Putin, kalifat i Europa

Zamach w Paryżu, zwracając uwagę na agresję ze strony kalifatu, odwodzi uwagę od agresji ze strony Putina. Są nawet głosy, że w walce ze światowym terroryzmem Putin, nawet jeśli się widzi jego wady, może być sprzymierzeńcem Zachodu, trzeba się starać się go z jakiś sposób pozyskać, a w każdym razie nie traktować na równy sposób z kalifatem i dżihadystami. Wydaje się to jednak głęboko błędne.
Atak terrorystyczny w Paryżu potraktowany został jako akt wojny. Skoro w sprawę oceny sytuacji włączyło się NATO wyraźnie postrzega się w tym zamachu coś więcej niż tylko barbarzyński lecz pojedynczy akt terroru. Uznano, zagrożenie ma charakter trwały.
Skąd jednak nadchodzi niebezpieczeństwo? Pierwsza odpowiedz jest niemal oczywista – ze strony nowego totalitaryzmu, jakim jest kalifat lub dżyhadyzm. Należy unikać takich definicji jak „fundamentalistyczny islam”, aby nie łączyć wielkiej światowej religii ze zjawiskiem ściśle politycznym, którego zwolenników należy szukać nie tylko w świecie arabskim. Ze „zrozumieniem” dla terrorystów opowiedziała się we Francji Marie Le Pen, a w całej Europie odezwały się głosy usprawiedliwiające ten akt wśród części ugrupowań ekstremistycznych.
Choć kalifat wydaje się być ideologią powrotu do form religijności z dawnej przeszłości, to jednak jest ściśle powiązanym z nowoczesnością. Korzysta i jest możliwy dzięki takim środkom technicznym jak Internet, jest drugą stroną medalu zjawiska, jakim jest globalizacja, a przede wszystkim „kalifatu” czy też „dżihadyzmu” nie sposób zrozumieć bez kontekstu nowoczesności. Jest on świadomie skierowany przeciw temu wszystkiemu, czym jest nowoczesność z jej otwartymi i demokratycznymi społeczeństwami oraz z jej silnym pluralizmem związanym z kulturą niekiedy nawet skrajnego indywidualizmu. Akty terroru dżihadystów trafiąją się w samo centrum nowoczesności odwołując się, choćby pośrednio, w jakiś sposób do tych wszystkich, którzy nowoczesność kwestionują.
Czy niebezpieczeństwo nadchodzi jedynie od strony „kalifatu”? Za zagrożenie dla Zachodu uznano także neoimperializm putinowskiej Rosji. Należy zwrócić uwagę na pewne podobieństwa związane z przesłanką, jak u jednego z głównych ideologów tego imperializmu Aleksandra Dugina, o dekadenckim charakterze Zachodu. Ową zachodnią, dekadencką formę organizacji społeczeństw zastąpić ma silna, imperialna władza. Tak jak i w przypadku „kalifatu” obecna jest ambicja panowania nad światem (a przede wszystkim „przezwyciężenia zła jakim jest Zachód czasem identyfikowany z Stanami) a także przekonanie, że świat należy „wybawić” (zbawić) od relatywizmu, zepsucia i zła, jakie przynosi europejsko-amerykańska dekadencka nowoczesność.
Czy oba zjawiska są ze sobą w jakiś sposób powiązane? Pytanie to stawia się dzisiaj w sposób bardziej konkretny – czy zamach w Paryżu może być w jakikolwiek sposób powiązany z Moskwą? Nie ma na to najmniejszych dowodów, ani nawet dających się uwiarygodnić przesłanek. Nitki zamachu wiodą, zgodnie z pierwszymi informacjami, gdzieś do Jemenu. Jest to państwo w chaosie, gdzie czynniki trzecie prowokować mogą najrozmaitsze działania. Wszystko to jednak może być dzisiaj przedmiotem jedynie spekulacji i domniemań.
Tym niemniej oczywiste jest, że zamach w Paryżu, zwracając uwagę na agresję ze strony kalifatu, odwodzi uwagę części polityków i opinii publicznej od agresji ze strony Putina. Niektórzy gotowi są widzieć w nim znów Putin sprzymierzeńca w walce z terroryzmem, uważają, że trzeba się starać się go z jakiś sposób pozyskać, a w każdym razie nie traktować na równy sposób z kalifatem i dżihadystami.
Wydaje się to jednak głęboko błędne. Nowy sposób prowadzenia wojny, co określono jako wojnę hydrydalną, jaka prowadzi Putin, pod wieloma względami przypomina wojnę prowadzoną przez kalifat. W obu wypadkach narzędziem są terroryści oraz Internet. Różnice są oczywiście znaczące ale i podobieństwa. W obu wypadkach zakwestionowane są w radykalny sposób fundamenty ładu międzynarodowego i jakiegokolwiek ładu. W świecie panować ma chaos i należy go prowokować i pogłębiać, ponieważ dopiero z chaosu (po rozpadzie zgniłego i zepsutego Zachodu) wyłonić się może lepszy, trwały porządek.
Europa prowadzi dzisiaj wojnę na dwa fronty i ma dzisiaj dwóch wrogów i. I naiwnym byłoby relatywizowanie jednego z nich. Putin jest dostatecznie cyniczny, aby pomysł tajnej współpracy z kalifatem mógł zrodzić się jego głowie. Putinowska Moskwa zawierała już nie jeden egzotyczny sojusz, byle tylko zaszkodzić Zachodowi. Dzisiaj Putin jest w bardzo trudnej sytuacji i może być zdolny do jeszcze bardziej egzotycznych sojuszy byle tylko się ratować. Prowokowanie chaosu jest dziś dla Putina ratunkiem. W jakim stosunku pozostają do siebie dwaj główni wrogowie Zachodu nie wiemy. Kalifat może okazać się w pewnym momencie równie niebezpieczny dla Rosji jak jest dla Zachodu. Putinowi może jednak nie starczyć wyobraźni by to dostrzec, a wyobrażenie, że zechce on w czymkolwiek Zachodowi autentycznie pomóc wydaje się naiwnością.
Zachód jest dostatecznie silny, aby uporać się z dwoma wrogami, nie może się jednak dać podzielić w taki sposób, by dla jednych wrogiem był przede wszystkim kalifat, czemu towarzyszyć by miała obojętność wobec zagrożenia ze Wschodu i zapomnienie o Ukrainie, dla drugich zaś głównym wrogiem miałaby być jedynie Moskwa z lekceważeniem zagrożenia z Południa. Europa jest jedna i jako całość kontynentu winna się bronić.

One thought on “Putin, kalifat i Europa

  1. Mnie osobiście nie dziwi, że opinia Zachodu w momencie ataku terrorystów islamskich odwróciła swą uwagę od terroryzmu Putina. Otóż zbrojne Putina mają miejsce w jakimś odległym wschodnim kraju (pewnie tam białe niedźwiedzie łażą po ulicach) – wszyscy coś tam słyszą i współczują, ale niespecjalnie. Tymczasem atak fundamentalistów islamskich nastąpił w centrum cywilizowanej Europy – w e F r a n c j i – to nie do przyjęcia dla cywilizowanej zachodniej opinii publicznej.

    Oczywiście, zgadzam się z Panem, że tak nie powinno być.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s