijańską, stąd też dawny kronikarz napisał o Kozakach: „Kradzieże i rozpusta nie mają u nich poważania”.
    I postanowili Kozacy bronić świętej wiary i wyzwalać swoich bliźnich z niewoli. Dlatego też hetman Swyrhowski przyszedł z pomocą Wołochom, i nie wzięli Kozacy misy z czerwieńcami, które im dawano za usługi, nie wzięli dlatego, że krew przelewali za wiarę i za bliźnich, i że służyli Bogu, nie zaś złotemu cielcowi. A Sahajdaczny chodził rujnować Kaffę i wyzwolił z podziemnych ciemnic kilkanaście tysięcy niewolników.
    I wielu rycerzy tak czyniło, co nie zostało zapisane w księgach tego świata, lecz było zapisane w niebie, gdyż za nich zanosili do Boga modły ci, których oni z niewoli wyzwolili.”

    Oba te fragmenty są jak gdyby sankcją, fundamentem pod to, co zostanie powiedziane o misji Polski i Ukrainy za chwilę. Są antytezą dla szeroko opisanych wcześniej innych narodów (autor ukraiński umieścił tam również Polaków), które za bałwochwalstwo i różnicowanie społeczne, sprowadziły na siebie nieszczęście – potrzebują zatem zbawienia, którego dostąpić mogą dzięki męczeństwu i zmartwychwstaniu Polski/Ukrainy. Są one do tego wybrane, ponieważ czciły Boga i od samego początku były Miłością Chrześcijańską w samej swojej istocie. Że nie była to prawda, że Polsce wcale nieobce było słowo „Interes”, a wśród Kozaków kradzież i rozpusta wyznaczały niejako rytm życia, autorzy doskonale zdawali sobie sprawę. Sakralizacja Polski i Ukrainy czyniła je jednak figurami wyjętymi spod realnej oceny rzeczywistości, odtąd nie miały już być „ludzkie”, traciły materialną, ziemską, a więc skalaną grzechami narodów egzystencję.

    „I nagrodził im Bóg, bo wielki naród, Litwa, połączył się z Polską, jako mąż z żoną, dwie dusze w jedném ciele. A nie było nigdy przedtém tego połączenia Narodów. Ale potém będzie.
    Bo to połączenie i ożenienie Litwy z Polską jest figurą przyszłego połączenia wszystkich ludów Chrześcijańskich, w imię Wiary i Wolności.”

    „I zjednoczyła się Ukraina z Polska, jak siostra z siostrą, jako jeden lud słowiański z drugim ludem słowiańskim – nierozdzielnie i niezmiennie, na obraz i podobieństwo Bożej jedności, jak kiedyś zjednoczą się z sobą wszystkie narody słowiańskie.”

    Przytoczone fragmenty zajmują w strukturze utworów dwa różne miejsca, inną rolę w historii Polski odegrało połączenie z Litwą, inną dla Ukrainy – z Polską. W obu przypadkach zjednoczenie to miało zapowiadać jednak przyszłe zjednoczenie się ludów wolnych i równych. Różnica dotyczy zakresu zjednoczenia – Mickiewicz uwzględnia wszystkie ludy chrześcijańskie (pogląd żywy wśród romantyków zachodnioeuropejskich), Kostomarow zaś obejmuje całą słowiańszczyznę, co z kolei odpowiada myśli panslawistów (nie koniecznie wcale tych spod znaku rosyjskiego nacjonalizmu).

    „I dał Bóg królom Polskim i rycerzom Wolności, iż wszyscy nazywali się bracią, i najbogatsi i najubożsi. A takiéj Wolności nie było nigdy przedtém. Ale potém będzie. ”

    „I nie lubiła Ukraina ani cara, ani pana, lecz utworzyła sobie Kozaczyznę, prawdziwe bractwo, gdzie każdy wstępujący doń stawał się bratem drugich, niezależnie od tego, czy był przedtem panem, czy niewolnikiem, byleby był chrześcijaninem, i wszyscy Kozacy byli między sobą równi i starszyznę wybierano na radzie i powinni oni służyć wszystkim wedle słów Chrystusa, i żadnej dumy pańskiej i tytułów nie było między Kozakami.”

    Fragmenty te, budują mit wolnej, równej braci, której fenomen wyróżnia Polskę/Ukrainę na tle świata, stawiając za wzór i dalej sankcjonując niezwykłą rolę, jakie mają odegrać w zbawieniu ludów. Ciekawa jest kolizja perspektyw: równość i wolność braci szlacheckiej obca jest równości i wolności kozackiej – która owego szlachectwa („państwa”) stanowczo się wyrzeka – głównie dlatego, że choć samo wolne, jest równocześnie źródłem niewoli – zatem przeczy samej idei wolności. Faktu tego zdaje się Mickiewicz nie zauważać, dodając w zamian:

    „Król i Mężowie rycerscy przyjmowali do braterstwa swego coraz więcéj ludu, przyjmowali całe pułki, i całe pokolenia. I stała się liczba braci wielka, jako Naród, i w żadnym Narodzie nie było tylu ludzi wolnych i bracią nazywających się jako w Polsce.”

    Co zresztą również znajduje odzwierciedlenie u Kostomarowa:

    „I z dnia na dzień rosło i pomnażało się Kozactwo, już wkrótce wszyscy ludzie na Ukrainie zostaliby Kozakami, wszyscy byliby wolni i równi, i nie miałaby Ukraina nad sobą ani cara, ani pana, oprócz Boga jedynego, a za przykładem Ukrainy podobnie stałoby się w Polsce, a potem w innych krajach słowiańskich.”

    Faktem jest godna podziwu na tle innych narodów liczba szlachty w Rzeczypospolitej, podobnie jak jej (nie we wszystkich wszakże aspektach chwalebna) wolność, (pozorna) równość i polityczna suwerenność. Dawało to przesłankę potrzebną, by wybudować na tym kolejny postulat – Narodu, którego grono stale się poszerza (co istotnie miało miejsce jeszcze w wieku XVI), jest więc zapowiedzią przyszłego rozciągnięcia wolności i równości na cały świat. Łatwo wykazać jak bardzo rozmija się to z prawdą historyczną. Podobnie, gdyby traktować słowo „Kozak” w znaczeniu dosłownym, trudno byłoby przyznać realność wizji Kostomarowa, mówiącego, że wkrótce już wszyscy ludzie na Ukrainie zostaliby Kozakami. Słowa te zyskują sens dopiero gdy przyjmiemy, że „Kozak” także jest figurą – figurą człowieka wolnego, niezależnie od swojej przynależności.

    „A na koniec, król i rycerstwo dnia trzeciego maja umyślili wszystkich Polaków zrobić bracią, naprzód mieszczan a potém włościan.”

    „Albowiem jej głos, wzywający wszystkich Słowian do wolności i braterstwa, rozległ się po całym świecie słowiańskim. I głos ten odbił się echem w Polsce, kiedy 3 maja Polacy postanowili, aby nie było panów, lecz aby w Rzeczpospolitej wszyscy uważali się za równych, czego pragnęła Ukraina sto dwadzieścia lat temu.”

    Idealizacja Konstytucji 3 Maja w obu tekstach jest bardzo podobna i sprowadza się do apologii ostrożnej bardzo w swej postępowości Ustawy Rządowej, która wbrew temu co możemy wyczytać, nie znosi wcale różnic stanowych, nie czyni nikogo wolnym ani równym. Jest ku temu pierwszym krokiem, na tyle jednak drobnym, że już w 3 lata po niej, podczas Insurekcji Kościuszkowskiej trudno sobie było wyobrazić możliwość wprowadzenia tak (sic!) przestarzałego dokumentu. Od realnych zmian (ostatecznie i tak przecież niewprowadzonych w życie) ważniejsza jest jednak symboliczność dokumentu – znaku przełamania długiej anachroniczności politycznej i społecznej.

    „A jako za zmartwychwstaniem Chrystusa ustały na ziemi całej ofiary krwawe, tak za zmartwychwstaniem narodu polskiego, ustaną w Chrześcijaństwie wojny.”

    „I Ukraina stanie się niepodległą Rzeczpospolitą w federacji słowiańskiej. Wtedy wszystkie narody, pokazując na mapie to miejsce, gdzie narysowana jest Ukraina, powiedzą: „Kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgla”.”

    Zapowiedź zmartwychwstania – wraz z którym, podobnie jak dwa tysiące lat wcześniej, zbawiona ma zostać cała ufna w Bogu ludzkość, to w obu utworach apogeum mesjanizmu – Polska/Ukraina zostaje bowiem przyrównana do Chrystusa – u Mickiewicza dosłownie, u Kostomarowa poprzez słowa słowa Ewangelii parabolicznie zapowiadające Jego Mękę i Zmartwychwstanie.
    Mamy zatem w obu tekstach do czynienia z instrumentalnym potraktowaniem dziejów, jako matrycy do wyłożenia idei, której istotą nie jest zapatrzenie w przeszłość, ale perspektywa przyszłości. Wybrane aspekty egzystencji obu narodów nie odzwierciedlają stanu faktycznego, lecz obraz postulowany – postulowany po to, by być w logicznym ciągu z tym co ma się zdarzyć, a także skonsolidować przedstawicieli narodu do którego jest skierowany wokół idei, którą jako „spadkobiercy” tak szlachetnej tradycji zobowiązani są urzeczywistnić.

    Bibliografia:
    1. Łysiak-Rudnycki Iwan, Między historią a polityką, Wrocław 2012
    2. Mickiewicz Adam, Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego, oprac Zygmunt Dokurno, Warszawa 1982
    3. Podhorodecki Leszek, Dzieje Ukrainy, Warszawa 2015
    4. Witkowska Alina, Romantyzm, Warszawa 2001

    Temat VI:

    Wydaje mi się, że na ukształtowanie polskich wyobrażeń dotyczących terytorialności Rzeczypospolitej miały wpływ przede wszystkim dwie okoliczności. Po pierwsze, bezwzględna dominacja polityczna, kulturalna i prawna szlachty, tak silna, że zepchnęła na margines dyskursu pozostałe grupy społeczne, po drugie, bardzo osłabiona względem polskiej pozycja narodowości ruskiej, powodowana nierównymi warunkami rozwoju, położeniem geopolitycznym i innymi (jak zauważa Łysiak-Rudnycki) niezależnymi od spadkobierców Rusi Kijowskiej czynnikami. Wskutek tego, aż po wiek XX niewielu poważnie traktowało narodowe i państwotwórcze aspiracje Rusinów/Ukraińców. Kwestie te zresztą mocno się zazębiają, gdyż niespolonizowaną część ludności ruskiej stanowili głównie chłopi i mieszczanie, a więc grupy w okresie istnienia Rzeczypospolitej nie mające de iure praktycznie żadnego głosu.
    W konsekwencji tego, w zbiorowej świadomości polskiego społeczeństwa wytworzyły się dwa ciążące na widzeniu tamtych czasów znamiona. Pierwsze to postrzeganie Rzeczypospolitej wyłącznie przez pryzmat warstwy szlacheckiej. O problemie dajmy na to chłopskim się mówi, problem ten się zauważa, uczy o nim w szkole, ze względu jednak na to, że w swoich czasach chłopstwo nie miało głosu, nie pozostawiło tak obszernej literatury ani w ogóle wytworów własnej kultury jakkolwiek zdolnych konkurować z kulturą szlachecką, niezwykle trudno sobie wyobrazić siedemnastowiecznego włościanina z krwi i kości – takiego, jakim widzimy szlachcica, choćby warchoła, zawadiakę i siedlisko najgorszych przywar narodowych. Jest zatem narracja o przeszłości ciągle narracją szlachecką, dla której problem innych warstw nie istniał, skoro zaś bojarzy i książęta ruscy skwapliwie poddawali się polonizacji, to i ziemie przez nich zamieszkiwane, ekonomicznie i własnościowo zresztą związane z Rzecząpospolitą, trudno od niej oddzielić.
    Druga sugestia, mit właściwie, to postrzeganie ówczesnej Rusi jako kraju całkowicie pozbawionego tożsamości, a zatem mogącego biernie poddać się kolonizacji i przyjąć polską kulturę. Istnieje duży rozdźwięk między historiografią ukraińską a polską, która nie postrzega naszej ekspansji na wschód jako przejawu polityki zaborczej, w rozumieniu takim, jakim zaborcza mogła być ekspansja państw zachodnioeuropejskich. Nie jest to bezzasadne, na terenach obecnie należących do Ukrainy nie istniało państwo zdolne skonsolidować naród ruski i wytworzyć w nim świadomość narodową czy dojrzałość polityczną na poziomie pozwalającym być traktowanym jako partner silnej u początków ekspansji, scentralizowanej i szybko rozwijającej się wewnętrznie Korony.
    Perspektywa ukraińska jest rzecz jasna inna, opiera się zaś o kryterium etniczności. W przeciwieństwie do dość linearnej historii Polski, trudno mówić o ciągłości dziejowej między Rusią Kijowską, a współczesną Ukrainą. Zamiast niej na pierwszy plan wysuwa się ciągłość pierwiastka etnicznego, ukształtowanego na przestrzeni wieków w naród świadomy siebie, swojej historii, kultury i miejsca, które zajmuje. Pierwiastek ten od wieków zamieszkiwał terytoria od tzw. Grodów Czerwieńskich, z Chełmem, Sanokiem i Przemyślem, aż po Don, co dobrze wizualizuje mapa rozmieszczenia języków w XVI-wiecznej Rzeczypospolitej dostępna w Atlasie historycznym Polski pod redakcją Czaplińskiego. Świadomi tego byli współcześni, skoro już Chmielnicki domagał się za cenę pokoju opuszczenia przez Polaków terytorium aż po Chełm i Zamość. Postulat ten wracał zresztą i w XIX i w XX wieku – jak jednak zauważa Łysiak-Rudnycki, jako zupełnie odrealnione politycznie aspiracje.
    Jeśli mogę na koniec wyrazić swoje zdanie, sądzę, że niemożliwe jest jednoznaczne rozstrzygnięcie, które wyobrażenia terytorialności dawnej Rzeczypospolitej mają silniejsze racje. Nie ma powodu by nadal dowodzić praw polskich do Kresów, podobnie jednak nie widzę podstaw do korzenia się i bicia w piersi za dawne „okupowanie ukraińskiej części Galicji” (a tym bardziej, obecne, ziemi przemyskiej). Narzucone nam przesunięcie granic po II wojny światowej ostatecznie rozstrzygnęło kwestie sporne i obecny ich układ nie może być kwestionowany. Natomiast, rozwiązanie sporów terytorialnych powinno zostać dzisiaj wykorzystane do zbudowania relacji na nowym zupełnie poziomie – w oparciu o obustronne uznanie w s p ó l n o t y dziedzictwa kulturowego dawnej Rzeczypospolitej – i to po obu stronach granicy. Sądzę, że naszym wspólnym obowiązkiem jest zadbanie o to, by ślad wielu setek lat rozwijania się i ścierania żywiołu polskiego i ukraińskiego został zachowany i przekazany kolejnym wychowanym na fundamencie tej współpracy pokoleniom, bez narodowych kompleksów i prób podporządkowania go jednej tylko narracji. Taką współpracę dostrzegam na przyłączonych do Polski terenach niemieckich i sądzę, że zdolność do niej jest wyrazem dojrzałości naszych narodów, świadczącym o obustronnym szacunku zarówno do teraźniejszości, jak i wrażliwej emocjonalnie historii.

