Wołyń 43 – potrzeba pamięci i posiew nienawiści

Wszystkie ofiary Wołynia 43 wymagają pamięci. Pamiętając o zmarłych, przywołując ich imiona i opowiadając o nich przywracamy w jakiejś, niestety niewielkiej, cząstce moralny ład, jaki tym masowym mordem i podobnymi zbrodniami został pogwałcony. Taka pamięć potrzebna jest w szczególny sposób wszystkim tym żyjącym, które tragedią dotknięci zostali z bliska – rodzinom pomordowanych. Taka pamięć jest głęboko związana z tradycją chrześcijańska i przeciwstawia plemiennej czy klanowej żądzy zemsty.
Kształtowanie takiej pamięci nie jest łatwe. Jeśli pamięć ma przywracać ład moralny, musi być wyzbyta nienawiści, łączyć a nie dzielić, wybaczać a nie popychać do antagonizmu. Wybaczać nie jest też łatwo i nie każdy zdolny jest wybaczać. Trudno jest nawet od kogoś tego wymagać.
Polska dyskusja o Wołyniu 43 zawiera w sobie zarówno tą dobrą pamięć ład przywracającą moralny, jak niepokojące objawy  posiewu nienawiści. Wspaniała książka „Pojednanie przez trudną pamięć. Wołyń 1943” (wyd. stowarzyszenia „Panorama Kultury” wsparte przez MSZ) jest jednym z licznych przykładów, że taka dobra pamięć istnieje. Jest tam mowa o zbrodniach dokonanych na Polakach, ale także o Ukraińcach ratujących z poświęceniem Polaków, jest tam spór często niezgodnych racji o historyczną, ale prowadzony w duchu dialogu i dobrej woli. Są też pomniki ofiar jak w Dolinie Janowej, co było w dużej części inicjatywą prezydentów Lecha Kaczyńskiego i Wiktora Juszczenki. Przykładów takich jest bez porównania więcej. Sprawy jednak nie są zamknięte a potrzeba intensywnego dialogu wciąż ogromna.
Niestety Wołyń 43 wykorzystywany jest też do posiewu nienawiści. Działo się tak już od roku 1945 i było narzędziem propagandowym narzuconej Polsce komunistycznej władzy. Polacy mieli bać Ukraińców, tak jak mieli bać się Niemców, po to by chcieli się chronić pod „opiekuńczymi” skrzydłami Moskwy. O Wołyniu 43 nie bardzo chciano pamiętać (wszak były to ziemie oddane Związkowi Sowieckiemu) ale kojarzono go z powojennymi działaniami UPA w Bieszczadach. I tu Ukraińcy mieli być sprawcami zła, a nie jego ofiarami. Polskie ofiary Wołynia 43, zamiast otrzymać własny pomnik, miały zadowolić się pomnikiem gen. Świerczewskiego.
Sianiu nienawiści służyły też takie kłamliwe książki jak „Łuny w Bieszczadach” (gdzie atakowano nie tylko UPA ale i AK) czy znacznie później publikacje Edwarda Prusa, osoby związanej z najbardziej twardą frakcją komunistycznej władzy w PRL.
Odzyskanie niepodległości w roku 1989 przez Polskę i odzyskanie częściowej początkowo samodzielności przez Ukrainę w roku 1991 pozwoliło na otwarty dialog polsko-ukraiński. W Polsce mogło zacząć otwarcie działać „pokolenie 27 Wołyńskiej Dywizji AK” (patrz strona http://27wdpak.btx.pl/). Ci tak tragicznie doświadczeni apelowali i apelują, że „każda indywidualna historia to kamyk do budowy ponad czasowej budowli zwanej wieczną pamięcią.” Książki Grzegorz Motyka, Bohdan Hud, Władysława i Ewy Siemiaszko, Wołodymyra Wiatrowicza i ich polemiki dowodzą, że dialog polsko-ukraiński został nawiązany, zarazem widać, że nie jest łatwy.
Wydaje się więc, że upływ czasu winien sprzyjać polsko-ukraińskiemu pojednaniu. W jakimś stopniu tak jest, lecz dzieje to znacznie wolniej, niż można by się spodziewać i mieć nadzieję.
Nienawiść zasiana w czasach rządów komunistycznych oddziałuje jednak dalej. Jest to tym bardziej zaskakujące, że łatwo wyliczyć, że najmłodsza osoba mogąca pamiętać tamte dni musi mieć około 80 lat. Pełen jest jej Internet, a przecież jest to domena ludzi dużo młodszych nie o dwa już lecz o trzy pokolenia. Retoryka emocji, skrajnej przesady, agresji jest tu powszechna. Czytając o Wołyniu 43 nie można na to nie natrafić.
