Ukrainofoby, ich kłamstwa i hipokryzja

kaczynsky_juschenko
Senat (PiS-owska większość) wezwał Sejm (jak są większością to się zdaniem opozycji nie przejmują) do uchwały w sprawie Wołynia 43. Ma być agresywnie i o ludobójstwie. I oni -Ukraińcy są wszystkiemu winni a my Polacy nic, a nic.
                 Ilustracją do tego tekstu jest zdjęcie sprzed lat prezydentów Kaczyńskiego i Juszczenki. Lech Kaczyński, warto to przypomnieć zwolennikom PiS, był inicjatorem wielu aktów polsko-ukraińskiego pojednania. Dziś ci którzy się tak chętnie na niego powołują, podążają w dokładnie odwrotnym kierunku.
                Zwolennicy „twardego” kursu w polityce pamięci wobec Ukrainy twierdzą, że do pojednania potrzebna jest prawda. Dlatego o „rzezi wołyńskiej” trzeba nieustannie z przytupem przypominać. Nie są jednak gotowi równie intensywnie przypominać o antyukraińskich pacyfikacjach w II RP z roku 1930 i 1938. I o samym Wołyniu 43 nie są gotowi do mówienia pełnej prawdy. Chcą widzieć tylko okrucieństwo UPA i nic więcej.
                 Ukrainofoby też   twierdzą, że Ukraińcy nie przeprosili. Z Niemcami mogliśmy się pogodzić –  mówią  -bo przeprosili , a Ukraińcy nie. Jest to oczywiste kłamstwo. Aktów przeprosin ze strony ukraińśkiej jest wiele. Podobnie historiografia ukraińska jest pełna jednoznacznych potępień zbrodni UPA na Polakach. Tylko że ukrainofobii nie chcę tego wiedzieć i niezależnie od tego ile razy Ukraińcy by przepraszali dla nich będzie to za mało.
                Ukrainofoby nie chcą też zauważać jak bardzo ich postępowanie sprzyja Moskwie, która dąży do skłócenia Polaków i Ukraińców, i nie widzą jej inspiracja. Cała działalność proputinowska w Polsce powiązana jest z wybijaniem na plan pierwszy i w agresywny sposób problematyki „rzezi wołyńskiej”.
               Barbarzyńskim natomiast zwyczajem jest manipulowanie pamięcią o zmarłych w bieżących celach, przypominanie o okrucieństwach, po to by zwrócić emocje przeciw żyjącym. Pasja wielu ukrainofobów ciągłej potrzeby przywoływania najbardziej drastycznych obrazów z Wołynia  jest bliższa jakiejś próbie symbolicznej zemsty niż aktowi upamiętnienia ofiar.
              W istocie polsko-ukraińskie pojednanie wciąż postępuje naprzód, stąd też narastajaca histeria tych, którzy wciąż żądają przeprosin (w istocie chodzi im o akt upokorzenia się drugiej strony) i wciąż pisać chcą coraz ostrzejsze deklaracje. Jak ogłoszą oficjalnie, że Wołyń 43  to ludobójstwo to będą dalej żądać stwierdzenia, że było to ludobójstwo wyjątkowe (już się takie elaboracje pojawiły).
              Ukrainofobii twierdzą, że dbają o pamięć o ofiarach. W tradycji chrześcijańskiej i europejskiej pamięć o ofiarach związana z pokojem i pojednaniem. Tego wymagają zmarli.

Nad grobami trzeba się godzić i mówić o pojednaniu.

              Wołyń 43 wciąż wymaga badań historycznych mimo wielkiego wysiłku dokonanego już przez polskich i ukraińskich historyków. Warto tu wspomnieć świetne prace Grzegorza Motyki (atakowanego systematycznie przez ukrainofobów). Po polskiej stronie upamiętnienie tragedii Wołynia 43 wymaga też poszerzenia wiedzy o Ukrainie i to również o Ukrainie współczesnej. Ukrainofoby zaś to ci, którzy o Ukrainie nie wiedzą nic więcej prócz „rzezi”, są ślepi, pielegnują swoją ignorację i ksenofobię i swoje antyukraińskie stereotypy. I w rezultacie jak bardzo są antypolscy.