    Bibliografia:
    1. Klint Paweł, Galik Piotr, Zrozumieć przeszłość. Dzieje nowożytne. Podręcznik do historii dla liceum ogólnokształcącego i technikum, Warszawa 2015
    2. Łysiak-Rudnycki Iwan, Między historią a polityką, Wrocław 2012
    3. Podhorodecki Leszek, Dzieje Ukrainy, Warszawa 2015

  2. Dzień dobry, wstawiam raz jeszcze. Coś się chyba popsuło wcześniej.

    Temat III

    Wiersz powstał, gdy Taras Sawczenko był zesłany do Orska.

    Wiersz dzieli się na kilka części, w których opisana jest przeszłość – przed Unią Brzeską, po Unii, a także apel do Polaków.

    Przede wszystkim autor idealizuje kozaczyznę. Odwołuje się jakiejś grupy, która miałaby stanowić mit – to znaczy, pełna swobód, żyjąca beztrosko pod rządami Rzeczypospolitej Obojga Narodów, lecz unia (Unia Brzeska) to wszystko zniszczyła, ponieważ papież, kler i magnateria są im obcy – chcą narzucić na nich jarzmo. Oni mieli swoją tradycję, poniekąd wiarę, a także skierowani byli na mistyczny Wschód, nie łaciński Zachód. Ta “kolonizacja” Kozaczyzny im się nie spodobała, dlatego zaczął się czas niepokoju.
    Antykatolicyzm (antyklerykalizm), antymagnackość, pobożność dowolnie interpretowaną przez podmiot liryczny (pielęgnowaną bez udziału kleru, a nawet wbrew niemu). Autor miał na myśli to, że normalni ludzie dogadują się dobrze, ale to kler i szlachta podgrzewają atmosferę. Zburzona sielanka przez tych “na górze” zasiała niepokój pośród ludzi wolnych, którzy chcieli tylko swoich swobód, a nie płacenia podatków obcej magnaterii, wyznawania obcej wiary i służby jakiemuś papieżowi.

    Wiersz był pisany w okresie bliskim Wiosny Ludów, co nasuwa myśl o tym, że marzeniem może być coś na wzór Rewolucji Francuskiej – nie chodzi o czyny, lecz o stan trzeci – Polacy i Ukraińcy żyjący w zgodzie bez kleru, szlachty i papiestwa. Wiersz koresponduje z polskim mesjanizmem, co może wywołać w Polakach pozytywne odczucia – wolność, upragniona wolność – my zabraliśmy komuś, ktoś nam, więc należy walczyć o wolność naszą i waszą. A także chodzi o zmartwychwstanie państwa i narodu.

    W wierszu mamy również do czynienia z idealizacją przyrody, a sam wiersz może być odczytany od tyłu, co nie jest niczym specjalnym, ale może dzięki temu czytelnik doszuka się w nim czegoś, czego nikt wcześniej jeszcze nie znalazł.

  3. Temat III: Skomentuj wiersz Tarasa Szewczenki „Do Polaków” uwzględniając zagadnienie jego stosunku do dziejów DRZP.
    Wiersz “Do Polaków” Tarasa Szewczenki napisany w okresie “zbliżenia” z polskimi zesłańcami, jest zarówno streszczeniem dziejów jak i apelem. Wiersz dzieli się na trzy części. W pierwszej opisywane są dawne czasy, kiedy ukraińcy byli kozakami żyjącymi na spokojnych, sielankowych stepach pod rządami Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Mieli się cieszyć wolnością i swobodą tamtej epoki. Punktem zwrotnym w utworze jest przywołanie Unii Brzeskiej czyli przyłączenia prawosławnych cerkwi do łacińskiego kręgu chrześcijaństwa, a więc także podporządkowania wobec Papieża. To właśnie środkowa część utworu opisuje co miało dziać się na Ukrainie czyli brutalną pacyfikację ze strony księży katolickich, obcych dla kozaków ale także magnaterii która miała wyzyskiwać kozaków i niszczyć ich wolność. Ostatnia część wiersza jest próbą pojednania z Polakami i wskazania że ciągle możliwa jest zgoda między oboma narodami. Szewczenko nawołuje do “wyciągnięcia ręki” przez polaka do kozaka czyli ukraińca. Ten gest połączony z szczerymi intencjami a także wiarą w Chrystusa miałby odrodzić stare państwo pełne wolności i sielankowości.
    Unia Brzeska w oczach poety staje się przyczyną zniewolenia Ukrainy przez obce siły. Sama unia będąca reakcją polskiego duchowieństwa prawosławnego i katolickiego na możliwy wpływ patriarchów z Moskwy nie miała na celu zaatakowania czy zniszczenia ducha kozackiego. Jednak był to w ich oczach zamach na tradycję a zatem coś z czym należało walczyć. Kozackie powstania wymierzone w Rzeczpospolitą ostatecznie sprowadziły na prawobrzeżną Ukrainę władzę rosyjską. Drugą atakującą siłą mieli być magnaci. Szewczenko kieruje się w wierszu ludowym i chłopskim rodowodem Ukrainy, gdzie nie było szlachty jako klasy wyzyskującej chłopów a zatem musi przedstawić ich wrogów jako bogatą magnaterię. Księża katoliccy którzy mieli niszczyć tradycję uzupełniają się z bogatą arystokracją która wyzyskuje i niszczy wolności kozackie. Oba te czynniki mają być obce dla tych ziem. Jest to przekłamanie ze strony Szewczenki ponieważ Ukraina była macierzystymi terenami dla sporej grupy szlachty która z czasem przyjmowała polskie obyczaje. Nie była zatem całkowicie obca. Utwór “Do Polaków” staje się zatem propagandą która ma przekonać innych o tym że każdy zawsze był na Ukrainie równy każdemu, nie było szlachty która wyzyskiwała a całe terytorium było wolnościową oazą i sielanką dla mieszkańców.
    Szewczenko napisał ten wiersz w czasach kiedy polska emigracja starała się odżegnywać od tradycji magnackiej, niekiedy także od monarchizmu w ogóle przyjmując ideały równościowe i republikańskie. Dlatego też odwołanie do jednolitej kasty ludzi równych sobie mogło przynieść pewny skutek w postaci pojednania polsko-ukraińskiego. Jednak pierwsze, nietrwałe porozumienie nastąpiło dopiero w 1919 roku, zniweczone przez odwołującą się do katolicyzmu narodową demokrację w Polsce ale także przez liche poparcie ukraińców dla pojednania. Szewczenko musiał czekać ponad 100 lat na trwałe odrodzenie się niezależnej Ukrainy i ponowne próby pojednania.

    Temat IV: Skomentuj klasyczny utwór ukraińskiego romantyzmu biorąc pod uwagę zawarty w nim obraz DRzP.
    Utwór literacki “Księga rodzaju narodu Ukraińskiego”, prawdopodobnie autorstwa Mykoły Kostomarowa, jest streszczeniem dziejów dawnych i przyszłych dotyczących Słowiańszczyzny a zwłaszcza Ukrainy. Sama nazwa odnosi się do Biblijnej Księgi Rodzaju opisującej początek świata tworzonego przez Boga. Początkowe części utworu są właśnie trawestowaną opowieścią o losach różnych plemion. Autor zwraca szczególną uwagę na to czy dana ludność podąża za naukami boskimi ale także czy wytwarza klasę rządzącą czyli szlachtę bądź “panów”. Opisując dzieje państw Słowiańskich za szczególny przykład podaje Ukrainę gdzie ludzie zarówno są wolni i równi jak i podążają za przykazaniami Boskimi. Zaznaczona jest też Polska która początkowo podąża podobną ścieżką jak Ukraina by potem zejść z niej, próbą naprawy ma być wspomniana konstytucja trzeciego maja, jednak jak wiadomo z historii ostatecznie Polska zostaje wymazana z map i ponosi porażkę. Ukraina jest przedstawiona jako “siostra” która jednoczy się z Polską by po zauważeniu że ta próbuje zawładnąć nią przyłącza się do Rosji co ma znacznie bardziej opłakane skutki. Finalnie Kozaczyzna kończy rozebrana między dwa kraje z którymi próbowała współtworzyć jedno państwo. Koncepcja federalizmu słowiańskiego jest tutaj szczególnie widoczna. W toku opowieści zostaje wspomniana także caryca Rosji Katarzyna II Wielka która to dzieli Kozaków na niewolników i panów czym sprzeniewierza się boskim planom aby nie było panów. A także wywołuje podziały wśród samych kozaków, dzieląc ich na rozmaite grupy.
    Wspomniany przeze mnie wyżej federalizm słowiański jest zaakcentowany na samym końcu, gdzie autor wybiega w przyszłość. Ukraina ma stać się wtedy najważniejszym ogniwem spajającym jedno państwo wszystkich słowian. Ma być wolna i podążać za naukami Boga. Możemy zaobserwować zatem specyficzne skrzyżowanie dwóch koncepcji, polskiego mesjanizmu oraz rosyjskiego panslawizmu. Zasadniczą różnicą jest to że w teorii ukraińskiej Kozaczyzna ma nie być ofiarą która odkupuje i daje wolność tylko “kamieniem węgielnym” podstawą do tworzenia nowego sprawiedliwego ładu. Równocześnie w swoim federalizmie porzuca ideę przewodniej roli Rosji, czy jakiegokolwiek innego kraju, ma być to wolny związek państw gdzie każde z nich jest niepodległe ale współtworzy jedność zarazem. Ponownie Ukraina będąc najważniejszą częścią ma nie niewolić innych, ponieważ wówczas złamałaby boskie przykazania. Antagonizm wobec wyższych sfer jest tutaj widoczny tak samo jak u twórczości innych ukraińskich artystów, szlachcice i magnateria ma być występkiem wobec Boga a zatem największym grzechem. Wychwalane są kozackie ideały a więc wolność i równość. Sam tekst można uznać za w pewnym sensie prekursorski dla ruchu Neoslawistycznego który podobnie jak w “Księdze rodzaju narodu Ukraińskiego” postulował państwo oparte na równorzędnych partnerach bez dominującego ośrodka. Utwór stanowi zatem interesujące kombinacje różnych koncepcji politycznych z wyraźnym zaznaczeniem istotnej roli Ukrainy w dziele jednoczenia Słowiańszczyzny.

    Bibliografia:
    K. Lewicki, Sprawa unii Kościoła wschodniego z Rzymskim w polityce dawnej Rzeczypospolitej, Sprawy Narodowościowe, 7(1933–1934).
    M. Bendza, Tendencje unijne względem cerkwi prawosławnej w Rzeczypospolitej w latach 1674–1686. Rozprawa habilitacyjna, Warszawa 1987.
    Unia brzeska. Geneza, dzieje i konsekwencje w kulturze narodów słowiańskich. Praca zbiorowa, Ryszard Łużny (red.), Franciszek Ziejka (red.), Andrzej Kępiński (red.), Kraków: Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych „Universitas”, 1994,

  4. Temat IV

    Księga rodzaju narodu ukraińskiego to tekst, który powstał w roku 1846, najprawdopodobniej autorstwa Mykoły Kostomarowa, ukraińskiego historyka. Utwór przedstawia dziejową rolę Ukrainy w historii Słowian, idee panslawizmu oraz wyobrażenie zjednoczenia wszystkich narodów słowiańskich pod egidą Ukrainy. Utwór w duchu biblijnym przedstawia dzieje Ukrainy, Polski i Rosji od najdawniejszych aż do czasów współczesnych autorowi. Po wielu latach walk powstały na Słowiańszczyźnie trzy królestwa: Polska, Litwa i Moskwa. Wszelkie nieszczęścia oraz nierówność wywołane są przez hipokryzję rządzących, którzy panując nad ludem stosują ucisk. Kozaczyzna jest prezentowana jako prawdziwe bractwo gdzie wszyscy między sobą są równi – służą ludziom wedle słów Chrystusa. Nie ma pośród nich dumy pańskiej oraz tytułów. Ukraina spełnia niejako zadanie dane jej przez Boga, tzn. żyje wedle jego praw i nie narzuca własnemu ludowi zniewolenia i podziałów. Natomiast pozostałe narody, które wymienia autor, Rosjanie, Niemcy czy Polacy są skazani na zgubę ponieważ nie żyją według tych praw. Polska jest przedstawiona jako naród, który popełnił błędy ale ma szanse na ich naprawienie. Autor wspomina, że Polska i Ukraina zjednoczyły się jak „ siostra z siostrą”. Zjednoczenie Ukrainy i Polski to preludium do kolejnego etapu tj. zrzeszenia wszystkich Słowian. Sama Ukraina jest wzorem do naśladowania : ”a za przykładem Ukrainy podobnie stałoby się w Polsce, a potem w innych krajach słowiańskich”. Jednak autor kreśli obraz Polski jako narodu, który odchodzi od idealnego stanu robiąc sobie panów przez co popada w niewole. Wraz z unią brzeską Ukraińcy dzielą się gdy zostają im narzucone kwestie wiary. Panowie zakazują chłopom pańszczyźnianym „ zapisywać się do Kozaków” w strachu przed rozprzestrzeniającymi się ideami wolnościowymi i równościowymi. Kozaczyzna jest nękana i niszczona ale nie pozwala sobie na to wszczynając bunt. Zwyciężają i Ukraina na powrót jest wolna. W wyniku tego iż Polska nie chciała się wyrzec swej pańskości Ukraina kieruje się ku Rosji w celu zjednoczenia się z nią „na obraz i podobieństwo bożej jedności”. Jednak okazuję się, że car moskiewski to wcielenie dręczyciela. Finalnie po walkach narodowowyzwoleńczych Ukraina zostaje podzielona między Rosję i Polskę. Marzeniem Ukrainy było zintegrowanie z Polską i Rosją na wzór „Trójcy Bożej” jednak ciągłe błędy tychże i ich zaborcza polityka uniemożliwiają to. Następnie autor pisze o carycy Katarzynie jako postaci, która podzieliła Kozaków na wolnych i niewolników. Po tych wydarzeniach Ukraińcy powinni odwrócić się od cara i pamiętać o Bogu. Jednoczący głos Ukrainy odzywa się znów gdy autor wspomina o Konstytucji 3 maja. Tym samym realizując plan Ukrainy sprzed wielu lat czyli usunięcie panów. Dochodzi do rozbiorów ale Polska niejako zasługuje na swój los ponieważ: „ nie usłuchała ona Ukrainy i zgubiła swoją siostrę”. Pomimo niepowodzeń głos Ukrainy nie ucichł i zapowiada, ze świat jeszcze o niej usłyszy. Wtedy nastaną czasy gdy nie będzie panów już nigdzie ani na Ukrainie, w Polsce czy w Rosji i pozostałych narodach słowiańskich. Cała historia kończy się oświadczeniem tego, że Ukraina pewnego dnia stanie się niepodległym narodem w federacji słowiańskiej.

