Jan Żaryn contra Ireneusz Krzemiński – dyskusja wyobrażona

„Obraz społeczeństwa polskiego po wyborach 2011” to był temat, na jaki mówił Ireneusz Krzemiński w Klubie im.Nowaka-Jeziorańskiego, instytucji nieocenionej dla ożywiania naszych debat publicznych. Teza zasadnicza wystąpienia, że w polskiej polityce nastąpiła pewna stabilizacja, czego wyrazem jest drugie zwycięstwo PO. Oznacza to również, że wyborca wybrał pragmatyzm przeciw różnym wizjonerem z obu opozycji, którzy nieustannie żądają jakiś „wielkich zmian”. Wysoki wynik Palikota, który „niczego nowego nie wnosi”
Zeszło też oczywiście na prawicę, która choć ma stabilne 20-30% to jednak popada w coraz większy kryzys. W tym kontekście musiało oczywiście zejść na spory o Marszu Niepodległości i blokady Kolorowej Rzeczpospolitej. Krzemiński wyraziście opowiedział się po stronie „Kolorowej” motywując to obecnościa ONR-u po drugiej stronie. Powiedział też moim zdaniem znacznie więcej. Uznał, że cała prawica jest „endecka” i operuje ksenofobicznym wyobrażeniem narodu, co prowadzi do takich schorzeń jak antysemityzm. „Syndrom ONR-u” miałby więc dotykać całą prawicę.
Miałem przyjemność prowadzenia tego spotkania. Zwróciłem uwagę, że trudno sprowadzać całą współczesną polską prawicę do ONR-u i że jej obraz jest znacznie bardziej zróżnicowany. Moja druga uwaga dotyczyła tego, że „język nienawiści i wykluczania” jest wszechobecny. Sposób w jaki prawica wyraża się o swoich oponentach jest w podobny sposób spaczony jak to w jaki sposób oponenci prawicy z nią się rozprawiają.
Nie mogliśmy się pogodzić. Prowadząc tą dyskusję wciąż przypominała mi się inna debata, której przysłuchiwałem się dwa tygodnie temu na Targach Książki Historycznej w Zamku Królewskim. Tam swoją najnowszą książkę poświęconą ONR prezentował prof.Jan Żaryn. Uważa on, że pamięć o ONR została w okresie komunistycznym zafałszowana i zakłamana (co jest oczywiście prawdą).  Bynajmniej nie zamierza on bronić wszystkiego co ta formacja reprezentowała (a więc antysemityzmu, propagowania getta ławkowego) tym nie mniej, usiłuje obraz tej skrajnej organizacji przybliżając nieco też wybielić. Argumentem jest ilość znanych i wybitnych ludzi, którzy w ONR zaczynała swoje kariery, działalność tygodnika „Prosto z mostu” czy martylogia wojenna wielu oenerowców jak Bynatra, jednego z bohaterów „Kamieni na Szaniec” czy Jana Mosdorfa.
Argumentacja Żaryna wydała mi się dość jednostronna. Późniejsze bohaterstwo i martyrologia bynajmniej nie usprawiedliwia wcześniejszego agresywnego antysemityzmu. Byli ONR-owcy którzy przeżyli i robili chwalebne kariery, najczęściej odżegnywali się od swoich wcześniejszych poglądów. A niektórzy robili kariery całkiem niechwalebne jak Bolesław Piasecki, wierny sługa PRL-u. I gdyby nie on o ONR może i mniej byśmy pamiętali. Bowiem słusznie napisał Miłosz „spadkobiercą ONR-u partia” (tzn PZPR).  Jan Józef Lipski również demaskował z pasją Piaseckiego i jego PAX obawiając się zmanipulowania polskiego patriotyzmu i nacjonalizmu przez komunistów i uważając słusznie za perwersję sojusz tychże komunistów ze skrajnymi szowinistami.
Nie mogłem się więc zgodzić ani z Żarynem ani z Krzemińskim. Pomyślałem jednak sobie, że tych dwóch powinno ze sobą podyskutować. Podyskutować publicznie. Klub im.Nowaka-Jeziorańskiego byłby do tego dobrym miejscem. Czekajcie na zaproszenie. Ja takie spotkanie chętnie poprowadz, jeśli obaj kontrahenci się zgodzą.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s