Moskwa-Kijów: czy Putin szuka kompromisu?

Rosyjska retoryka w sprawach ukraińskich wyraźnie złagodniała. Dowodzą tego wypowiedzi zarówno prezydenta Putina jak i premiera Medwiedewa mówiące o pozytywnym wpływie jaki mogą mieć wybory na Ukrainie. Co jednak owo wy łagodzenie to tonu znaczy nader trudno jest interpretować? Wojska rosyjskie nadal stoją nad samą granicą, mimo kilkakrotnych już zapowiedzi, że zostaną wycofane. Wypowiedzi rosyjskie mogą być też zasłoną dymną, jak już wielokrotnie bywało. Putin leci dziś do Pekinu, co istotnie jest dla niego sprawą strategiczną. Być może nie chce, aby tak ważną dla niego  wizytę przysłaniał  temat ukraiński.

Tym niemniej istnieją również przesłanki, by sądzić że zmiana tonu wypowiedzi Moskwy związana jest z powolną zmianą polityki wobec Ukrainy. Dlaczego? Działania „separatystów” na Wschodzie cieszą się znacznie mniejszym poparciem ludności niż Moskwa najprawdopodobniej spodziewała się. Między innymi dzisiaj odbyć się ma powszechny strajk skierowany przeciw „separatystom”. Popiera go donbaski oligarcha Rinat Achmetow, którego dotychczasowa lojalność wobec Kijowa stała pod znakiem zapytania.

Istotne są również coraz bardziej widoczne koszty, jakie ponosi Rosja w związku z eskalowaniem napięcia w konflikcie z Ukrainą. Wydaje się, że tak konsekwentnej reakcji Zachodu Putin mógł również nie przewidywać. Unia w kryzysie i USA zajęte Pacyfikiem – to były pewnie, że przesłanki, że EU skłoni się uległości wspierając działania polityczne zmasowaną akcją propagandową wspomaganą przez tak zdawałoby się wpływowych agentów wpływu jak b.kanclerz Schroeder.  Te rachuby się jednak nie spełniły a w każdym razie nie spełniły się w dostatecznym stopniu.

Stawką Putina są obecnie Chiny. Tym właśnie groził Zachodowi, a raczej usiłował szantażować. Korzystna umowa z Pekinem dotycząca eksportu ropy i gazu istotnie mogła by Moskwę wzmocnić. Stosunki Pekin-Moskwa nie są jednak bez problemów, a Pekin z może zechcieć korzystać z osłabienia pozycji Putina na arenie międzynarodowej a nie wspierać go. Jeśli by tak się działo, byłby to ostateczny gwóźdź to trumny wielkich planów odbudowy imperium, jakie podpowiadają Putinowi tacy szaleni doradcy i groźni fantaści jak Dugin.

Gdyby nawet przewidywać taki rozwój wypadków jako najbardziej prawdopodobny trudno jedynie o optymizm. Nawet całkowita porażka „imperialnego projektu” nie musi powstrzymywać Putina od dalszych i coraz bardziej agresywnych planów wobec Kijowa. Jest trafna jest interpretacja, że Putina w wielkim stopniu motywuje polityka wewnętrzna, to właśnie porażka w globalnej grze może go skłaniać do agresywnych działań, aby chociaż w domu uchodzić za wielkiego imperatora i zapobiegać utracie władzy, którą odbiera się przegrywającym dyktatorom.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s