    Temat III

    Wiersz „do Polaków” został napisany przez Tarasa Szewczenkę gdy ten przebywał na zesłaniu w twierdzy Pietropawłowskiej w Petersburgu. Pomimo zakazu tworzenia ten kontynuował swoją działalność artystyczną. Wiersz napisany w nostalgicznym duchu przedstawia obraz sielankowej Ukrainy gdzie narody polski i ukraiński żył w zgodzie i nie dzieliły ich żadne różnice na tle politycznym czy wyznaniowym. Utwór zawiera motywy literackie szczęśliwej ojczyzny gdzie matki spokojnie wychowują synów na wolnych ludzi. Wszystko zostaje utracone gdy na ziemiach ukraińskich pojawiają się księża rzymskokatoliccy, którzy siłą narzucają im wiarę. Wymieniona przez autora unia brzeska, która dokonała przyłączenia cerkwi prawosławnej do polskiego kościoła łacińskiego, jest powodem wszelkich nieszczęść, a jej następstwa niosą poważne konsekwencje w postaci wrogości i nieufności dwóch narodów. Wyłania się obraz księży okrutnych i bezlitosnych. Niosą oni zniewolenie i śmierć. Kozacy zostają w brutalny sposób pozbawieni wolności. Pozbawia się ich dotychczasowego szczęścia i jego źródła w postaci spokojnego życia, zastępując je terrorem i przymusowym poddaniem się woli oprawców. W ostatniej strofie autor wskazuje prawdziwych winowajców w postaci wyższych warstw społeczeństwa tj. duchowieństwo i magnaterie. To za ich sprawą doszło do skłócenia dwóch narodów niegdyś żyjących w harmonii. Zatem odwrócenie bezkonfliktowych stosunków ma swoje korzenie wśród ludzi, którzy mogą mieć w tym jakiś interes, jest to działanie odgórne. Rozdzielenie się dwóch narodów ma podłoże polityczne nie personalne, wina zatem nie leży wśród samych społeczności. Poeta apeluje do Polaków których nazywa druhami, mając na myśli raczej chłopów, żeby zwrócili się do narodu ukraińskiego, aby zapanowała ponownie zgoda. Moim zdaniem wiersz jest niejako oświadczeniem Szewczenki a sprawie stosunków polsko – ukraińskich. Poeta przywołuje wydarzenia z historii swojego narodu i tym samym pokazuje, że ofiarami polityki i religii stali się zarówno oni jak i Polacy. Utwór zawiera idee ponownego porozumienia w celu przywrócenia beztroskiej i radosnej rzeczywistości, która niegdyś miała miejsce. Utwór ponadto, zawiera w sobie przesłanie braterstwa ponad podziałami na tle politycznym. Pomimo reminiscencji o męczeństwie narodu ukraińskiego nawołuje on do zawarcia zgody.

    Bibliografia:

    Unia brzeska. Geneza, dzieje i konsekwencje w kulturze narodów słowiańskich. Praca zbiorowa, Ryszard Łużny (red.), Franciszek Ziejka (red.), Andrzej Kępiński (red.), Kraków: Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych „Universitas”, 1994,

    K. Lewicki, Sprawa unii Kościoła wschodniego z Rzymskim w polityce dawnej Rzeczypospolitej, Sprawy Narodowościowe, 7(1933–1934).

  5. Temat I
    Iwan Łysiak-Rudnycki w swojej książce przybliża historię narodu ukraińskiego w rozdziałach „Problemy związane z terminologią i periodyzacją ukraińskiej historii” jak sam autor podkreśla nie chciał omawiać historii narodu ukraińskiego w ściśle określonych ramach czasowych, a oddalić się w jej opisie do czasów najdawniejszych, przede wszystkim odrzucając marksistowską periodyzację historyczną Ukrainy, jako feudalistyczną formę rozumienia narodu ukraińskiego w myśli marksistowskiej jakoby byli pożyteczni w rękach komunistycznej władzy kremla, a nie tych którzy tworzyli tożsamość narodową samej Rusi na obecnym terytorium Ukrainy, Białorusi czy Rosji.
    I to właśnie od Rusi Kijowskiej powinna rozpoczynać się historia narodu ukraińskiego i początku państwowości ukraińskiej jako tej której bliżej do nowoczesnych zachodnich myśli i ideologii nawiązujących do greckiej kultury śródziemnomorskiej i romańskiej. Ważnym faktem jest przedstawiona przez autora sprawa kozacka na terenie zachodniej Ukrainy jako ta która w pierwszej połowie średniowiecza nie odgrywała znaczącej roli i błędnym stwierdzeniem jest nazywanie jej przez historyków w historiografii narodu ukraińskiego jako epoki kozackiej. Największym i najlepszym okresem historycznym dla rozwoju terytorium i ruchu narodowej tożsamości dla Ukrainy był okres jej federalizacji w okresie średniowiecza i kształtowanie państwa halicko-wołyńskiego oraz system stanowy. Będący główną podstawą systemu społecznego Ukrainy trwającej aż do Unii lubelskiej.
    Unia Lubelska stała się podstawą do przejścia w nowy system społeczny utrzymany w myśl demokracji szlacheckiej przez co zagadnienia i struktura społeczna ubiegłych wieków ma duży wpływ w dzisiejszym systemie społecznym Ukrainy opierającej się na kulturze ludowej i wspólnot chłopskich zwłaszcza w kontekście istniejących na Ukrainie partii politycznych mimo bardzo dużej liczby ośrodków miejskich (samych miast powyżej miliona mieszkańców są cztery a należą do nich Kijów, Charków, Odessa i Dniepr). Zdaniem autora mimo braku dobrych podstaw historycznych dla narodu ukraińskiego nie przeszkadza to w kształtowaniu nowej historii Ukrainy. Rudnycki podzielił okres historii Ukrainy na cztery etapy ;starożytnej i średniowiecznej, wczesno-starożytnej, w XIX oraz Ukrainy w XXw. Autor podkreśla, że największy wpływ na budowanie tożsamości kulturowej i społeczno politycznej w budowie nowego czyli nowoczesnego narodu ukraińskiego miały wydarzenia geopolityczne dotyczące terenów do których roszczenia mili Polacy, Rosjanie i „autonomiczni kozacy”, którzy na terytorium przez nich osiedlone mieli ogromne roszczenia mimo to, że stanowili oni narodową mniejszość. Narracja ukraińska była nastawiona na unowocześnienie i przemianę społeczną od drugiej połowy nowożytności do czasu pierwszej wojny światowej. Samo słowo Ukraina powinno budzić w nas myśl o historii państwowości i tożsamości narodowej Ukraińców, którzy chcą odkrywać rzetelną i niezależną prawdę historyczną. Chęci do uregulowania pojęć mitologicznych i naukowych dotyczących terminu „Ukraina”. Wszystko po to, aby zapobiec patologiom w nauczaniu historii nie tylko Ukraińców ale też osoby innych nacji w uczeniu się historii Ukrainy, do których należy chociażby przyjęcie dziedzictwa historycznego Rusi Kijowskiej Rosjanom czy Białorusinom. Uznając, że dziedzictwo do tradycji i historii Rusi należy się tyko Ukraińcom. Autor podkreśla, że słowo „Ruś” odnosi się do nazwy terytorium zarządzanego przez Rurykowiczów, a nie do konkretnych nacji, zwłaszcza Rosjan. Ukraińcy chcą odrzucać mentalność i nauczyć społeczeństwo, aby nie utożsamiać słowa Ruś tylko i wyłącznie w odniesieniu do Rosji . Ukraińcom zależy na tym by logiczna teoria języka rozumianego w świecie odnosiła się do racjonalności i sprawności w aktach poznania i komunikowania.
    Ważnym jest to by Ukraińscy historycy wybrali jedną i spójną drogę w odtwarzaniu historii. Z dużą ostrożnością, by ta nie stała się polityką historyczną która uszczęśliwi tylko jedną grupę interesu. Ukrainie potrzebna jest wspólna semioza historyczna, kulturowa i społeczna będącą oznaką tworzenia metodologicznego badania ukraińskiej historii, by w przyszłości posługiwać się znakami, które będą nieodłącznym elementem historiografii ukraińskiej. Ukraińcy jak i inne narody muszą dostrzec, że Ukraina w swojej historii ma wiele powiązań z zachodnią kulturą śródziemnomorską. Powiązaną chociażby przyjęciem przez Ruś chrztu w roku 988 od Bizancjum.
    Ponadto ważnym w kształtowaniu historii Ukrainy jest sama literatura. W przypadku opracowania dobrych prac w dziedzinie terminologii ukraińskiej i usposobienia ważna jest literatura klasyczna, do której należą „Kobziarz” tom wierszy Tarasa Szewczenki, które opisują kwestie społeczno-polityczne lecz głównym dziełem jest „Księga rodzaju narodu ukraińskiego” będąca tekstem ukraińskiego ruchu narodotwórczego. Literatura klasyczna, stanowić powinna podstawę intelektualną tego procesu . A ukraiński etnomit polityczny tworzony winien być z ostrożnością w kwestii demitologizacji, a takie z pewnością tworzą stosunki polsko-ukraińskie, które zostały poruszone przez Rudnyckiego. Podkreślające, etapy historyczne okresu wczesno-nowożytnego i współczesnego. Do takich na przykład nie należą wcale kwestie religii. Katolicyzmu w Polsce oraz protestantyzmu w Ukrainie. Podobną sprawą jest kwestia historyczna, dotycząca Rzeczypospolitej Obojga Narodów i unii lubelskiej zawartej w 1569 roku, dzięki czemu doszło do pojednania czworga narodów polskiego, litewskiego, ukraińskiego i białoruskiego. Sama Rzeczpospolita Obojga Narodów jest przez Polaków i Ukraińców odbierana pozytywnie to dzięki niej odnotowano poprawę stosunków politycznych między państwami. Jedynymi sprzecznymi interesami w obecnej narracji polsko-ukraińskich stosunków po dziś dzień zostają kwestie terytorialne „Kresów Wschodnich” Mimo, że nie powinny być tematem konfliktu gdyż odpowiadają one de facto z granicą etniczną wytyczoną jeszcze za czasów PRL oraz USRR. Na zajęciach poruszana była kwestia „linii Curzona” dotycząca przebiegu linii demarkacyjnej w Galicji Wschodniej, która budzi wśród społeczności ukraińskiej i polskiej wiele kontrowersji, przez co powoduje nasze wzajemne złe wrażenie co do poparcia „linii Curzona” przez Stalina co w rzeczywistości wiązało się z wyznaczeniem granic między naszymi państwami, a później z przesiedleniem Polaków z „Kresów Wschodnich” w latach 1944-1946 i 1955-1959. Kolejną kwestią sporną jest „Rzeź wołyńska”. Dokonana przez nacjonalistów ukraińskich –Ukraińskiej Powstańczej Armii nie tylko na Polakach ale również na Żydach, Czechach, Rosjanach. Czy własnych rodakach Ukraińcach, którzy byli nieprzychylni UPA.
    W wielu kwestiach bardzo dobrze się rozumiemy w wielu jesteśmy sprzeczni ,dlatego warto o tych sprawach najtrudniejszych dyskutować wraz z naszymi braćmi Ukraińcami. Nie bać się poruszać tych bolesnych dla jednej jak i drugiej strony tematów, a najlepiej zamiast spierać się o historię pomyśleć o wspólnej przyszłości.

    BIBLIOGRAFIA
    I. Łysiak-Rudnycky, Między historią a polityką, Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego, Wrocław 2012
    N. Jakowenko, Historia Ukrainy- od czasów najdawniejszych do końca XVIII wieku, Instytut Europy Środkowo-Wschodniej, Lublin 2000
    W.A. Serczyk, Historia Ukrainy, Zakład Narodowy im.Ossolińskich, Wrocław 2009

