Ukraińska eurorewolucja – czy opozycja ma plan działania? „Wizy i kieszeń”

(opis wydarzeń dnia dzisiejszego czytaj proszę w następnym komentarzu obok)

Wczorajsze czarne zapowiedzi  nie sprawdziły się (Ukraina w unii celnej, stan wyjątkowy w nocy), ale pytanie co dalej pozostanie. Na Majdanie ma odbyć się dziś w niedzielę ponowna wielka demonstracja. Opozycja zapowiada co najmniej pół miliona uczestników. Czy jednak prócz demonstrowania opozycja ma plan działania? Odpowiedzieć na to można w różny sposób. Od razu trzeba stwierdzić, że mieć taki plan w tak trudnej sytuacji nie jest wcale łatwo. Czy przystąpić do rozmów z władzami? Ale przy jakich warunkach wstępnych? Jak długo można czekać i jak długo może trwać tak wysoka mobilizacji opinii publicznej? Czy żądać tylko podpisania umowy stowarzyszeniowej czy też układać plany reform? Jakich środków nacisku użyć aby Janukowicz zmuszony był do poważnych rozmów? Czy opozycja ma odpowiednio przygotowanych przywódców? Kto może być strategiem opozycji? Padły już pewne odpowiedzi na te pytania, ale wciąż poszukuje się odpowiedzi.

Wydaje się, że Janukowicz rozumie tylko twardą  mowę. Ktoś powiedział mi, że cały średni aparat władzy, gdy słyszy „kieszeń i wizy do EU” (jedno z drugim jest związane)  to zaraz trzeźwieje. Oni wiedzą, że lepsze konfitury stoją na półkach na Zachodzie. Opozycja wołała o wprowadzenie odpowiednich sankcji dla winnych brutalnym zajściom (chodzi oczywiście nie o szeregowych bijących, ale politycznych sprawców zza biurka). I UE takie sankcje zapowiedziała. Dzisiaj w Kijowie mówił o tym przedstawiciel parlamentu europejskiego Elma Brok. Jak uderzyć po kieszeni można się też zastanawiać. Podobno są tacy na Ukrainie, którzy mają więcej w bankach na Cyprze niż u siebie w kraju.

Czy wołanie o sankcje  nie stoi w sprzeczności  z oczekiwaniem czy żądaniem rozmów okrągłego stołu? Nie wydaje się. Opozycja chce nowych wyborów parlamentarnych i prezydenckich, choć  jeśli do nich dojdzie, winien być to najpewniej rezultat   negocjacji przy właśnie jakimś okrągłym stole. Jest to zarazem szansa dla opozycji by rozłam w obozie władzy ujawnił się w pełni. Widać jednak, że w łonie opozycji pojawią już różnice zdań, czy takie negocjacje należy z Janukowiczem prowadzić.

Jest też pytanie jednak kto takie skomplikowane negocjacje mógłby poprowadzić? Przywódca frakcji parlamentarnej baktiwszczyny Arsenij Jucenko nie uchodzi za głowę, która się do tego nadaje. Nie jest nią też Wasilij Kłyczko, mimo popularności jaką ostatnio zdobywa. Jest bardzo mało doświadczonym politykiem.  Niektórzy strategów upatrują w Juriju Łucenko, związanym z baktiwszczyną a także w Petro Poroszenko przedsiębiorcy przez pewien czas związany z partią regionów, był  ministrem  gospodarki, jest posłem niezależnym. Czy jednak mając głowę mają też dość autorytetu i talentów przywódczych? Nie wiadomo.

Jaki miałby być cel rozmów przy ukraińskim okrągłym stole? Niby banalne ale bardzo trudne pytanie. Przy okrągłym stole mówi się o kompromisie (inaczej nie ma on sensu) a nie „wy macie wszyscy natychmiast odejść”. Jaki miałby to być kompromis? Istnieje niebezpieczeństwo, że opozycja może wziaść na swoje barki odpowiedzialność za obecną zapaść gospodarczą Ukrainy? Jak więc pertraktować? Jak szeroki miałby być zakres pertraktacji (polski okrągły stół obejmował większość najważniejszych spraw państwa)? Gdzie są eksperci do pertraktacji? Umiejętność zawierania kompromisów to nie jest ustępowanie drugiej stronie – jak wielu jednak polityków na Ukrainie to rozumie i czy obecne emocje pozwalają na kompromisy?

(Wiadomości będę aktualizował w ciągu dnia. Wieczorem podsumowanie)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s