Rosja-Ukraina: gra na czas

Putin zaplątał się w taką awanturę, że coraz częściej mówi się o możliwości poważnego kryzysu w samej Rosji. Agresywna polityka kosztuje i sankcje zaczynają działać. Wzrost gospodarczy ma być w tym roku ok. zera, a miał być 2% (choć to też nie wiele), w przyszłym roku ma być wedle wielu ocen minus 4%. Cena ropy spada i jest niższa od ceny, która pozwala Kremlowi zamknąć budżet. Zapasy finansowe wynoszące ok.400 mlrd$ wystarczają Rosji na dwa lata. I do tego ani Kijów ani stojący za nim Zachód nie chcą w niczym ustąpić.

Trzeba jednak dostrzec to, gdzie Putin wciąż upatrywać może szansy jeśli nie na wygraną to przynajmniej na nierozegraną.

Ukrainę czeka najprawdopodobniej ciężka zima, o czym decydować będzie niedobór paliw (zarówno gazu i ropy, jak i również węgla – 60% kopalni znajduje się na terenach zajętych przez separatystów). Będzie to bardzo trudne dla ludności, ale również dla całej  gospodarki. Poważny spadek dochodu narodowego (w tym roku ok.5% w przyszłym wedle bardziej pesymistycznych scenariuszy nawet 7-8%) musi odbić bardzo poważnie na poziomie życia ludności. Może okazać, że entuzjazm dla rewolucji godności osłabnie, a ludzie wyjdą na majdan nie w imię haseł politycznych ale socjalnych.

Może nastąpić głęboki kryzys państwa w skutek finansowego bankructwa, o które łatwo, gdy ogromne pieniądze pochłania prowadzona wojna na Donbasie konieczność restrukturyzacji armii i koszty pierwszych reform gospodarczych, które dopiero z czasem mogą przynieść efekty. Między innymi konieczne jest niemal czterokrotne podwyższenie cen gazu, do konieczne jest by zlikwidować ogromną dotację rujnującą finanse państwa. Oczywiste jest jak poważnie wpłynie to na budżet gospodarstw domowych.

Na trudności gospodarcze Ukrainy odpowiedzią może być oczywiście pomoc Zachodu. Najrozmaitsze fundusze wciąż napływają do Kijowa. Wydaje się, że Zachód zrozumiał jak ważna jest dla niego Ukraina.

A jednak? W parlamencie europejskim za umową stowarzyszeniową z Ukrainą głosowało 73% posłów a 27% przeciw. Putin ma więc tam swoje wpływy. Między innymi głosowało przeciw czterech posłów z Polskich z Nowej Prawicy (nie chcę ich nazwać polskimi posłami, bowiem posłują raczej Moskwie). Jeśli we Francji sukces odniesie Marie Le Pen poparcie dużego kraju europejskiego dla sprawy ukraińskiej stanie pod znakiem zapytania. Zachowania Węgra Orbana, Czecha Zemana i polityków z Bratysławy są znane. Europejska opinia publiczna, która w ciągu ostatniego roku zdaje się coraz bardziej zdecydowana  w postawie wobec Moskwy, może się poczuć zmęczona konfliktem. Może być też rozczarowana, że nie ma żadnej „cudownej różdżki” by Putina powstrzymać w krótkim czasie a przez to gotowa do ustępstw. Zdecydowanie Putina by brnąć dalej w awanturę może budzić strach. Głosy sceptyczne i agresywna propaganda Moskwy mogą robić swoje.

Jeśli Ukraina pogrąży się kryzysie a Zachód zwątpi w siebie nawet bardzo osłabiony Putin może to wykorzystać.

Jaki proces będzie szybciej? Słabnięcia Rosji i narastającego w nim krysys, czy wyczerpanie się zasobów Ukrainy i ewentualna erozja solidarności Zachodu z Ukrainą? Tego dzisiaj nie wiemy. Doświadczenie zimnej wojny mówi, że demokracje potrafią się w trudnych sytuacjach mobilizować, ale potrzebują do tego czasu.

Konflikt rosyjsko-ukraiński, a de facto Rosji z Zachodem,  nie zakończy się z pewnością jutro ani pojutrze. Obie strony grają na czas. Po stronie Zachodu, jak również i Polski, trzeba wiele rozsądku i mobilizacji do działania, aby czas grał na naszą korzyść. Brak powagi i głupota, manipulowana zręcznie propagandą Kremlą  i usłużną agenturą wpływu, może być natomiast najlepszą jego bronią w tej grze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s