    Temat IV
    „Księga rodzaju narodu ukraińskiego-(Prawo Boże)” zostało napisane najprawdopodobniej przez Mykołe Kostomarowa, będącego jednym z najlepszych dzieł ukraińskich z okresu XIX wieku. Zostało napisane w 1846 roku. Jego celem było wskrzeszenie narodowego ducha Ukraińców i była podstawowym tekstem Bractwa Cyryla i Metodego. Głoszącej przebudowę społeczeństwa Ukraińskiego, kultury oraz zapoczątkowało regulację języka ukraińskiego.
    Podczas zajęć porównywaliśmy ten dokument z „Księgą narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego” autorstwa Adama Mickiewicza powstałego w 1832 roku. Polski utwór skierowany jest do popowstańczej emigracji polskiej, który w swojej treści odnosił się do wprowadzenia kultury politycznej i wzbudzeniu moralności wśród Polaków. Podobnie jak „Prawo Boże” w swojej treści nawiązuje i prognozuje przyszłe wydarzenia takie jak zjednoczenie Europy. Takie nawiązanie jest widoczne również w ukraińskiej wersji „Wtedy Ukraina przyłączyła się do Rosji i zjednoczyła się z nią jak jeden lud słowiański – nierozdzielnie i niezmiennie na obraz i podobieństwo Bożej jedności, jak kiedyś zjednoczą się razem wszystkie narody słowiańskie”. Chcą czy nie chcąc trzeba przywołać tutaj historię i czasy Związku Radzieckiego gdy Ukraina wraz z Rosją tworzyły jedno państwo po części też w kontekście zjednoczenia wszystkich narodów słowiańskich jako całego bloku wschodniego do którego należała też Polska. Oczywiście odrzucić trzeba w tym przypadku nawiązanie do Boga w kontekście komunizmu co byłoby absurdem.
    W obydwu tekstach zarówno polskim jak i ukraińskim, mamy do czynienia z nawiązaniami do wiary, w której przez wieki nasze narody bardzo silnie się zakorzeniły. Chociażby w polskim dziele sytuacja rozbiorowa Polski porównywana jest z męczeństwem Chrystusa o czym świadczy fragment: „I umęczono naród polski, i złożono w grobie, a królowie wykrzyknęli: „Zabiliśmy i pochowaliśmy Wolność”.” Podobne nawiązania do jedności z bogiem widać w ukraińskim „Prawie Bożym” –„I chociaż Słowiańszczyzna cierpiała i cierpi w niewoli, to jednak sama nie jest winna, bo i car, i pańskość nie są z ducha słowiańskiego, lecz niemieckiego albo tatarskiego. I teraz w Rosji chociaż panuje car despota, jednak on nie jest Słowianinem, lecz Niemcem, stąd jego urzędnicy także Niemcy. Dlatego też chociaż w Rosji są panowie, to oni szybko stają się albo Niemcami, albo Francuzami, zaś prawdziwy Słowianin nie lubi ani cara, ani pana, lecz lubi i pamięta o jednym Bogu Jezusie Chrystusie, Królu nieba i ziemi. Tak właśnie było przedtem, tak i teraz zostało.”
    O ile dzieło Adama Mickiewicza odnosi się tylko do Polaków, tak utwór ukraińskiego autora odnosi się nie tylko Ukraińców, ale do wszystkich Słowian. Stawia on Słowian przed wielkim wyzwaniem zjednoczenia oraz wzajemnego wsparcia „I zjednoczyła się Ukraina z Polska, jak siostra z siostrą, jako jeden lud słowiański z drugim ludem słowiańskim – nierozdzielnie i niezmiennie, na obraz i podobieństwo Bożej jedności, jak kiedyś zjednoczą się z sobą wszystkie narody słowiańskie.”
    Czytając „Księgę rodzaju narodu ukraińskiego”, jako Polak można mieć mieszane uczucia. Z treści dzieła wynika, że Ukraina pokładała na naszej wzajemnej współpracy ogromne nadzieje ale i wypominała nam błędy z przeszłości. Co świadczy o tym, że miała do nas żal za wspólną historię .W dokumencie tym znajduje się wiele odniesień do danej Rzeczypospolitej „Polskę stanowili Polacy, i krzyczeli Polacy: „U nas jest równość i wolność!”. Ale porobili sobie panów, i zgłupiał naród polski, gdyż lud prosty zapędził w niewolę, najgorszą jaka kiedykolwiek istniała na święcie, i panowie bezprawnie wieszali i zabijali swoich poddanych.” Widać tutaj odniesienie do przywilejów wynikających ze złotej wolności szlacheckiej. Kolejnym przykładem nawiązującym do I Rzeczypospolitej są słowa „Albowiem jej głos, wzywający wszystkich Słowian do wolności i braterstwa, rozległ się po całym świecie słowiańskim. I głos ten odbił się echem w Polsce, kiedy 3 maja Polacy postanowili, aby nie było panów, lecz aby w Rzeczpospolitej wszyscy uważali się za równych, czego pragnęła Ukraina sto dwadzieścia lat temu.” oraz „Ci podstępni królowie wybrali spośród ludzi najsilniejszych i najbardziej użytecznych dla siebie i nazwali ich panami, a innych zrobili niewolnikami tych panów, dla tych panów, i na całym świecie powiększyła się niedola, i biada, i choroba, i nieszczęście, i niezgoda.”, co pokazuje brak poparcia dla podziałów klasowych w dawnej Rzeczpospolitej.
    W tekście ukraińskim występuje również bardzo dużo odniesień do Imperialnej Rosji o podobnej narracji, raz chwalącej dobre stosunki między narodami, a raz kąsając za czyny z przed lat o czym świadczy cytat „Wtedy Ukraina przyłączyła się do Rosji i zjednoczyła się z nią jak jeden lud słowiański – nierozdzielnie i niezmiennie na obraz i podobieństwo Bożej jedności, jak kiedyś zjednoczą się razem wszystkie narody słowiańskie.”, a następnie widać stosunek antyrosyjski i antypolski „Ale tego nie zrozumieli ani Polacy, ani Rosjanie. I widzą polscy panowie i moskiewski car, że nie mogą sobie poradzić z Ukrainą, i zmówili się między sobą: „Nie będzie Ukraina ani twoja, ani moja, rozdzielimy ją na połowę tak, jak Dniepr ją rozdzielił: ziemie na lewym brzegu przypadną carowi moskiewskiemu na pokarm, zaś na prawym brzegu panom polskim na pastwę losu”.
    W tekście poruszona jest też kwestia rozbirowa I RP. Przedstawia tu postawę despotyzmu władzy carskiej tym okresie, który sprzeciwiał się odbudowy rzeczpospolitej będącej wtedy już dawno istniejącą i funkcjonującą inicjatywą ukraińską, która mówiła o zjednoczeniu Słowian, mimo ogromnemu despotyzmowi płynącemu ze strony carskiej Rosji.
    Tekst nawiązuje również do tego, że za pewien czas gdy dojdzie do zjednoczenia Słowian, a każdy z narodów schowa skończy ze swoimi mitologicznymi nawiązaniami. Odrodzi się w nas duch słowiański, a wtedy naprawdę staniemy się wolnymi. Wolność w tym znaczeniu, że skończy się wzajemna nienawiść między narodami słowiańskimi, i ta spędzona przez wiele lat niewola pod zaborczymi berłami.
    Podczas seminarium rozmawialiśmy o różnych podejściach do sytuacji Ukraińskiej narodowości ,ze względu na osobiste poglądy w tej sprawie przez członków Bractwa Cyryla i Metodego. Kostomarow odpowiadał się za tworzeniem państwa Ukraińskiego pod opieką Rosyjską. Taras Szewczenko pragnął odrodzić niezależnie państwo Ukraińskie od jakichkolwiek wpływów, które byłoby w pełni demokratyczne i wolne.
    „Księga rodzaju narodu ukraińskiego” to ciekawa pozycja literacka okresu klasycyzmu. Bez wątpienia tworzy ona wraz z innymi dziełami tamtego okresu sporą część ukraińskiej historiografii. Do których oprócz „Prawa Bożego”, należy zaliczyć chociażby Poezję Tarasa Szewczenko jak i jego tom wierszy Kobziarz. Przez co literatura ukraińska tego okresu odgrywa współcześnie znaczącą rolę w kształtowaniu pamięci zbiorowej wśród Ukraińców.

    BIBLIOGRAFIA:
    A. Mickiewicz, Dzieła Adama Mickiewicza. 4, Gubrynowicz & Schmidt, Lwów 1898
    T. Szewczenko, Kobzar, Wydawnictwo KUL, Lublin 2008
    https://kazwoy.wordpress.com/ksiega-rodzaju-narodu-ukrainskiego-prawo-boze-tlumaczenie-robocze/
    https://kazwoy.wordpress.com/students/filozofia-i-teoria-polityki/teoria-historiografii-i-historiografia-pamieci/

  6. temat VI

    Jedna z map przedstawia obszar terytorialny Rzeczypospolitej Obojga Narodów w pierwszej połowie XVI wieku, państwa powstałego po Unii Lubelskiej w 1569 roku, jako unia dwóch organizmów państwowych, Polski i Litwy. Pomimo tej odrębności, Rzeczypospolita stopniowo staje się państwem kultury polskiej, dzięki Kościołowi katolickiego oraz instytucji szlachty. Wielkie Księstwo Litewskie stopniowo przyjmuje język polski, który nie jest nikomu narzucany, lecz jest wyborem miejscowego społeczeństwa. Taki sam proces zachodzi na południowo-zachodnich Kresach państwa, na Ukrainie, gdzie miejscowa szlachta przyjmuje wyznanie katolickie oraz kulturę polską. Najlepszym tego przykładem jest książę Jeremi Wiśnowiecki, etniczny, jak byśmy dziś powiedzieli, Ukrainiec.

    Od drugiej połowy XVIII wieku stopniowo zanikało poczucie odrębności interesów politycznych między Koroną i Wielkim Księstwem Litewskim, czego ostatecznym skutkiem była Konstytucja 3 Maja, która skasowała Unię Polsko-Litewską na rzecz państwa unitarnego. Proces ten nasilił się jeszcze po rozbiorach Rzeczypospolitej. Jak pisał Stanisław Cat-Mackiewicz, sam za Litwina się uważający: „Mickiewiczowi, gdy mieszkając w Paryżu, przedstawiał się Francuzom, że jest Litwinem, do głowy nawet przyjść nie mogło, że to oznacza: nie jestem Polakiem. Wprost przeciwnie. Przez podkreślenie, że jest Litwinem, Mickiewicz tylko chciał powiedzieć, że jest najlepszym, najbardziej patriotycznym rodzajem Polaka, najbardziej Polskę kochającym i najmniej z niewolą pogodzonym”.

    Można zresztą przytoczyć na potwierdzenie tego cytatu słowa samego Mickiewicza z utworu: „Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego”: „Litwin i Mazur bracia są; czyż kłócą się bracia o to, iż jednemu na imie Władysław, drugiemu Witowt? nazwisko ich jedne jest, nazwisko Polaków”.

    Prawdopodobnie gdyby nie było rozbiorów Rzeczypospolitej, w XIX wieku, okresie budzenia się narodów, nie tylko szlachta uległa by polonizacji, ale również warstwa chłopska i państwo to mogło się stać dość jednolitym obszarem kultury polskiej. Mogła się więc wówczas wypełnić koncepcja Adama Doboszyńskiego wyłożona w „Teorii narodu”, gdy Litwini, Mazurzy, Małopolanie, Rusini tworzą jeden polityczny naród. Tak jak Walijczycy, Szkoci, Anglicy tworzą naród brytyjski.

    Podział Rzeczypospolitej i kolejne klęski, takie jak Powstanie Styczniowe, przerwał jednak ten proces. Na gruzach państwa, powstały nowe narody, stworzone przez nowe elity, które musiały niejako od nowa budować nowożytną kulturę narodową, ale także wyznaczyć własne terytorium. Jednym z twórców nowożytnego narodu ukraińskiego był historyk oraz polityk Mychajło Hruszewski. Jak pisał o nim jego polski biograf, dr. Łukasz Adamski, „Historyk oparł się na kryteriach etnograficznych: Ukraińcem stał się dlań każdy, kto, niezależnie od wiary czy poczucia przynależności narodowej, mówił gwarami ukraińskimi. Jeśli tego nie rozumiał, należało mu to uświadomić. Jeśli zaś rozumiał swoje pochodzenie, a mimo to uważał się za Rosjanina lub Polaka, stawał się w oczach Hruszewskiego renegatem. W ten sposób jako „Ukraina-Ruś” przedmiotem badań stały się ziemie od Nowego Targu po Kaukaz. Mało tego: ponieważ prawie cała ukraińska szlachta i magnateria w wiekach XVII i XVIII przyjęła kulturę polską, czyli, jak pisał uczony, „zdradziła swój naród”, to ukraińska historia stawała się w ten sposób historią ukraińskiego ludu (chłopstwa, kozaków, mieszczan i kleru) walczącego o wyzwolenie narodowe spod obcej władzy”.

    Skutki tego podejścia są na Ukrainie żywe do dziś, historiografa tego państwa wciąż kieruje zupełnie absurdalnym kryterium, odnoszącym się do zamierzchłej przeszłości, przy wyznaczaniu tzw. etnicznych ziem ukraińskich. W ukraińskich podręcznikach do historii i geografii umieszcza się obok obecny granic, także te „etniczne”, obejmujące nie tylko terytorium obecnej Polski, ale także Rosji, Białorusi, Słowacji, Rumunii. Zaś ukraińscy politycy, nie tylko ci nacjonalistyczni, mówią o tzw. Zakerzoniu jako „etnicznie ukraińskich ziemiach”, a o polskiej ludności zamieszkałej na Kresach od ponad 600 lat jako „kolonistach”, „okupantach” itp.

    Bibliografia:

    Dr Łukasz Adamski, Prorok nowego czasu, „Tygodnik Powszechny”, 2007, № 41

    Stanisław Cat-Mackiewicz, Dom Radziwiłłów, Kraków 2012

    Adam Mickiewicz, Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego.

  7. S.Szymański

    Temat I

    Iwan Łysiak-Rudnycki w swojej książce przybliża historię narodu ukraińskiego w rozdziałach „Problemy związane z terminologią i periodyzacją ukraińskiej historii” jak sam autor podkreśla nie chciał omawiać historii narodu ukraińskiego w ściśle określonych ramach czasowych, a oddalić się w jej opisie do czasów najdawniejszych, przede wszystkim odrzucając marksistowską periodyzację historyczną Ukrainy, jako feudalistyczną formę rozumienia narodu ukraińskiego w myśli marksistowskiej jakoby byli oni ”pożytecznymi idiotami”, w rękach komunistycznej władzy kremla, a nie tych którzy tworzyli tożsamość narodową samej Rusi na obecnym terytorium Ukrainy, Białorusi czy Rosji.
    I to właśnie od Rusi Kijowskiej powinna rozpoczynać się historia narodu ukraińskiego i początku państwowości ukraińskiej jako tej której bliżej do nowoczesnych zachodnich myśli i ideologii nawiązujących do greckiej kultury śródziemnomorskiej i romańskiej. Ważnym faktem jest przedstawiona przez autora sprawa kozacka na terenie zachodniej Ukrainy jako ta która w pierwszej połowie średniowiecza nie odgrywała znaczącej roli i błędnym stwierdzeniem jest nazywanie jej przez historyków w historiografii narodu ukraińskiego jako epoki kozackiej. Największym i najlepszym okresem historycznym dla rozwoju terytorium i ruchu narodowej tożsamości dla Ukrainy był okres jej federalizacji w okresie średniowiecza i kształtowanie państwa halicko-wołyńskiego oraz system stanowy. Będący główną podstawą systemu społecznego Ukrainy trwającej aż do Unii lubelskiej.
    Unia Lubelska stała się podstawą do przejścia w nowy system społeczny utrzymany w myśl demokracji szlacheckiej przez co zagadnienia i struktura społeczna ubiegłych wieków ma duży wpływ w dzisiejszym systemie społecznym Ukrainy opierającej się na kulturze ludowej i wspólnot chłopskich zwłaszcza w kontekście istniejących na Ukrainie partii politycznych mimo bardzo dużej liczby ośrodków miejskich (samych miast powyżej miliona mieszkańców są cztery a należą do nich Kijów, Charków, Odessa i Dniepr). Zdaniem autora mimo braku dobrych podstaw historycznych dla narodu ukraińskiego nie przeszkadza to w kształtowaniu nowej historii Ukrainy. Rudnycki podzielił okres historii Ukrainy na cztery etapy ;starożytnej i średniowiecznej, wczesno-starożytnej, w XIX oraz Ukrainy w XXw. Autor podkreśla, że największy wpływ na budowanie tożsamości kulturowej i społeczno politycznej w budowie nowego czyli nowoczesnego narodu ukraińskiego miały wydarzenia geopolityczne dotyczące terenów do których roszczenia mili Polacy, Rosjanie i „autonomiczni kozacy”, którzy na terytorium przez nich osiedlone mieli ogromne roszczenia mimo to, że stanowili oni narodową mniejszość. Narracja ukraińska była nastawiona na unowocześnienie i przemianę społeczną od drugiej połowy nowożytności do czasu pierwszej wojny światowej. Samo słowo Ukraina powinno budzić w nas myśl o historii państwowości i tożsamości narodowej Ukraińców, którzy chcą odkrywać rzetelną i niezależną prawdę historyczną. Chęci do uregulowania pojęć mitologicznych i naukowych dotyczących terminu „Ukraina”. Wszystko po to, aby zapobiec patologiom w nauczaniu historii nie tylko Ukraińców ale też osoby innych nacji w uczeniu się historii Ukrainy, do których należy chociażby przyjęcie dziedzictwa historycznego Rusi Kijowskiej Rosjanom czy Białorusinom. Uznając, że dziedzictwo do tradycji i historii Rusi należy się tyko Ukraińcom. Autor podkreśla, że słowo „Ruś” odnosi się do nazwy terytorium zarządzanego przez Rurykowiczów, a nie do konkretnych nacji, zwłaszcza Rosjan. Ukraińcy chcą odrzucać mentalność i nauczyć społeczeństwo, aby nie utożsamiać słowa Ruś tylko i wyłącznie w odniesieniu do Rosji . Ukraińcom zależy na tym by logiczna teoria języka rozumianego w świecie odnosiła się do racjonalności i sprawności w aktach poznania i komunikowania.
    Ważnym jest to by Ukraińscy historycy wybrali jedną i spójną drogę w odtwarzaniu historii. Z dużą ostrożnością, by ta nie stała się polityką historyczną która uszczęśliwi tylko jedną grupę interesu. Ukrainie potrzebna jest wspólna semioza historyczna, kulturowa i społeczna będącą oznaką tworzenia metodologicznego badania ukraińskiej historii, by w przyszłości posługiwać się znakami, które będą nieodłącznym elementem historiografii ukraińskiej. Ukraińcy jak i inne narody muszą dostrzec, że Ukraina w swojej historii ma wiele powiązań z zachodnią kulturą śródziemnomorską. Powiązaną chociażby przyjęciem przez Ruś chrztu w roku 988 od Bizancjum.
    Ponadto ważnym w kształtowaniu historii Ukrainy jest sama literatura. W przypadku opracowania dobrych prac w dziedzinie terminologii ukraińskiej i usposobienia ważna jest literatura klasyczna, do której należą „Kobziarz”(ukr. Кобзар)-tom wierszy Tarasa Szewczenki, które opisują kwestie społeczno-polityczne lecz głównym dziełem jest „Księga rodzaju narodu ukraińskiego” będąca tekstem ukraińskiego ruchu narodotwórczego. Literatura klasyczna, stanowić powinna podstawę intelektualną tego procesu . A ukraiński etnomit polityczny tworzony winien być z ostrożnością w kwestii demitologizacji, a takie z pewnością tworzą stosunki polsko-ukraińskie, które zostały poruszone przez Rudnyckiego. Podkreślające, etapy historyczne okresu wczesno-nowożytnego i współczesnego. Do takich na przykład nie należą wcale kwestie religii. Katolicyzmu w Polsce oraz protestantyzmu w Ukrainie. Podobną sprawą jest kwestia historyczna, dotycząca Rzeczypospolitej Obojga Narodów i unii lubelskiej zawartej w 1569 roku, dzięki czemu doszło do pojednania czworga narodów polskiego, litewskiego, ukraińskiego i białoruskiego. Sama Rzeczpospolita Obojga Narodów jest przez Polaków i Ukraińców odbierana pozytywnie to dzięki niej odnotowano poprawę stosunków politycznych między państwami. Jedynymi sprzecznymi interesami w obecnej narracji polsko-ukraińskich stosunków po dziś dzień zostają kwestie terytorialne „Kresów Wschodnich” Mimo, że nie powinny być tematem konfliktu gdyż odpowiadają one de facto z granicą etniczną wytyczoną jeszcze za czasów PRL oraz USRR. Na zajęciach poruszana była kwestia „linii Curzona” dotycząca przebiegu linii demarkacyjnej w Galicji Wschodniej, która budzi wśród społeczności ukraińskiej i polskiej wiele kontrowersji, przez co powoduje nasze wzajemne złe wrażenie co do poparcia „linii Curzona” przez Stalina co w rzeczywistości wiązało się z wyznaczeniem granic między naszymi państwami a później z wysiedleniami Polaków z „Kresów Wschodnich” w latach 1944-1946 i 1955-1959. Kolejną kwestią sporną jest „Rzezi wołyńska” dokonana przez nacjonalistów ukraińskich –Ukraińskiej Powstańczej Armii nie tylko na Polakach ale również na Żydach, Czechach, Rosjanach. Czy własnych rodakach Ukraińcach, którzy byli nieprzychylni UPA.
    W wielu kwestiach bardzo dobrze się rozumiemy w wielu jesteśmy sprzeczni ,dlatego warto o tych sprawach najtrudniejszych dyskutować wraz z naszymi braćmi Ukraińcami. Nie bać się poruszać tych bolesnych dla jednej jak i drugiej strony tematów, a najlepiej zamiast spierać się o historię pomyśleć o wspólnej przyszłości.

