Iwiński: uległość wobec Rosji, stare nawyki z czasów PRL

Poseł SLD Tadeusz Iwiński krytykuje ministra Schetynę za to, że zadziera z Rosją. Polski minister spraw zagranicznych całkiem słusznie zakwestionował dawną stalinowską a obecnie putinowską neoimperialną politykę historyczną. Rosja, która najpierw sprzymierzyła się z III Rzeszą, by następnie korzystając z ogromnej wojskowej pomocy Zachodu i kosztem ogromnych ofiar skolonializwoanych narodów, kreuje się na największego zwycięzcę w II wojnie.  70 rocznicy zakończenia wojny, jaka przypada w tym roku, nie sposób obchodzić w tym duchu. Nie jest możliwe, by światowi przywódcy stali na trybunie w Moskwie, obok Putina, któremu pamieć o  chwale sowieckiego orężą ma służyć podpieraniu agresji na Krymie i w Donbasie. Grzegorz Schetyna wyraźnie chce tego uniknąć. Tadeuszowi Iwińśkiemu wyraźnie się to nie podoba. Nawyki z czasów PRL każą mu zachowywać się wobec Moskwy w sposób pełnej uległości. Mimo, że Moskwa w swoich wypowiedziach obraża polskiego ministra i w sposób niedopuszczalny wyraża sie o polskiej kulturze politycznej, to jednak Iwiński woli wziąć stronę rosyjską a nie polską. Krrytykuje polskiego ministra a nie przede wszystkim rosyjską agresywną retorykę. Mimo też, że jest członkiem sejmowej komisji spraw zagranicznych wykazuje się zadziwiającą naiwnością (tu jednak trzeba przyznać Iwiński mówi jednym głosem z niektórymi posłami PIS-u) stwierdza, że to błąd iż Warszawa nie uczestniczy w rozmowach pokojowych dotycząych konfliktu Moskwa-Kijów. Należy jednak stwierdzić, że rozmowy jakie tak są może i nazywane, nie dają żadnych efektów. Nie ma celu uczestniczyć w przedsięwzięciach dyplomatycznych, które w obecnej skazane są na zupełne fiasko. Polacy winni być czyyni w Brukseli i jednocześnie możliwie intensywnie rozwijać stosunki dwustronne z Kijowej. Taka postawa może też wzmonić pozycję Polski w UE. Zaostrzenie stosunków z Moskwą nie może Polsce szkodzić, tym bardziej że jest to nieuniknione. Likwidacja polskiego konsulatu w Sankt Petersburgu wskazuje, że Moskwa od dawna szuka pretekstu do nacisków na Warszawę. Jeśli Ławrow atakuje dziś Schetynę, to nie zależnie jak boli Moskwę inna niż jej propagandowa interpretacja II wojny, wydaje się jedynie pretekstem.

One thought on “Iwiński: uległość wobec Rosji, stare nawyki z czasów PRL

  1. Nigdy nie zapomnę Iwińskiemu, jak się zachowywał i co mówił w Radzie Europy, gdy terroryści w rosyjskich mundurach na rozkaz Kremla topili Czeczenię we krwi. Od tamtej pory miał jeszcze kilka okazji, by zasłużyć na miano łajdaka – żadnej nie zmarnował.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s