W Kijowie rozstrzygają się też rosyjskie sprawy

Wywiad Andrija Illarionowa dla Radia Swoboda ukazuje w całej pełni powagę sytuacji na Ukrainie. Rosyjski politolog nie wątpi ani przez chwilę, że Putin z całą determinacją prowadzi politykę „zbierania ziem rosyjskich”.    Wynika to nie tylko z jego przekonań ideowych i wyobrażeń hsistorycznych. Uwarukowane jest też chęcią utrzymania się przy władzy. Nie prowadząc żadnych reform wewnetrznych Putin musi grać kartą wielkorosyjskiego nacjonalizmu i w taki sposób skanalizować narastające trudności.  Nie może też sobie pozwolić. by wielkoruski szowinizm przejęty został jako argument przeciw niemu przez opozycję. Andrij Illarionow wskazuje też, że cel jaki stawia sobie Putin, odzyskania Ukrainy, wcale nie jest taki prosty do osiągnięcia. Rewolucja na Ukrainie przybrała znacznie szersze rozmiary niż można było przewidywać i wcale nie ogranicza się do samego zachodu kraju. Wielu ludzi na Wschodzie, zarówno oligarchowie jak i nawet sam Janukowycz, zadać sobie muszą pytanie czy przypadkiem stając się wasalami Kremla nie stracą najwięcej. Janukowycz na przykład jest dla Putina ważny tak długo jak panuje nad całą Ukrainą, w przypadku jej „federalizacji” byłby człowiekiem do wymiany, zdaniem Sztorginy.

Illarionow uważa też w samej Rosji konieczna jest mobilizacja na rzecz Ukrainy. Uważa, że opanowanie Ukrainy przez Kreml uniemożliwi jakiekolwiek reformy w Rosji i pogłębi dyktatorskie zapędy Putina. Zwraca uwagę nie tylko to z jaką otwartością i odwagą mówi o tym rosyjska politolog. Wraca też temat rosyjskich dyskusji z epoki  Jelcyna, czym właściwie ma być Rosja, ówczesnego hasła „Rosja przeciw Moskwie (czyli imperializmowi)”. Po dojściu Putina do władzy dyskusje takie niemal zanikły, ale teraz wracają. Rosja bez reform, po pewnych sukcesach gospodarczych początków rządów Putina i bonusu wysokich cen ropy ostatniego okresy, znowu zaczyna słabnąć. Dysproporcja środków w porównaniu z Zachodem jest rażąca, Putin jednak usiłuje przezwyciężyć tą sytuację neoimperialną polityką. W tej sytuacji dla odważnie i niezależnie myślących rosyjskich intelektualistów pytanie o demokrację w ich kraju coraz bardziej zaczyna się łaczyć z pytaniem o nową tożsamość Rosji i rezygnacji z imperialnego myślenia.

Całość wywiadu patrz: http://www.radiosvoboda.org/content/article/25256774.html

Wywiad Iilarinowa, który dodajmy jest byłym doradcą Putina, to jeszcze głos wskazujący, że rozgrywka o Kijów to wielka batalia geopolityczna o globalnym a nie tylko regionalnym znaczeniu. Coraz bardziej gangsterskie metody, jakim jest podkładanie bomb, porwania i tortury (a wiele wskazuje na rosyjskie specsłużby), są też sygnałem jak brutalnymi metodami może być ona rozgrywana. Nie wykluczone, że wiele elementów ukraińskiej rewolucji jest przez Kreml prowokowanych (jak np część działalności „prawego sektora”), po to by uzasadnić interwencję Rosji. W gruncie rzeczy antyukraińska propaganda Kremla wraca do jak najbardziej stalinowskich schematów („Ukraińcy to faszyści”). Z drugie jednak strony prowokacja ta (jeśli tak ocenić w jakimś zakresie sytuację),  zdaje się też wymykać spod kontroli. Putin nie ma do czynienia z jakąś grupą ukraińskich polityków czy dysydentów, ale ponad czterdziestomilionowym narodem, który chce walczyć i motywowany jest głębokim lękiem przed Rosją.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s