    BIBLIOGRAFIA
    I. Łysiak-Rudnycky, Między historią a polityką, Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego, Wrocław 2012
    N. Jakowenko, Historia Ukrainy- od czasów najdawniejszych do końca XVIII wieku, Instytut Europy Środkowo-Wschodniej, Lublin 2000
    W.A. Serczyk, Historia Ukrainy, Zakład Narodowy im.Ossolińskich, Wrocław 2009

    Temat IV

    „Księga rodzaju narodu ukraińskiego-(Prawo Boże)” zostało napisane najprawdopodobniej przez Mykołe Kostomarowa, będącego jednym z najlepszych dzieł ukraińskich z okresu XIX wieku. Zostało napisane w 1846 roku. Jego celem było wskrzeszenie narodowego ducha Ukraińców i była podstawowym tekstem Bractwa Cyryla i Metodego. Głoszącej przebudowę społeczeństwa Ukraińskiego, kultury oraz zapoczątkowało regulację języka ukraińskiego.
    Podczas zajęć porównywaliśmy ten dokument z „Księgą narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego” autorstwa Adama Mickiewicza powstałego w 1832 roku. Polski utwór skierowany jest do popowstańczej emigracji polskiej, który w swojej treści odnosił się do wprowadzenia kultury politycznej i wzbudzeniu moralności wśród Polaków. Podobnie jak „Prawo Boże” w swojej treści nawiązuje i prognozuje przyszłe wydarzenia takie jak zjednoczenie Europy. Takie nawiązanie jest widoczne również w ukraińskiej wersji „Wtedy Ukraina przyłączyła się do Rosji i zjednoczyła się z nią jak jeden lud słowiański – nierozdzielnie i niezmiennie na obraz i podobieństwo Bożej jedności, jak kiedyś zjednoczą się razem wszystkie narody słowiańskie”. Chcą czy nie chcąc trzeba przywołać tutaj historię i czasy Związku Radzieckiego gdy Ukraina wraz z Rosją tworzyły jedno państwo po części też w kontekście zjednoczenia wszystkich narodów słowiańskich jako całego bloku wschodniego do którego należała też Polska. Oczywiście odrzucić trzeba w tym przypadku nawiązanie do Boga w kontekście komunizmu co byłoby absurdem.
    W obydwu tekstach zarówno polskim jak i ukraińskim, mamy do czynienia z nawiązaniami do wiary, w której przez wieki nasze narody bardzo silnie się zakorzeniły. Chociażby w polskim dziele sytuacja rozbiorowa Polski porównywana jest z męczeństwem Chrystusa o czym świadczy fragment: „I umęczono naród polski, i złożono w grobie, a królowie wykrzyknęli: „Zabiliśmy i pochowaliśmy Wolność”.” Podobne nawiązania do jedności z bogiem widać w ukraińskim „Prawie Bożym” –„I chociaż Słowiańszczyzna cierpiała i cierpi w niewoli, to jednak sama nie jest winna, bo i car, i pańskość nie są z ducha słowiańskiego, lecz niemieckiego albo tatarskiego. I teraz w Rosji chociaż panuje car despota, jednak on nie jest Słowianinem, lecz Niemcem, stąd jego urzędnicy także Niemcy. Dlatego też chociaż w Rosji są panowie, to oni szybko stają się albo Niemcami, albo Francuzami, zaś prawdziwy Słowianin nie lubi ani cara, ani pana, lecz lubi i pamięta o jednym Bogu Jezusie Chrystusie, Królu nieba i ziemi. Tak właśnie było przedtem, tak i teraz zostało.”
    O ile dzieło Adama Mickiewicza odnosi się tylko do Polaków, tak utwór ukraińskiego autora odnosi się nie tylko Ukraińców, ale do wszystkich Słowian. Stawia on Słowian przed wielkim wyzwaniem zjednoczenia oraz wzajemnego wsparcia „I zjednoczyła się Ukraina z Polska, jak siostra z siostrą, jako jeden lud słowiański z drugim ludem słowiańskim – nierozdzielnie i niezmiennie, na obraz i podobieństwo Bożej jedności, jak kiedyś zjednoczą się z sobą wszystkie narody słowiańskie.”
    Czytając „Księgę rodzaju narodu ukraińskiego”, jako Polak można mieć mieszane uczucia. Z treści dzieła wynika, że Ukraina pokładała na naszej wzajemnej współpracy ogromne nadzieje ale i wypominała nam błędy z przeszłości. Co świadczy o tym, że miała do nas żal za wspólną historię .W dokumencie tym znajduje się wiele odniesień do danej Rzeczypospolitej „Polskę stanowili Polacy, i krzyczeli Polacy: „U nas jest równość i wolność!”. Ale porobili sobie panów, i zgłupiał naród polski, gdyż lud prosty zapędził w niewolę, najgorszą jaka kiedykolwiek istniała na święcie, i panowie bezprawnie wieszali i zabijali swoich poddanych.” Widać tutaj odniesienie do przywilejów wynikających ze złotej wolności szlacheckiej. Kolejnym przykładem nawiązującym do I Rzeczypospolitej są słowa „Albowiem jej głos, wzywający wszystkich Słowian do wolności i braterstwa, rozległ się po całym świecie słowiańskim. I głos ten odbił się echem w Polsce, kiedy 3 maja Polacy postanowili, aby nie było panów, lecz aby w Rzeczpospolitej wszyscy uważali się za równych, czego pragnęła Ukraina sto dwadzieścia lat temu.” oraz „Ci podstępni królowie wybrali spośród ludzi najsilniejszych i najbardziej użytecznych dla siebie i nazwali ich panami, a innych zrobili niewolnikami tych panów, dla tych panów, i na całym świecie powiększyła się niedola, i biada, i choroba, i nieszczęście, i niezgoda.”, co pokazuje brak poparcia dla podziałów klasowych w dawnej Rzeczpospolitej.
    W tekście ukraińskim występuje również bardzo dużo odniesień do Imperialnej Rosji o podobnej narracji, raz chwalącej dobre stosunki między narodami, a raz kąsając za czyny z przed lat o czym świadczy cytat „Wtedy Ukraina przyłączyła się do Rosji i zjednoczyła się z nią jak jeden lud słowiański – nierozdzielnie i niezmiennie na obraz i podobieństwo Bożej jedności, jak kiedyś zjednoczą się razem wszystkie narody słowiańskie.”, a następnie widać stosunek antyrosyjski i antypolski „Ale tego nie zrozumieli ani Polacy, ani Rosjanie. I widzą polscy panowie i moskiewski car, że nie mogą sobie poradzić z Ukrainą, i zmówili się między sobą: „Nie będzie Ukraina ani twoja, ani moja, rozdzielimy ją na połowę tak, jak Dniepr ją rozdzielił: ziemie na lewym brzegu przypadną carowi moskiewskiemu na pokarm, zaś na prawym brzegu panom polskim na pastwę losu”.
    W tekście poruszona jest też kwestia rozbirowa I RP. Przedstawia tu postawę despotyzmu władzy carskiej tym okresie, który sprzeciwiał się odbudowy rzeczpospolitej będącej wtedy już dawno istniejącą i funkcjonującą inicjatywą ukraińską, która mówiła o zjednoczeniu Słowian, mimo ogromnemu despotyzmowi płynącemu ze strony carskiej Rosji.
    Tekst nawiązuje również do tego, że za pewien czas gdy dojdzie do zjednoczenia Słowian, a każdy z narodów schowa skończy ze swoimi mitologicznymi nawiązaniami. Odrodzi się w nas duch słowiański, a wtedy naprawdę staniemy się wolnymi. Wolność w tym znaczeniu, że skończy się wzajemna nienawiść między narodami słowiańskimi, i ta spędzona przez wiele lat niewola pod zaborczymi berłami.
    Podczas seminarium rozmawialiśmy o różnych podejściach do sytuacji Ukraińskiej narodowości ,ze względu na osobiste poglądy w tej sprawie przez członków Bractwa Cyryla i Metodego. Kostomarow odpowiadał się za tworzeniem państwa Ukraińskiego pod opieką Rosyjską. Taras Szewczenko pragnął odrodzić niezależnie państwo Ukraińskie od jakichkolwiek wpływów, które byłoby w pełni demokratyczne i wolne.
    „Księga rodzaju narodu ukraińskiego” to ciekawa pozycja literacka okresu klasycyzmu. Bez wątpienia tworzy ona wraz z innymi dziełami tamtego okresu sporą część ukraińskiej historiografii. Do których oprócz „Prawa Bożego”, należy zaliczyć chociażby Poezję Tarasa Szewczenko jak i jego tom wierszy Kobziarz. Przez co literatura ukraińska tego okresu odgrywa współcześnie znaczącą rolę w kształtowaniu pamięci zbiorowej wśród Ukraińców.

    BIBLIOGRAFIA:
    A. Mickiewicz, Dzieła Adama Mickiewicza. 4, Gubrynowicz & Schmidt, Lwów 1898
    T. Szewczenko, Kobzar, Wydawnictwo KUL, Lublin 2008
    https://kazwoy.wordpress.com/ksiega-rodzaju-narodu-ukrainskiego-prawo-boze-tlumaczenie-robocze/
    https://kazwoy.wordpress.com/students/filozofia-i-teoria-polityki/teoria-historiografii-i-historiografia-pamieci/

  8. Temat I:
    Terminologia historyczna obecnie jak i dawniej nadal pełni potężne narzędzie politycznej propagandy. Dokonując określonych zabiegów terminologicznych przy tworzeniu własnej narracji można wypromować perspektywę danego organizmu politycznego jako tę właściwą i absolutną na tyle na ile pozwalają na to możliwości konkretnego państwa. W taki właśnie sposób zachowuje się Rosja odmawiając Ukrainie dziedzictwa Rusi Kijowskiej i sprowadzając jej pewne okresy historyczne do terminu „Kijowska Rosja”. Rosja odnosi się do Rusi Kijowskiej jako swoich zasadniczych źródeł państwowości jednocześnie odbierając Ukrainie takie prawo. Jak zauważa Łysiak-Rudnicki, naprostowanie tej sytuacji jest trudnym i wymagającym, lecz obowiązkowym zadaniem ukraińskich historyków.
    Aby osiągnąć cel, którego jest odpowiednia periodyzacja dziejów Ukrainy nie należy ślepo negować narracji rosyjskiej i jak pisze autor, zachowywać się jak Don Kichot, błędny rycerz. Działanie takie nie przynosi żadnego efektu i co więcej, może doprowadzić do wzmocnienia pozycji narracji rosyjskiej. Tymczasem wg autora powinno dążyć się do osiągnięcia celu poprzez stworzenie wartościowej literatury dotyczącej periodyzacji historii Ukrainy.
    Warto również zwrócić uwagę na polemikę autora we wstępie pierwszego omawianego rozdziału. Autor odnosi się do dwóch sposobów opisywania historii Ukrainy: podejścia komunistycznego i podejścia post-narodnickiego emigracji ukraińskiej. Pierwszy z nich, podchodzi do periodyzacji w absurdalny wręcz sposób określając okres feudalny na blisko 1000 lat, a pozostaje określając jako okres kapitalizmu, a następnie socjalizmu, zaprowadzonego po rewolucji październikowej. Łysiak-Rudnicki punktuje przede wszystkim podział na okres feudalizmu, zwracając uwagę na niepoważny zakres. Jest to ciekawa uwaga, która obnaża jak historiografia radziecka umniejsza aspekt historii Ukrainy od jej początków do II poł. XIX wieku.
    Kolejny rozdział w książce Łysiaka-Rudnickiego porusza tak wiele tematów dotyczących wspólnych stosunków między Ukraińcami a Polakami, że nie sposób jest zawrzeć jakiekolwiek konkretne przemyślenia odnoszące się do każdego z nich. Chciałbym przede wszystkim tu zwrócić uwagę na aspekt religijny różnicujący oba narody, także czynnik „socjologiczny”. Ten pierwszy pojawiający się nawet mimo Unii Brzeskiej, dążącej do zunifikowania społeczeństw dawnej Rzeczypospolitej.
    Ciekawym jest, jak autor nazywa powstanie Chmielnickiego: określa je mianem „rewolucji”, co wpisuje się również w narrację radziecką. Wskazuje to na przywiązywanie wielkiego znaczenia i wiekopomność tego wydarzenia w historii Ukrainy, co nie jest tak świadomie postrzegane w Polsce. Zwraca tu uwagę również charakter samego powstania, które w pewnym sensie połączyło warstwy społeczne tamtego regionu. W przeciwieństwie do tego, jak myśli się o nim w Polsce, powstanie to nie miało charakteru stricte chłopskiego buntu (jak na przykład osiemnastowieczna koliszczyzna), lecz był to zryw organizowany przez tamtejszą arystokrację zaporoską, przez ludzi trzymających władzę kolokwialnie mówiąc, wsparty silnie przez lokalne pospólstwo, czerń i innych.
    Autor zwraca również uwagę na powód braku jedności społeczeństwa DRzP – chodzi oczywiście o religię. Podział na prawosławie i katolicyzm był bardzo silnie różnicujący i nawet Unia Brzeska 1596 roku nie pomogła w ograniczeniu tego. Nawet unici bardziej, mimo znajdowania się pod zwierzchnictwem papieża, dalej czuli się bliżsi prawosławnym niż katolikom wg autora.
    Co się jeszcze tyczy religii warto przyjrzeć się zachowaniom ruskiej arystokracji w XVI i XVII wieku. Chodzi o ich masową polonizację i porzucanie ruskich korzeni. Wyzbywali się oni wiary swoich ojców, przyjmowali katolicyzm i ostatecznie stawali się Polakami. Zachowanie takie połączone z wypełnianiem kultury polskiej ich tradycjami jest jedna z przyczyn późniejszych konfliktów terytorialnych między Polską a Ukrainą.

