Kijów – majdan żyje

Posted on 14/12/2013

2


Kto nie widział majdanu ten nie potrafi sobie tego wyobrazić. Entuzjazm i zaangażowanie tej ogromnej, wciąż falującej masy, przez cala dobę czuwających ludzi jest niezwykła. Pobyt w tym tłumie, przyjaznym i życzliwym, świętującym swoja wolność mimo wielkich zagrożeń, winno każdego leczyć wobec jakichkolwiek uprzedzeń wobec Ukraińców. Kto nie rozumie ich pragnienia wolności, jakiemu dają wyraz dzisiaj ten moim zdaniem, ma zawężone wyobrażenie o wolności. Majdan jest to przeżycie ogromne i muszę wyznać, ze potrafię je porównać jedynie z przeżyciami podczas pierwszej wizyty Jana Pawla II w Polsce.

Radość łączy się tu ze strachem i z perspektywa możliwej tragedii. Nikt jednak nie będzie mógł wykreślić i zatrzeć tego co tutaj się zdarzyło i wciąż się dzieje. Mniej istotna jest aktualna analiza polityczna (choć wszędzie się o tym mówi), ważne jest przeżycie, które dla społeczeństwa ukraińskiego z całą pewnością zostanie czymś trwałym. Przez ostatnie 8 dni analizowałem zdarzenia polityczne w Kijowie, kiedy tu sie wreszcie znalazłem i zobaczyłem na własne oczy, zrozumiałem, ze chodzi o coś znacznie więcej. Wielka  życzliwość wobec Polski i Polaków. Nikt tu nie zauważa jakiś tam różnic miedzy polskimi politykami. Jechałem z lotniska z grupa przypadkowo spotkanych Ukraińców.  Mówili – my byliśmy częścią Rzeczpospolitej. Nie maja żadnych kompleksów, pretensji czy żalów wobec Polaków, zwyczajnie cenią Polskę, cenią sąsiedztwo z Polską. To tez powinna być lekcja dla wielu nad Wisłą.

Dziś  niedziela  wiec godności i na majdanie tłumy, tłumy.

Janukowicz zorganizował natomiast antymajdan, około 10 tys. mentów społecznych, brak nawet flag ukraińskich, trochę flag  z Sewastopola.  Jest to jedynie antymajdan, czuć alkohol, tym ludziom za udział się płaci (mówi się ze 1000 hr, choć cena ta rośnie, co świadczyć może o inflacji obecnej władzy).  Są też wrodzy, muszę schować moj ukrainsko-europejski szalik,bo grozi to nieprzyjemnościami a może i pobiciem.

Kijów natomiast przyjazny i rozdyskutowany. Można się przysiąść do ludzi w kawiarni i rozmawiać wiadomo o czym, kiedy będzie koniec Janukowicza. Na majdanie taki tłum, ze co chwili powstają zatory,starczy jednak okrzyk “gromadzianie, spokojny”, by wszyscy zatrzymali czekając a zator się rozładowuje. Podziwiam nie tylko organizacje majdanu ale i samodyscypliny tych ludzi. Co godzinę śpiewa ten tłum hymn ukraiński, po czym  skanduje “sława Ukrainie – gierojom sława”. Flag czarno-czerwonych nie wiele, jest to raczej flaga partii niż upa towarzysząca emblematom innych partii.

Na majdanie trwa koncert rockowy. Robi się ciemno. Wielu ludzi tańczy, nie tylko dlatego, ze to koncert, ale tez dlaczego ze zimno. Inni grzeją się przy ogniskach w metalowych beczkach. Pośrodku placu dawna choinka jest obwieszona ze wszystkich stron najrozmaitszymi hasłami – co najmniej jedna trzecia z nich dotyczy żądania odejścia Janukowicza.

Trzeba zdawać sobie sprawę jak dalece ta forma protestu, zarazem uniwersalna i zrozumiała w całej Europie i dla wszystkich rozumiejących czym jest wolność, jest tez bardzo ukraińska w treści. Greckie forum – symbol i metafora demokracji – zamieniony zostaje w majdan, otoczony barykadami, konstrukcja, która ma coś z siczy zaporoskiej.

PS W poniedziałek rano wróciłem samolotem do Warszawy. W czwartek znów tam jadę.

About these ads