Nasze 90 mln, twoje 2.2 tys. Praski i saskokępski budżet

Czy znasz swoją dzielnicę? Nazwy ulic, bardziej znane albo charakterystyczne postacie, wiesz co i gdzie się kupuje? Gdzie jest poczta, fryzjer i którą restaurację najbardziej lubisz? To wszystko z pewnością wiesz.

Ale czy wiesz, jaki jest budżet twojej dzielnicy i jak się go się wydaje? Jeśli tego nie wiesz, to Twoja wiedza o własnej dzielnicy ma poważne luki.  Bynajmniej rzecz nie w tym, by zaraz dopatrywać się wszędzie jakiś nieprawidłowości.  Chodzi o to by być współgospodarzem w miejscu, gdzie się żyje, a nie tylko półświadomym tego, co wokół dzieje, mieszkańcem.

Rozpoznanie  spraw budżetu wcale nie jest aż takie łatwe. To mogłoby nas usprawiedliwiać, że tak blade mamy pojęcie, jaki jest ten budżet Saskiej Kępy i Pragi Południe. Dokument, który zawiera odpowiednie informacje to „załącznik dzielnicowy do Uchwały Budżetowej M.st Warszawy na rok 2011. Nr VI Dzielnica Praga Południe”. Każdy kto chce, może go znaleźć w internecie. Liczy 124 stron  i prawdziwą męczarnią jest próba przebrnięcia przez wszystkie punkty i tabelki. Władze dzielnicy nie przygotowały żadnej broszury, która ułatwiłaby zapoznanie  się z tym, jak Ratusz na Grochowskiej wydaje pieniądze. Spróbujmy więc sami zajrzeć do tego dokumentu.

Dzielnica Praga Płd (niektórzy chcieli by ją w całości nazywać Grochowem) ma roczny budżet  413 mln. Tyle urząd dzielnicowy wyda na nasze potrzeby. Dochody dzielnicy wynoszą 140 mln, a 279 mln to  dotacja zewnętrzna. Owa dotacja pochodzi z Ratusza na Placu Bankowym.

Praga Pł  liczy 182  tys. mieszkańców tzn, że każdego z nas przypada trochę ponad 2.2 tys PLN. Można to też sformułować inaczej – Urząd miasta ma dyspozycji od każdego z nas 2 tysiące   dwieście złotych (bo przecież pieniądze te pochodzą z naszych podatków).

Saska Kępa liczy 40 tys.tubylców. Stąd na Saską Kępę winno przypadać ok. 90 mln. Jest to oczywiście uproszczenie, ponieważ trudno wyłączyć Kępę z całości organizmu gospodarczego dzielnicy. Ponadto budżetu Saskiej Kępy nikt nie sporządza, mimo że istnieje namiastka władzy samorządowej naszej mikrodzielnicy.

Znaczącą pozycję w skali całej Pragi Południe stanowi oświata. Łącznie oświata i wychowanie to 203 mln, a więc prawie połowa wszystkich wydatków. Dla przykładu –  na szkoły podstawowe wydaje się 28 mln, na  gimnazja    29 mln, na  szkoły zawodowe 16 mln.

Ochrona zdrowia i pomoc społeczna pochłania 41  mln.  Gospodarka komunalna 84  mln, kultura 11 mln.

Urząd dzielnicy zatrudnia 292 osoby. Wynagrodzenia tej grupy osób pochłaniają 24 mln. Nie wydaje się, że jest to zbyt dużo. Jest to ok. 6% całości wydatków.

W istocie urząd dzielnicy wydaje się być jedynie biernym administratorem znacznej części budżetu.  Nie tyle dysponuje  pieniędzmi, co rozdziela je  według z góry wyznaczonego klucza.

W niektórych tylko  wypadkach ma pewną swobodę jak również może posiadać inicjatywę. Jest tak w przypadku wydatków na kulturę. Są wydatki również wydatki komunalne.

Taka oczywiście ogólnikowa wiedza o finansach nie starczy, by ocenić jak naszymi dzielnicowymi pieniedzymi się gospodaruje.  Jest jednak jasne, że Saska Kępa, jest niedofinansowana i przez ratusz na Grochowskiej lekceważona. To prawda, że wyremontowano Francuską, ale na to poszły pieniądze miejsce a nie dzielnicowe. Ośrodek kultury na Paryskiej kosztował 20 mln. To były dzielnicowe pieniądze, pytanie jednak czy trafnie wydane.

Każdy też budżet rządzi się zasadą „krótkiej kołdry”. Jeśli wyda się pieniądze na „A” , to nie będzie na „B”. Trudno być adwokatem jednej sprawy, gdy nie zna się całości. Na co więc idzie nasz 90 mln rocznie? Tym będziemy się następnych numerach „Saskiej Kępy” intensywnie zajmowali.

„Saska Kępa” Październik 2011 nr 3 (3)

Reklamy

One thought on “Nasze 90 mln, twoje 2.2 tys. Praski i saskokępski budżet

  1. W 2012r będzie jeszcze mniej pieniędzy , bo władze dzielnicy nie powalczyły o nie.A była okazja z racji EURO. I co zrobi nasz jaśnie panujący burmistrz i rajcy.? Czy zrzekną się swoich diet aby naprawić chodniki po EURO?. Cha.. cha… Czy ktoś w to wierzy? . Szkoda ,że nie ma mechanizmu odbierania tym ludziom diet jak nie mają efektów swojej pracy . Przecież jak pracownik nie wykonuje obowiązków to pracodawca może go zwolnić za trzymiesięcznym wypowiedzeniem .A dlaczego my musimy czekać aż 4 lata?|. Może zmienić ordynację wyborczą i regulaminy?.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s