8 thoughts on “Ukrainofoby, ich kłamstwa i hipokryzja

  1. Jestem na Ukrainie, Piszę artykuł o nieoczekiwanej dla nas radykalizacji Polakow z powodu tragedii wołyńskiej. Dlaczego tak: to ręka Moskwy czy swiadome działanie większości Polaków?

  2. Polacy poczuli się na tyle silni min. dzięki temu ze jesteśmy dużo bogatsi i związani z Zachodem, do którego Ukraina aspiruje, ze tych Ukraincow chcemy zwyczajnie sponiewierać i upokorzyć za „krzywdy ojcow”.” Jak chcecie pomocy to na kolana i błagajcie o wybaczenie chamy.”
    Mimo krzywd nie możemy tak zwrocic się do Niemcow czy Rosji ba sa za silni, natomiast po Ukraincach trzeba jezdzic dopóki sa slabi bo za chwile mogą się na tyle umocnić, podnieść glowe i będzie to już niemożliwe.
    Oczywiscie nie wszyscy, ale jest spora czesc, ktora wlasnie tak rozumuje. Jest tez spora, ktora zwyczajnie realizuje wytyczne Kremla.

  3. Mozemy przegrac historyczna szanse na budowe bliskich relacji z sasiednim krajem, ktorego mieszkancy darza Polakow olbrzymia sympatia, relacji ktore moga stanowic jedyna skuteczna przeciwwage dla strategicznych planow moskali. W przyszlosci znowu moze to wepchnac Ukraine w objecia Moskwy. Jakie to malostkowe jest i krotkowzroczne! I przykre, bardzo przykre! Zadnej refleksji z historii, Chmielnickiego! A jeszcze to wciskanie Ukraincom Petluri na bohatera, ktorego Polacy zdradzili. I ta nasza wyzszosc, ze to oni potrzebuja obecnie pomocy i maja sluchac i blagac polskiego pana! Bardzo to przykre jest! Ci mlodzi ludzie nie maja nic wspolnego z zadnymi banderowcami, z potrzeby serca wystapili z odezwa! Ich historia jest rownie jak nie bardziej tragiczna niz nasza! Momentami ciezko mi uwierzyc, ze ta rodzaca sie nienawisc to rzeczywistosc jest! Zrobmy cos z tym bo naprawde ta szanse przegramy znowu, zarowno Ukraina oraz Polska! Pamietajmy o tym co sie stalo ale niech nam to nie przeslania calosci obrazu!

  4. Ale można na to spojrzeć również z innej strony. Jeżeli Ukraińcom zależy na polskiej sympatii w ich walce przeciwko Rosji, to powinni się postarać jakoś naprawić swój błąd z 1943 r. W swym uporze przed przyznaniem się do winy dają jedynie pożywkę dla tych, którzy chcą skłócić Polaków i Ukraińców.

    1. Ależ oni przecież wyznają swoje winy i przepraszali za nie już wielokrotnie. Rzecz w tym, że to my nie chcemy zobaczyć swoich win, przecież również byliśmy winni cierpieniom Ukraińców, i także przeprosić ich za swoje winy (pacyfikacje w latach 30-tych). Bez tego trudno jest się doczekać wzajemnego przebaczenia i rozpoczęcia życia w zgodzie. Liczę na to, że nasze dzieci i wnuki położą wreszcie kres tym nie kończącym się rozpamiętywaniom, które wcale życiu nie służą.

    2. Drogi Mariuszu ! Można też spojrzeć na to w taki sposób, że jesli Polsce zależy na dobrych stosunkach z Ukrainą to nie należy w Polsce robić histerii wokół Wołynia 43. A być może Polsce winno zależec bardziej na dobrych stosunkach z Ukrainą niż odwrotnie. Spróbuj spojrzeć na to tez w taki sposób.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s