    Iwan Łysiak-Rudnycki „Między historią a polityką”

    Temat VI:
    Przed sobą widzimy dwie mapy terenów, które w pewnym momentach historii znajdowały się pod kontrolą Polski lub Ukrainy. Można nazwać je mówiąc po prostu, co przedstawiają, tj.: „Grody Czerwieńskie w końcu panowania Bolesława Chrobrego” oraz „Podział administracyjny Rzeczpospolitej Obojga Narodów w roku 1619”. Stosując takie nazewnictwo można najbliżej zbliżyć się do obiektywizmu historycznego, ponieważ zwraca się tu uwagę na stan faktyczny przedstawiony na danej mapie.
    Jednakże pojmowanie takich map zmienia się w zależności od narracji historycznej danego narodu. W tym przypadku jest tak samo – zarówno Polacy, jak i Ukraińcy inaczej widzą te mapy.
    Skupmy się na początek na mapie przedstawiającej Grody Czerwieńskie na początku w I połowie XI wieku za panowania Chrobrego. Mapa ta przedstawia rywalizacja księstwa Polskiego i Rusi Kijowskiej o dominację nad tym rejonem. W historiografii obydwu państw zaznacza się, że jest to początek historii relacji tych dwóch państw między sobą. Rozbieżności między postrzeganiem tych map pojawiają się jednak szybko. Dla Polaków ta mapa może być symbolem początku polskiej drogi na Wschód, wszak region ten został przyłączony do państwa Chrobrego po jego zwycięskiej wyprawie na Kijów.
    Dla Ukraińców region ten również jest niezmiernie ważny z kilku przyczyn. Po pierwsze jest to zachodnia rubież Rusi Kijowskiej, najdalej wysunięta część tego państwa. Potem stała się to część Rusi Halisko-Włodzimierskiej – państwa, które dla Ukrainy jest tym, czym dla Rosji jest Wielkie Księstwo Włodzimierskie (o czym pisze Łysiak-Rudnicki). W pewnym momencie nawet stolicą tego państwa był Chełm, jeden głównych grodów czerwieńskich.
    Warto jeszcze zwrócić uwagę, że mapa ta jest również mapą granic etnicznych i religijnych. To tu jest miejsce, w którym od zawsze po jednej stronie dominowała jedna grupa, a po drugiej druga.
    Druga mapa z kolei to może być dla jednego narodu symbol wielkiego sukcesu, wręcz mocarstwowości, a dla drugiej trudnej wspólnej historii i niewykorzystanej szansy.
    Dla Polaków mapa DRzP jest zawsze powodem do dumy pokazuje bowiem jak wielkim państwem była niegdyś Polska – oczywiście nie była to taka Polska jak obecnie – było to wszak państwo federacyjne.
    Dla Ukraińców z kolei jest to również część historii, ponieważ mimo że to nie było „ich” państwo, żyli oni w nim i byli jego częścią. Ogrom terytoriów ruskich i ukraińskich wchodzących w skład DRzP pozostawił po sobie znaczący znak. Wielu książąt ruskich i ukraińskich spolonizowało się, przyjęło katolicyzm i zapomniało o obowiązku odpowiedzialności za tereny ruskie.
    Mapa ta jest dla Ukraińców również pamięcią o możliwości stworzenia trzeciego, ukraińskiego komponentu tego państwa. Blisko połowa prowincji Małopolska to tereny obecnie ukraińskie, zamieszkane również wówczas przez ludność ukraińską. Naturalnym więc byłoby, aby państwo stało się trójelementowe. Oto jednak nie zawalczyła ukraińska arystokracja w odpowiednim momencie. Próbą naprawienia tego błędu była Unia Hadziacka, która niestety przyszła za późno, w czasie, kiedy osiągnięcie kompromisu było już niewykonalne.
    Obie mapy są przede wszystkim świadectwem wspólnej trudnej historii Polski i Ukrainy. Pierwsza z nich pokazuje początek, a druga kulminację. I co ciekawe, po blisko milenium wspólnych dziejów obecna granica ukształtowała się w podobnym kształcie jak w XI wieku.

    Iwan Łysiak-Rudnycki „Między historią a polityką”

  9. Załączone do zadania mapy przedstawiają sytuację wyznaniową Rzeczpospolitej w latach 1570-1573. Analizując obydwie mapy, można powiedzieć, że na ziemiach polskich panowały głównie dwie religię: katolicyzm i prawosławie. Jednak to katolicyzm był religią dominującą. Wraz z ekspansją szlachty i magnatów, rosło zainteresowanie terenami wschodnimi Kościoła rzymsko-katolickiego, na których de facto panowało prawosławie. Dla Ukrainy oznaczało to ograniczenie wpływów Kościoła prawosławnego. Tym samym zrodził się wspólny interes Rzymu i szlachty Rzeczpospolitej. Wcześniej, przed Unią Lubelską w 1548 roku, utworzono metropolię prawosławną niezależną od Moskwy, która była podległa Konstantynopolowi. Zrównano ze sobą szlachtę prawosławną i szlachtę rzymskokatolicką, jednak szlachta prawosławna nie miała pełni praw, była np. niedopuszczana do Senatu, czyli panowała wyższość rzymskokatolicka. Nie pozwalano, by prawosławie się rozwijało, co przejawiało się np. zakazem budowania i remontowania cerkwi. Wiele ruskich rodzin magnackich zaczęło przechodzić na katolicyzm, ponieważ dostrzegało w tym swoje interesy. Jako katolicy mieli większe szanse na rozwój kariery, uzyskanie wyższych urzędów państwowych i wyższych majątków. Warto dodać, że 28 stycznia 1573 roku polska szlachta podpisała Akt Konfederacji Warszawskiej, który zakładał tolerancję wyznaniową. Państwo miało od tej pory opiekować się wszystkimi, różniącymi się w wierze i zapewnić im równouprawnienie z katolikami. Niestety, Konfederacja Warszawska nie zapobiegła wzrastającej nietolerancji w stosunku do protestantów. W tym czasie w Rzymie zrodził się pomysł przywrócenia jedności kościoła i zawarcia unii wyznawców prawosławia z wyznawcami obrządku rzymsko-katolickiego. Jednocześnie w Moskwie został utworzony patriarchat, który dążył do podporządkowania sobie hierarchii prawosławnej na ziemiach ukraińskich. Polska dostrzegła niebezpieczeństwo zagrażające jej więzom łączącym ją z Ukrainą, dlatego postanowiła poprzeć pomysł Rzymu. Konsekwencją pogłębiającego się konfliktu między prawosławnymi, a katolikami i wyższością katolików, było zawarcie w 1596 roku Unii Brzeskiej. Unia została zawarta między Kościołem katolickim a częścią biskupów prawosławnych, którzy uznali zwierzchnictwo Rzymu. Biskupi i część prawosławnych przyjęła tym samym katolickie dogmaty, ale zachowała bizantyjski ryt liturgiczny. Za bezpośrednią przyczynę zawarcia Unii podaje się kryzys w Kościele prawosławnym i konieczność natychmiastowych reform. Zawarcie Unii Brzeskiej ograniczono wyłącznie do terenów Rzeczpospolitej, ponieważ tylko na tych terenach znalazła swoich zwolenników. Pierwotny pomysł Rzymu był taki, żeby zawrzeć Unię z całym Kościołem prawosławnym, ale piętrzące się przeszkody były na tyle poważne, że zdecydowaniu o ograniczeniu się do Rzeczpospolitej. Zawarcie Unii podzieliło prawosławnych na jej zwolenników (unitów) i przeciwników (dyzunitów). W 1596 roku został zwołany Sobór prawosławny, podczas którego potępiono Unię i pozbawiono święceń biskupich tych, którzy do niej przystąpili. Od tego momentu konflikt między unitami i dyzunitami postępował coraz bardziej, w konsekwencji doprowadzając do przymierza przeciwników Unii z Moskwą.

    bibliografia: Władysław A. Serczyk, „Historia Ukrainy”, Janusz Tazbir, „Państwo bez stosów. Szkice z dziejów tolerancji w Polsce XVI-XVII”

  10. Ponieważ zorientowałem się, że dane dotyczące lektur są niekompletne, załączam uzupełnienie.

    Temat III

    1. Bartoś Tadeusz, Wywiad dla gazeta.pl, http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22800121,prof- tadeusz-bartos
    2. Rada Uwe, Dzieje pewnej europejskiej rzeki, przeł. Magdalena Sacha, Wydawnictwo Borussia, Olsztyn, 2012
    3. Tołstoj Lew, Co to jest sztuka?, przeł. Maria Leśniewska, Wydawnictwo Literackie Kraków, 1980.

    Temat VI

    1. Freud S., Kultura jako źródło cierpień, przeł. J. Prokopiuk, Wydawnictwo Aletheia, Warszawa 2013.
    2. Rada Uwe, Dzieje pewnej europejskiej rzeki, przeł. Magdalena Sacha, Wydawnictwo Borussia, Olsztyn 2012.

  11. Temat III:
    Szewczenko był ukraińskim poetą narodowym, który tworzył w epoce romantyzmu. Przez społeczeństwo jest traktowany jako wieszcz, podobnie jak dla Polaków Mickiewicz. Szewczenko czerpał z twórczości Mickiewicza, jego podróże były dla niego inspiracją. Należał on do Bractwa Cyryla i Metodego, którego nazwa pochodzi od Cyryla i Metodego odpowiedzialnych za wprowadzenie Ukrainy w krąg kultury europejskiej i chrystianizacji. Ich celem było głoszenie idei wzajemności słowiańskiej, a zadaniami bractwa były: przywrócenie wolności opartej na wierze chrystusowej wszystkim Słowianom, szerzenie oświaty, nauka języków słowiańskich i poprawa statusu materialnego wśród ludzi. Obowiązkiem natomiast było poznanie kultury słowiańskiej. Uważali oni, że Słowianie stanowią jedną wspólnotę, a religią chrześcijańską mogą zwalczyć wszystkie wady. Było to w pewnym sensie utopia chrześcijańska. Wiersz odnosi się do Unii Brzeskiej zawartej w 1596 roku. Przygotowana do Unii rozpoczęły się w 1594 roku, wtedy też zostały sprecyzowane warunki, które miały być spełnione przez Rzym i króla, zanim zostanie wyrażona ostateczna zgoda hierarchii prawosławnej na Unię. Warunkami były: zachowanie dotychczasowej liturgii i przywilejów, dopuszczenie biskupów obrządku wschodniego do Senatu i obrona przed ewentualnymi krokami represyjnymi, podjętymi przez patriarchat konstantynopolitański. Rok później, czyli w 1595 roku, na synodach we Lwowie i Brześciu podjęto uchwałę o przyłączeniu do kościoła katolickiego, mimo tego, że przeciwników Unii nie brakowało. Ostatecznie 18 października 1956 roku doszło do rozłamu i akt przystąpienia do Unii został podpisany, a zwolennicy zobowiązali się na piśmie do prowadzenia walki o przywrócenie jedności Kościoła prawosławnego. Powstał wtedy Kościół Unicki, część prawosławnych przeszła na stronę katolicką z zachowaniem obrządku prawosławnego, zyskując tym samym możliwość uczenia się na katolickich uczelniach. Wierzący Kościoła Unickiego mogli bez problemu kształcić na tych uczelniach. Nie mogli natomiast kształcić się na nich prawosławni. Konsekwencją było powstanie uczelni tylko i wyłącznie dla prawosławnych, na których nie mogli kształcić się katolicy. Szewczenko był zwolennikiem przyjaźni z Polakami i Rosjanami. Wiersz napisał w czasie, gdy został zesłany do Orska, a oba narody (Polska i Ukraina) walczyły o niepodległość. Wiersz stanowi pewną odezwę do Polaków, by zjednoczyli się z Ukraińcami. Poeta odnajduje przyczyny konfliktu w polityce magnackiej i książęcej. Polscy magnaci zagarniali sobie ziemie ukraińskie, tworząc system pańszczyźniany. Ukraińskie osady i gospodarstwa miały być włączone do majątków szlacheckich i magnackich. Skutkiem czego na Ukrainie doszło do wybuchu powstania kozackiego, na czele, którego staną słynny Bohdan Chmielnicki. Poeta apeluje, nawet nie o to, by Polacy podali rękę Ukraińcom, ale o to, (moim zdaniem) żeby przypomnieli sobie, że dawniej byli przyjaciółmi i, że nie było między nimi podziałów. Nawet autor książki „Historia Ukrainy”, Władysław Serczy, przedstawia fragment tego wiersza jako przykład wielkiej sympatii Szewczenki do Polaków. W wierszu można mówić o kontraście – na początku Szewczenko wspomina czasy, gdy Polacy i Kozacy przyjaźnili się. Pisze: „Brataliśmy się z Polakami, i żyli sobie najweselej! W sadach dziewczęta, niczym białe Lilije kwitły dla młodości. A matki z dumą spoglądały na swoich synów, którzy rośli(…)”. Z drugiej strony przedstawia krwawy konflikt, do którego doszło przez wyżej opisane podziały. Trudno nie odnaleźć w wierszu Szewczenki pewnej analogii do czasów dzisiejszych. Ze względów na Majdan i trudną, postępującą sytuację na Ukrainie, obywatele tego państwa zaczęli od 2014 roku masowo przyjeżdżać do Polski. Na temat ich sytuacji wciąż wygłaszane są odrębne opinie. Z jednej strony Polska chce jawić się jako tolerancyjne i opiekuńcze państwo, przyjmujące obywateli objętego konfliktem kraju, z drugiej zaś strony trudno nie widzieć, że status Ukraińców, jako pracowników, nie jest równy statusowi Polaków.
    bibliografia: Władysław A. Serczyk, „Historia Ukrainy”

  12. Temat IV: Skomentuj klasyczny utwór ukraińskiego romantyzmu biorąc pod uwagę zawarty w nim obraz DrzP.

    Księga rodzaju narodu ukraińskiego jest klasycznym tekstem ukraińskiego romantyzmu napisanym w 1846, prawdopodobnie przez Mykołę Kostomarowa. Tekst jest ówczesnym manifestem powstającego ukraińskiego ruchu narodowotwórczego. Zainspirowany został utworem Adama Mickiewicza „Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego”. Tekst składa się z 104 sekcji opisujących historię świata i cierpień Ukrainy w kontekście chrześcijaństwa. Nierówności i podziały społeczne są tłumaczone hipokryzją klas wyższych panujących nad prostym ludem, która przyjęła chrześcijaństwo jednak nadal stosowała brutalny ucisk ludu. Tekst zawiera wiele fragmentów dotyczących ówczesnych kwestii politycznych jak krytyka pańszczyzny, chęć likwidacji nierówności w społeczeństwie, likwidacja feudalizmu jak również szlacheckich przywilejów, oraz ukazuje Ukraińców jako naród posiadający dziejową misję, którą jest zjednoczenie narodów słowiańskich pod wspólnym sztandarem. W tekście przewija się obraz Polski i Polaków.

