NATO, Rosja, Obama, Tusk i PiS

Tusk Stolbenberg

Szczyt NATO dał wyrazistą odpowiedz na agresywną politykę Rosji. Rozpoczynając swoją awanturniczą politykę takiego zdecydowania Sojuszu Putin nie spodziewał. Swoją ocenę sojuszu muszą też skorygować ci wszyscy w Polsce, którzy powtarzali chętnie stereotypy o naiwnym (a nawet może zdradliwym) Zachodzie. NATO nie żywi wątpliwości, że Rosja jest potencjalnym agresorem i sojusz przyjął strategię odstraszania.

Zawarta umowa USA-UE jest nowym czynnikiem polityki bezpieczeństwa. Wskazuje też jak dużą uwagę przywiązuje Waszyngton do Unii Europejskiej. Wszelkie spekulacje, że amerykanie odwracają się plecami do Europy, ponieważ ich interesy są na Pacyfiku, zdają się już nieaktualne.

Wydaje się, że w tej dziedzinie polityki bezpieczeństwa odnośnie NATO nie ma zasadniczych rozbieżności  między obozem rządowym w Polsce  a opozycją. Ponad 80% Polaków jest też  za członkostwem Polski w NATO a jedynie 3% jest temu przeciwna (choć warto zwrócić uwagę na agenturalne próby kwestionowania członkostwa Polski w NATO z jakich natężeniem miało się do czynienia ostatnio).

Szczyt ma też swoje znaczenie dla krajowe. Każda ze stron chce wyciągnąć z niego korzyści wewnątrz polityczne.  Rząd próbuje się zasługi wstąpienia Polski do NATO przypisać politykom PiS (delikatnie mówiąc są one znikome), co pokazywać ma kuriozalna wystawa pokazana z okazji szczytu, w której pomija się tych polityków III RP, którzy budowali zręby polityki bezpieczeństwa po 1989 i odzyskaniu niepodległości. PiS stara się we wszelkich dziedzinach pokazać,że wszystko zaczyna od nowa i lepiej, stąd teza, że obecny szczyt (przygotowywany rzekomo przez PiS – co jest nie prawdą, bowiem inicjatywa wyszła przed wielu lata od Bronisława Komorowskiego) jest niemal tak samo ważny jak samo wstąpienie do NATO w roku 2000.

Wbrew tym wysiłkom dobry nastrój politykom PiS psuć musi wystąpienie prezydenta Obamy  bez ogródek  mówił o tym, że wspólnota północnoatlatycka opiera na demokratycznych wartościach państwie prawa wyrażając zaniepokojenie tym, co dzieje się w związku w Polsce. Wspólna konferencja prasowa prezydenta Obamy i prezydenta Dudy pokazała też rażący kontrast obu wystąpień.  Można tylko spekulować czy spotkanie prezydenta Obamy z prezydentem Dudą mogła wywrzeć na tego ostatniego jakiś pozytywny wpływ i skłonić go do poważniejszego traktowania swego urzędu.
Widoczną postacią szczytu był natomiast Donald Tusk i to nie tylko z powodu pełnionej przez siebie funkcji. Oczywiste jest, że jest współautorem umowy USA-UE. Jego przemówienia podczas szczytu było wyraziste w sprawach polityki bezpieczeństwa zawierało również aluzje dotyczące wewnętrznej polskiej sytuacji. Zapowiedziane przesłuchanie Tuska w sprawie katastrofy smoleńskiej może okazać się istotnym wydarzeniem politycznym o dalece niekorzystnej wymowie dla PiS i Macierewicza propagującego teorię zamachu. Tusk na szczycie pokazuje się polityk europejskiego wymiaru. Próba niszczenia jego autorytetu może być dla jego przeciwników w Warszawie katastrofalna. W świetle wydarzeń globalnych (a takim jest szczyt NATO) widać małość polityki PiS jest jeszcze lepiej widoczna.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s