Przygody w księgarni w Stanisławowie

Stanisławów jest miastem rządzonym przez partię Swoboda przy znaczącym udziale Batkiwszczyny (partia regionów i Udar odgrywają nieznaczną rolę we władzach miasta, które skąd inąd nie wiele mogą wobec silnej centralizacji państwa i ograniczenia samorządu). Miasto zawieszone jest czarno-czerwonymi flagami UPA a na głównej ulicy-deptaku (tzw „stumetrówka”) jest stoisko partii. Swoboda mimo swego nacjonalistycznego programu popiera zdecydowanie umowę stowarzyszeniową i jest zwolennikiem członkostwa Ukrainy w UE (podobnie zresztą jak wszystkie inne partie z wyjątkiem komunistów). W rozdawanym tu drukach propagandowych Swobody brak jest jakichkolwiek akcentów antypolskich (nie wiem jak gdzie indziej). W trakcie zajęć okazało się, że spośród czterech słuchaczy wykładu dwie osoby głosowały na Swobodę (podobnie wśród pięciu studentów Mohylanki w Warszawie również dwie osoby głosowały na Swobodę). W obu wypadkach studenci ci byli nastawieni jak najbardziej propolsko i prozachodnio). Motywacją ich poparcia dla Swobody była radykalna opozycja wobec Janukowicza (definiowanego jako prorosyjski) a także dążenie do podkreślenia ukraińskiej tożsamości. Osoby te gotowe były przyznać, że na Wołyniu UPA dokonało zbrodni, ale uważało to za marginesowe w stosunku do całości działań UPA podczas II wojny (cytuję: „jedynej formacji działającej na rzecz niezależności Ukrainy”). W związku z tym nasuwa się refleksja, że polska interpretacja zjawiska, jakim jest Swoboda wymaga starannej analizy. Należy zadać sobie pytanie, czy zachodzi konflikt polskiej i ukraińskiej pamięci historycznej czy też raczej jej rozmijanie się i wzajemne niezrozumienie.
W dniach mego pobytu odbyła się dyskusja we frakcji rady najwyższej partii regionów poświęcona podpisywaniu przez Ukrainę umowy stowarzyszeniowej z UE. W trakcie narady, o której informowała prasa (patrz: То якою буде ваша позитивна відповідь?, Дзеркало Тижтя 7-13 Вурусня 2013). Trakcie narady Janukowicz w zdecydowany sposób skrytykował nielojalność rosyjskiego partnera we wszelkiego typu pertraktacjach i stwierdził, że stowarzyszenie z UE jest „bezalternatywne”. Przeciwników takiego rozwiązania wezwał do opuszczenia frakcji i opuszczenia sali.
Uderza zdecydowanie antyrosyjski ton prasy z tego tygodnia, połączony ze spekulacjami, jakich jeszcze wrogich manipulacji dopuści się Moskwa w przededniu podpisywania przez Ukrainę umowy stowarzyszeniowej (artykuł otwierający Дзеркало Тижтя Чи відкрие Росія кримський фронт? ). Na mieście są liczne plakaty poświęcone wojnie handlowej ukraińsko-rosyjskiej.
No i przygody w w księgarni. Ukraińska pamięć historyczna podlega niezwykle szybkiej i burzliwej ewolucji. Przekonać o tym może m.in. wizyta w księgarniach (jest ich na terenie Stanisławowa kilka i znakomicie zaopatrzonych). Zwraca uwagę liczne całościowe opracowania dziejów Ukrainy (zakupiłem kilka takich opracowań: М.В.Лазарович, Істозія Україри, Єкельчик Істозія Україри, О.Д. Бойко Істозія Україри,) a także przeznaczone dla cudzoziemców Yuriy Alesieiev History of Ukraine). Pobieżna analiza tych opracowań (a także podręczników szkolnych, jakie są w moim posiadaniu (М. Лазарович, Н. Лазарович Істозія Україри. Відпобіді на питання екзаьенаційних вілетіу. Навчальний посібник, Новий довідник. Істозія Україри. Шосте видання стереотипне) składnia do wstępnego hipotetycznego wniosku, że w wielu punktach nowa narracja przeszłości kształtowana w niepodległym ukraińskim państwie została ukształtowana. Zwraca uwaga, że ów nowy ukraiński narratyw tworzony jest w silnej opozycji wobec narratywu sowieckiego oraz że wedle tego narratywu głównym dziejowym oponentem Ukrainy jest Rosja a nie Polska, (co było podpowiedzią narratywu sowieckiego). Wydaje się też, że o ile owa nowa ukraińska historiografia leży w tradycji klasycznego działa Hruszewskiego to jednak owa tradycja ulega powolnej i znaczącej ewolucji. Dzieje się tak z oczywistych względów z powodu potrzeby ujęcia epoki, jaka nastąpiła po czasach, w których żył i tworzył Hruszewski. Dotyczy to „rewolucji ukraińskiej 1917-1922” (termin „rewolucja ukraińska” stoi w opozycji do historiografii sowieckiej i rosyjskiej, która nie jest skłonna wydarzeń na Ukrainie traktować odrębnie), represji sowieckich (przede wszystkim „wielkiego głodu”), dziejów UPA, (choć brak jest wspólnego mianownika w tej sprawie w historiografii ukraińskiej) oraz dziejów dysydentów w latach 60-80-tych. W całości jednak silną uwagę zwraca się na proces narodotwórczy starając się ustalić ciągłość ukraińskich dziejów. Gdy chodzi o dzieje dawniejsze schemat Hruszewskiego „Ruś Kijowska-Kozaczyzna (Chmielnicki)- Hetmanat” jest wciąż podtrzymywany to jednak słabnie akcent na Kozaczyźnie jako ruchu ludowym (co podkreślała sowiecka historiografia i co było z innej strony w duchu XIX-wiecznej chłopomanii, która jak się wydaje obecna jest jeszcze u Hruszewskiego) a rośnie znaczenie „politycznej” a nie „folklorystyczno-etnicznej” narracji (stąd większa rola hetmanów Doroszenki i Mazepy, podkreślanie dążeń do większej niezależności wobec Rosji hetmańszczyny, przypisywanie większego znaczenia szlachcie a także arystokracji kozackiej, uznanie wpływów polskich przynajmniej za częściowo pozytywne itd.
Ogólnie wydaje się, że współczesna Ukraina (w szczególności zachodnia Ukraina) jest bardziej propolsko nastawiano niż stanowi o tym polskie mniemanie. Sprawa zbrodni wołyńskiej niewątpliwie niezwykle bolesna (w połączeniu z zawiedzionymi nadziejami związanymi z pomarańczową rewolucją) zdaje się przesłaniać części polskiej opinii publicznej obraz głębszych procesów zachodzących na Ukrainie. Należy zwrócić też na istotny czynnik ewolucji postaw politycznych i mentalności ukraińskiego społeczeństwa. Wg. badań socjologicznych ok.40% społeczności deklaruje tożsamość ukraińską, 20-25% rosyjską, a 25-30% sowiecką. Tożsamość sowiecka to z jednej strony produkt ideologii wojny ojczyźnianej, z drugiej zaś czasów Breżniewa, kiedy tożsamość tą intensywnie propagowano. Często popełnia się błąd (częsty także w Polsce) w utożsamianiu na Ukrainie tożsamości rosyjskiej i sowieckiej, (co słuszne może być z kolei w odniesieniu do Rosji). Tożsamość sowiecka na Ukrainie jest czymś odrębnym a zarazem topniejącym (wobec braku podmiotu, jakim jest ZSRS oraz zmianami pokoleniowymi). Topniejąca tożsamość sowiecka przepływa przede wszystkim ku tożsamości przede wszystkim do tożsamości ukraińskiej, co staje istotnym elementem ewolucji. Wydaje się twórcy imperialno-sowieckiej ideologii nie brali pod uwagę, że tożsamość sowiecka (będąca w owych czasach formą rusyfikacji wedle powiedzenia Chruszczowa, że „zbudujemy komunizm, kiedy wszyscy będziemy mówić po rosyjsku”) w zmienionych warunkach politycznych stanie się pułapką dla noworosyjskiego imperializmu. Dzisiaj „niedokończona” rusyfikacja pod postacią sowietyzmu w paradoksalny sposób przyczynia się do reukrainizaacji Ukrainy.