Czytamy: „Według wielu historyków rzeź Wołyńska jest najbardziej bestialskim mordem udokumentowanym w historii ludzkości”, ”Wołyńskiej rzezi nikt nie przebije.” , „Mnie najbardziej „przypadł do gustu” pomysł aby zaszywać kobietom w brzuchach koty. Trzeba mieć bandycki fason. To tylko Ukraińcy mają.” itd. itd
Powszechne jest podawanie dramatycznie zawyżonej liczby ofiar 200 000, gdy tym czasem żaden z poważnych historyków na podaje w sposób udokumentowany liczby wyższej od 100 000. Miesza się UPA z Batalionem Nachtingall czy SS Galizien, co nieprawdziwie czyni UPA kolaborantami nazistów do samego końca wojny. Wreszcie nie dość, że Ukraińcy mordowali Polaków to byli jeszcze tak wredni, że mordowali swoich. „Nie wolno zapominać, iż bojówkarze UPA mordowali również swoich współbraci, a wcześniej „rozprawili się” z Żydami żyjącymi na „Hałyczynie” (a więc nie Niemcy winni są na Ukrainie Holocaustu a sami Ukraińcy) . Wszystko tu pomieszane i poplątane ale wniosek ma być jeden, że Ukraińcy to rzekomo żądni krwi bandyci. Starczy wejść na portal Kresy.pl, aby odnaleźć dziesiątki takich przykładów.
Zwraca uwagę, że ten sposób mówienia i pisania nie czyni różnicy między UPA a Ukraińcami jako społeczeństwem. Buduje się fałszywe równanie: Ukrainiec równa się UPA równa się okrutny, skłonny do zbrodni człowiek.
Jakby ukoronowaniem tego wszystkiego jest częste prezentowanie zdjęcia tzw „wianuszka” (zamordowanych dzieci i przywiązanych drutem kolczastym do drzewa) rzekomo z 1943 roku a w istocie z roku 1923 (mordu dokonała obłąkana Cyganka). Mimo wszystkich sprostowań zdjęcie to pojawia się wciąż jako zdjęcie z Wołynia 43 i niektórym służy niemal za symbol.
W tej skrzywionej opowieści o Wołyniu 43 uderza jakaś mroczna, niemal chorobliwa fascynacja okrucieństwem. Zupełnie jakby ktoś opowiadając o Auschwitz-Birkenau , chciał jeszcze w szczegółach wiedzieć, jak przeżywały ofiary swoje ostatnie chwile w komorze gazowej.
Z pewnością istnieje grupa ludzi, dla których powielanie takich stereotypów związane z poczuciem racji moralnej i chęci prezentowania rzekomo ukrywanej przez kogoś prawdy historycznej. Trzeba z całą stwierdzić, że ich poczucie racji moralnej jest zafałszowane a rozeznanie w sprawach historycznych całkowicie skrzywione. Dziwi i szczególnie niepokoi, jeśli są to ludzie młodzi.
Dla drugiej grupy wyznawców silnych antyukraińskich emocji może być to kompensacja poczucia winy. Ci którzy walczyli po komunistycznej stronie (jak np. żołnierze KBW i osoby z takimi kręgami związane) mogą prezentować Ukraińców jako okrutnych sprawców, gdy tymczasem jako uczestnicy „Akcji Wisła” sami nimi często byli. Być może jeśli ktoś nie potrafi sobie dać rady z własną komunistyczną przeszłością (albo naganną biernością i konformizmem w czasach PRL), chcieć może wskazywać na jeszcze gorszych w tamtych czasach. I jakże łatwo wskazać na „UPA-Ukraińców”.
Trzecią grupę wydaje się być banalniejsza w składzie. Zdają się ją stanowić osoby, które cechuje dość niestety rozpowszechniona skłonność do ksenofobii i którzy równie nienawidzą Niemców, Żydów czy Czarnoskórych. Ukraińcy jednak są dla nich na podorędziu i są łatwą pastwą. Z Niemcami Polacy się jakoś pojednali, Żydzi są ofiarą Holocastu, a napadając na Ukraińców jest się wciąż w lepszym towarzystwie, takich co też piszą o „rzezi wołyńskiej”.
Wreszcie jest czynnik coraz bardziej istotny i liczący się. I być może obecnie najważniejszy. Jest nim masowe oddziaływanie putinowskiej propagandy w Internecie. W bardzo wielu miejscach tam, gdzie napotyka się antyukraińskie treści powiązane z „rzezią wołyńską” jest też sympatia dla Rosji, sympatia dla pseudorepubliki donieckiej a także nihilistyczna niechęć do państwa polskiego itd. Korelacja jest tu bardzo wysoka. Hasło-klucz „rzeź wołyńska” (z całym emocjonalnym ładunkiem, jakie słowo „rzeź” zawiera, a nie mord wołyński czy Wołyń 43) ma otwierać drzwi nienawiści polsko-ukraińskiej, tworzyć polsko-ukraińskie podziały. Posiew nienawiści płynący czy to z komunistycznej czy putinowskiej Moskwy wciąż działa. Czas aby się z tym uporać. Nad grobami Wołynia trzeba nam pamięci i pojednania.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s