    Początki państwa polskiego są przedstawione jako chęć stworzenia kraju „równości i wolności”, jednak Polacy szybko zaprzeczają temu tworząc elity polityczne, czyli panów co prowadzi do brutalnej niewoli prostego ludu, zdaniem autora „najgorszej niewoli jaka istniała na świecie”. Już ten fragment nie pozostawia wątpliwości, że Dawna Rzeczpospolita jest w oczach części Ukraińców tworzących ruch narodowotwórczy jako jedno z najgorszych zjawisk jakie spotkały naród ukraiński. Autor idealizuje czasy Kozaków w Rzeczypospolitej, którzy stali się wzorem cnót słowiańskich i chrześcijańskich i pojęcie wolności uważali za najważniejsze. Gdy ideały Kozaków zaczęły zdobywać popularność, panowie zabronili chłopom wstępować w szeregi kozackie, a również posunęli się dalej ograniczając prawa religijne tamtejszych chrześcijan, koniec końców zaczynając prześladować samo Kozactwo. I tak w pamięci autora wygląda początek i geneza powstania Chmielnickiego.

    Kozacy wsparci przez prosty lud mieli się zbuntować i wymordować polskich panów, a gdy udało się wyzwolić ziemię i zaprowadzić wolność Kozacy wyciągnąć mieli rękę do Polaków, by żyć z nimi po bratersku. Polacy nie chcieli jednak zrezygnować z podejścia feudalnego. Dlatego też Kozacy nawiązali sojusz z Rosją, w którym widzieli zjednoczenie Słowian. Jednak wkrótce okazało się, że Rosja w rzeczywistości chce Kozaków niewolić jak wcześniej Polacy. Ukraina chciała żyć z Polakami i Rosjanami jako jedność, braterskie narody szanujące swoje wolności, jednak Polska i Rosja odrzucić miały taką mentalność i po długoletnich walkach miały podzielić Ukrainę między siebie.

    Ideały wywodzące się z Ukrainy miały potem dojść do głosu w Rzeczpospolitej, Konstytucja 3 maja jest w oczach autora urzeczywistnieniem pozbycia się władzy panów i krok w stronę słowiańskiej wolności i również ona jest przyczyną rozebrania Polski, jak wcześniej Ukrainy. Stało się tak ponieważ Polacy nie słuchali wcześniej braci Ukraińców. Ale w przyszłości Ukraina stanie się przyczynkiem do powstania Zjednoczonej Słowiańszczyzny bez panów, gdzie wolność będzie jedną z najważniejszych cnót.

    Temat III: Skomentuj wiersz Tarasa Szewczenki „Do Polaków” uwzględniając zagadnienie jego stosunku do dziejów DRZP

    Wiersz do Polaków Taras Szewczenko napisał na zesłaniu w Twierdzy Orskiej między 1847, a 1850 rokiem. Wiersz ten jest osobistym poglądem Szewczenki na relacje między narodem polskim i ukraińskim, oraz perspektyw współpracy w drodze do niepodległości. Poeta swój wiersz rozpoczyna od idealistycznego kreślenie historii Kozaków, czasy braterstwa polsko-ukraińskiego, oraz wolności, szczęścia rodzinnego, ludowego.

    Wspomina o Unii Brzeskiej wobec której Kozacy byli nieświadomi. Sposób wprowadzenia Unii nie był pokojowy, ani z duchem chrześcijańskim nie miał mieć wiele wspólnego, doprowadził do trwałych podziałów religijnych i społecznych. Sytuacja zmienia się drastycznie, gdy polska szlachta rozpoczyna kolonizację ukraińskich ziem, a Kościół Katolicki rozpoczyna propagowanie wiary katolickiej w miejsce prawosławia. Cicha kraina szczęścia i wolności zamienia się w miejsce krwawego konfliktu i tragedii.

    Szewczenko przedstawia konflikt jako konflikt głównie na tle religijnym. Ukraina zostaje pokonana i zniewolona, a katem jej są kapłani rzymskokatoliccy. Tutaj Szewczenko nawiązuje do powstania kozackiego w obronie wiary prawosławnej dowodzonego przez Semena Nalewajkę, został on schwytany i stracony w Warszawie w 1597 roku. Dalej Szewczenko kieruje się do Polaków, że oto wina szlachty i Kościoła, którzy napuścili oba narody przeciwko sobie do krwawej i bezsensownej walki. Szewczenko nie uznaje wszystkich Polaków za wrogów, lecz tylko polską magnaterię i kapłaństwo, które wbiło klin między przyjaźń obu narodów.

    Zwraca uwagę, że Szewczenko kieruje do Polaków propozycję braterskiej zgody, która ma doprowadzić do odzyskania niepodległości i przywrócenia dawnego idealistycznie pojmowanego raju jako krainy wolności, swobód i szczęścia, bez podziałów religijnych i społecznych, na zasadzie chrześcijańskiej przyjaźni. Szewczenko wpierw nastawiony do Polaków negatywnie pod wpływem rosyjskim zmienił swoje zdanie w tej kwestii poznając Polaków i polskie środowiska osobiście i nawiązując przyjaźnie stał się propagatorem myśli, by odrodzić Ruś wraz z Polakami.

  13. Temat III: Wiersz Tarasa Szewczenki „Do Polaków” w stosunku do I RP oraz ogólnie do narodowości

    Wiersz Tarasa Szewczenki „Do Polaków” na samym początku pokazuje idylliczny obraz koegzystencji dwóch narodów, Polaków oraz Kozaków, czyli protoplastów obecnych Ukrainców, ponieważ w czasach życia Tarasa Szewczenki rodowód Ukraińca wywodzi się ze stepu i miał posiadać wiele cech charakterystycznych dla koczownika jak na przykład ciekawość, odwaga czy bycie honorowym w każdej sprawie. Autor dodaje też, że czasy tej idyllicznej koegzystencji dwóch ludów było „przed Unią”, czyli jeszcze sprzed Unii Krewskiej z 1385 roku, gdzie część terenów należących obecnie do Ukrainy należało do Wielkiego Księstwa Litewskiego i była jeszcze pogańska. Co ciekawe, jest to obraz sprzeczny z obrazem Polaków, który został przyjęty w szerokim kursie narracji historycznej, gdzie demonizuje się Polaków, a gloryfikuje własny naród. Opisuje świat gdzie dziewczęta niewinne i piękne „niczym białe Lilije” oraz synów „którzy rośli jak wolni ludzie”. Momentem gdzie cały świat ulega zniszczeniu, kiedy „przyszli księża”. To pokazuje stosunek autora do granicy czasów, kiedy świat były idyllą, wręcz mitem boskim o perfekcyjnym społeczeństwie bez nierówności społecznych oraz narodowych, gdzie Polak z Kozakiem współpracowali. Wprowadzenie wiary katolickiej, czy prawosławnej czy katolickiej, w przypadku Tarasa Szewczenki, który urodził się na Kijowszczyźnie była to wiara prawosławna, jest punktem, gdzie idylla dobiegła końca i „(…) w imieniu Chrystusa Pana podpalili nasz cichy raj, rozlali morze łez i krwi ludzkiej(…)ku większej chwale Bożej”. Ten wers pokazuje, jak autor jest rozgoryczony zachowaniem kleru chrześcijańskiego, który spowodował znaczącą większość nieprzyjemności, które w trakcie swojego życia przeszedł autor, jak na przykład okres pańszczyzny, który był po części zorganizowany przez Kościół aby utrzymywać w dobrym stanie majątki pańszczyźniane. Kolejnym wydarzeniem, które spowodowały taki odwrót od kościoła było spotkanie Kiryłowskiego diakona, którego określił pierwszego despoty, z którym zetknął się w życiu. Przez te dwa lata nauk spowodowały u autora trwały obraz spaczonego chrześcijaństwa, totalnie niezgodnego z naukami pism kościelnych. Taki tok myślenia daje wniosek, że każda władza jest spaczona i nie posiada nic z wartości chrześcijaństwa. Dalej, od 18 wersu do 23 wersu jest wyrażenie jak bardzo Kozacy i Ukraina została uciemiężona przez kler kościelny, który pełnił władzę nad duszą, ale także nad ciałem, w postaci pańszczyzny. Wiersz ten był napisany po 1847 roku, kiedy autor siedział w więzieniu za udział w Bractwie Cyryla i Metodego, organizacji anty-carskiej, która głosiła hasła przebudowy społeczeństwa na zasadach nauki chrześcijańskiej i reform, oraz zjednoczenia wszystkich Słowian w jednym, demokratycznym, federacyjnym państwie. W tym fragmencie wiersza autor, używając sugestywnego słownictwa, bardzo obrazowo pokazuje jak kler jest bezlitosny dla ludzi. Ostatni fragment wiersza jest to wołanie o pomoc od Ukraińca do Polaka, żeby razem znowu w zgodzie żyli, mimo czasu, gdzie według autora, kler oraz magnateria „poróżnili i podzielili”, doprowadziło do skłócenia tychże narodów. Autor na koniec wzywa do połączenia sił oraz chęci odbudowania tego mitycznego raju, gdzie i Polak i Ukrainiec żyją ze sobą w zgodzie, przyjaźni i bez konfliktów. Jest to swojego rodzaju wyjście do czytającego od autora, w jaki sposób osiągnąć raj utracony.
    Bibliografia:
    1. W.K. Wierzejski Fragmenty z dziejów młodzieży akademickiej w Kijowie 1864-1920, Warszawa 1939, s. 27

    Temat IV
    Księga Genesis Narodu Ukraińskiego

    Księga Rodzaju Narodu Ukraińskiego jest to tekst napisany w roku 1846, prawdopodobnie przez Mikołę Kastamarowa, ukraińskiego historyka i pisarza, jednego z pierwszych krytyków literatury na terenie dzisiejszej literatury. Jest to tekst stylizowany na tekst biblijny na wzór starego testamentu, gdzie lud słowiański, a zarazem ukraiński pochodzi od ludu Jafeta. Ogólnie tekst ten opisuje dzieje narodu ukraińskiego od samego początku istnienia. Utwór ten miał dosyć duży wpływ na dalsze dzieje literatury ukraińskiej. Przykładowo tym utworem zainspirował się Taras Szewczenko. Jest utworem, który wskazuje cechy zainteresowania się romantyzmem polskim na terenie obecnej Ukrainy.
    W utworze tym naród ukraiński należy do grupy narodów słowiańskich, które należą do grupy ludu Jafeta, jednego z proroków bożych. Grupa słowiańska, według tego utworu, była najmniejszą grupą tego ludu. W 56 wersecie jest mówione, że naród słowiański to naród, który najbardziej kocha Boga, porównując to, że „najmniejszy brat bardziej kocha ojca”. Według autora tego utworu, jak do wszystkich innych braci „starszych” jak społeczność romańska czy germańska to i do słowiańskiego ludu, Bóg wysłał proroków w postaci Cyryla i Metodego. Według autora, prawdziwą wiarą Bożą jest wiara prawosławna, gdzie jest przedstawione w 58 wersecie. W 63 wersecie tego utworu autor opisuje jak po zniszczeniu pierwszych społeczności słowiańskich, którzy nie wielbili Boga tak jak tego sam Bóg chciał, pozostały trzy państwa ludu słowiańskiego: „Polska, Litwa i Moskwa”. Polska jest pokazywana jako naród, gdzie na początku była głoszona przez samych Polaków „równość i wolność”, jednak sami Polacy sprawili sobie władców, którzy uciemiężyli naród własny, i stworzyli niewolę, ” najgorszą jaka kiedykolwiek istniała na świecie”, gdzie Pan mógł robić z poddanym co chciał. W utworze zostało napisane, że Ukraina wtedy należała do Litwy. Autor opisuje też, w bardzo pozytywnym świetle, unię pomiędzy Polską a Litwą, która „jak siostra z siostrą, jako jeden lud słowiański z drugim ludem słowiańskim” stała się partnerami, zjednoczonymi ludami. Dla autora tego utworu, Kozaczyzna, czyli później naród ukraiński, jako naród nie znoszący zwierzchnictwa, utworzyła bractwo, które, według utworu, było najbliżej chrześcijaństwa.
    Jeżeli chodzi o dalszą część tego utworu, to już wszystko jest zależne od strony, po której jest dany człowiek, czy po stronie pro-ukraińskiej, czy nie. W dalszej części tego utworu, według mnie jest opisywany naród ukraiński uciemiężony przez inne ludy, a kozaczyzna to jest symbol społeczeństwa idyllicznego, które posiada same superlatywy. W księdze tej naród ukraiński jest uosobieniem narodu, które ma swoje przywary narodowe, swoją kulturę, ale jednak jest uciemiężone do końca, do czasów które powstało to dzieło oczywiście. W utworze tym najbardziej zauważalną rzeczą jest pokazanie narodu ukraińskiego jako narodu, który swoje pochodzenie może już wysnuwać od czasów najdawniejszych. Jeżeli chodzi o dzieje Rzeczypospolitej Polskiej to w utworze tym Rzeczypospolita jest pokazana jako brat, który wszedł na złą drogę tzw. „pańskości”, gdzie Polska zaczęła się zachowywać z wyższością wobec innych ludów w tym ludu ukraińskiego. Ukraina w tym utworze jest pokazana jako takie „spoiwo” które chce połączyć wszystkie ludy słowiańskie w jeden, które według utworu jest jak najbardziej zbliżone do boskiego obrazu społeczeństwa. Przez tą chęć bycia spoiwem, często dostawał naród ukraińskim rykoszetem jak na przykład podzielenie Ukrainy przez I RP oraz Rosję w 1667 roku, przez pokój andruszowski. Autor tego utworu mówi, że ten moment jest przełomowy, ponieważ wtedy na lewej stronie Ukrainy, polskiej, kozaczyzna, jako symbol wolnego ludu, zostaje wypędzona i zapanowuje reżim pański, z Polakiem jako Panem. Z drugiej strony, w rosyjskiej części, według autora, Car, pod postacią Katarzyny, spowodował utworzenie hierarchiczności. Koniec tego utworu jest komentarze tegoż utworu w samym sobie. Jest to utwór, który ma na celu stworzenie podstaw romantycznych do stworzenia ruchu narodowego ukraińskiego. Koniec tego utworu jest jak Ukraina walczy o swoje jestestwo, że „Leży Ukraina w grobie, ale nie umarła”, dodatkowo utwór ten mówi, że konstytucja 3 maja jest rozwinięciem pomysłu Ukraińców sprzed 120 lat, aby wszyscy byli wobec siebie równi. W utworze tym nie ma wspomnień negatywnych, są same dobre, bądź wydarzenia takie, które powodują dalszą mityzację narodu. Naród ukraiński w ówczesnych czasach, według tego utworu jest głosem przyszłości, głosem zjednoczenia narodów słowiańskich, które mają wyrwać się spod jarzma niemieckiego, które w tym utworze jest symbolem braku Boga oraz wręcz Szatana, który ciemięży oraz niewoli inne ludy. Sam koniec to deklaracja, że Ukraina stanie się kamieniem węgielnym nowej „Rzeczypospolitej” obejmującej wszystkie ludy słowiańskie, co dla mnie jest symbolem romantycznym, że Ukraina jest mesjaszem narodów, podobnie jak Polska w dziełach Słowackiego czy Mickiewicza. Podsumowując, utwór ten to poemat romantyczny, który stwarza podwaliny, ważne dla każdego państwa, genezy narodowej. Jest to niezwykle ważny utwór dla stworzenia narodowości ukraińskiej oraz wywarł olbrzymi wpływ na świadomość narodową ludności zamieszkującej obecne tereny Ukrainy.