One thought on “Przygody w księgarni w Stanisławowie

  1. Bardzo ciekawy tekst! Zgadzam sie z potrzeba bardziej wnikliwej analizy w Polsce co do zarowno OUN/UPA, jak i ich spadkobiercow w postaci Swobody. Po obu stronach granicy rozumienie tych spraw jest zreszta dosyc powierzchowne. Jesli Polacy sprowadzaja (nieslusznie)nacjonalizm ukrainski do mordow na Polakach i Zydach w czasie wojny oraz do kretynskich i szowinistycznych wypowiedzi z ostatnich lat oraz pobrzmiewajacego od czasu do czasu rewizjonizmu terytorialnego, to Ukraincy ze swej strony wciaz nauczaja w szkolach o Polonizacji i katolicyzacji (przemilczajac wszystkie aspekty polityczne, kulturowe, gospodarcze itd.), ani jednym slowem nie wspominajac przy tym o Rusyfikacji!! Te same elementy wypelniaja Muzeum Historii Ukrainy w Kijowie. (Ciekawostka przy tym jest to, ze granice wplywu Rzeczpospolitej na Ukrainie do dzisiaj wyznaczaja granice jezykowe, kulturowe i polityczne: „spolonizowani” Ukraincy mowia na codzien po ukrainsku, glosuja na pro-zachodnie partie polityczne, sa bardziej konserwatywni, tradycjonalistyczni i religijni niz ich wspolobywatele ze wschodu i z poludnia mowiacy po rosyjsku i teskniacy za zwiazkiem radzieckim). Zatem, nawet jesli dzisiaj przecietny Ukrainiec wskaze intuicyjnie na zagrozenie ze strony Rosji, to podskornie bedzie podejrzewal, ze Warszawa popycha Ukraine do integracji europejskiej majac na wzgledzie tradycyjne dazenia do odbudowania swoich wplywow na Ukrainie. Co do Swobody jeden komentarz – w istocie w warstwie retorycznej partia ta popiera integracje europejska. Faktycznie natomiast ich stosunek do UE jest bardzo krytyczny i niechetny. Dominuja tu rowniez uproszczenia i kulturowe uprzedzenia. Funta klakow bym nie dal za to ich poparcie dla Eurointegracji Ukrainy. Na razie nic ich nie kosztuje odgrywac te role, w opozycji rowniez do komunistow. Jesli tylko by zabraklo w parlamencie komunistow, Swoboda natychmiast zajelaby ich miejsce w wystepowaniu przeciw UE. Niektorzy moi znajomi Ukraincy, ktorzy zaglosowali na Swobode w ostatnich wyborach teraz tego zaluja..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s