Eurorewolucji dzień siódmy – Ukraina w unii celnej? Dementi i spekulacje

Pojawiły się domniemania o wprowadzeniu dziś w nocy stanu wyjątkowego. Podają to portale ukraińskich dzienników. Czy jest coś na rzeczy przekonamy się w ciągu najbliższych godzin. Przesłanką do tych zapowiedzi jest m.in. obsadzenie centrum telewizyjnego przez policję. Policja ta nie wtrąca się do pracy dziennikarzy, którzy swobodnie mogą się po centrum poruszać, ale jest tam obecna. Wedle innych tego typu katastroficznych domniemań, Janukowicz podpisać ma umowę o unii celnej z Rosją 16 grudnia. Domniemanie to powtórzył nawet przewodniczący opozycyjnej partii”baktiwszczyna” Arsenij Jaceniuk. Wcześniejsze wieści jakoby stało się już podczas spotkania Janikowicz-Putin w Soczi nie znalazły potwierdzenia. Ta ilość domniemań, niepotwierdzonych dostatecznie, może też świadczyć o nerwowości jaka panuje w Kijowie w szeregach opozycji. Stwierdzić wypada, że opozycja prócz żądań „Janukowicz ma odejść”, „Azorow ma odejść” nie przedstawiła żadnej własnej koncepcji rozmów z obozem rządowym. W Kijowie przebywa wielu polityków europejskich, którzy jak się wydaje, starają się przekonać przywódców opozycji do większej elastyczności.

Informacja o rzekomym wchodzeniu Ukrainy do organizowanej przez Moskwę Unii Celnej zdementowana. Dzisiejszy poranek przyniósł elektryzującą wiadomość, która już od wczoraj w nocy krążyła po internecie  o tym, że na spotkaniu w Soczi z Putinem Janukowycz miał rzekomo podpisać zobowiązanie wstąpienia Ukrainy do unii celnej.  Podał ją brytyjski dziennikarz Edward Lucas. Jest autorem książki „The New Cold War” wydanej parę lat temu zapowiadającej pogorszenie się stosunków Rosja-Zachód i uchodzi za wybitnego znawcę problematyki rosyjskiej. Tym bardziej rewelacje te wydawały prawdopodobne. Lucas nie podał źródła swoich informacji.Twierdził, że w zamian za to zobowiązanie miałyby być obniżone ceny gazu, a Ukraina miałby otrzymać 15 mlrd dolarów.   Tymczasem dziś wczesnym popołudniem wiadomość ta została pośrednio zdementowana przez rzecznika prasowego Kremla. W oświadczeniu dotyczącym rozmów w Soczi stwierdza się, że kwestia unii celnej nie była tam dyskutowana. Jeśli to dementi okaże nie dłuższą metę prawdziwe wiarygodność opinii znanego brytyjskiego publicysty będzie co najmniej nadwyrężona. Edward Lucac znany również z poglądu,  że rozpad ZSRR był zaplanowanym działaniem KGB (podobnie jak polski politolog Jadwiga Staniszkis). Zachodzi obawa, że wyznając tą spiskową teorię, Lucas obecnie szukał potwierdzenia własnych, zapominając o brytyjskiej cnocie puszczania newsów dopiero po ich  sprawdzeniu.

Tym niemniej rewelacje Lucas prowokują do wielu spekulacji. Można rozważać scenariusz, przy  którym Rosja chce sprowokować radykalizację sytuacji na Ukrainie, dążenia separatystyczne w Galicji, by w taki lub inny sposób zdobyć pretekst do wtrącenia się w sposób bardziej zasadniczy w sprawy ukraińskie – wedle recepty „wywołać chaos”, po to móc komuś „pomagać”. Nie należy całkowicie pominąć i takiej możliwości. Janukowicz przyparty do muru w Kijowie i zagrożony mógłby się skłonić do takich działań.

Z drugiej jednak strony Janukowycz wie, że przy powyższym scenariuszu oddałby się całkowicie w ręce Putina. Ponadto obóz władzy jest podzielony (kontrowersja Arbuzow-Azarow). Prawdopodobne jest więc, że Janukowicz będzie raczej grał na czas, domniemując że energia Majdanu musi się wyczerpać. Janukowicz nie ma jednak wszystkich kart w ręku. Na dłuższą metę (paru miesięcy, roku), gdy sytuacja gospodarcza będzie się pogarszać (a będzie) czas znowu zacznie pracować przeciw niemu. Wtedy będzie już mógł tylko liczyć na to, że rozczarowani nieskutecznością Majdanu Ukraińcy ponownie już się na nim nie zbiorą.

Z trzeciej jednak strony należy pamiętać o słabościach ukraińskiej rewolucji (i pytaniu czy jest to w ogóle rewolucja).  Nie ma ona  żadnego wyrazistego przywódcy. Majdan, będący miejscem protestu, nie generuje żadnego wyrazistego programu reform. Nie bardzo też widać w chwili obecnej jakąś ukraińską elitę, która poważniejsze reformy mogłaby zaprowadzić.

Wszystko do skłania do możliwego wniosku, że Ukraina tkwi może jeszcze długo w swoistej tymczasowości, a Kijów żyć złudzeniem, że najlepiej jest dzięki tzw „polityce wielowektorowości” tkwić między Unia a Rosją.

Tymczasem dzisiaj: Dzisiejsze wypowiedzi premiera Azarowa przybrały agresywny ton. Oskarżył on opozycję o groźby pod adresem jego rodziny. Zarazem jednak w innym miejscu mówił on o możliwości rozmów z opozycją.

Lider partii Udar Wasili Kłyczko stwierdził natomiast, że opozycja jest gotowa do rozmów z władzami jedynie pod warunkiem ukarania Juri Zacharenki, zwolnionego ministra spraw wewnętrznych, którego czyni się winnym za brutalną interwencję policji na Majdanie.

One thought on “Eurorewolucji dzień siódmy – Ukraina w unii celnej? Dementi i spekulacje

  1. Panie Profesorze, bardzo dziękuję za poparcie i uwagę do naszego kraju! Codziennie czytam Pana komentarze. Sporo Polaków obecnych na Majdanie niepodległości, jedynie pan prawie codziennie jest z namy. Rozmawiałem z nimi i żartowaliśmy, że przeżyliśmy potop szwedzki, przeżyjemy i doniecki.
    Serdeczne pozdrowienia z Kijowa! Niech żyje Polska – Хай живе Україна!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s