Groźba rozdrobnionego parlamentu i niestabilnego rządu

Ostatnie notowania sondaży wyborczych wskazują na niepokojącą tendencję. Wybory wyłonić mogą parlament rozdrobniony, w którym nader trudno skonstruować będzie koalicję rządową. W okresie kryzysu Polska potrzebuje polska potrzebuje stabilnego rządu bardziej niż kiedy indziej. Poważniejsze perturbacje na szczytach władzy mogą spowodować, że kryzys ze zdwojoną siłą uderzy w nas kraj.

Co zapowiadają obecne sondaże? 35% dla PO, 28% dla PiS, 13% dla SLD, 8% dla PSL i 6% dla Palikota. Ważne jest jak owe procenty przekładają się na miejsca w sejmie. PO – 183, PiS – 146, SLD – 63, PSL – 37, ruch Palikota – 31. Wiadomo, że mogą się one zmieniać, rosnąca tendencja wskazuje na podobny wynik.

Wyłonienie rządu w  sejmie o takim składzie będzie bardzo trudne. PO i PSL nie starczy głosów do uzyskania większości (razem tylko 220 miejsc z 464). PO musiałaby rządzić razem z SLD, co może być nader trudne, z uwagi na „wytrzymałość” konserwatywnego skrzydła PO. Rząd taki mógłby się długo nie utrzymać.

Szukając koalicjantów innych niż SLD Platforma musiałaby wziąć do rządu nie tylko PSL ale także Palikota. Ten celebryta i skandalista mógłby jednak paraliżować prace rządu, gdyby zachowywał się tak jak dotychczas, co jest najbardziej prawdopodobne. Mając oparcie w klubie liczącym 31 głosów, koniecznych dla utrzymania koalicji rządowej mógłby on prowokować nieustanne kryzysy. To one stałyby się przedmiotem  polskiej polityki, a nie koncentrowanie się na najważniejszych problemach gospodarczych.

Wielka koalicja PO-PiS jest nie do pomyślenia, mimo że wielu krajach w okresach, gdy trzeba podejmować trudne decyzje, dochodzi do takich mariaży (CDU i SPD w Niemczech). Wcześniejsze spekulacje o koalicji PiS-SLD też nie mogłyby się spełnić (razem tylko 209 miejsc). Nawet dołączenie PSL byłoby niewystarczające. Musiałaby to być powiązanie PiS-SLD-PSL i Ruchu Palikota. Bardzo trudno, a właściwie nie sposób wyobrazić sobie stabilny rząd, za którym stałaby taka koalicja.

Media, kierując się sondażami,  piszą, że Ruch Palikota jest czarnym koniem obecnej kampanii wyborczej. Istotnie na to wygląda i należy się zastanowić, dlaczego tak jest. Zastanawiające jest, dlaczego tak wielu wyborców chce oddać głos na ugrupowanie polityczne tak mało poważne, na czele którego stoi postać słusznie nazywana  „skandalistą”. Jako polityk Palikot nie sprawdził się w roli przewodniczącego komisji sprawnego państwa, zastępując działanie kolejnymi „wygłupami”. To wszystko jest mu obecnie zapominane.

Trudno jednak winić o to wyborcę. Obserwuje on bezbarwną i nie zajmującą się istotnymi sprawami  kampanię, w której dwie główne siły PO i PiS dość prostacko zwalczają się, dezawuując się nawzajem. Nic dziwnego, że zdezorientowany wyborca szuka jakiejś alternatywy. Dla większości nie może być to PSL. SLD,  w obecnym stanie, również nie może wykorzystać nadarzającej się szansy. Zostaje więc krzykliwy Palikot, który być może przyciąga swoim bezkształtnym programem, w którym każdy może wyczytać, co chce.  Może stawać się przyciągający dla niszowych  środowisk takich  jak wyborcy Janusza Korwina-Mikkego. Palikot odgrywa rolę niemal jedynego ożywczego elementu w tej kampanii, co znudzonego nią wyborcę może pociągać, zwłaszcza, że nikt z nim nie polemizuje i go nie krytykuje.  Medialne określenie „czarny koń” czynić go może nawet bardziej atrakcyjnym dla wyborcy, który nie otrzymuje od polityków rzetelnej informacji.

Zadziałać więc może prawidłowość, że w atmosferze politycznej pozbawionej powagi wyłaniają się nieodpowiedzialni politycy a wyłoniona reprezentacja wydaje się być przypadkowa. Nie wiele jest czasu, by obecna kampania umożliwiła wyborcy poważniejszy namysł. Sytuacja natomiast, w której parlament będzie miał trudności z wyłonieniem rządu lub wyłoni rząd niestabilny może być w okresie kryzysu nader niebezpieczne. „Czarny koń” polskiej gospodarki w Unii, zamieniony zostanie na „czarnego konia”  Palikota. Najprawdopodobniej najgorzej wyjdą na tym ci, którzy na niego zagłosują. Winić jednak będą mogli o to też tych, którzy ich nie ostrzegli.

Reklamy

3 thoughts on “Groźba rozdrobnionego parlamentu i niestabilnego rządu

  1. Rozdrobniony czy nie to drobiazg. Bardziej martwią mnie pewne miejsca (gdy PiS będzie miało ok 30%) pewne miejsca w sejmie dla szefów CBA (Kamiński) i jego popleczników (agent Tomek) oraz wdów i wdowców po ofiarach katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Nawiasem mówiąc używanie określenia katastrofa smoleńska jest chwytem socjotechnicznym.

  2. Trudno mi się zgodzić z komentarzem Pana Iszkowskiego. Dobrze pamiętam działalność Janusza Palikota w komisji sprawne państwo. Nic nie miał sensownego do zaproponowania i nikt nie przeszkadzał proponować czegoś sensownego. Myślę, że określenie Palikota „celebrytą” jest trafne. Nawet jeśli PO jest z jakiś względów nie mrawe, Palikot nie uczyni rządu Platformy (jeśli taki będzie) lepszym.
    Pan Krzysztof Iszkowski jest wyraźnie rozczarowany do rządów PO-PSL. Tak postrzega sytuację i ma do tego prawo. Oby jednak, gdyby jego życzenia spełniły się, nie było to „spod deszczu pod rynnę”.

  3. Panie Kazimierzu,

    Tylko „wzięcie do rządu Palikota” daje szansę na to, że Platforma zacznie
    na poważnie myśleć o reformach. Przez ostatnie cztery lata rząd działał
    „tak, żeby nie bolało”, przez co strukturalne problemy rosły. A Palikot
    wyszedł z PO nie dlatego, że hamowano jego happenerskie ciągoty, ale
    dlatego że stała się ona partią konserwatywną zarówno ideologicznie jak i w
    nastawieniu do sposobu sprawowania władzy. W przytulnej koalicji z
    ludowcami, niczym w cesarskich Chinach, „nic nie robić” było mottem i
    stanem idealnym.

    Dlatego, jeśli naprawdę zależy Panu na tym by nowy rząd mógł skoncentrować
    się na najważniejszych problemach gospodarczych, powinien Pan zniechęcać do
    głosowania na PSL, a nie na Ruch.

    Pozdrawiam,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s