  14. Zbigniew Dutkowski Temat III Taras Szewczenko — Do Polaków

    Tradycyjna, rozpowszechniana na Ukrainie narracja historyczna oparta jest na schemacie narodowo – religinym. Z jednej strony są źli Polacy, z drugiej wspaniali Ukraińcy. Szewczenko przeciwstawia się takiemu myśleniu. Zwraca się do Polaków jak do braci, krytykuje władzę, a nie zwykłych ludzi. Uważa, że zgoda jest jak najbardziej możliwa, ale przy spełnieniu jednego warunku – konieczne jest sięgnięcie poza instytucje władzy i to zarówno świeckiej jak i kościelnej. To właśnie księża, magnaci i ich działania są według niego źródłem antagonizmów, a nie to, czy ktoś jest Polakiem czy Ukraińcem. Unia Brzeska, jego zdaniem, tylko poszerzyła strefy wpływów magnatów i księży. Szewczenko, wieszcz Ukrainy, często jest oskarżany o „antypolonizm” co wykorzystywane jest zarówno przez polskich jak i ukraińskich nacjonalistów. On jednak nie jest wrogiem polskości, nie w niej wyczuwa zagrożenie. Jest ukraińskim patriotą otwartym na polską kulturę, a nie nacjonalistą.
    Szewczenko będąc chrześcijaninem, krytykuje kościół za zinstytucjonalizowanie. Jest to, jego zdaniem, grzech pierworodny chrześcijaństwa, prosta droga do unicestwienia istoty religii. Instytucja nie może być nośnikiem wartości chrześcijańskich.
    Można dostrzec duże pokrewieństwo w spojrzeniu na chrześcijaństwo i kościół Tarasa Szewczenki i Lwa Tołstoja.
    Tołstoj, wpisujący się w tradycję słowiańską, w swojej książce „Co to jest sztukaˮ pisze:
    „Kiedy zaś po wyprawach krzyżowych, wyższym rozwoju władzy papieskiej i jej nadużyciach, po zaznajomieniu się z filozofią starożytną, ludzie z klas bogatych (…) utracili zdolność takiego wierzenia jak przedtem (…) , trzymali się jednak form nauki kościelnej tylko z inercji oraz ze względu na lud, który dalej ślepo wierzył w naukę Kościoła, a których ludzie z klas wyższych uważali za konieczne, dla własnej korzyści, utrzymywać w tej wierze”.
    Powstała sytuacja, w której
    „Wyższe warstwy Średniowiecza nie wierzyły już w to, w co wierzył lud, same zaś nie miały żadnej wiary, którą by mogły postawić na miejsce nauki kościelnej (…) ˮ
    Nie wierzyli, ale też nie mogli przyjąć prawdziwego chrześcijaństwa. Musieliby się wówczas opowiedzieć za nauką, która mówiła o braterstwie, o równości, taka zaś nauka, jak pisze Tołstoj,
    „(…) odrzucała przywileje, którymi żyli, wśród których wyrośli, zostali wychowani, do których się przyzwyczaili (…)ˮ.
    Śledząc tok myślenia Szewczenki i Tołstoja, można dojść do jednego wniosku. Każda władza, a więc i kościelna, jest równoznaczna z panowaniem, a jej działanie nie ma nic wspólnego z prawdziwym chrześcijaństwem. Ta tematyka jest obecna i we współczesnej debacie. Profesor Tadeusz Bartoś w wywiadzie dla portalu gazeta.pl stwierdza:
    „Polski katolicyzm atakuje każdego, kto jest inny, na ustach mając miłość i miłosierdzie.”
    Nauczanie o miłosierdziu i o dobroci jest, zdaniem profesora Bartosia, tylko strategią marketingową. Tak naprawdę chodzi o poszerzanie wpływów, o władzę. Tym zajmuje się ewangelizacja, a „narracja o miłości bliźniego jest środkiem do celu. Narzędziem”.
    Jest to powiedzenie nowocześniejszym, współczesnym językiem tego, co wyraził Tołstoj, a wcześniej w swoim wierszu Szewczenko. Liczy się o sojusz ołtarza z tronem – tak w siedemnastowiecznej Rzeczypospolitej, jak i tej współczesnej. Zdawałoby się, że żyjemy w całkiem innej rzeczywistości , a tak naprawdę nic się nie zmieniło Świeckim politykom (czy magnatom) chodzi o władzę i kościelnym politykom również. Ich symbioza powoduje wzajemne wzmocnienie wpływów, dlatego to tak silny i żywotny związek. O nic innego nie chodziło w Unii Brzeskiej, choć próbowano to właśnie „marketingowo” opakować w motywy patriotyczne i religijne. Szewczenko bezbłędnie odczytał te prawdziwe, wykraczające poza daną epokę, i nie sposób mu tej prawdy odebrać w uczciwej debacie, niezależnie od tego jak bardzo jako Polacy i Ukraińcy różnimy się w ocenie historii.
    Jak więc osiągnąć ten ˮraj nasz cichyˮ o którym pisze Szewczenko w swoim wierszu? To według poety nic innego jak otwarcie na drugiego człowieka, wyciągnięcie do niego ręki.. Trzeba nauczyć się żyć obok siebie, bez wykluczania kogokolwiek, a jedyne co wymaga zmiany, to stosunki społeczne.
    Krzysztof Czyżewski w książce „Niemenˮ zwraca uwagę, że to rzeki są czynnikami łączącymi ludzi i narody. Jego poniższą wypowiedź można potraktować jako swoistą metaforę.

    „Ludzie, którzy mieszkają tylko po jednej stronie rzeki, nie wiedzą, co znajduje się po drugiej stronie. Chęć przejścia na drugą stronę, przekroczenia rzeki, leży w naturze ludzkiej. Żeby sprawdzić, co się tam właściwie znajduje. Oczywiście, taka ciekawość może spowodować kłopoty. Lecz bez tej ciekawości nic nie mogłoby powstać. Tak jest na pograniczach. One przynoszą nam wciąż nowe brzegi, z których wyrusza się przez rzekę ku nowym brzegomˮ.

    Lektury:

    Uwe Rada – „Niemen. Dzieje pewnej europejskiej rzeki”
    Tadeusz Bartoś – wywiad dla Gazeta.pl
    Lew Tołstoj – „Co to jest sztuka”

    Temat VI

    Dwie mapy – dwa różne, kontrastujące ze sobą obrazy ziem Polski, „minimumˮ i „maksimumˮ terytorium. Jeden ukazuje Polskę małą, w etnicznych granicach sprzed tysiąca lat , a drugi – imperium, potężny kraj rozciągający się prawie od morza do morza. Zamieszkiwali go nie tylko Polacy, ale Litwini i Ukraińcy. Przez wieki formowała się polska i ukraińska świadomość polityczna, kształtowały się różne, często skrajne, narracje. Ważna jest zrozumienie faktu, że oba kraje, Polska i Ukraina mają często trudną, bolesną, ale jednak wspólną historię. Można, a co ważniejsze, trzeba o niej dyskutować, ale aby taka dysputa miała sens, musi się odbywać bez odwołań do ideologii. Jest to możliwe w sytuacji, kiedy dostrzeże się wagę i wpływ czynników psychologicznych na myślenie i działanie społeczności.
    Pomocne mogą być dwa pojęcia, które do nauki wprowadził Zygmunt Freud — austriacki lekarz i psychiatra; zaspokojenie zastępcze i kompensacja. Zdefiniował je, opisał ich charakter i działanie w swojej książce „Kultura jako źródło cierpieńˮ.
    Freud zwraca uwagę, że energia psychiczna, którą dysponuje osobowość może być przemieszczana. Uwidacznia się to w sytuacji kiedy w człowieku w sposób trwały gromadzi się napięcie motywujące jego zachowania, a on nie może zaspokoić swojej potrzeby. Przenosi wówczas ekspresje uczucia na inny obiekt i czyni to aż znajdzie ten właściwy, społecznie akceptowany, nazywany przez Freuda zastępczym. Takie działanie to mechanizm obronny, który umożliwia nam unikanie, bądź redukowanie mogących człowiekowi zagrażać takich odczuć jak strach czy lęk.
    Freud wprowadził też do psychologii inny termin — pojęcie kompensacji. Jej zasada mówi , że wszelkie systemy dążą do równowagi, a kiedy jej brakuje, jedna rzecz (lub stan) jest zastępowana przez inny obiekt.
    Oba te terminy spotykane są nie tylko w psychoterapii , ale i w kulturze, której składową, co ważne w kontekście poruszanej tu tematyki, jest też polityka.
    Ludzie z natury rzeczy kompensują sobie pewne braki, ale to może prowadzić do zinstrumentalizowania faktów, do ich zmiany w celu działania na korzyść danej społeczności. Problem nie leży w tym, że mamy utrudniony dostęp do faktów, do historii, ale, że kompensujemy swoje braki tworząc własne narracje historyczne. To nie służy porozumieniu.
    Zaspokojenie potrzeb, to czynnik niezbędny w życiu każdego człowieka. Jednak, jak pisze Freud:

    „Jeśli jednak jakaś kultura nie wyszła poza etap zaspokajania potrzeb tylko pewnej liczby jej uczestników kosztem innych, być może nawet większości – z czym mamy do czynienia we wszystkich współczesnych kulturach – łatwo zrozumieć, że w uciskanych wzbiera silna wrogość wobec kultury, która istnieje o tyle, o ile oni pracują, choć w podziale jej dóbr mają niewielki udziałˮ
    Zarówno w Polsce jak i na Ukrainie jest mnóstwo ludzi, którzy czują się wykluczeni, pokrzywdzeni. Jaki więc, w obliczu tej trudnej sytuacji, powstaje mechanizm, który zapewni państwu przetrwanie? Pewne jest, że obywatele muszą otrzymać coś co da im poczucie, że ich straty są zrekompensowane. Trzeba pokazać, ze ich kultura jest wartościowa, lepsza od kultur innych narodowości. Zamiast konkretów pokazuje się ludziom ideały. Tym samym doprowadza się do tego, że rodzi się w nich narcystyczne poczucie wyjątkowości.
    Tak ten stan tłumaczy Freud:

    „Narcystyczne zaspokojenie płynące z ideału kulturowego należy również do sił skutecznie przeciwstawiających się wrogości wobec kultury w danym kręgu kulturowym. W zaspokojeniu tym mogą mieć udział nie tylko klasy uprzywilejowane, rozkoszujące się dobrodziejstwami kultury, lecz również uciśnieni, którzy gardząc ludźmi spoza tego kręgu, zyskują rekompensatę za krzywdy doznane we własnej społeczności. Jesteś wprawdzie nędznym, uginającym się pod ciężarem długów (…) , ale za to możesz zwać się Rzymianinem, masz udział w dziele podboju narodów i nadawania im praw.”

    Nie neguje się tego co powstało, wręcz przeciwnie, na tym buduje się ideał. Taka technika rządzenia stosowana jest zarówno w Polsce jak i na Ukrainie. Pozwala ona przykryć problemy, a co za tym idzie, powiększyć poparcie dla rządzących. Ludziom cierpiącym biedę, mającym poczucie straty, wykluczenia, oferuje się tak zwane zaspokojenie zastępcze. Trzeba na takie działania uważać mając na uwadze Rosję i wizerunek przywódcy jaki uosabia Putin.
    Freud ostrzegał:
    „(…) uciśnieni mogą być uczuciowo związani z klasa panującą i – mimo żywionej wobec niej wrogości – mogą postrzegać panów jako ucieleśnienie własnych ideałów”.
    Obecnie, zarówno ze strony polskiej jak i ukraińskiej, często słychać głosy podsycające wrogość, mówiące o roszczeniach terytorialnych. Relacje historyczne między obydwoma krajami nie mają wyłącznie imperialnego charakteru, ten bowiem może być tylko źródłem wojny, cierpienia, nienawiści. Nie prowadzi on do rozwiązania problemów żadnej społeczności, to działanie zastępcze.
    Krzysztof Czyżewski, współtwórca powstałego w Sejnach Centrum Dialogu, dostrzega obecnie w Polsce dwa kierunki myślenia.
    „Jedni mówią o kresach, magicznych, utraconych ziemiach, drudzy żyją codziennym dniem wielokulturowej teraźniejszości na pograniczu.ˮ
    Ważne jest, jak stwierdza dalej, że
    „ (..)W gruncie rzeczy przynależymy tu wszyscy razem do siebie. (…).ˮ
    Różnice kulturowe i narodowe pomiędzy Polską i Ukrainą będą istniały zawsze, nie trzeba ich jednak przezwyciężać za wszelka ceną. Ważne jest, aby te narracje pozbawić nacjonalistycznych treści. Jak stwierdza Krzysztof Czyżewski:
    „(..) Tylko człowiek, który ma oparcie w samym sobie, kto jest pewny swego, otwarty jest na inność i na przygodę, którą niesie ze sobą spotkanie z tą innością. (…)ˮ.

    Lektury:

    Zygmunt Freud – „Kultura jako źródło cierpień”
    Uwe Rada – „Niemen. Dzieje pewnej europejskiej rzeki”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: